ewelsia
11.03.05, 08:19
Witam.
We środę mój Mikołaj miał robioną cystografię, która nie wykazała refluksu.
O swoich uczuciach pisać nie będę, poczułam po prostu wielką ulgę.
Chcę tylko napisać o samym badaniu. Powiem w skrócie : wcale nie było źle ani
strasznie. Mały przy zakładaniu cewniczka tylko trochę zapłakał (znieczulono
siusiaka), o wiele bardziej płakał na szczepieniach. Potem dostał coś w
rodzaju lekkiej histerii, ale tylko i wyłącznie ze strachu - obce twarze,
przytrzymywanie rączek i nóżek- mimo, że byłam i ja i mąż. Na rękach szybko
się uspokoił.wSzystko trwało kilka minut i poszło sprawnie. I to w zasadzie
tyle. Synka nie bolał później siusiak (smaruję rivanolem), ładnie jadł i
spał, temperatury nie miał.Jesteśmy jeszcze profilaktycznie na furaginie,a w
poniedziałek mamy kontrolę u nefrologa.
Może mój post będzie chociaż małym pocieszeniem dla mam tych młodszych dzieci
( bo wiem, że starszaki przeżywają mocniej), żeby nie bały się badania.Nie
jest ono żadną przyjemnością dla dziecka, ale nie jest czymś strasznym ,czego
należy się bać.
Dodam tylko ,że u nas (szpital w Olsztynie) cum wykonuje pielęgniarka i
radiolodzy, ale nie lekarze.
Pozdrawiam, Ewelina i Mikołaj (prawie 7,5 m-ca)