ramzes161
24.07.09, 13:43
Mam 43 lata. W 2007 r. po bólach w podbrzuszu schudłem około 15 kg
(w okresie 1 miesiąca). Potem nastąpiło ogólne bardzo duże
osłabienie, zawroty głowy, zaburzenia rónowagi, mrowienie nóg i rąk,
twarzy. Do dzisiaj nie doszedłem do siebie - wszystkie badania
wychodziły dobrze - TK głowy, Doppler tętnic szyjnych, morfologia,
OB, mocz, kreatynina, żelazo, elektrolity, magnez, białko,
trójglicerydy, cholesterol (HDL, LDL), echo serca, kilkunastokrotnie
EKG (trzy razy tachykardia - ale pewnie z nerwów), USG jamy
brzusznej (3 razy), tarczycy , TSH (dwa razy), poziom cukru,
gastroskopia (lekkie zapalenie opuszki dwunastnicy), badanie dna
oka, ciśnienie tętnicze 110-135/65-85, tętno w spoczynku 74-88. Do
dnia dzisiejszego czuję się fatalnie - rano po wstaniu kręci mi się
w głowie (mam zaburzenia równowagi), mam słabe nogi, kolejny dzień
jest traktowany jako "aby przeżyć". Mam pracę siedzącą i zero ruchu.
Mobilizacja nie pomaga, gdyż po przejechaniu rowerem 10 km jestem
zmęczony na maksa. Tętno z ilości 110-120 (powolny spacer rowerem
ok. 15-20 km/h) powraca do 90 uderzeń/min przez 2-3 godziny. Wydaje
mi się, że nie jestem zatuczony - mam 80 kg przy wzroście 180 cm.
Dodam jeszcze, że trzy lata temu miałem źle zapisane okulary
(rozstaw źrenic zamiast 71 miałem 65 i cylindry odwrotnie - LO 170
zamiast 10, PO 10 zamiast 170. Myślałem, że zmiana spowoduje
zniknięcie zaburzeń równowagi, ale jednak nie.
Proszę o poradę, czy ktoś jeszcze tak ma, albo miał i jakoś temu
zaradzono...
Pozdrawiam...