maniakow
01.01.05, 21:32
Witam.
Nazywam sie Magda i mam córkę Emilkę - prawie 9 miesięczną

. Jak Emilka
miała 5 miesięcy dostała Zum - oczywiście bez żadnych typowych objawów,
stwierdzone przypadkowo (przyśniło mi się żeby zbadać jej mocz, bo jest chora
i pierwszy raz posłuchałam siebie i "odżałowałam" te 6 zł na badanie - dzięki
bogu jak się później okazało ). Wyniki były następujące:
ślad białka, leukocyty 15-20 (zlepy), erytrocyty świeże 6, troszkę bakterii,
posiew wykazał E.coli 20*10 do 3. Emilka dostała leki, później Furaginę i
oczywiście kontrolne badania moczu co miesiąc.
Wszystko było ok. Aż tu nagle przed sylwestrem zrobiła się markotna i
przestała jeść. Zawołałam do domu lekarza, po badaniu wszystko było ok. a dla
bezpieczeństwa pani kazała zrobić ogólne badanie moczu (choć ostatnie
kontrolne badanie miała robione 14 dni temu). Nic nie wskazywało na to, że
coś jest nie tak z układem moczowym, więc nawet nie myślałam o zrobieniu od
razu posiewu (i tak dobrze, że udało mi się zrobić to badanie przed
sylwestrem). Poprosiliśmy szybko o wyniki. I tutaj się zaczęło. W momencie
oczekiwania na wynik Emilka zaczęła gorączkować (choć nie za wysoko ok. 37,5
st.C) i wymiotować. Nic nie jadła cały dzień (a przecież ona ma dopiero 9
miesięcy). A wyniki - o zgrozo: białko 258, leukocyty pokrywają pola,
erytrocyty świeże 40-60, bakterie d. liczne w preparacie, azotyny - positive.
Załamałam się, od razu pani doktor zapisała antybiotyk (amoksiklav - bo
trzeba ją jakoś ratować, a ostatni posiew wykazał, że bakterie są na ten lek
wrażliwe, czego nie można powiedzeć o wielku innych lekach) i w poniedziałek
musimy sprawdzić czy wogóle działa. Wiem też, że teraz prawdopodobie Emilka
będzie musiała przejść badania wykluczające wadę wrodzoną. Mam nadzieję, że
będzie dobrze - teraz żyję nadchodzącym poniedziałkiem i badaniem moczu. Skąd
nagle takie wyniki ??? Dodam tylko, że oddałam do badania 2 próbki, bo do
pierwszej mało nasiusiała i myślałam, że będzie za mało. Więc wynik wydaje mi
się być wiarygodnym.
Pozdrawiam.