Dodaj do ulubionych

Nadżerki żołądka – proszę o POMOC...

13.05.09, 07:58
Witam, otóż dzisiaj myślałem ze zejdę z tego świata. Rano obudziłem
się z bólem żołądka, który stopniowo narastał. Ból rósł aż w końcu
stał się niemożliwy do wytrzymania. Żołądek mnie tak bolał, że nie
byłem w stanie złapać powietrza ani nic powiedzieć, jednym słowem
wyłem jak pies i tak około 20-30 minut. Po tym czasie ból minoł jak
by ręką odjął.Może to ciepła herbata którą małymi łykami popijałem -
nie ypiłem jej duzo. Problem ten powtórzył się już po raz kolejny,
wcześniej miałem takie bóle i poszedłem na badanie gastrologiczne
gdzie wyszły mi trzy nadżerki (Helicobakter Pyroli – nie
stwierdzono). Zapisano mi leki obniżające kwasowość w żołądku, ale
to nic nie daje, bo bóle są raz mniejsze a nieraz nie do wytrzymania
tak jak dzisiaj.
Jak mogę wyleczyć moje nadżerki może bardziej naturalnymi
sprawdzonymi sposobami, bo te zalecane przez lekarzy niestety nie
dają dobrego rezultatu.
Proszę o każdą rade od osób znających się na tym i tych które z tym
walczą/walczyli…
Obserwuj wątek
    • keltoi Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 13.05.09, 15:01
      Człowieku, gastrolog, raz! Co Ty się zastanawiasz... Ja mam podobne problemy w związku z leczeniem, ale co Ci da nazwa leku, który przyjmuję, jeśli jest wydawany ściśle na receptę? Ziółkami chcesz się leczyć? Możesz sobie narobić tylko więcej biedy.

      Herbatę odpuść, ściągająca jest. Pij dużo wody niegazowanej, letniej i leć do gastrologa. Zwykły internista czy lekarz PK nic Ci nie powie poważnego. Uprzyj się na gastroskopię, mimo że nie masz h.pylori (każde zapalenie błon śluzowych żołądka powinno być tak badane, szczególnie z takimi bólami).

      I tyle.
      • r.kozan Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 13.05.09, 17:44
        Przecież pisałem że byłem u gastrologa i mialem gastroskopie która
        wykazała nadżerki a wycinek pobrany nie wykazał obecności h. pyroli -
        nie lecze się ziółkami tylko lekami obnizającymi kwasowośc żołądka
        (leki przepisane przez lekarza). NIe pale, nie pije (okazjonalnie)...
        • keltoi Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 15.05.09, 11:44
          To ja Ci powiem tak - to dupa nie gastrolog był. Zmień go.

          Po wizycie u gastrologa masz pełne prawo, żeby się dowiedzieć, co z Tobą jest i dlaczego nadal Cię boli - bo to nie jest zdrowy objaw. Ja miałam zeżarty żołądek chemią, to podali mi napierw zwykłe osłonowce, a potem już wyspecjalizowany lek - bo się kłóciłam. Nie wiesz? ;) W Polsce o wszystko musisz sie wykłócić. Do tej pory nie wiedziałabym, że mam astmę i nie leczyła jej, gdyby nie mój upór na skierowanie do pulmunologa.

          Kopnij tego lekarza w tyłek, znajdź kogoś poleconego, opisz mu sytuację, brak skutecznej terapii, bóle i już. A nie kombinuj z ziółkami, bo jeszcze zrobisz sobie więcej szkody...
    • no1teresa Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 13.05.09, 20:02
      info z dwoch roznych zrodel:

      1) z ksiazki "Lecznicze madrosci pokolen":

      "Dzis wiemy, ze nadkwasota jest objawem zlej przemiany materii i ze rowniez dzis
      leczy sie ja....kwasami. Nalezy wiec jak najczesciej pic soki ze wszystkich
      kwasnych owocow: cytryn, pomarancz, porzeczek (szczegolnie czarnych), sok z
      kiszonej kapusty i kiszonych ogorkow oraz z jablek.

      2) z doniesien prasowych rok lub dwa temu

      Dopiero co twierdzono, ze: Grejpfrut nie dla chorych na żołądek.
      A nauka stwierdza, ze wprost przeciwnie.
      " Właśnie grejpfruty powinny byc często jadane przez ludzi z nadkwasotą oraz
      chorobą wrzodową żołądka. Wprawdzie do niedawna lekarze odradzali je
      żołądkowcom, ostatnio jednak odkryto, że kwas grejpfruta wcale nie szkodzi
      błonie śluzowej. Przeciwnie – neutralizuje działanie kwasu solnego wytwarzanego
      w żołądku. Już po kilku dniach jedzenia grejpfrutów ilość tego kwasu zmniejsza
      się. Potwierdzają to badania kliniczne przeprowadzone przez polskich naukowców z
      Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie."
      • syska86 Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 13.05.09, 20:35
        Witam! Mam podobny problem. Co jakiś czas budzę się z paskudnym bólem żołądka.
        Piecza, pali, aż skręcam się z bólu. Nie mogę się ruszyć, nie mogę oddychać.
        Zawsze marzę, by jak najszybciej zasnąć. Po jakimś czasie mi się to udaje i
        wstaję rano bez bólu. Choć wczoraj pobolewało mnie lekko także w ciągu dnia. To
        takie nieprzyjemne uczucie. Ale te noce są wykańczające... Nie byłam u lekarza.
        Co to może być? Czy to nie przypadkiem jakiś wrzodzik? Czy nie można sobie
        samemu jakoś pomóc? Ostatnio zaczęłam bać się nocy, bo znów mogę obudzić się z
        bólem. Poradzę sobie z tym sama?
          • r.kozan Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 15.05.09, 08:03
            ok, proszę wszystkich którzy znają problem nadżerek z autopsji o
            rade jak radzić sobie z tym problemem. Jeszcze raz zaznaczam że
            byłem u lekarza (nie jednego) gdzie stwierdzono badaniem
            gastroskopicznym nadzerki a pobrany wycinek wykluczył obecność
            bakterii H. Pyroli. Dziekuje
            • keltoi Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 15.05.09, 11:48
              I co z tego, że wykluczyli H. pylori? Pisałam Ci - ja mam tylko nadżerki, ze względu na podaną chemię. I wyleczyli mi to!
              To, że nie odkryto jakiejś szczególnej bakterii, nie znaczy, że nie trzeba Cię leczyć. Kłóć się, obstawaj przy leczeniu - masz prawo, żeby Cię nie bolało.
                • keltoi Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 16.05.09, 01:05
                  maga_luisa napisała:

                  > Naprawdę tylko kłócąc się można być wlaściwie leczonym?

                  Jest to jedna z najlepszych metod, niestety ;)
                  Wiesz, jeśli idziesz do lekarza, czujesz się fatalnie, masz bóle praktycznie we wszystkich mięśniach, a on nie chce Ci zrobić badań krwi i moczu, tylk ordynuje antybiotyk... to trzeba się kłócić. Jeśli chorujesz mimo przyjmowania leków, nic nie pomaga i odmawia Ci się dodatkowych badań.. Wiesz, ja nie mówię, żeby drzeć ryja, ale stawiać na swoim, nie dać się odesłać z receptą na aspirynę.

                  Szczególnie, jeśli ma się na nią uczulenie ;>
                    • keltoi Re: Nadżerki żołądka – proszę o POMOC... 24.07.09, 12:28
                      Narzucanie występuje wtedy, kiedy zdrowa histeryczka w ciąży chce mieć
                      tomografię zamiast usg.

                      Kiedy idziesz do lekarza z bólami jakbyś umierał, opuchniętymi stawami i
                      gorączką, a lekarz mówi "Proszę nie histeryzować i brać Apap, po co badania
                      krwi, to jest fanaberia!", wtedy trzeba się kłócić.

                      Nie mówię, że każdy lekarz taki jest, ale jeśli zdecydowanie widać, że olewa
                      objawy i nie ma ochoty leczyć, to przepraszam, ale w cholerę z takim lekarzem.
                      Mnie się udało zmotywować mojego zlenionego lekarza PK do dwóch skierowań do
                      specjalistów. On uważał, że nie niby zdrowa byłam, właśnie "fanaberie" miałam,
                      leczył mnie na zapalenie oskrzeli (ponad 3 miesiące) i opowiadał, że powinnam
                      brać witaminy. Po wizytach u specjalistów okazało się, że przewlekłe zapalenie
                      oskrzeli to jednak ciężka astma, a fanaberia nazywa się Hashimoto i Cushing, z
                      podejrzeniem gruczolaka lub innego nowotworu nadnerczy, we wrześniu idę do szpitala.

                      Bez obrazy, ale jeśli lekarz potrafi wyleczyć/zaleczyć, podać informacje i
                      uwolnić od bólu, to ma rację. Jeśli olewa i nie kiwa palcem, żeby się pacjentem
                      zająć, to nie ma racji i się go faktycznie zmienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka