madziulec
02.04.05, 09:25
Byly a jakze...
Niby Myszol normalnie siusial... do poludnia. Potem widac go bolalo i
niestety nastapila blokada.
Napewno nie siusial od 19...
Zasnal okolo 21 i obudzil sie ze strasznym wrzaskiem o polnocy. Oczywiscie
pierwsze czego sie balam to urosepsa...
Zadzwonilam na hotline Medicover - lekarka powiedziala, ze dajemy dziecku
jeszcze 30 minut.
I ja wtedy wpadalam na genialny pomysl, ze wejde z Myszolem do wanny.
Napusciclam troche wody. Myszol zaspany, wyjacy strasznie... Zaczelam mu
ciepla woda polewac brzuszek, nozki....
I zaczal robic siusiu, wrzeszczac, ale sie uspokoajal z kazda chwilka.
Potem zasnal i spal do rana, tzn. do 5.
Wyglada na to, ze siusia juz normalnie...
Emocje dodatkowe nei ma co....