ewamonika1
04.03.05, 20:32
Z góry przepraszam, jeśli powtórzę czyjeś pytanie, nie znam dobrze Waszego
forum, dlatego proszę o wyrozumiałość
Nasz synek, w tej chwili prawie 16 miesięczny, chodzi na zajęcia pływania na
basenie.
Niestety, ów basen został parę dni temu zamknięty przez dyrekcję, w wyniku
kontroli Sanepidu, który stwierdził istnienie w wodzie pałeczek Escherichia
coli (niestety nie znalazłam w prasie, ani nigdzie indziej informacji, jaki
poziom tych bakterii został stwierdzony).
Jeszcze w ostatnią niedzielę synek pływał w tej wodzie, która już następnego
dnia okazała się na tyle brudna, że podjęto decyzję o czasowym zamknięciu
basenu.
Moje pytanie brzmi:
czy mam czekać na objawy ewentualnego ZUM, czy robić badanie moczu na posiew
bez zbędnego czekania. Synek wygląda na zupełnie zdrowego, ale jeśli dobrze
doczytałam, objawy zakarzenia u niemowlaków trudno rozpoznać, szczególnie
laikowi. Pomóżcie, ewa
ps. dziś basen został podobno uruchomiony na nowo, na drzwiach wisi pismo
Sanepidu dopuszczające basen do użytku. Ale my się boimy

Kolejne zajęcia
już pojutrze.
e.