interpretacja

05.03.05, 11:37
Wiem, ze na pewno juz ktoś o to pytał i powinnam szukać w wyszukiwarce... Ale
nie ma to jak konkretna odpowiedź. Robiłam mojej córecze badanie moczu. W
ogólnym wyszło w miarę dobrze, czyli ph 5,5, białko 0, cukier 0, leukocyty 2-
6! Z tego samegomoczu robiono posiew i teraz nie rozumiem... niby bakterie
wyszły, ale bez możliwości określenia jakie i nie dało się nic uhodować. Pani
zasugerowała, ze może mocz źle pobrany..., a może nic nie wyszło, bo nic tam
nie ma.. W każdym razie powtórzyć. Jak myślicie są bakterie, czy ich nie ma?
Jak 6 miesięcznemu dziecku pobrać mocz sterylnie i ze środkowego strumienia.
Misia sika zaraz jak sie obudzi, nawet nie zdąze jej zdjąc pieluchy, a co
dopiero umyć. Później ok. godz. nie sika. Co robić? Iwona
    • mamaifilip Re: interpretacja 05.03.05, 20:54
      Wydaje mi sie, ze nie powinnaś się martwić. Jeżeli źle zebrałaś mocz, to raczej
      na posiew, a nie na ogólny. Konsultowałam taką sytuację z naszym urologiem,
      pierwsze ważne badanie to ogólny. Przy pobieraniu moczu na posiew, trudno, przy
      dziecku, zachować sterylność, skądś to znam. To, że nie zidentyfikowano
      bakterii, raczej uspokaja.
      Dla spokoju, zrób jeszcze raz badania. Jak używałam woreczków na mocz, to
      przemywałam skórę rywanolem (mam synka, a jak z dziewczynką...), patent ze
      szpitala.
      • madziulaw Re: interpretacja 05.03.05, 22:25
        Ivonne - wyszła u Ciebie pewnie flora różnorodna - to oznacza zanieczyszczenie
        próbki, źle pobrany mocz po prostu. Skoro nie wyhodowano konkretnej bakterii -
        to w porządku. gorzej byłoby gdyby w posiewie wyszła bakteriuria ZNAMIENNA ----
        tę się leczy.
        Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze to była flora różnorodna, więc wszystko w
        porządku.
        • ivonne2 Re: interpretacja 07.03.05, 09:59
          Dokładnie napisano ilość bakterii 10/4 - mieszana flora bakteryjna - komenarz -
          PROSZE POWTÓRZYĆ BADANIE! To chyba jest dużo. CHoć przez telefon powiedziano
          nam, ze nic nie wyhodowano..
          PS. Ja wcale nie uważam, że "jesteście beznadziejni". Wręcz przeciwnie, dzięki
          temu forum, wiem, ze nie mam liczyć na leczenie u pediatry tylko iść do
          nefrologa. Własnie to mo podpowiedziano, nie żeby ie dawać nic dziecku. Iwona
Pełna wersja