Dodaj do ulubionych

cytologia, markery a biopsja

07.07.09, 15:13
Witam,
mam pytanie.
U mojej mamy pojawiło się krwawienie pomenopauzalne. Ginekolog pobrala mamie
cytologię, skierowała na oznaczenie markerów nowotworowych CA 125 i 19,9, oraz
skierowała do szpitala na badanie histeroskopowe.
Wyniki cytologi sa prawidłowe, markery nie przekraczają normy. Podczas
histeroskopii została wykonana biopsja macicy (endometrium). W opisie badania
jest że "na oko" wszystko ok. Tzn wystepują określenia - makroskopowo
prawidlowe, obraz prawidlowy itp. Na wyniki biopsji trzeba czekać dwa tygodnie.
Wiadomo - biopsja, stres... czy jest się czego obawiać bo dobrych wynikach
poprzednich badan? czy możliwe jest, że tamte badania wyszły bardzo dobre, a
na biopsji wyjdzie cos niedobrego?
Obserwuj wątek
      • filistynka Re: cytologia, markery a biopsja 08.07.09, 22:54
        rickky napisał:
        > Jak najbardziej.
        > W medycynie wszystko jest możliwe.

        Człowieku, uspokój się, po co dziewczynę straszysz? Jak najbardziej? Właśnie, że nie. Jeżeli cytologia, markery i badania hist. wyszły ok to oczywiście nie oznacza, że na 100% Jej Mama jest zdrowa ale prawdopodobieństwo ciężkiej choroby jest niewielkie. Przyczyny krwawienia mogą być przecież różne, po co od razu nakręcać sięna najgorsze? Zwłaszcza, że podkreślam, reszta badań jest ok.
        Vivianna, wiem, że oczekiwanie na wyniki jest koszmarne ale nie martw się na zapas. I daj znać czy wszystko ok, a pewnie tak właśnie będzie:)
        Trzymaj się
        Pozdrawiam:)
          • filistynka Re: cytologia, markery a biopsja 09.07.09, 22:40
            Domyślam się, że Ci ciężko i pewnie myśli masz możliwie najczarniejsze. Ale staraj się czymś zająć, nie myśleć o tym. T onie jest łatwe ale nie ma co się martwić na zapas. Wiesz, pogrzebałąm trochę i krwawienia pomenopauzalne to nie zawsze nowotwór. Mogą to być polipy, kuczenie się czegośtam, zmiany hormonalne. Zobaczysz, że to pewnie nic poważnego. A nawet jeżeli, odpukać, jest to poważna choroba, to jeszcze nic nie znaczy. Medycynę mamy na dość wysokim poziomie, na pewno w razie czeko Twoją Mamę uda się wyleczyć. Ale na razie nie masz się czym martwić, bo zapewne okaże się, że wszystko jest ok:)
            Trzymaj się i najlepiej jak nachodzą Cię złe myśli włącz sobie jakiś głupkowaty film:) Ja tak robię, zwykle pomaga:)
            Trzymam kciuki za zdrowie Twojej Mamy.
            Pozdrawiam
        • rickky Re: cytologia, markery a biopsja 14.07.09, 20:40
          filistynka napisała:

          > rickky napisał:
          > > Jak najbardziej.
          > > W medycynie wszystko jest możliwe.
          >

          > Człowieku, uspokój się, po co dziewczynę straszysz?

          Ja tylko odpowiedziałem na jej pytanie, krótko i treściwie.
          Nic poza tym.
          Jeszcze raz spójrz na moją odpowiedź i zauważ, na jakie pytanie odpowiadam.
          Zapewniam cię, że nie ma to nic wspólnego ze straszeniem.
          Jak nasza przedpisząca nie chce być straszona, to niech nie zadaje pytań na Forum.
          W medycynie, niestety, nie ma łatwych odpowiedzi na proste czasem pytania. Ważne jest, aby odpowiedzi były rzetelne ...


          --
          Dziękuję za uwagę
    • osmanthus Re: cytologia, markery a biopsja 10.07.09, 02:14
      A jaki byl cel oznaczenia markerow CA 125 (biomarker istotny przy
      monitorowaniu ew. przerzutow przy leczeniu raka jajnikow) oraz CA
      19-9 (rak trzustki/jelita grubego, ale rowniez inne choroby, daje
      duzo wynikow falszywie ujemnych)?
      Pani doktor objasnila to pacjentce?
      (pytam, bo na tzw zachodzie markerow tych generalnie sie nie oznacza
      diagnozujac w kierunku raka trzonu macicy/jajnikow)

      Rzeczywiscie, czekanie na wyniki biopsji nie jest milym zajeciem.
      Wiem cos na ten temat.
      Mam nadzieje, ze wyniki biopsji beda ok.
      pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka