podziekowania dla Forumowiczow ;-)))))

16.05.05, 17:58
Z prawdziwa przyjemnoscia zauwazylam dzis przekroczenie ilosci 7000 postow na
tym forum.
mam nadzieje, ze udaje nam sie spelniac role, ktora sobie narzucilismy i kazdy
jest zadowolony z formy, ktora sie wykrystalizowalawink)))
W tej chwili z powodow osobistych nie moge tak czesto sie udzielac jak bym
tego chciala, ale obiecuje, ze jak tylko niektore sprawy pozalatwiam, a bedzie
to bardzo niedlugo - wroce i bede sie udzielac wink))

Pozdrawiam wszystkich i duzo zdrowka zycze wink))))))
    • kasia291 Re: podziekowania dla Forumowiczow ;-))))) 16.05.05, 23:04
      Madziulec, to my wszyscy powinniśmy Tobie podziękowac za to co robisz. Kiedy
      wyszliśmy ze szpitala i usłyszałam reflux nie wiedziałam co i jak, kiedy tutaj
      trafiłam wszystko mi wyjaśniliscie. Wczoraj Olaf skończył 3 miesiace, wszystko
      jest pod kontrola bo tyle co na tym forum nie dowiedzieliśmy sie od żadnego
      lekarza. Dziękujemy Kasia i Olaf
    • aniawroclaw1 Re: podziekowania dla Forumowiczow ;-))))) 17.05.05, 08:41
      Bo to Nasze Forum jest naprawdę wyjątkowe. Dziewczyny - jesteście super !

      Magda - DZIĘKUJĘ smile


      Buziaczki i uściski.
    • madziulec nie mi dziekujcie.... 17.05.05, 09:49
      Tak jak napisalam kiedys - nawet najfajniejsze forum tylko z osoba zalozyciela,
      czy administratora nie ma sensu. Musza byc ludzie, ktorzy pisza, chca tu byc i
      przychodza. Niektorzy zostaja, niektorzy wpadaja, przychodza wtedy, gdy maja
      klopot. Tak jest dobrze wink))
      Gdybym zalozyla forum, nawet o bardzo chwytliwej tresci i nie byloby nikogo nie
      byloby takiego sukcesu.
      Bo to my wszyscy tworzymy atmosfere, watki, to wszystko co sklada sie na forum.
      Oczywiscie mozna sie podpierac wiedza fachowa, ekspertami itp., ale mysle, ze
      czasem potrzeba zwyklego poklepania po ramieniu i powiedzenia, by ta druga osoba
      sie nie martwila, ze cystografia nie jest straszna, ze badanie moczu da sie
      zrobic, ze chorobe dziecka w szpitalu da sie przetrwac. Bo wiekszosc z nas to
      przeszla. A wiekszosc lekarzy zna to tylko z drugiej strony....
      Jeszcze raz wam dziekuje.
      Dajecie mi, a tym samym chyba wszystkim Forumowiczom coraz wiecej sily i oparcia wink
Pełna wersja