nefrolog- kilka pytań...

29.11.04, 02:17
witamsmile
wybieramy się z synkiem do nefrologa i w związku z tym mam kilka pytań
(powtórzę się, ale to chyba temat na nowy wąteksmile)...

JJ właśnie kończy brać antybiotyk, we wtorek ma usg, w środę oddajemy mocz na
kolejny posiew. kiedy najlepiej wybrać się do nefrologa? zaraz po usg, czy
może poczekać na wyniki posiewu? zresztą z tym wiąże się kolejny problem- nie
wiem, czy uda nam się tak szybko dostać do lekarza... tzn. najszybciej możemy
dostać się do przychodni na niekłańskiej (nefrolog przyjmuje 2x w tyg., bez
zapisów), ale nie wiem, kto tam przyjmuje. w grę wchodzi jeszcze dziekanów
leśny- 8.12., dr Korewicka (znacie może?), tylko strasznie to daleko... no i
szaserów... polecany przez Was dr Rutka, w dodatku bardzo blisko- tylko termin
dopiero w styczniu. nie wiem jednak, czy możemy czekać tak długo? lepiej iść
szybciej, czy czekać na sprawdzonego lekarza? no i dodatkowe pytanie dot. dr.
Rutki- na forum podany został numer do gabinetu (6816246), ale kiedy tam
dzwoniłam, nikt nie odbierał (dodzwoniłam się pod inny nr, 6817217, odebrała
jakaś pani)- czy ten nr ("gabinetowy")jest nadal aktualny? jeśli tak, to kiedy
można tam dzwonić? jeśli nie, to czy można dzwonić pod nr kom., który podała
jedna z mam w jakimś wątku? czy w ogóle jest szansa, że dr przyjmie nas
wcześniej niż w styczniu?
no i jeszcze jedno- jak wygląda wizyta u nefrologa? na co powinnam zwrócić
uwagę? jakie pytania zadać? czy po zum kontrolę nad dzieckiem przejmuje na
stałe nefrolog, czy jest to jednorazowa wizyta? a może zależy to od wyników badań?

mam nadzieję, że nie nadużyję Waszej cierpliwości- pozdrawiam i czekam na
odpowiedzismile
ania
    • madziulec Re: nefrolog- kilka pytań... 29.11.04, 09:23
      Ja bym poszła juz z wynikami posiewu i .. nie czekałabym.
      Poza tym - zabierz wszystko, co "laczy" sie z choroba - wszelkie badania moczu,
      usg itp. To wazne dla lekarza, ktory Was przyjmie.
    • lola211 Re: nefrolog- kilka pytań... 29.11.04, 09:35
      Mysle, ze najlepiej isc z wynikiem posiewu.Gdyby bylo cos nie tak(odpukac) to
      od razu zaleci odpowiednie leki.Ja poszlabym do lekarza jak najszybciej,
      zamiast czekac do stycznia, poznalam juz 3 nefrologów i leczenie w zasadzie
      jest u kazdego takie samo, jaki by to lekarz nie byl.
      Na wizycie, zwlaszcza pierwszej, moj lekarz badal dziecko na kozetce, tzn .
      naciskal brzuszek, chyba tez osluchiwal, badal cisnienie, ogladal srom.
      To czy opieka nefrologa bedzie stala zalezy pewnie od wyników badan, czy beda
      jakies nieprawidlowosci.Jesli wszystko bedzie w porzadku, byc moze zaleci
      kontrolna wizyte za jakis czas.
    • anakon Re: nefrolog- kilka pytań... 29.11.04, 12:52
      Ja zadzwonilam do dr Rutki i dodzwonilam sie, trzeba probowac bo biega po
      oddziale, a o terminach na styczen nie slyszalam, bo kazal nam przyjechac za
      tydzien. Inna sprawa, ze jak juz przyjechalam z mala to poczekalam troche, a
      pozniej on nie mial pojecia o co chodzi...skierowania nawet nie chcial ogladac,
      w ogole malej nie badal(bez potrzeby ja bralam ze soba) dal nam antybiotyk(bo
      mialam wynik posiewu) i kazal zrobic badania po leczeniu i dzwonic do niego
      (obawiam sie ze wtedy znow nie mialby pojecia o co chodzi...) No i powiedzial,
      ze cystografia bedzie tak czy siak...tylko troche mnie zdenerwowalo to, ze
      dziecko nie bylo w ogole badane i cala wizyta trwala gora 5min...jakos mnie to
      odstrasza, moze dalej bedzie lepiej...
      • madziulec Re: nefrolog- kilka pytań... 29.11.04, 12:59
        Zalatany.
        Nie iwem, mozna sprobowac przyjechac we wtorek nawet wieczorem - ma dyzury z
        tego co wiem. Moze wtedy znajdzie czas????
    • vicewers Re: nefrolog- kilka pytań... 30.11.04, 00:26
      no to raczej pójdziemy za tydzień, już z wynikami posiewu... będziemy dzwonić i
      zobaczymy, gdzie nas zechcąsmile
      dziękuję za odzew i serdecznie pozdrawiamsmile
      ania
      • mami7 Re: nefrolog- kilka pytań... 06.12.04, 11:29
        Nie wiem czy Cię to zainteresuje, ale...
        Na jutro mam ustaloną wizytę u nefrologa z synkiem na LItewskiej.
        Nie idziemy, bo młody choruje.
        Może udałoby się Wam, jeśli chcecie jeszcze.

        Pozdrawiam
Pełna wersja