n/t pierwsza pomoc

21.04.05, 20:40
Wracalam dzis do domu i... zobaczylam ze przed chwilka mial miejsce wypadek.
Co prawda w samochodzie siedzial Myszol, ale z drugiej strony jakis czas temu
ukonczylam kurs pierwszej pomocy przedmedycznej wiec sie zatrzymalam.
Zatrzymalam sie nawet dlatego, bo widzialam czlowieka, ktory mial zakrwawiona
twarz i obie rece...
Mokrymi chusteczkami wytarlam mu twarz delikatnie, mial tylko delikatne
rozciecie, dlon tez byla pocieta szklem, nic wiecej...
Szokujace, ze wiele samochodow zwalnialo, ale tylko po to, by popatrzec czy
nie ma trupow, a nawet tylko po to, by popatrzec jak mocno trzasnely sie 2
samochody.
Czy umiemy udzielic pomocy w roznych przypadkach????
Tak pytam. Bo ja na przyklad nie znosze widoku krwi i ogolnie rozi mi sie
niedobrze, gdy widze krew... (swoja droga, gdy wrocilam do domu jeszcze mialam
slady krwi na rekach)....
    • grazka8 Re: n/t pierwsza pomoc 21.04.05, 20:54
      Swoją drogą to jesteś bardzo odważna nigdu nie byłam w takiej sytuacji chociaż
      byłam raz świadkiem takiej sytuacji i jedynie co zrobiłam to wezwałam pogotowie
      a raz straż pożarną,ale żeby komuś udzielić pierwszej pomocy to jestem zielona
      a moja rodzina to same pielegniarki.
Pełna wersja