Kobiety po 50 roku życia !

30.12.03, 10:32
Czy po okresie przekwitania,czujecie,że wasze samopoczucie ulega znacznemu
pogorszeniu. A to boli ręka w łokciu, a to w ramieniu,stawy kolanowe,
ciśnienie ulega ciągłym zmianom,raz jest za wysokie,potem za niskie. Wizyty u
ginekologa przynajmniej raz na trzy miesiace.
Czy co jakiś czas będziemy poinformowane przez lekarza o nowej chorobie?.Czy
po 50 roku życia, zdrówko musi sie tak kruszyć?. Jak sobie poradzić,aby ten
etap życia u kobiety przynosił więcej radości, a nie obawy o pogorszenie
stanu zdrowia.
    • Gość: Ula Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: 213.17.237.* 30.12.03, 10:44
      Jadwigo!Niestety musimy się z tym pogodzić i być dobrej myśli,że wszystko
      będzie dobrze.Samopoczucie żeczywiście bywa różne,ale co na to poradzimy?
      Weszłyśmy w ten wiek i nie uciekniemy przed konsekwencjami jakie on przynosi :-(
      Trzeba być dobrej myśli,dbać trochę więcej o siebie i cieszyć się życiem,bo nie
      jest tak znowu źle,(o ile nie dopadła nas jakaś choroba).Z tymi dolegliwościami
      okresu przekwitania można sobie poradzić i dalej żyć pełnią życia,czego życzę
      Ci z całego serca i sobie też ;-)
      Pozdrawiam
      Ula
    • Gość: justyna Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 16:01
      droga jadziu. kliknij cos o sexsie.Teraz to musi byc piekny bo nie musisz nic
      uwazac,ani sie zabezpieczac.Czyli kochanie na calego i bez stresu i dla ciebie
      i twego partnera. Dosiego roku ci zycze/40-letnia lubiaca sex/
    • teferi Re: Kobiety po 50 roku życia ! 31.12.03, 00:31
      Musimy wreszcie zaczac dbac o SIEBIE. Nie o dzieci, meza, rodzicow itd. Niech
      oni potroszcza sie troche o Ciebie. Pozwol sobie czasem na lenistwo. Poczytaj
      dobra ksiazke. Wycisz sie, odprez. Uprawiaj sport - nie wyczynowo, ale troche
      ruchu bardzo poprawia samopoczucie zarowno fizyczne, jak i psychiczne. Dlugie,
      szybkie spacery w ciszy i na swiezym powietrzu sa znakomite na odprezenie.
      Dbaj o swoj wyglad. Odzywiaj sie z sensem. Bierz witaminki i wapno.
      Kontroluj zdrowie u dobrego lekarza, ktory traktuje cie jako calosc: cialo i
      dusze. Ale nie przejmuj sie zbytnio malymi dolegliwosciami: wiekszosc
      przechodzi sama. Uszy do gory!!! Anka
    • halszka2 Re: Kobiety po 50 roku życia ! 15.01.04, 13:14
      Witaj
      Bardzo bliskie jest mi to ,o czym piszesz.
      Do mnie menopauza przyszła nagle i niespodziewanie. Otóż w maju 2002 przeszłam
      operację ginekologiczną. Po ustąpieniu lęku ,że nie trzeba chemii i
      naświetleń, pojawił się żal po stracie.Zabrali mi moje naturalne hormony i
      przyszło wszystko to ,co jest z tym brakiem zwązane. Juz w szpitalu zaczęłam
      stosować hormonalną terapię zastępczą. Przyjmuję Divigel . Jest to preparat w
      postaci zelu do wcierania w udo. Zapewne złagodził mni nieco objawy
      przedwczesnego klimakterium,ale nie do końca. Co i rusz cos nowego mnie
      pobolewa . Jest znacznie lepiej, gdy zaczęłam regularnie ćwiczyć jogę i
      zażywać codziennych spacerów lub marszów. Ruch jest naprawdę rewelacyjny na
      te nasze babskie sprawy.
      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Halszka
      • Gość: basia Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 13:33
        do mnie przyszła raczej w oczekiwanym momencie (menopauza) ale przechodze ją
        bardzo łaagodnie (mój lekarz powiedział,że to może być uwarunkowane genetycznie
        tak samo przechodziła moja mama) nie mam żadnych sensacji, śpię dobrze, jestem
        spokojna, zażywam tylko profilaktycznie preparat menoplant, wapno przeciwko
        oseoporozie, duzo innych witamin. a poza tym duzo spaceruję.po prostu w
        niedzielę biorę psisko i idziemy na bardzo długi spacer, "pudła" mało oglądam,
        talko to mnie interesuję, przestałam jeść mięso, za to dużo warzyw i bardzo
        dużo owoców.nie pije też kawy.czuję się naprawdę świetnie, i nie myslę o
        wieku.pozdr.
        • Gość: ewa Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.chello.pl 16.01.04, 12:03
          Czuję bratnią duszę! Tylko ja nie mam psa
    • Gość: natasza Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.26.78.21.Dial1.Weehawken1.Level3.net 16.01.04, 03:31
      Pani Jadwigo nie ma sie co tak bardzo przejmowac , tez jestem w
      okresie przekwitania po 50 ale biegam 3,4 razy w tygodniu uwielbiam
      dlugie rajdy typu studenckiego zakonczone ogniskiem nad brzegiem jeziorka
      przy ktorym sie siedzi cala noc i popija piwko i inne imprezki na
      powietrzu bez wzgledu na warunki pogodowe nawet zimowa pora na sniegu,
      na lepsze samopoczucie polecam jak nawiecej aktywnosci fizycznej i
      towarzyskiej ja nie odczuwam zadnych nieprzyjemnych symptomow zwiazanych z
      przekwitaniem jedynie odczuwam wieksza potrzebe snu nie mam takiej
      tolerancji na brak snu jak mialam 10lat temu ale sen jest dla zdrowia
      czasami moge spac 10-12godz. bez przerwy po bardzo aktywnym dniu np.
      2godz.biegania 5-6 godz. rajdu i imprezce towarzyskiej z umirkowanym
      wprowadzaniu alkoholem. Pani Jadwigo nie bedzie tak zle glowa do gory
      trzeba lapac kazdy dzien, zycze duzo odlotowych wrazen i doswiadczen i
      samopoczucia jak z czasow studenckich rajdow.
    • Gość: maria Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 06:50
      kochane,wszystko jest ok,ale piszcie tez cos o kochaniu sie.bo narazie tylko
      klikacie o waszym samopoczuciu,a gdzie jest teraz ten piekny sex.bo ja juz na
      nic nie uwazam idziemy z mezem na calego,czyli no wiecie do srodka. jest to b.
      piekne, prosze napiszcie jak u was z tymi sprawami. czy jeszcze teraz w tym
      wieku moze byc jakas wpadka ha ha . pozdrawiam i zycze wszystkiego
      najleprzego. /jestem tez juz po 50 tce/
      • jadwiga_r Re: Kobiety po 50 roku życia ! 16.01.04, 09:26
        Gość portalu: maria napisał(a):

        > kochane,wszystko jest ok,ale piszcie tez cos o kochaniu sie.bo narazie tylko
        > klikacie o waszym samopoczuciu,a gdzie jest teraz ten piekny sex.bo ja juz na
        > nic nie uwazam idziemy z mezem na calego,czyli no wiecie do srodka. jest to
        b.
        > piekne, prosze napiszcie jak u was z tymi sprawami. czy jeszcze teraz w tym
        > wieku moze byc jakas wpadka ha ha . pozdrawiam i zycze wszystkiego
        > najleprzego. /jestem tez juz po 50 tce/

        Na temat pięknego seksu po 50 roku życia nie mogę podzielić się swoimi
        uwagami,gdyż mój mąż zmarł przed moim 50 rokiem życia.
        Pytasz o wpadkę /nieplanowaną ciążę/ prawdopodobnie istnieje,ponieważ aktywność
        jajników utrzymuje się przez okres 3 lak od wystąpienia ostatniej miesiączki.
        Znałam kobietę,która urodziła po 50 roku życia,w krótkim czasie została
        wdową,straciła pracę,musiała potem dojeżdżać 30 km do nowej pracy.Było jej
        bardzo ciężko.Prawdopodobnie chodziła często na grób męża i płakała,że nie
        poradzi sobie.Miała bardzo wyczerpującą pracę,stres i odpowiedzialność za
        dziecko było ponad jej siły.Zmarła,gdy syn miał 12 lat.Opieką otoczył go
        starszy syn,ale ona nigdy nie chciała obciążać go swoimi obowiązkami i
        odpowiedzialnością za jej dziecko.Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: ewa Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.chello.pl 16.01.04, 12:00
          Nie mam jeszcze 50 lat ( rocznik 57), ale teraz przeżywam najpiekniejszy okres
          w zyciu.Nie gonie za pieniędzmi, bo osiagnęłam stabilizacje zawodowa i
          finansową, moi rodzice sa jeszcze w dobrej formie, wiec nie wymagają opieki,
          syn ukończył studia i ma w miarę dobrą pracę, , na seks nie narzekam, mam czas
          dla siebie, męża, podróże, lekturę, przyjaciół itp.
          Zmień dietę, więcej sie ruszaj, nie unikaj ludzi- jeśli masz możliwości
          finansowe dużo porózuj, jesli z pieniędzmi nie najlepiej zwiedzaj najbliższą
          okolicę- warto, bądź pod opieką sensownego internisty ( nadciśnienie,
          osteoporoza, problemy gastryczne, które mogą sie ujawnić własnie teraz itp) i
          dobrego ginekologa-endokrynologa, ucz sie języka obcego.
          Moja babcia- dożyła setki - po siedemdziesiątce wyszła po raz trzeci zamąż,
          moja koleżanka - po 60 r.ż rozwiodła się i zaczęła nowe życie.
          Będziesz szczęśliwa - bardzo Ci tego życze- tylko inaczej podejdx do zycia.
          Serdecznie pozdrawiam. E.
    • dzievvuszka Re: Kobiety po 50 roku życia ! 16.01.04, 13:04
      ja mam 20 lat i mam nadzieję że nigdy nie dożyję do 50. Nie chcę być stara.
      • Gość: mona Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 17:09
        oby się spełniło,tego ci życzę
      • Gość: ewa Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.chello.pl 16.01.04, 17:51
        A ja bardzo marnie wspominam czasy kiedy miałam 20 lat! A mianowicie: byłam
        gruba ( dziś mam bardzo dobrą figurę), nie miałam własnego mieszkania ( rodzice
        byli świadkami wszystkich moich "wyczynów"), miałam na głowie stresy związane z
        nauką ( studiowałam na bardzo trudnym kierunku) i na nic nie miałam czasu. O
        pieniądzach nie wspomnę, choc i tak byłam w komfortowej sytuacji, bo rodzice -
        znów rodzice, żadnej samodzielności- kupili mi Malucha. Zaraz potem miałam małe
        dziecko i, jako osoba odpowiedzialna, zero wyjazdów, wyjść, rozrywek. Potem
        przyszła pierwsza praca gdzie byłam dziewczynką na posyłki, choć miałam
        skończone studia. W pracy stale się bałam, że popełnie błąd i komuś zaszkodzę.
        Seks także był hmmmmm. inny, doustne środki antykoncepcyjne znosiłam źle, bałam
        się ciąży i orgazm znałam ze słyszenia.
        Dziś mam kilka zmarszczek, pasemka na głowie( żeby nie było siwizny), zgrabną
        sylwetkę, duże mieszkanie, dorosłego syna, dobrą pracę i odpowiedzialne
        stanowisko. Co roku 4-5 razy wyjeżdżamy z mężem za bliższą i dalszą granicę
      • Gość: magda.gdansk Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 20.01.04, 00:57
        > ja mam 20 lat i mam nadzieję że nigdy nie dożyję do 50. Nie chcę być stara.

        Ale bedziesz. I bedziesz bardzo zadowolona, ze zyjesz. A na razie puknij sie w
        czolko.
      • Gość: ;) DZIEWUSZKA JUŻ JESTEŚ STARA IP: *.delfnet.pl / 213.17.198.* 22.01.04, 23:27
        DZIEWUSZKA JUŻ JESTEŚ STARA
      • Gość: ;)) dZIEWUSZKA JUŻ JESTEŚ STA IP: *.delfnet.pl / 213.17.198.* 22.01.04, 23:30
        dZIEWUSZKA JUŻ JESTEŚ STARA
      • teegra Re: Kobiety po 50 roku życia ! 02.02.04, 02:32
        D ZIEWUSZKO
        CZY TY WIESZ CO NAPISAŁAŚ ?/// ILE LAT MA TWOJA MAMA??? A MOŻE BYŁA ZA STARA
        I ODDAŁAŚ JĄ DO DOMU STARCÓW ALBO MOŻE WYPCHNĘŁAŚ Z BALKONU ,ŻEBY NIE PATRZEĆ
        NA JAKĄŚ STARĄ BABĘ W DOMU.NIECH CI BÓG WYBACZY BO NIE WIESZ CO MÓWISZ .JA MAM
        49 LAT I 9 CIO LETNIĄ CÓRECZKĘ CZY UWAŻASZ ŻE POWINNO MI SIĘ JĄ ZABRAĆ BO
        JESTEM ZA STARA ŻEBY JĄ WYCHOWYWAĆ???
      • Gość: !!!!!!!! Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 18:37
        Jesteś głupia !!!!
    • jadwiga_r do Ewy! 17.01.04, 12:23
      Ewo!
      Cieszę się i gratuluję,że udało Ci się założyć rodzinę,w której jesteś
      szczęśliwa. Przyjemnie czyta się takie wypowiedzi,aż mi się dusza raduje.Zyczę
      Ci,aby ta dobra passa trwała wiecznie.Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: ania Re: do Ewy! IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 17.01.04, 17:36
        witam serdecznie
        przeczytalam z uwaga wszystkie posty.
        nie mam jeszcze 50 ale jestem po 40.
        schorowana-osoba radze sobie bo chce i musze
        jednak wiem jedno ze psychiczne podejscie do nas do choroby ma ogromne
        znaczenie,.,
        najwanziejsze nie poddawac sie w zadnej sytuacji, i pomyslec 40 , 50
        przeciez mam wiele do zrobienia co tam ze kuje strzyka w kosciach jak mowia.
        mozna zacisnac zeby i dzialac.
        pomimo wszytko nie chcialabym miec teraz 20czy 25 lat.w tym okresie
        wzielam za duzo na swoje barki studia dziecko rozkapryszony maz zero czasu dla
        siebie nie wspomne o firmie ktora musialam prowadzic..
        teraz moje zycie juz sie ustabilizowalo dzieci odchowane studiuja mam
        wugodny domek prace i nareszczcie czas dla siebie.
        w wieku 30 lat nauczylam sie jezdzic na nartach do dzis to uwielbiam dlugie
        spacery czasmi wyskocze na aerobik,.,
        ksiazka muzyka wtedy zapominam o swoim wieku o mam wiele marzen
        powoli je realizuje nareszcie moge sobie na to pozwolic..
        wczensiej niestety nie bylo czasu.
        za wczensiej wkroczylam w dorosle zycie jednak z perspektywy czasu wiem
        ze potrafilam sobie poradzic jestesm z siebie zadowolona a teraz najwyzsza pora
        pomyslec o sobie swoich zainteresowaniach ,
        pozdrawiam wszytkich.,
        • Gość: ewa Re: do Ani IP: *.chello.pl 17.01.04, 19:54
          Optymizm, zdrowy sposób odżywiania się, umiarkowany ruch, własne zaiteresowania
          są sprzymierzeńcami w walce z chorobą. Wiem co piszę- jestem lekarzem.
          Trochę starsze dziewczyny! Właśnie wróciłam z Romy z jednego z pierwszych
          przedstawień "Koty"- nikt mi nie trzeszczy nad głową, mąz przygotowuje kolację
          dla dwojga, syn z przyszłą synową. Jeśli jesteście z Warszawy wybierzcie się na
          Koty- dobry humor na resztę wieczoru murowany.
          Pozdrawiam wszystkie40,50, 60 latkii starsze........
    • Gość: Anna Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 19:10
      Akurat 2 dni temu skonczylam 50 lat.Musze przyznac ze bardzo trudno mi sie z
      tym pogodzic,mam okropnego dola,po prostu nie moge w to uwierzyc,ze jestem juz
      w takim wieku,chociaz sie na to nie czuje wcale.Podziwiam wypowiedzi
      kobiet,tak milo jest chociaz czytac o czyims szczesciu.Niestety nie umiem byc
      szczesliwa chociaz bardzo bym chciala.Czuje sie bezwartosciowa,zalamana moze
      dlatego że nie mam pracy.Tak bardzo chcialabym sie czyms zajac i miec jakies
      dochody.Niestety u nas to niemozliwe i to w tym wieku.Do emerytury daleko,lat
      pracy mam malo bo 22,jestem bez zadnych dochodow-co bardzo mnie
      przygnebia.Jeszcze do tego choruje dosc powaznie,zyje w ciaglym bolu calego
      ciala/ rzadka choroba ktora trudno zdiagnozowac/Maz zarabia 30% tego co pol
      roku temu i z tego zyjemy w 3 osoby.Przechodze koszmar,tym bardziej,że cale
      zycie pracowalismy z mezem uczciwie i godnie zylismy.Teraz czuje sie jakbym
      stala nad brzegiem przepasci,czuje sie bezradna zupelnie.Najbardziej obawiam
      sie o moja corke 18 letna,ktorej nie wiem jak zapewnic dalsza nauke i
      przyszlosc,chociaz na razie dobrze sie uczy.Mam klopoty juz z oplatami i boje
      sie przyszlosci.Nie widze doslownie zadnych perpektyw,ktore podtrzymywalyby
      mnie na duchu.Mozliwe że ktos pomysli:niezaradna zyciowo,ale uwierzcie chocbym
      nie wiem jak chciala to nie umiem znalezc sie w dzisiejszej rzeczywistosci.Na
      pewno tez przyczynia sie do tego slabe zdrowie,wiek,bak ukladow,brak
      znajomosci,potworne bezrobocie na naszym terenie
      • Gość: ewa Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.chello.pl 17.01.04, 20:12
        Anna, weź sie w garść. Po pierwsze - co to za choroba- napisz cos wiecej, może
        bedę potrafiła Ci pomóc, albo poszukać czy podpowiedzieć do kogo się zwrócić.
        Po drugie - jestes w sile wieku! Jesteś wartościową kobietą! Masz dla kogo żyć!
        Jesteś wśród ludzi, którzy Cie kochają ( mąż , córka)!
        P trzecie- rozplanuj tak wydatki, żeby nie wyrzucać pieniędzy na głupstwa - od
        razu będzie ich więcej. Zamiast 2 gazet kup jedna, zamiast 60 wkręć 40, jak
        wychodzisz z pokoju gas światło - i zmus do tego domowników, papierosy to Twój
        wróg!Jesli masz kłopoty z opłatami powiadom o tym zawczasu wierzycieli - może w
        przypadku zaległosci uda się poprosic o rozłożenie na raty, może bonifikatę
        albo odroczenie płatnosci ( długi sa najgorsze).
        Po czwarte- rozejrzyj sie dookoła- może jest gdzieś praca niekoniecznie zgodna
        z Twoimi kwalifikacjami. Posługujesz sie komputerem- moze ktos będzie
        potrzebował osoby przepisującej teksty? Może jakaś redakcja? Pytaj czy sąsiadka
        nie potrzebuje pomocy do dziecka np. przy odrabianiu lekcji, albo czy nie ma w
        okolicy niewidomej staruszki, której trzeba poczytac prase..........
        Bądź aktywna- praca sama nie przyjdzie!
        Anno, spójrz do lustra- kiedy ostatni raz myłaś głowę, czy masz odrosty,
        usmiechnij sie, usmiechnij sie do siebie- dojrzałej kobiety, która urodziła
        zdrową córkę i stworzyła jej dom. Usmiechnij sie do męża, z którym jesteś juz
        tyle lat i napewno przeżyliście duzo dobrych chwil. Przypomnij sobie o nich!
        Anno, wyspij sie, idź rano na spacer i przemyśl to co napisałam, zacznij
        działać.Pozdrawiam sedrecznie, odezwij się!
        P.S. Pogadaj z ludźmi, dzis już odchodzi się od zatrudniania nieopierzonych
        podlotków, które nic nie potrafia i zaraz zachodza w ciążę! Pracodawcy, ci
        mądrzejsi, coraz częściej stawiaja na doświadczenie i wiedzę. I jeszcze jedno -
        zabierz się za szlifowanie angielskiego. Pewnie juz go troche zapomniałas, a
        może wartoby odświezyć niemiecki albo francuski i tym zaskoczyć potencjalnego
        pracodawcę?
        • Gość: Anna Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 13:24
          Dziekuje serdecznie Ewo za odpowiedz.Jesli chodzi o chorobe mam jakas
          nietypowa reumatyczna o nazwie fibromialgia-tak stwierdzono jak narazie w
          szpitalu.Mam leczyc sie za pomoca krioterapii/oby to pomoglo/Oprocz tego mam
          drpresje i lecze sie od dluzszego czasu.Sama nie wiem czy bol spowodowany jest
          stresem,czy stres bolem.Zyc,owszem mam dla kogo,ale w mojej sytuacji jest to
          trudne.Jesli chodzi o wydatki to juz dawno jestem przyzwyczajona do
          oszczednosci,papierosow nigdy nie palilam ale za 700 zl wyzyc to nie jest
          latwe,tymbardziej,ze kiedys zylo nam sie calkiem niezle.Zaleglosci na
          szczescie jak dotad nie mam ale to kosztem coraz skromniejszego zycia,gazet
          wcale nie kupuje.Oszczedzam na kazdym kroku.Wiem ze praca sama nie przyjdzie
          ale moje poszukiwania tez nic nie daly/nie ten wiek/Jeszcze tylko ten komputer
          z ktorego za niedlugo tez musze zrezygnowac.Przykre to ale chocbym nie wiem
          jak chciala to nie widze przyszlosci,perspektyw lepszch.Pozdrawiam Cie Ewo
          bardzo serdzecznie i dziekuje za dobre slowo
          • Gość: ewa Re: Kobiety po 50 roku życia !- do Anny IP: *.chello.pl 18.01.04, 20:40
            Aniu, nie jestem reumatologiem, ale pogadam z koleżanką, która jest bardzo
            dobrą specjalistka w tej dziedzinie- może nawet jutro a najdalej do końca
            tygodnia. Jesli chodzi o depresje, to oczywiście dysponujemy całą gamą leków
            antydepresyjnych o sporych działaniach ubocznych. Jesli już je stosować to pod
            kierunkiem doświadczonego psychiatry. Jednak nie jestem pewna, czy to co
            nazywasz depresją wymaga leczenia farmakologicznego i czy nie jest to "tylko" (
            a może "aż") depresją sytuacyjna, w której nie pomogą leki jesli nie zniknie
            powód złego nastroju.
            Nie jest prawdą, że pracodawcy nie chca zatrudniać osób nieco starszych. My
            kobiety dojrzałe mamy tę przewagę, że za chwile nie zajdziemy w ciążę i nie
            będzie długich zwolnień i nieobecności! Dlaczego nie chcesz wykorzystać tego
            atutu? Masz przewagę nad długonogimi blondynkami choćby taką, że masz
            doświadczenie, którego im brakuje! Cos mi podpowiada, żebys postawila na
            komputer, ale błagam Cię - rusz się! Pozdrawiam serdecznie - Ewa
          • pia.ed Re: Kobiety po 50 roku życia ! 29.01.04, 19:09
            Anna, na kilku forach pisalam do Ciebie, mam nadzieje ze gdzies mnie
            zauwazysz. Mam fibromialgie i dosc duzo o niej wiem. Piszesz o duzym bezrobociu
            w Twojej okolicy, czy mieszkasz w poludniowo-wschodniej czesci kraju, bo tam
            podobno najgorzej. Pozdrawiam.
    • Gość: tera Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 00:30
      Ja też mam ogromne problemy zdrowotne, które uaktywniły się 2 lata temu. Może nie pisałabym o nich gdyby nie były takie bolące. Otóż ok. 80% ludności choruje na choroby reumatyczne. W naszym wieku to nic nowego. Niemniej boli. Kiedy 2 lata temu dowiedziałam się o moich przypadłościach /reumatoidalne zapalenie stawów/, byłam zdruzgotana. Ja, która tak naprawdę całe życie była zdrowa, raptem nie jestem w stanie normalnie żyć, a perspektyw na wyzdrowienie żadnych. Każdy lekarz mówił - musi się pani nauczyć żyć z bólem. Straszne, prawda? Nie będę opisywać ile odwiedziłam gabinetów lekarskich prywatnych i ogólnie dostępnych. Ile kasy zostawiłam w aptekach. Pomógł mi dopiero lekarz w Warszawie, który zaordynował mi właściwe leki, dawka dzienna w cenie 1 paczki papierosów/. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe.
      W okresie menopauzy hormony są rozbrykane i należy je trochę ujarzmić. Ale musi to zrobić naprawdę dobry lekarz.
      W przypadku Jadwigi nie można mówić, aby wzięła się w garść, bo to nic nie da, a wręcz przeciwnie zestresuje Ją dodatkowo.
      Menopauza to b. trudny okres dla całej rodziny, a nie tylko kobiety. Wszyscy członkowie rodziny muszą Ją wspierać. Aby mogli to robić, muszą być świadomi co się z Nią dzieje. Ja mam to za sobą. Jestem ogromnie wdzięczna swojej rodzinie za zrozumienie moich problemów i wszechstronnej pomocy.
      Reasumując
      najważniejsze jest to co my czujemy i czego oczekujemy od wszystkich, nawet od lekarzy. Świadomość własnych potrzeb jest połową sukcesu nawet w dochodzeniu do zdrowia.
      Życzę tego wszystkim walczącym o zdrowie. Ja jestem na dobrej drodze. Rano już nie ruszam się jak robokop. Rano nie wypada mi szklanka z niewładnej ręki. Wracam do normalnego życia, choć ograniczonego. Już nie jestem np. wstanie pracować 18 h/dobę. Ale wiek średni ma też już swoje ograniczenia. Już jest dobrze. Pozdrawiam.
      • jadwiga_r do Tery 19.01.04, 09:23
        Witaj Tero!
        Mam serdeczną prośbę,czy możesz podać nazwę leku /leków/,które ulżyły Ci w tej
        przykrej chorobie.
        Mam siostrę w wieku 60 lat i cierpi na rzs i jakoś lekarz nie trafił do tej
        pory w doskonały lek.
        Jeżeli nie chcesz pisać nazw leków na forum,to bardzo proszę napisz na adres
        internetowy: jadwiga_r@gazeta.pl
      • Gość: Anna Re:Do Tery: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 14:49
        Jesli chodzi o monopauze to ja nawet nie wiem kiedy ja bede przechodzic czy
        moze juz mialam,poniewaz jestem po usunieciu macicy/miesniaki/Napisz prosze
        jakie sa Twoje bole?czy w okreslonych miejscach czy tak jak u mnie najbardziej
        w stawach kolan,stop,rak ale to promieniuje po calym ciele,sa to bole nie do
        wytrzymania.Sa to ataki,nieraz trwaja 3-4 dni np.2 dni spokoju i znow wracaja
        i tak zyje w ciaglym bolu.Jak to jest u Ciebie i jakie masz wyniki,bo bo ja
        mam dobre.Czy Ty pracujesz?Pozdrawiam
        • Gość: pia.ed Re:Do Tery: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.ip-pluggen.com 31.01.04, 21:07
          Piszesz do mnie czy do TERY ?
          Bo to ja probuje Cie zlapac, Anno.
          Napisalam do Ciebie list troche wyzej i prosilam o nawiazanie ze mna kontaktu,
          Mam stwierdzona chorobe i duzo o niej wiem, takze z zagranicznych zrodel.
          Aniu, odezwij sie na NIEPELNOSPRAWNI, gdzie pytalas sie o rente przy
          fibromialgii.
          Pozdrawiam
      • Gość: beata Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 19.01.04, 21:50
        witam cie serdecznie!
        rozumiem twoje problemy doskonale poniewaz choruje na ta samo chorobe juz od 5
        lat.
        ciesze sie ze w koncu trafilas na lek ktory pomaga w miare normalnie zyc.
        wstawac bez problemu z lozka uczesac sie czy zejsc po schodach
        znam to wszytko sama przez to przechodzilam
        obecnie czuje sie dobrze mam teraz problem tylko z dwoma stawami
        wiec jest super.
        doszlam do wniosku ze farmakologia to jedno a psychika drugie ona potrafi
        zdzialac wiele
        nei chce sie rozpisywac poniewaz nie kazdego to musi interesowac
        ] zycze tobie z calego serca wszytkiego dobrego
        mam rowniez prosbe jezli to nie problem czu moglabys powiedziec
        jakie leki teraz bierzesz.
        jelzi mialabys czas to moze napisalabyc @ do mnie timide@autograf.pl
        mysle ze wzajemna wymiana doswiadczen moglaby nas czegos wzajemnie
        nauczyc pomoc!
    • Gość: basia Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 18:25
    • Gość: ania Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 22.01.04, 18:36
    • Gość: beata Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.spedpol.com.pl / *.spedpol.com.pl 23.01.04, 14:19
      Ja również jestem już 4 lata po 50-tce.Czasu dla siebie mam tak
      samo mało jak kiedyś, kedy miałam małe dzieci.Pracuję od 9 do 19
      a oprócz syna i córki muszę zajmować sie mamą /83lata/,która
      jest u nas od pół roku i bardzo żle znosi przeprowadzkę ze swoich
      swojego domu.A największym problemem jest niepracujący mąż.
      Chyba z braku zajęcia wszystkim się zajmuje , tylko nie tym co
      powinien.Ponieważ mam mało wolnego czasu nie nie myślę o dolegliwościach
      zdrowotnych, mimo,że wstając rano odczuwam różne bóle.
      Marzę o urlopie z dala od wszystkich obowiązków.
      Pozdrowienia.
    • Gość: mysza Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 20:47
      piszcie tez cos o sexie kochane 50 tki. bo ja teraz to wiem dopiero co to dobry
      stosunek. pozdrawiam was.
    • kohanek Re: Kobiety po 50 roku życia ! 02.02.04, 02:52
      mysza=justyna=maria (pytasz sie o seks pod 3 nickami)

      co do seksu, to pewnie w tym wieku juz go nie ma, bo kto zechce taka starsza
      pania, jak jest tyle ponentnych mlodych cialek.

      Ty mozesz chciec, ale kto zechce Ci zaspokoic. W tym embaras zeby...
      • Gość: atrakcyjna pani Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.ip-pluggen.com 02.02.04, 17:20
        "Kohanek", do takiego glupca jak Ty to te atrakcyjne mlode cialka nie chcialyby
        sie nawet dotknac! Te starsze jeszcze mniej...
    • Gość: Dona Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.netp0wer.net 02.02.04, 11:35
      kohanek !! zapomniałeś c czy nie wiesz jak się pisze kochanek? Nawet nie wiesz
      jakie mogą być pociągające kobiety po 50 tce.Jakie mają doświadczenie w
      seksie :-)Dlatego nie wypisuj głupstw i nie próbuj nas obrażać małolacie,bo
      napewno nim jesteś skoro tak piszesz ;-)a tak wogóle co Ty tu robisz na tym
      forum?
      Pozdrawiam wszystkie panie :-)
      Dona
      • Gość: mama Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 14:28
        Dona jestem podobnego zdania ten nik "kohanek" jest ktos kto kocha inaczej,jest
        to napewno ciepla siostra.Musisz "kohanek" poczekac do 1 maja kiedy to juz
        bedziemy w UNI.Wtedy wlasnie mozesz sie pokazac rodzinie kto ty jestes bo dla
        ciebie widze ze sex z plcia odmienna i wlasnie teraz w wieku po 50 tce jest
        tematem tabu.Ale mimo to szanuje cie i pozdrawiam.
    • kohanek Re: Kobiety po 50 roku życia ! 02.02.04, 21:57
      Wiem ze sie pisze koChanek, ale ten nick juz byl zajety. Troche pomysl zanim
      otworzysz dziob.

      Oczywiscie, ze znajdzie sie chetny na 50latke, nawet duzo mlodszy.
      A dlaczego? Bo chce mamuni, ktora nauczy go o seksie, a potem szuka mlodej
      dziewczyny.
      • Gość: T Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: 217.153.133.* 02.02.04, 22:09
        kazdy sadzi po sobie, kohanku
    • 50latka zazdroszcze Wam ! 02.02.04, 23:49
      dla Was to wyciszenie po zyciu z energia - nastepny etap
      Ja nie mialam "tego" zycia, ani meza, nawet partnera (bylam bardzo niesmiala).
      Zadnej kariery nie zrobilam (tez z powodu chorobliwej niesmialosci)
      Nie mam z czego sie wyciszyc. Marze teraz o prawie jazdy, chociaz mnie nie stac
      na samochod. Ale dobrze by bylo miec taki dokument, dajacy satysfakcje. Ale w
      tym wieku prawo jazdy - chyba nawet nie podolam :-(
      • gapka Re: zazdroszcze Wam ! 05.02.04, 06:53
        nie wiem czy to nie za pozno.ja sie uczylam w wieku 18
      • Gość: szwedka Re: zazdroszcze Wam ! IP: *.ip-pluggen.com 12.02.04, 20:38
        Na pewno podolasz, ciocia byla po 50-ce kiedy musiala robic prawo jazdy, bo
        maz zostawil ja dla 25-latki.
        Prawo jazdy to sprawa PIENIEDZY, bo kiedys zawsze zdasz!
    • kiitek Re: Kobiety po 50 roku życia ! 05.02.04, 11:00
      jadwiga_r napisała:

      > Czy po okresie przekwitania,czujecie,że wasze samopoczucie ulega znacznemu
      > pogorszeniu. A to boli ręka w łokciu, a to w ramieniu,stawy kolanowe,
      > ciśnienie ulega ciągłym zmianom,raz jest za wysokie,potem za niskie. Wizyty u
      > ginekologa przynajmniej raz na trzy miesiace.
      > Czy co jakiś czas będziemy poinformowane przez lekarza o nowej chorobie?.Czy
      > po 50 roku życia, zdrówko musi sie tak kruszyć?. Jak sobie poradzić,aby ten
      > etap życia u kobiety przynosił więcej radości, a nie obawy o pogorszenie
      > stanu zdrowia.

      A może zastosować zastępczą terapię hormonalną?
      • Gość: hania Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.ip-pluggen.com 12.02.04, 20:43
        Ja bylam szczupla energiczna wysportowana "dziewczyna" jeszcze pare miesiecy
        przed piecdziesiatka. Nagle jak grom z jasnego nieba spadla na mnie
        swiadomosc, ze to juz niedlugo piecdziesiatka i natychmiast oklapalam.
        Zachorowalam z samego myslenia, kompletnie sie zalamalam. Teraz minelo juz
        sporo lat, a ja nigdy nie wrocilam do siebie...
        • Gość: forum umarlo Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.ip-pluggen.com 21.02.04, 12:37
          Czyzby panie po piecdziesiatce staly sie rzeczywiscie "panimi po
          piecdziesiatce" z wszystkimi problemami tego wieku?
          Czy moze ktorejsc zdarzylo sie uporczywe swedzenie czyli swiad. Mnie to nagle
          naszlo, momo pigulek i kremu przepisanego przez lekarza czuje jakby kros mnie
          oblal goraca woda. Skora stala sie bardzo wrazliwa no i caly cza s mnie
          swedzi! Ktos powiedzial ze to moze byc sprawa hormonow, ale niezbyt w to
          wierze. Problemem jest tylko pytanie: co spowodowalo swiad i kiedy mi to
          przejdzie???
        • zalotnica Re: Kobiety po 50 roku życia ! 21.02.04, 18:44
          Gość portalu: hania napisał(a):

          > Ja bylam szczupla energiczna wysportowana "dziewczyna" jeszcze pare miesiecy
          > przed piecdziesiatka. Nagle jak grom z jasnego nieba spadla na mnie
          > swiadomosc, ze to juz niedlugo piecdziesiatka i natychmiast oklapalam.
          > Zachorowalam z samego myslenia, kompletnie sie zalamalam. Teraz minelo juz
          > sporo lat, a ja nigdy nie wrocilam do siebie...

          nie jest z Toba jeszcze tak zle, skoro jestes na forum...
          • Gość: hania Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.ip-pluggen.com 22.02.04, 22:37
            Zalotnica, masz racje! Po kilkuletnim zalamaniu, absolutnie nie zwiazanym z
            objawami przekwitania, bo takich nie mialam, znow podnioslam glowe do gory.
            Po ukonczeniu szescdziesiatki i przejsciu na przedwczesna emeryture z powodu
            stresu w pracy, zainteresowalam sie komputerem i teraz potrafie spedzic pol
            nocy na zywych dyskusjach.
            Poza tym zaprosilam do siebie chlopca i dziewczyne z Polski (poznanych na
            necie) i cudownie spedzilam z nimi ostatnie lato.
            Dla informacji: byli u mnie w roznych miesiacach.
    • Gość: minki Re: Kobiety po 50 roku życia ! IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.04, 19:23
      Czytajac to wszystko jestem przerazona.To jak sie czujemy zalezy od nas
      samych.Pare miesiecy temu skonczylam 50lat i nic sie nie zmienilo.Dziennie
      robie ok.10km na rowerze,odzywinm sie normalnie i nie czyje sie gorzej jak
      10lat temu.Prosze nie bac sie zycie po 50 nie konczy sie a wrecz odwrotnie dla
      niektorych dopiero sie zaczyna.Siedziec tylko i myslec co mnie jutro bedzie
      bolalo,nic nie da.Glowa do gory i miec wiecej optymizmu.Pa.....
Pełna wersja