madziulec
21.12.04, 11:05
A wiec spedzilismy noc w szpitalu..
Skierowanie wyrazne: bezmocz.. Myszol nie siusial ponad 12 godzin niestety i
nic nie zapowiadalo, by mial zamiar. U pediatry czekalismy okolo 3 godzin na
siusiu - nic...
Tak wiec bylo skierowanie - na miejscu okazalo sie, ze Myszol jednak w
stresie siusiu zrobil, ale jest strasznie odwodniony, poza tym ma jakies
klopoty z gazometria.
na szczescie dzis juz nas wypisano.
Dokladne informacje na temat tego co nas spotkalo - jutro - jutro odbieram
karte wypisu...
Co sie zestresowalam to moje...