KOCHAJACY INACZEJ

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 16:49
Dzisiaj wlasnie odkrylam,ze moja corka l.24 kocha swoja przyjaciolke i uprawia
z nia sex,nie moge sobie z tym poradzic - co dalej jak mam sie zachowac
    • Gość: Ewa Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.12.03, 19:35
      Mysle, ze to nie jest takie straszne. Ja np. nie moge miec dzieci i naprawde
      byloby mi wszystko jedno czy moje dziecko jest hetero czy homo. Po prostu
      chcialabym miec DZIECKO ! Pomysl o tym...
    • Gość: lolitka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.03, 22:34
      teraz juz nic nie zrobisz trzeba bylo dzialac jak corka byla nastolatka ,po co
      zabranialas jej zabaw z chlopakami np. w lekarza czy tez spotkan z nimi to
      teraz masz klopot juz do konca zycia. tez jestem kochajaca inaczej partnerke
      mam o 15 lat starsza ale ja kocham. mnie tez zabroniono spotkan z chlopcami i
      teraz cala milosc prelalam na kobiete. teraz wlasnie iziemy sie kochac ale
      wiesz inaczej. teraz to tylko wnukow nie bedziez miala chyba ze z adopcji. cze.
      • agnulek Re: KOCHAJACY INACZEJ 26.12.03, 23:05
        co za bzdury!!! nie ma podstaw ze homoseksualizm jest uwarunkowany
        srodowiskowo!!
        Droga zatroskana Mamo - Twoja corka nie jest chora, jest tylko inna. Moze z
        nia o tym porozmawiaj? To wcale nie bedzie latwa sprawa, ale przynajmniej juz
        wiesz i jej bedzie pewnie lepiej!
        • Gość: siedem Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 10:10
          > co za bzdury!!! nie ma podstaw ze homoseksualizm jest uwarunkowany
          > srodowiskowo!!

          bredzisz
          kobiecy jest jak najbardziej uwarunkowany srodowiskowo

          > Droga zatroskana Mamo - Twoja corka nie jest chora, jest tylko inna.

          komunistyczne rzygowiny.


          5040
    • sylwia_a_s Re: KOCHAJACY INACZEJ 26.12.03, 23:19
      Wiesz co Ci powiem i to powinno dac Ci gleboko do myslenia - ciesz się ze Ona
      jest szczesliwa - przeciez to w zyciu jest najwazniejsze, a nie preferencje
      seksualne.
      Zaakceptuj to, wtedy Ona zobaczy, ze ja szanujesz. Inny ruch z Twojej strony
      moze pogorszyc Wasze stosunki, a i tak niczego nie zmienisz. Zreszta nie ma co
      tu zmieniac, bo nic w tym zlego.

      Pozdrowienia :)
      • Gość: Venus Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 27.12.03, 05:06
        jest to w dalszym ciagu twoja corka,
        ktora jest nadal ta sama osoba o takim samym charakterze jaki ma i miala zanim
        sie dowiedzialas.

        na pewno nie jest to dla ciebie latwe, byc moze przydalaby sie jakas rozmowa z
        psychologiem.
        Nie ma sie tez czego wstydzic- w koncu najwazniejsz jest jaki czlowiek ma
        charakter a nie co robi w lozku.
        To ostanie to jest kazdego prywatna sprawa.

        Venus
        • urtic Re: KOCHAJACY INACZEJ 27.12.03, 09:33
          Wiem ze moj post moze tu rozpetac burze, a conajmniej silny deszcz. Otoz
          niektorzy specjalisci twierdza ze homoseksualizm to choroba umyslowa na tle
          seksualnym. Nastapil chaos w gosprodarce hormonalnej organizmu stad ten
          problem. Z tego wniosek ze jezeli to jest choroba, to mozna ja leczyc i
          wyleczyc, niektorzy sie tym zajmuja i to dosc skutecznie.
          Co do tej milosci to raczej nie jest milosc, to raczej jakis dziki poped,
          poniewaz homoseksualista nigdy nie zadowala sie jedna osoba niektorzy zaliczaja
          ich setki. Poprostu chorzy ludzie jak wielu innych, i trzeba im pomoc.
          • sylwia_a_s Re: KOCHAJACY INACZEJ 27.12.03, 12:27
            UTRIC po prostu mówisz straszne pierdoły, ale nie dziwie sie bo czesc ludzi ma
            tak wpojone w mozgach.
            I co to za banialuk, ze homoseksualista nie zadawala sie jedna osoba. Istnieja
            normalne zwiazki tak samo homo i hetero seksualne. A hetero to nie zalicza niby
            setek osob ? Uogolnienia wedlug mnie sa beznadziejne.
            Jest kilku szalenców na swiecie, ktorzy chca "leczyc te chorobe" i watpie, zeby
            komus sie to naprawde udalo.
            Koniec i nie wchodze w ten temat, bo ludzie i tak jesli nie chca, to nie
            zrozumieja pewnych rzeczy.
          • Gość: Teresa Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.devs.ac-net.pl 27.12.03, 22:14
            Urtic, masz racje, ze to choroba. Juz niejednego dalo sie wyleczyc, musial
            tylko tego chciec. Wiekszosc chyba nie chce i dlatego zaslania sie
            uwarunkowaniami genetycznymi. Ale to jest choroba i do tego uleczalna. Sa na to
            zywe, chodzace dowody, sama slyszalam swiadectwa uzdrowionych.
            • Gość: kit Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.net.autocom.pl 03.01.04, 10:54
              Ty "wyleczyłaś" się ? -napisz jak
            • Gość: :/ Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 23:41
              gówno prawda, właśnie czytałam w angielskojęzycznym newsweek'u o
              tych "uzdrowionych" - to była taka papka na pokaz, wyszło szydło z worka, gdy
              ich przyłapano w gejowskim klubie...

              NASZE SPOŁECZEŃSTWO TO CIEMNOTA

          • Gość: Invader Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 01:51
            Dziki poped , jak Mustang z Dzikiej Doliny :)
      • maniekxxx brednie pani plecie p.Sylvio 02.01.04, 20:38
        sylvia tobie to juz nic niepomoze- nawet klinika
        zamknieta.Zmien fale radiowe i nadawaj gdzie
        indziej.Naczytalas sie lewackich tzw fachowych
        pismadel i powtazasz jak papuga.Homiosexualizm jest
        choroba nabyta-udowodnili to liczni lekarze na zachodzie,
        ale pod wplywem coraz to silniejszego lobby
        homosexualisci zamkneli usta takim pracom naukowym
        przeprowadzonych przez liczne gremia medyczne-ktore
        udowadnialy ze:homosexualizm JEST nabyty-a nie jest
        prawda ze rodza sie z tym.W Polsce zas powtaza
        sie bezmyslnie co uslysza na zachodzie.Obecnie w
        krajach UE jest polityka prohomoseualistyczna- natomiast w
        USA i ostatnio Kanadzie - ida prady negatywnie
        nastawione do homosexualizmu, czego przykladem jest G.BUSH-
        wystarczy jeszcze jedna kadencjia Busha w USA -a
        znajdzie wielu medykow ktorzy -potwierdza co mowili
        poprzednio:homosexualizm jest NABYTY.Zreszta niedawno Gazeta
        Michnika podala artykul na ten temat.Otoz wedlug
        ostatnio przeprowadzonych badan w USA w klinice
        medycznej w FILADELFI przez profesora sexuologa-
        homosexualistow mozna leczyc z homosexualizmu.Jezeli
        mozna wiec ich leczyc-wiec pokazuje to raz jeszcze
        ze jest to CHOROBA -NABYTA, a pani Sylvio prosze
        niepowtazac bredni propagandy lewicowych-zboczencow.
        • sylwia_a_s pachnie LPRem, panie... manieksie 03.01.04, 00:20
          Tak, tak, masoneria i Zydzi rzadza swiatem. Siedz w USA i
          tep "homosexualistow", "czarnuchow" (bo to tez moze choroba!!!) i przyslij
          nam "medykow" leczacych "lewicowych zboczencow". Erich von Daniken tez nie
          raz "udowodnil", ze obcy kieruja nasza cywilizacja od wiekow, ciekawe jak ma
          sie to do twoich pogladow, nabytych zapewne, w szkolce niedzielnej. Nie czytam
          pism niezgodnych z jedna, jedyna i wlasciwa prawda, ktorej reprezentantami sa
          miedzy innymi poslowie LPR. Ha! Uzywam pigulek antykoncepcyjnych !!! Jestem
          zabojczynia, niszczycielka tego swiata. A, i jeszcze jedno - "Sylwia", a
          nie "sylvia". Zdrowia (psychicznego) zycze tobie, to tez jest uleczalne , wiec
          nie trac nadziei. Stosujesz zreszta bardzo prymitywny typ "polemiki", wlasciwy
          oczywiscie ludziom twojego pokroju (szukaj wyzej), obrazajac rozmowcow,
          wyciagajac pojedyncze przyklady ("ktos, gdzies tam powiedzial") itp. TAK,
          zgadzam sie z toba:
          HOMOSEKSUALIZM JEST CHOROBA, TAK SAMO JAK NIE MA PODZIEMIA ABORCYJNEGO W
          POLSCE NP.

          Sylwia

          PS. koncze z toba dyskusje, bo nie ma sensu rozmowa z kims, kto zamiast
          argumentow uzywa epitetow wobec mnie.
        • Gość: :/ Re: brednie pani plecie p.Sylvio IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 23:43
          geniuszu - nie tylko choroby nabyte można leczyć
    • Gość: pelagia Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 10:28
      usciski.powinnas byc zadowolona droga matko ze corka kogos kocha. bo co by bylo
      gdyby byla sama ,a tak czy to wazne ze akurat to jest osobnik tej samej plci.TA
      milosc tez jest b.piekna.NIE potepiaj jej nie odrzucaj bo to jest twoje
      dziecko.A taki SEX tez jest b. piekny.powinnas jeszcze im pomoc w temacie
      np.wspolne zamieszkanie czy tez w sprawach finnansowych.I zobaczysz ze ta 2
      osobe tez pokochasz bo bedziesz przekonana ze corka ma udane zycie z osoba
      ktora kocha a ze inaczej to nie wazne.Pamietaj ze w maju 2004 bedziemy juz
      czlonkiem uni a tam z tego powodu nie ma takiej wrogosci jak u nas w kraju.
      pozdrawiam.tez kochajaca inaczej.
    • Gość: sonia Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 20:39
      Mamusko teraz to powinnas pomoc corce tak jak mowia ci przedmowcy,juz nic nie
      zmienisz,mam podobny problem tylko z synem tez kocha inaczej.ja walcze z tym
      juz 5 lat i nic.dlatego teraz tylko mu pomagam jak moge,nawet juz
      zaakceptowalam jego kochanka.tez go juz pokochalam jak wlasnego syna,bo tak
      musi byc i nic nie zmieni ich milosci.syn ma 25 lat a jego luby 28 sa juz z
      soba okolo 4 lat. i najwazniejsze ze sie kochaja. pozdrawiam pa.
      • urtic Re: KOCHAJACY INACZEJ 27.12.03, 22:31
        Pozatem okazuje sie ze ta chorobe mozna nabyc tak jak sie nabywa np. AIDS,
        poprzez niezdrowe stosunki z podobno chorymi.
        Oprocz tego homoseksualizm to smiertelny grzech, napisane jest w Pismie Swietym
        ze to plugawstwo przed Bogiem, i grzech ten jest postawiony tak samo wysoko jak
        balwochwalstwo, prostytucja, zdrada malzenska, i inne. Powiedziane jest ze
        osoby uprawiajace te rzeczy nie moga nasladowac Krolewstwa Bozego. Mialem byc
        podobno ksiedzem wiec duzo wiem na ten temat.
        Kiedy bylem mlodym chlopcem, czepil sie mnie taki zboczeniec, ale dalem mu w
        twarz i od tamtego czasu dal mi spokoj. Mialem wiec wybor? Czy nie?
        Jest pewnym, tak jak Teresa mowi ze to jest uleczalne, tylko trzeba tego
        chciec. W przypadku moim, takie praktyki napawaja mnie wstretem,
        feeeeeeeeeeeeee.
        Hm, niektorzy zachwalaja ta milosc, co to za milosc? Chlop z chlopem, kobieta
        z kobieta? PFEeeeee. Ba, w niektorych zwichnietych krajach pozwala sie na
        malzenstwa homoseksualistow, niedlugo beda mogli adoptowac dzieci. Pada
        pytanie, kto w takiej 'rodzinie' jest tatusiem a kto mamusia? I jak to dzieci
        beda odbieraly? Patrzac na dwoch bykow turlajacych sie w lozku? Moim zdaniem
        takie praktyki to zamach na Rodzine, to rozklad spoleczenstwa. Takie cos
        powinno byc zakazane prawem i karalne, tak jak w Rosji.
        Ale coz, swiat sie stacza w przepasc, trzeba robic wszystko aby pozostac na
        wierzcholku gory i sie nie stoczyc z innymi.
        • Gość: mulatka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 23:44
          URTIC ale czemu ty taki nawiedzony jestes , z ciebie to mial byc ksiadz, czemu
          spasowales. Ale to sa realia tego ty jeden nie zmienisz ,taki wlasnie jest ten
          dzisiejszy swiat.Nawet ja go tez nie zmienie.Musimy to choc nie chcemy
          zaakceptowac. pozdrawiam i zycze ci dosiego Roku 2004 . cze.
          • urtic Re: KOCHAJACY INACZEJ 28.12.03, 09:24
            Gość portalu: mulatka napisał(a):

            > URTIC ale czemu ty taki nawiedzony jestes , z ciebie to mial byc ksiadz,
            czemu
            > spasowales.
            Nie no jezeli mam byc szczery to ja sie na ksiedza nie nadaje> Gdyby ksiadz
            mogl sie zenic, to nie byloby problemu, ale ja nie moglbym byc w stanie
            przebywac na poscie przez tak dlugo, to nie dla mnie.

            Ale to sa realia tego ty jeden nie zmienisz ,taki wlasnie jest ten
            > dzisiejszy swiat.Nawet ja go tez nie zmienie.Musimy to choc nie chcemy
            > zaakceptowac. pozdrawiam i zycze ci dosiego Roku 2004 . cze.

            Masz absolutna racje, niestety nie mozemy tego zmienic, ale zyjemy w epoce
            demokracji, a wiec mozna rzec to jak to sie widzi, a pozatem anuz ktos
            wyciagnie sobie jakies pozytywne wnioski z tego.
            Z mojej strony masz Serdeczne Zyczenia Noworoczne rozwniez.
            Do Siego Roku.
        • Gość: invader Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 01:36
          "Kiedy bylem mlodym chlopcem, czepil sie mnie taki zboczeniec, ale dalem mu w
          twarz i od tamtego czasu dal mi spokoj."

          ejj, to chyba nie po bozemu :) jakis nienawistny ten twoj bog hehe
    • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 04:19
      Najlepszy stosunek do homoseksualizmu mieli starożytni Grecy. Może poczytaj o
      ich obyczajowości. Kto wie, może to Ci cokolwiek pomoże. Platon też był homo
      nie tylko sapiens.

      Szlag mnie trafia na to, co o takich osobach mówi Kościół!: "Homoseksualizm
      jest niezgodny z ludzką naturą."
      Istnieją więc dwie możliwości:
      1. Kochający inaczej robią to wbrew sobie. - Bzdura! Bo niby po co?
      2. --------II-----
      • Gość: siedem Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 10:18
        > Najlepszy stosunek do homoseksualizmu mieli starożytni Grecy.

        i gdzież oni teraz są? fete robią i wisiorki bogatym turystom sprzedają. a poza
        tym syf, kiła i mogiła. od 20 lat na socjalu z unii.

        5040
        • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 18:52
          Chciałabym zauważyć, że starożytni Grecy już dawno wymarli.
        • Gość: Invader Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 01:41
          Starozytni Grecy tępakami byli , co tu duzo kryc hehe :)

          wspolczuje ci szczerze ...
      • Gość: czapski Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.utp.pl 04.01.04, 09:37
        Platon był nie tylko homoseksualista ale i pedofilem- więc może to tez
        zalegalizujmy?
    • grrrrw Re: KOCHAJACY INACZEJ 02.01.04, 08:40
      Ale skad ta pewność, ze ona kocha i jest szczęśliwa. Tylko dlatego, ze oddaje
      sie pieszczotom seksualnym z inna kobietą ? Mocno powiedziane ?
      • Gość: Aśka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: 62.141.245.* 02.01.04, 09:45
        Witaj! Sama nie wiem,od czego zacząć, bo Twój problem naprawdę jest dość
        poważny, a ja sama jestem dowodem na to, że jest on w pełni "uleczalny" (może
        nie tyle problem Twój, co Twojej córki). Ja sama zaczęłam odkrywać swoją
        przypadłość (pociąg do tej samej płci), w wieku lat 14. Najpierw były to
        przyjaciółki, potem do szal;eństwa zakochałam się w polonistce ze szkoły,
        potem było jeszcze kilka innych dziewczyn. Kryłam się z tym problemem jak
        tylko umiałam. Moja mama zaczęła jednak coś podejrzewać. Później poszło już z
        górki: ciągłe awantury w domu, ciągłe pilnowanie, gdzie chodzę, po co, kiedy
        wrócę... itd. Nie było mi z tym dobrze, choć nigdy, przenigdy, do dnia
        dzisiejszego, nie przyznałam się że podobają mi się dziewczyny. To było
        okropne. Z jednej strony nie umiałam ograniczyć kontaktów z
        koleżankami, "przyjaciółkami" (i chyba wcale tego nie chciałam), a z drugiej
        wiedziałam, że to nienormalne, niespotykane, straszne. Próbowałam sobie
        przemówić sama do rozsądku, ale na niewiele się to zdało. Kochałam i już.
        Przecież sercu nie nakaże się uczucia na rozkaz! Na siłę zaczęłam spotykać się
        z chłopakiem, który jednak zupełnie mi nie odpowiadał, i, choć zakochany we
        mnie do szaleństwa, nie miał najmniejszych szans na odwzajemnienie uczucia.
        Chodziłam z nim 3 lata i kiedy wreszcie zerwaliśmy, byłam najszczęśliwsza pod
        słońcem. I wtedy moja mama wpadła na bardzo genialny, choć okropny sposób
        wykrzewienia ze mnie tej dewiacji (bo miłość kobiety do kobiety jest dewiacją
        i trudno to ukryć). Muszę najpierw zaznaczyć, że mama dokładnie orientowała
        się już w moich "zapędach", wiedziała, że kocham kobietę i że strasznie się
        tego wstydzę. Po jakimś czasie od zerwania z moim chłopakiem, zaczęłam
        dostawać dziwne listy - anonimy. Ktoś pisał w nich, że wszyscy wiedzą że
        jestem lesbijką, że mają mnie dosyć takiej jaką jestem, że jeśli nie
        zaprzestanę swoich kontaktów z aktualną koleżanką, to wyrzucą mnie z pracy i
        porozklejają na słupach moje zdjęcia (zaznaczam, że pracuję w miejscu
        publicznym i jestem osobą publiczną, wystawioną ciągle na widok). To było
        okrutne, straszne, ale podziałało na mnie jak zimny prysznic. Takich listów
        dostałam chyba 3. Po drugim "odkochałam" się całkowicie). Bałam się, że to
        naprawdę może się wydać i wtedy, nagle okazało się, że to moje uczucie wcale
        nie było tak silne, ani tak poważne, jak mi się wydawało. Potrafiłam zerwać
        wszelkie kontakty, a wręcz unikać spotkań z moją ówczesną przyjacióką. Dopiero
        po jakimś czasie dowiedziałam się, że to moja mama, była autorką tych
        wszystkich niewybrednych listów, to ona mi je podsyłała. Taka reakcja była
        zaleceniem od psychologa, do którego udała się moja mama, nie konsultując
        oczywiście tej wizyty ze mną. Ja o niczym nie wiedziałam. Jej serce pękało,
        jak widziała, jak reaguję na te listy, dobrze wiedziała, że je dostaję, że
        czytam, choć nigdy nie przyznałam się, że jakiś list dostałam, a ona nie
        pytała. Po kilku miesiącach spotkałam chłopaka, który stał się jedyną treścią
        i miłością mojego życia. Dopiero wtedy poznałam, jak bardzo się myliłam,
        obdarzając tamtą dziewczynę uczuciem. Po niecałym roku wzięliśmy ślub. Już nie
        były potrzebne listy, choć profilaktycznie jeszcze chyba na miesiąc przed
        ślubem dostałam jedno "ostzrzeżenie", żebym nie próbowała skrzywdzić mojego
        przyszłego męża, bo on dowie się się o wszystkim. Wtedy jednak ten list już
        nie był mi tak potrzebny... Kochałam i byłam kochana, i ten stan trwa do
        dziś.Wyszłam za mąż, w czerwcu urodzi się nasze dziecko. I taki był finał tej
        historii. Przepraszam, że Cię tak długo zanudzałam, ale może to jest jaklieś
        wyjście... Spróbuj po prostu jakiegoś "prysznica" na głowę. Powinno pomóc! I
        nie poddawaj się. 24 lata to jeszcze głupi wiek, pełen uporu i bezsensownych
        miłości. Walcz o swoje dziecko! Ja wiem, że gdyby nie moja mama, gdyby nie Jej
        heroiczna walka o moją normalność, to dziś byłabym bardzo nieszczęśliwa, bo
        inna, nawet gdyby ta "inna" miłość była teoretycznie dozwolona... I nie
        przejmuj się złośliwymi komentarzami, ludzi, którzy odpisali Ci tutaj. To
        ludzie, którzy nie rozumieją skali problemu, i wydaje im się, że to można
        zaakceptować. Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się!
        • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 18:57
          Nieszczęśliwa, bo inna???!!! Masakra!
          Wiem, co mówię. Ja też jestem inna i mam gdzieś to, co ludzie o tym myślą.
          Na szczęście nie wszyscy są konformistami.
          • Gość: Aśka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: 62.141.245.* 02.01.04, 20:39
            Szkoda mi Cię bidulko....
            • Gość: xyz Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 20:55
              Asiu jak tylko ci szkoda ze ona nie bedzie babcia,to jestes w bledzie. dosiego
              roku./one sie naprawde kochaja,znam to bo juz jestem z partnerka 10 lat i tylko
              ja kocham nawet wiecej jak matke ,poniewaz chce rozbic nasza milosc/ pa
              • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 21:22
                chciałam zauważyć, że jestem inna pod innym względem
                co jednak wcale NIE znaczy, że moja matka na pewno będzie babcią
              • maniekxxx Re: KOCHAJACY INACZEJ 02.01.04, 22:50
                Coz co dzieje sie na zachodzie idzie rykoszetem do
                Polski -jak ktos tu pusci baka -polacy wachaja.Tak samo
                jest obecnie z tym szalenczym homosexualizmem.Pamietam jak
                Beatles zmienili pop kulture- masy mlodych ludzi
                upodobnialo sie na wszelakie sposoby na rock-manow.Dzis
                jest hypkultura-z kolczykiem w uszach plus byc w modzie-
                homosexualista.Absolutnie-mozna to wyleczyc juz na
                przykladzie nawet tu kilku pan-udowadnia to ze
                jest mozliwosci wyleczenia tej choroby.Amen.
                • sylwia_a_s Re: KOCHAJACY INACZEJ 03.01.04, 00:21
                  yhy
                • Gość: Invader Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 01:48
                  Homoseksualizm jak ta plaga , przybywa do naszej krainy mlekiem i miodem
                  plynacej, gdzie ludzie sa tak zyczliwi i w duchu chrzescijanskiej tolerancji
                  wychowani, z plugawego Zachodu, niczym Czterech Jezdzcow Apokalipsy...

                  BIADA NAM , BIADA !!!!!!!!!!!!! hehe
                • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 19:38
                  Choroby???
                  Wracaj na Księżyc!
                  • Gość: czapski Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.utp.pl 04.01.04, 09:39
                    homoseksualizm to objaw zdrowia?
                    • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.umcs.lublin.pl 16.01.04, 11:20
                      a heteroseksualizm to objaw zdrowia?
            • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 21:17
              no to mamy wzajemność uczuć
        • Gość: Invader Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 01:44
          twoja milosc byla zaprawde gleboka, przyslijcie mi kilka anonimow to przestane
          byc heteroseksualista hehe :)

          jestescie ekstra tutaj , dawno sie tak nie usmialem :)
          • Gość: stachenka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 19:48
            To było bardzo dobre podsumowanie pewnej wypowiedzi.
            • Gość: Aśka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: 62.141.245.* 03.01.04, 22:27
              Naprawdę mi Was szkoda... Determinacja, z jaką bronicie własnej inności,
              jeszcze bardziej dowodzi faktu, że sami uważacie że nie jest ona w pełni
              normalna i akceptowana przez społeczeństwo. To jednak Wasz wybór i tyle. A
              moją wypowiedź kierowałam do Matki, która bardzo chce wyciągnąć swoje dziecko
              z dewiacji, w którą wpadło. Nie rozumiem więc komentarzy innych, postronnych
              osób. Ale jeśli Wam to sprawia ulgę... Piszcie, ja tam się nie śmieję, jestem
              przerażona tym, co tu czytam. Widzę, jak bardzo chcecie wmówić przede
              wszystkim samym sobie, jak jesteście szczęśliwi, i jak jest Wam dobrze.
              Pozdrawiam i życzę duuużo szczęścia!Nie będę siliła się na uszczypliwości i
              złośliwości względem Was. Leżącego się nie kopie. Pa!
              • agnulek Re: KOCHAJACY INACZEJ 03.01.04, 23:20
                leczenie homoseksualizmu to jak leczenie dysleksji! Nic tylko kupic ziółka i
                pić 5 razy dziennie! na pewno przejdzie! :-D
                hehehe

                pozdrawiam zwlaszcza HOMOokreslonych pozytywnie ;-)
                • Gość: Aśka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: 62.141.245.* 04.01.04, 09:23
                  Czy Ty wiesz w ogóle co to jest dysleksja????? Więc nie bredź z łaski swojej!
                  A jeśli chodzi o leczenie homoseksualizmu, to... zgadzam się, że jest ono
                  możliwe, ale tylko wtedy, gdy człowiek sam tego chce. W przeciwnym razie nawet
                  najlepsze intencje i metody matek, ojców, sióstr czy braci, nie przyniosą
                  efektu. Żadnego!!!! Ludzie- homoseksualiści, właśnie ze względu na świadomość
                  swojej "inności", bronią jej dużo silniej, niż prawdziwego, normalnego
                  uczucia. Bronią i jednocześnie sami utwierdzają się w przekonaniach, które
                  wygłaszają. Ale sumienia i własnych, głęboko osobistych uczuć się nie zmieni,
                  nie zagłuszy choćby najbardziej głośnym krzykiem. Prawdziwa, normalna,
                  akceptowana przez wszystkich miłość, nie wymaga obrony, o niej się nie
                  krzyczy, nie wywołuje się burzy na forum... Jest zbyt piękna i zbyt delikatna.
                  Więc, jeśli naprawdę tę swoją "inną" miłość uważacie za normalną, to po co tak
                  zaciekle jej bronicie? Po co krzyczycie o niej, stając w jej obronie? Przecież
                  to nie przestępstwo (według Was), więc chyba nie ma czego bronić, prawda?
                  • Gość: beata Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 10:16
                    cze. A ja i tak kocham moja najdrozsza BETI.ona ma wiecej niz kazden chlop.DAje
                    tez wiecej sexsu niz mezszczyzna.No i jest mi najlepiej w takim zwiazku,bo z
                    nim bylo mi zle,a teraz mam to co kocham. Zycze wam kochani Dosiego .
                    • Gość: Aśka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: 62.141.245.* 04.01.04, 14:14
                      No więc tak: najpierw się naucz, że mężczyzna pisze się przez "ż" i bez "sz",
                      następnie, że nie mówi się każden chłop, tylko każdy chłop, a po wtóre, że do
                      siego piszemy oddzielnie. To tak na początek. A jeśli chodzi o różnice między
                      mężczyzną a kobietą, to... cóż za trafne spostrzeżenie!!!! FAKTYCZNIE, KOBIETA
                      MA ZUPEŁNIE COŚ INNEGO NIŻ MĘŻCZYZNA!!!! Ale to też działa na odwrót,
                      mężczyzna ma zupełnie coś innego niż kobieta. Jest po prostu jej
                      przeciwnością, i na tym polega miłość, że ludzie się uzupełniają, tak zostali
                      stworzeni! Zarówno psychicznie jak i fizycznie są po prostu inni i to im daje
                      możliwość wzajemnego uzupełniania się, zarówno w sensie fizycznym jak i
                      psychicznym, kapujesz? A co Twojego związku z mężczyzną (bo rozumiem, że
                      kiedyś coś się takiego w Twoim życiu zdarzyło), to to, że nie było Ci w tym
                      związku dobrze, że lepiej było Ci z kobietą, jeszcze niczego nie dowodzi... Ja
                      też pierwszy związek miałam nieudany, uciekałam przed chłopakiem, który do
                      mnie przyjeżdżał, wydawało mi się, że mnie nie rozumie, nie potrafi dać mi
                      szczęścia i radości. Ale to nieprawda, przekonałam się o tym, kiedy pierwszy
                      raz w życiu zobaczyłam mojego aktualnego męża.I nie zamierzam Cię przekonywać,
                      która miłość jest lepsza, normalniejsza i dlaczego, bo, tak jak wcześniej
                      napisałam, ta, którą ja odczuwam w stosunku do mojego męża i odwrotnie, jest
                      tak piękna i delikatna, że nie ma słów na jej opisanie. Jestem mężatką już 5
                      lat, a żeby było ciekawiej, to pracuję teraz razem z tą koleżanką, którą
                      obdarzałam perzed laty taaakim uczuciem, i wiesz co? ZA NIC NA ŚWIECIE NIE
                      ZAMIENIŁABYM JEDNEGO UCZUCIA NA DRUGIE, JEDNEJ OSOBY NA DRUGĄ!!! Niedługo
                      zostanę matką, jestem w normalnej rodzinie, kocham normalnie i jestem z tego
                      powodu dumna.
                      • agnulek Re: KOCHAJACY INACZEJ 04.01.04, 14:55
                        Droga Asiu!
                        cytuje za Toba: "Prawdziwa, normalna, akceptowana przez wszystkich miłość,
                        nie wymaga obrony, o niej się nie krzyczy, nie wywołuje się burzy na forum...
                        Jest zbyt piękna i zbyt delikatna."
                        to Twoje posty o Twojej osobistej milosci do mezczyzny sa najdluzsze.. czyzbys
                        do swojej milosci przekonywala nas wszystkich?
                        Gdybys byla NAPROSTOWANA i WYLECZONA nie gadalabys jak nawiedzona. Zostaw
                        wszystkich kochajacych inaczej i piszacych niepoprawnie w spokoju! Daj se na
                        luz :-))

                        pozdrawiam zwlaszcza NORMALNYCH homoseksualnych ludziUF :-P

                        a czy zaniepokojona, zainteresowana Mama czyta w ogole te odpowiedzi??
                        • Gość: StefkaZ Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 17:40
                          Droga Asiu,ty chyba jestes polonistka nie chodzilo ci o glowne kwintesecje
                          ktora poruszyla Beata,tylko wytykasz jej bledy co do pisowni.Z twojej dalszej
                          wypowiedzi wynika ze tez w przeszlosci kochalas inaczej, a teraz sie chwalisz
                          ze jestes w ciazy.No ale moim zdaniem w pdsiadomosci masz ze tez kochasz
                          kobiety.Czemu sie ukrywasz i mydlisz oczy ze jestes w ciazy. /przeciez byc w
                          ciazy co za problem dla nas kochajacych inaczej/ TYlko jedna nocka z gejem i
                          juz po krzyku. Dlatego kliknij na powaznie kim ty jestes naprawde . pa pa.
                          • Gość: Aśka Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: 62.141.245.* 04.01.04, 21:47
                            Tak, jestem polonistką, jestem też w 4 miesiącu wyczekanej przez lata ciąży i
                            JESTEM Z TEGO DUMNA. O swojej miłości do mężczyzny piszę tylko 2 epitety:
                            piękna i delikatna. To wszystko. No i przede wszystkim normalna. Nie mydlę
                            nikomu oczu, nie mam też dziecka z gejem (faktycznie to żaden problem, tylko
                            wątpliwa przyjemność, a uwierzcie mi, że czasem trzeba więcej niż 1 noc
                            spędzić z facetem, żeby mieć dziecko). Na całe szczęście wydarzenia z mojego
                            życia zmieniły mnie i moją orientację seksualną, a być może nigdy jej tak
                            naprawdę nie było... Bo dziś wiem, że gdyby ktoś przysłał mi nawet 100
                            anonimów i zakazał mi kontaktów z mężczyzną, nie zrazilabym się tym, i na
                            pewno i walczyłabym o swoje szczęście. Wtedy nie walczyłam, po prostu
                            odpuściłam i dziś nie żałuję. Ja, nigdy nie miałam kontaktów seksualnych z
                            moją przyjaciółką, mało tego, ona była normalna, miała chłopaka, i pojęcia nie
                            miała, jak silnym uczuciem ją darzę. Dziś wiem, że była to po prostu tęsknota
                            za prawdziwą miłością, za ustabilizowanym życiem. Kiedy to wszystko znalazłam
                            w ramionach mężczyzny, nie w głowie były mi już kobiety!I guzik mnie obchodzi
                            to, że wydaje się co niektórym, że mydlę oczy, że kocham nadal kobiety. Nie
                            zamierzam nikogo prosić, aby mi uwierzył, że tak nie jest. Wiem jedno, że
                            jestem bardzo, bardzo szczęśliwa i dlatego staram się uświadomić Wam, jak
                            ciężką chorobą jest zmieniona orientacja seksualna, jak ciężko z nią żyć we
                            współczesnym świecie. Życzę wszystkim prawdziwego spełnienia, szczęścia w
                            miłości i zrozumienia ze strony całego świata. A co do wypowiedzi Beaty, to,
                            drogi przedmówco, gdybyś uważnie czytał, to pewnie zrozumiałbyś, że nie tylko
                            o błędy mi chodziło, poruszyłam też kwitesencję jej wypowiedzi.
                            • Gość: ryły Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:27
                              witam. droga Pani, juz na starcie sie Pani zaraże, bo nie dosć że wolę
                              mężczyzn, to jeszcze mam dysortografię. czytam sobie wypowiedzi Pani i pani
                              współ(rozmówców) i dochodzę do nastepujacych wniosków.
                              po pierwsze Bóg. dlaczego wszyscy Ci którzy zasłaniaja się Bogiem jak tarczą,
                              stwarzaja go na swój obraz i podobienistwo. bo zawsze się okazuje że to Bogu
                              przeszkadza gej, że to Bóga interesuje z kim sypiam i kogo kocham. a osoba
                              pisząca jest tylko wierna Jogo prawu. czy naprawde myslicie, wy juz za życia
                              zbawieni. ze absolut, pełnia, jest tak małostkowy w swych osądach. ja nie wiem
                              czy stwierdzenie że On ma osady nie jest juz nadmierna antropomorfizają.
                              to raz.
                              dwa. moda. prosze powiedz mi czy ty dla mody zrobiłbyś coś co napawa cię
                              wstrętem? ja nie. ale jak któś nie chce się zastanowic, tylko z góry zakłada że
                              on jest zdrowy a reszta to debile, którzy dla bycią trendy poodcinaja sobie
                              rączki czy prześpii sie z kolesiem, to wychodzą takie kwiatki.
                              trzy. normalnośc. skoro zarzucasz homo fetyszyzację słowa "inny/inna/ innoęs"
                              to co mam myslec, o tym co wyprawiasz ze słowem" normalna/normalnośc".
                              zastanawiające. a na koniec tak Cie pociesze. wierze ci że naprawde kochasz
                              swojego meza. naprawde. tylko to zaden dowód na to że homoseksualisc nie moga
                              naprawde kochac swoich partnerów/ partnerki. i wiesz co. gdybym nie słyszał
                              głosów atakujących moja miłośc tez nie miałbym potrzeby bronienia jej. ale póki
                              tak nie jest, bede Krzyczał.
                              pozdrawiam.
    • Gość: rozalia Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 14:31
      A ja mam 48 lat a moja luby 26 i kochamy sie ponad zycie. Sex dla nas jest
      odskocznia o klopotow finansowych.Kochamy sie na wszystkie sposoby,rodzina mnie
      wyklnela nawet dzieci ale ja to smole teraz mam kochana osobe i to sie liczy.
      pa.
    • Gość: igi Re: KOCHAJACY INACZEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 18:08
      No cóż. Myślę, że są 2 rodzaje homoseksualizmu. Jeden, wywołany czynnikami
      środowiskowymi, a drugi uwarunkowany genetyczni. Ten pierwszy można leczyć
      psychologicznie, a z tym drugim trzeba się pogodzić. Odwiedź stronę
      www.genetica.pl, ta firma może sprawdzić czy u twojej córki geny mają coś
      wspólnego z homoseksualizmem.
      Pozdrawiam,
      Igi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja