prośba o radę - co dalej ?

25.04.05, 09:07
Od kilku dni odczuwam mocny ból w nerkach. W piątek był nie dozniesienia więc
zapisałam się na sobotę do mojej przychodni.
Lekarka na wstępie mnie opieprz....że przyszłam bez badania moczu.
Naprawdę, zadecydowałam dzień wcześniej, że pójde do lekarza z nastawieniem,
że nie chcę się leczyć u internisty tylko u specjalisty.
Wizyta była b. nieprzyjemna, p. doktor wyśmiała mnie dosłownie, jak
poprosiłam i skierowanie do specjalisty. Ech...dużo pisania.
Na moją prośbę o szczegółowe badania przed kolejną ciążą też mnie zbyła.
Pożaliłam się Wam trochę i zastanawiam sięczy nie zadzownic do jej
przełożonego - bo chyba nie zdają sobie sprawy jak się w tej przychodni
traktuje pacjenta.
Dostałam antybiotyk i nawet niewiem czy to mnie bolą nerki czy okolice
kręgosłupa. Dzisiaj rano zaniosłam mocz na badanie ogólne ( a wogóle ma to
sens jak od soboty biorę antybiotyk ? )

Obawiam się, ze te mogę mieć jakieś " cuda" z nerkami, podobnie jak córcia.

Co sądzicie wogóle o tej wizycie ?
    • madziulec Re: prośba o radę - co dalej ? 25.04.05, 09:36
      Powiem Ci tak - kiedys mialam obiekcje, bylam cholernie potulnym pacjentem,
      cichym... I w ogole. Teraz to o byle co sie awanturuje. Moze nie tyle o mnie,
      ale... o Myszolka. Jesli czegos nie moge zalatwic w jego sprawie, jakiegos
      badania to zaraz awantura i tyle.
      Ostatnio do mnie z rejonu zadzwonili - Myszol mial tam pierwsze szczepienie w
      wieku 6 tygodni zrobione, po czym nie pokazalismy sie nigdy wiecej. Nie dla mnie
      wyczekiwanie pod gabinetem i niemoznosc ustalenia wizyty wtedy kiedy to MI
      pasuje (bo szczepienia sa w tak poganskich porach, ze trzeba rzucac prace, by
      przyjsc...). No i po roku!!!! im sie o dziecku przypomnialo. Oczywiscie, ze
      Myszol jest szczepiony, bardzo tego pilnuje, ale ma tylko wpisy w ksiazeczce
      szczepien, a nie na karcie. No i tak mnie opieprzono, straszono sanepidem,
      kazano dzwonic jeszcze raz. Powiedzialam, ze wychodze, nigdzie dzxwonic nie bede
      i mam to gdzies. Ze skoro sobie teraz przypomnieli to dosc ciekawe... i ciekawe
      co na to sanepid powie. Pani spokorniala. Karte oddali, ale kaza ja przyniesc
      spowrotem.. czego nie mam zamiaru czynic, bo nie bede przed kazdym szczepieniem
      dziecka po te glupia kartke do przychodni latac i juz...

      Oni nas wszyscy ccha zastraszyc i pokazac jacy sa mocni....


      A co do nerek - mi tez wyszlo, ze leczylam kregoslup, a trzeba bylo i nerki
      wink)) Bierz ie za siebie!!!!!! A skad mialas niby miec badanie moczu?? Bez
      skierowania to raczej sie nei da zrobic....
      Doniesc na wredna babe i juz.
      • mami7 Re: prośba o radę - co dalej ? 25.04.05, 09:48
        Widzę, że nagminnie ludzie "w naszym wieku" zaczynaja miec piasek i kamyczki w nerkach. To daje włąsnie taki dziwny ból. A u mnie nawet nie dawał, ot przy okazji wyszło na usg i potem się zaczęło wink
        Ale kamienie to nie refluks i inne wady. Nie porównywałabym tego z problemami naszych dzieci. Niestety kamienie jak każdego moga i ich kiedyś dotyczyć.

        Zrób sobie sama badanie moczu. Ale sprawdź i kręgosłup.
        Proszę też "naskarżyć" na szanowna panią doktor i wypisac sie od niej jako pacjentka, bo dostaje za samo zapisanie jakies tam pieniądze.
    • aniawroclaw1 Re: prośba o radę - co dalej ? 25.04.05, 10:25
      hej,dziewczyny - ale numer.
      Dzwoniłam do mojej przychodni szukając przełożonego tej p. doktor -a tam, pani
      w recepcji bardzo się przejęła swoją rolą - i bardzo chciała mi pomóc odszukać
      Pana Przełozonego dająć mi jakieś jego namiary spoza tej przychodni smile
      Podpytałam się o tą dr. czy sa jakieś skargi na nią - i okazało się, że SĄ.
      Zadzwoniłam, powiedziałam - a Pan Przełozony mnie przeprosił i poprosił czy
      mogę w formie pisemnej powiedzieć to samo co jemu przed chwilą. Wahając się -
      Pan nalegał smile
      cóż mi pozostało...smile napiszę z wielką przyjemnością.
      Dzięki za radę dziewczyny !
Pełna wersja