Lista dobrych i złych laryngologów ?

15.12.03, 14:09
Witam ...na Forum Zdrowie Kobiety stworzono listy złych i dobrych
ginekologów - wydaje mi się to fajnym pomysłem ...Może i na tym forum
stwórzmy cos takiego ....
Ja mogę służyć informacją o niestety złym zespole laryngologów ..(brrr) kto
chce się wystrzec konowalstwa, trafić do dobrego spoecjalisty i ma jakieś
dobre rady oraz doświadczenia niech się wpisuje ...czekam :)
    • Gość: Doki bardzo niedobry pomysl IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 15.12.03, 15:17
      Taka lista nie bedzie mialo nic wspolnego ze swoim celem. To bedzie raczej
      "konkurs pieknosci", a nie ranking dobrych i zlych lekarzy.
      Po pierwsze, roznie mozna rozumiec ktory lekarz jest dobry, a ktory zly i nie
      jest to jasno okreslone. Co jest wazniejsze: grzecznosc? Cena, liczba wizyt,
      ilosc powiklan...
      Po drugie, pacjenci nie moga oceniac lekarzy, bo ani nie maja wiedzy, ani nie
      maja wystarczajacej liczby kontaktow z danym lekarzem, by wysnuc jakikolwiek
      wniosek.

      Robcie jak chcecie, ale to raczej sposob na pietnowanie i reklame niz ocena. Od
      wydawania takich ocen sa kasy chorych, na podstawie oceny calej praktyki danego
      lekarza w dlugim okresie, a nie pacjenci.
      • kora3 Re: bardzo niedobry pomysl 15.12.03, 15:56
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Taka lista nie bedzie mialo nic wspolnego ze swoim celem. To bedzie raczej
        > "konkurs pieknosci", a nie ranking dobrych i zlych lekarzy.
        > Po pierwsze, roznie mozna rozumiec ktory lekarz jest dobry, a ktory zly i nie
        > jest to jasno okreslone. Co jest wazniejsze: grzecznosc? Cena, liczba wizyt,
        > ilosc powiklan...
        > Po drugie, pacjenci nie moga oceniac lekarzy, bo ani nie maja wiedzy, ani nie
        > maja wystarczajacej liczby kontaktow z danym lekarzem, by wysnuc jakikolwiek
        > wniosek.
        >
        > Robcie jak chcecie, ale to raczej sposob na pietnowanie i reklame niz ocena.
        Od
        > wydawania takich ocen sa kasy chorych, na podstawie oceny calej praktyki
        danego
        > lekarza w dlugim okresie, a nie pacjenci.

        Doki ...pozwolę sobie nie zgodzić się do końca z Tobą ...Domniemuję, ze jesteś
        lekarzem i stąd Twoje 'święte oburzenie" na ten pomysł ...
        Nie ma takiego kryterium co jest ważniejsze: grzeczność czy kompetencje ...To
        jakis absurdalny w ogóle pomysł ...
        Nie obraź się, ale lekarz to jest zwyczajny usługodwca dla
        pacjenta ...obojetnie prywatnie czy w upublicznionej służbie zdrowia świadczy
        USŁUGĘ i pobiera za to wynagrodzenie ....MA BYĆ grzeczny, a nie robi łachy !!!
        Jeśli wchodzę do fryzjera i jest dla mnie chamski to dziękuje za taką
        usługę ...to samo krawiec, sprzedawca samochodów ...ktokolwiek ...Jest w p[racy
        i MA BYĆ grzeczny ...zresztą pacjent też ma być kulturalny (znam wielu lekarzy
        i też się skarżą na dobre wychowanie pacjentów) ...
        Ale poza kulturą taką ogólnoludzką jest jednak parę kryteriów, które wg mnie (a
        spore mam doświadczenie z otolaryngologami) lekarz owej specjalności popwinien
        spełaniać i spróbuj jako lekarz je przemyśleć Doki ..oto one:
        - bezwzględne badanie pacjenta w rękawiczkach!!!!! (zwłaszcza, ze zgłasza iż
        jest zakażony bakterią), a nie lekceważace machanie ręką i tekst "EEE tam
        pacjenci sami wiedzą czym sa pozakażani" (wiedzą z reguły z wymazu, bo w
        większości umieją czytać)
        - informowanie pacjenta o stanie zdrowia i możliwych rokowaniach i
        powikłaniach, oraz czekających ewentualnie zabiegach po polsku, a nie po
        łacinie :) bez wyniosłego tonu i krzyku (gwarantuje to KPP o czym chyba wiesz0 -
        lekarz ma OBOWIAZEK przekazać pacjentowi te info w formie dla pacjenta
        zrozumiałej np. konieczna jest u pana punkcja zatok a nie odpowiednik po
        łacicie do pacjenta z drenem w nosie całego zakrwawionego i obolałego !!!!
        - opanowanie wsciekłości na pacjenta uczulonego na antybiotyki i przemyślenie,
        jaki inny lek można mu podać zamiast wrzasku, ze nie da sie go leczyć !!!
        - badanie pacjenta jak żywego człowieka, a nie preparat patomoprfologiczny na I-
        szym roku medycyny!!!!
        - udzielanie pacjentowi i rodzinie informacji zgodnych z prawdą i obecnym
        stanem wiedzy medycznej, choćby z przyzwoitości zakładając, ze umie czytać i
        wciskanie idiotyzmów podważa autorytet i wiedzę lekarza, jako fachowca z danej
        dziedziny
        - niedomoaganie się w bezczelny sposób łapówki, a otrzymawszy ją powstrzymanie
        się od wyciągania przy pacjencie lub rodzinie z koperty i przelicznia oraz
        komentarzy co do wysokosci tejże :)
        - przekazanie pacjenta placówce o wyższym stanie wiedzy lekarzy niż sam lekarz
        prowadzący, a nie eksperymentowanie na nim ...

        Czy ja za dużo wymagam ????
        Opisałąm swoje niedawne doświadczenia z sosnowieckiego szpitala Św. Barbary
        (od. laryngologia) oraz doświadczenia moich "wspołspaczy" z tegoż
        oddziału ...Tylko mi nie mów, ze jestem zrażona :) Mam przyjaciółkę lekarkę-
        odwiedziwszy mnie sama była zdumiona zarówno zachowaniem lekarzy, jak i
        metodami żal się Boże "leczenia"
        • Gość: Doki Re: bardzo niedobry pomysl IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 15.12.03, 16:02
          Kora,

          nie prezentuje nijakiego swietego oburzenia, po prostu napisalem, ze Twoja lista
          z definicji bedzie niemiarodajna i dlaczego tak bedzie.

          Co nie znaczy, ze nie wolno Ci miec swojego zdania o tym czy innym lekarzu.
          Pewnie, ze wolno. Z tym ze pamietaj, ze w ten sposob nie budujesz rankingu,
          tylko pregierz.
          • kora3 Re: bardzo niedobry pomysl 15.12.03, 16:10
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Kora,
            >
            > nie prezentuje nijakiego swietego oburzenia, po prostu napisalem, ze Twoja
            list
            > a
            > z definicji bedzie niemiarodajna i dlaczego tak bedzie.
            >
            > Co nie znaczy, ze nie wolno Ci miec swojego zdania o tym czy innym lekarzu.
            > Pewnie, ze wolno. Z tym ze pamietaj, ze w ten sposob nie budujesz rankingu,
            > tylko pregierz.


            Może tak, a może i nie .... Widzisz teraz można sobie wybrać lekarza
            specjalistę i szpital w którym się będzie leczonym ...Uważam, ze powinnam
            ostrezc innych pacjentów przed takimi lekarzami, jak opisana przeze mnie pani
            ordynator wspomnianego oddziału szpitala w Sosnowcu! Po jakie licho inni
            pacjenci mają byc narażeni na podobne traktowanie i niekompetencje ..??
            Odpowiedz mi ??? Poleca się wszak fryzjera, krawca ..restauracje ...a cóż
            dopiero tak ważna kwestia jak zdrowie ??? Dlaczego mam milczeć i nie powiedzieć
            innym potencjalnym pacjentom "Omijajcie szerokim łukiem te babę i ten oddział",
            bo co ?? Bo to niesprwiedliwe ??? a sprawiedliwe było traktowanie pacjentów jak
            niepiśmienną trządę bydlaków?? Wskazania do niekoniecznych zabiegów po których
            mieli liczne powikłania, żądania łapówek ??? I to od słabych, chorych
            zdeterminowanych ludzi ????
            To jest zwyła świnia ta baba i cham ...to, ze skończyłą medycynę nie stawia Jej
            w jednym szeregu z panem Bogiem ...:) Jest rzemieślinkiem i w dodatku kiepskim
            i bezczelnym !!!!
        • Gość: Doki jeszcze jedno IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 15.12.03, 16:11
          Piszesz: "Nie obraź się, ale lekarz to jest zwyczajny usługodwca dla
          pacjenta"

          Nie obraze sie. Po prostu bardzo sie mylisz. Jesli chcesz mnie taktowac jako
          "zwyczajnego uslugodawce", to prosze, skresl mnie z listy lekarzy, do ktorych
          chodzisz. Nie potrzebuje klientow, tylko pacjentow. To zupelnie inna relacja.
          Relacja klient- uslugodawca jest relacja stricte handlowa i stosuja sie do niej
          zasady kodeksu cywilnego i tyle. Relacja lekarz- pacjent jest zupelnie inna.
          Wiem, ze wielu pacjentow chcialoby "placic i wymagac". Ja na to nie ide, a i dla
          pacjentow lepiej jest, jesli lekarze na to nie ida.

          PZDR
          • kora3 Re: jeszcze jedno 15.12.03, 16:22
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Piszesz: "Nie obraź się, ale lekarz to jest zwyczajny usługodwca dla
            > pacjenta"
            >
            > Nie obraze sie. Po prostu bardzo sie mylisz. Jesli chcesz mnie taktowac jako
            > "zwyczajnego uslugodawce", to prosze, skresl mnie z listy lekarzy, do ktorych
            > chodzisz. Nie potrzebuje klientow, tylko pacjentow. To zupelnie inna relacja.
            > Relacja klient- uslugodawca jest relacja stricte handlowa i stosuja sie do
            niej
            > zasady kodeksu cywilnego i tyle. Relacja lekarz- pacjent jest zupelnie inna.
            > Wiem, ze wielu pacjentow chcialoby "placic i wymagac". Ja na to nie ide, a i
            dl
            > a
            > pacjentow lepiej jest, jesli lekarze na to nie ida.
            >
            > PZDR

            Doki .....nie to miałam na myśli ...ale jeśli płacę podatki na służbę zdrowia
            to uważam, ze nie musze lekarza błagać, zeby zrobił mi podstawowe badania,
            prosić by założył rękawiczki oraz informował o postępach leczenia i
            możliwościach ...
            Opisywana przeze mnie lekarka zachowywałą sie z przeproszeniem jak biały
            misjonarz wśród dzikich ludzi z Gwinei ...:) Na moją dolegliwość cierpię
            długo ! Owszem - przyznaję przeczytałąm o tym sporo i nie uważam tego za
            złe ...Moim zdaniem mam prawo do takiej wiedzy ogólnodostępnej pomimo,z e nie
            ukończyłąm medycyny ...tymczasem osoba ta oczekiwała, ze będę wierzyć ślepo w
            to co ona mówi, podczas gdy nie miała racji ....bo konsultowałam się z innym
            lekarzem (o tytule profesora) i był zdumiony sposobem leczenia ..
            Zrozum ...może Ty jesteś inny ...ale wielu lekarzy traktuje pacjentów, jak
            analfabetów, którzy sa chorzy na złość lekarzom ...Nie spotkałeś się z tym
            nigdy ??? O ile nie to masz wielkie szczęscie ...Doceniam zaangażowanych
            lekarzy i jak wspomniałam znam wielu, a kilku jest moimi dobrymi
            znajomymi ....ale nie będę tolerować traktowania mnie jak śmiecia przez osobę,
            której sie wszak nie narzucam, a która jest w pracy!!!!!
Pełna wersja