Dodaj do ulubionych

Jak wygląda zabieg?... gardło..

08.06.09, 20:31
Chciałabym się dowiedzieć, czy ktoś z was miał może wycinany brodawczak z
gardła...zmiana nie jest duża...lekarz powiedział, że to będzie zabieg i
wyjście do domu tego samego dnia...zabieg przy znieczuleniu miejscowym....Jak
długo trwa mniej więcej taki zabieg...i jak potem czuję się osoba , która była
mu poddana. Jak z jedzeniem? i czy trzeba leżeć?
Obserwuj wątek
    • kolka05 Re: Jak wygląda zabieg?... gardło.. 10.06.09, 19:07
      Miałam zabieg rok temu. U mnie trwał około pół godziny wliczając
      opsikanie gardła jakimś środkiem znieczulający. Potem było
      znieczulenie w zastrzyku w kilku miejscach no i wycięcie brodawczaka
      laserem. Po zabiegu chwilę odpoczynku i do domu.
      Prawdziwy ból to się zaczął już w drodze do domu, jak znieczulenie
      przestawało działać. Brałam ketonal przez kilka dni. Okropny był ból
      gardła przy połykaniu czegokolwiek, nawet śliny. Musisz się
      przygotować na bardzo nieprzyjemny ból. Gardło przestaje boleć po
      około tygodniu.
      Życzę powodzenia. Wszystko będzie dobrze.
        • kolka05 Re: Jak wygląda zabieg?... gardło.. 11.06.09, 18:31
          Wycinek okazał się być zmianą łagodną, ale czas oczekiwania na wynik
          to istny koszmar. Musisz być dobrej myśli, ale z doświadczenia wiem,
          że żadne pocieszenia czy słowa otuchy nie pomagają. Strach przed
          oczekiwaniem na wynik badania histopatologicznego trzeba po prostu
          przeżyć. Ale za to potem, jak odbiera się dobre wyniki to tak, jakby
          dostało się nowe życie. Przynajmniej ja się tak czułam.
          Trzymam kciuki. Będzie dobrze.
          • miki38 Re: Jak wygląda zabieg?... gardło.. 21.06.09, 12:40
            Dziękuję za odpowiedź.Jeszcze około tygodnia oczekiwania...strach faktycznie
            jest paraliżujący, ale co można zrobić..tylko czekać.
            Jeśli chodzi o sam zabieg to faktycznie nic strasznego...najpierw lekarz spsikał
            gardło środkiem znieczulającym, potem dał zastrzyk i przystąpił do
            wycięcia....wszystko to trwało może 7min. 2 godz po zabiegu mogłam już normalnie
            jeść...oczywiście nic gorącego, ostrego ani zimnego.Potem jeszcze 2 dni może
            troszkę pobolewało przy połykaniu ale to naprawdę nic strasznego...gorsze było
            oczekiwanie na zabieg i niewiedza.Tak jak teraz na wynik.Opisałam to co
            przeszłam bo wiem, że sama miałam spore trudności żeby znaleźć coś w sieci na
            ten temat.Teraz trzymajcie kciuki za pomyślny wynik.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka