wstrzymywanie moczu na podłożu psychogennym ?

06.06.05, 10:04
Witam,

po raz pierwszy mamy problem z zakażaniem układu moczowego z bardzo wysoką
gorączką. Wyleczyliśmy wszystko w szpitalu. Zaczęło się chyba wszystko od
czynnika psychicznego, zaczęło się sikanie tylko w pieluchę. Mała ma 2 latka
i 10 miesięcy . Problemy zaczęły się , jak pani w przedszkolu zwróciła
uwagę , żeby nie nosić pieluchy. Po kilku dniach zaczęła się ostra infekcja.
Po wymiotach w szpitalu i innych szpitalnych obrządków: zastrzyki, kroplówki
mała wsztrzymuje i siku i kupkę. W domu jest trochę lepiej , ale jeszcze
wstrzymuje. jesteśmy jeszcze na antybiotyku, ale nie wiem jak dziecko
odblokować. Przy wstrzymywaniu znów może się coś powtórzyć.

Bardzo porszę o pomoc. Może macie doświadczenia w tej kwestii.

Pozdrawiam
Ania
    • grazka8 Re: wstrzymywanie moczu na podłożu psychogennym ? 06.06.05, 12:14
      Witaj Aniu! Teraz tylko cierpliwośc i nic więcej.Moje dziecko po operacji nie
      chciało ssać piersi.Takie właśnie dzieci potrafią zamknąć się w sobie
      niestety ,niby jeszcze maleńkie,ale psychika takiego dziecka jest o wiele
      starsza.Nagrody,obiecanki może to coś pomoże.(chociaż nie wierze)Ona to
      odbuduje,ale potrzebuje czasu.Pozadrawiam ciepło Grazyna.
    • co-jest-grane Re: wstrzymywanie moczu na podłożu psychogennym ? 06.06.05, 15:53
      > Problemy zaczęły się , jak pani w przedszkolu zwróciła
      > uwagę , żeby nie nosić pieluchy.

      Nie pojmuję: jak to "zwróciła uwagę", przecież to pani powinna się dostosować
      do dziecka i jego potrzeb, a nie odwrotnie, tym bardziej, że dziecko jest
      malutkie.
      Uważam, że po przemyśleniu sprawy, przedyskutowaniu z lekarzem i ustaleniu
      planu działania, powinnaś przeprowadzić rozmowę z panią, w której uświadomisz
      ją co do powagi sytuacji i poprosisz o wsparcie w tej sprawie.Nauczyciel
      powinien współpracować z rodzicami, a nie dyktować warunki.

      Przepraszam za "morały", ale my przeprowadziliśmy właśnie taką rozmowę i teraz
      panie o wiele bardziej pilnują np. wysadzania dziecka (ona nie zawsze się sama
      upomni - potrafi nie sikać przez pół dnia)i przynajmniej jestem trochę
      spokojniejsza, że w pobyt w przedszkolu nie spowoduje kolejnej infekcji.
Pełna wersja