anndzia121
07.09.09, 15:01
Witam, proszę o radę bo nie wiem czy dobrze zrobiłam. Mój tatu ma mieć
operację stawu biodrowego.W marcu przez ordynatora został wyznaczony termin,
na 7 września 2009. Dzisiaj rano pojechliśmy spakowani a ordynator stwierdził
że nie może nas przyjąć na oddział bo NFZ odmówił pokrycia kosztów protezy.
Następny termin to początek stycznia. Pokazał mi pismo. Zapytałam się go o
koszt endoprotezy na własną rękę, stwierdził że nie ma sensu bo została tylko
4 miesiące. Koszt i tak na pewno przekracza nasze możliwośći, a zapytałam tak
z ciekawości co mi powie. Wiemy jak teraz w służbie zdrowia jest,i o co chodzi
wszystkim lekarzom. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, nic nie dając. Trochę była
zdziwiona. Teraz się zastanawiam czy jakbym coś dała to coś bym wskurała.
Czekać do tego stycznia czy zrobić coś, tylko co? proszę o rady. Dodam że
ojciec jest nadal sprawny, nie bierze żadnych środków przeciwbólowych, noga
dokucza nu tylko jak dłużej popracuje koło domu. Proszę o rady i opinie. Córka