misiokroolik
05.11.10, 17:31
Mój syn ma 6 miesięcy. Na początku października przez trzy dni gorączkował nawet do 40oC. Jest to moje drugie dziecko więc nie panikowałam specjalnie ale oczywiście poszłam do rejonowego pediatry, który nie widząc żadnych objawów infekcji polecił zrobic bad.ogólne moczu. Czwartego dnia pojawiła się lekka wysypka na brzuchu a w moczu wyszły leukocyty. Lekarz mimo wysypki wykluczył trzydniówkę i od razu postawił diagnozę – ZUM, nie dał natomiast żadnych leków więc poszłam prywatnie do pediatry, który też potwierdził ZUM, dał małemu bactrim i skierowanie na USG i posiew. W USG wyszło poszerzenie miedniczki i moczowodu lewego a w posiewie bakterie kałowe, mocz ogólny czysty . W tej sytuacji poszłam do urologa (polecanego m.in. na forum), który potwierdził ZUM a nawet podejrzewał odmiedniczkowe zapalenie nerek (bo temperatura!) i natychmiast polecił zrobic scyntygrafię nerek „bo mogą być blizny pozapalne” natomiast nie zlecił cystografii, „żeby nie męczyc malucha”. Nie byłam zachwycona tą perspektywą więc postanowiłam skonsultowac skierowanie na scyntygrafię z nefrologiem. Nefrolog (też polecany na forum !) po pierwsze nie potwierdził ZUMu, bo w pierwszym bad. moczu nie było białka, po drugie potwierdził, że mogła to byc trzydniówka, po trzecie stwierdził, że poszerzenia w USG mogą być spowodowane wcześniaczą niedojrzałością (synek urodził się w 36tyg.) i absolutnie odradził scyntygrafię, która ewentualne blizny pozapalne pokaże dopiero ……po roku (!). Zalecił natomiast cystografię, która według niego jest badaniem najbardziej miarodajnym w kierunku potwierdzenia lub wykluczenia refleksu. Teraz czeka nas powtórne USG i ewentualnie cystografia, która według nefrologa jest badaniem bezbolesnym i nieprzyjemnym tylko dla oczu (?????). Po tych dwóch konsultacjach jestem w kompletnej kropce zwłaszcza, że wolałabym synowi oszczędzic zarówno scyntygrafii jak i cystografii. Najgorsze jest to, że gdyby któryś z lekarzy skierował nas na posiew w trakcie trwania choroby wiedzielibyśmy czy to było zakażenie czy nie, a tak mały najprawdopodobniej będzie musiał przejść przez któreś z tych badań ze względu na wątpliwy wynik USG. Poza tym niesamowite dla mnie jest to, że lekarze nie są w stanie ocenic czy ten wynik może wskazywac na jakąś patologię czy jest to zwykła niedojrzałośc rozwojowa