Jak Wasze refluxiaki znoszą upały.

16.06.05, 16:31
Dla Amelki to horror-ściąga pieluchę i wrzeszczy,że jest jej zimno w sisie
(zimno oznacza gorąco)Nie chce jejść,marudzi i jeszcze raz marudzi.Żal mi jej
strasznie.Może macie jakiś pomysł,żeby polatała z tą gołą
pupcią.Przypominam ,że z przetoki nawet na minutę nie przestaje lecieć
mocz.Owinęłam ją tetrówką wkładając w to przeciętego pampersa,ale mała drze
pysia,bo boli ją wtedy brzuszek,dziewczyny oszaleje jak tak dalej pójdzie.
    • antonina_74 Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 16.06.05, 22:50
      Ojej współczuję sad w którym miejscu ta przetoka dokładnie jest, może możesz na
      to np. przykleić plasterkiem kawałek pampersa albo nawet chłonnej podpaski -
      cieńsza.
      Zosia siusia normalnie więc upały znosi w miarę dobrze - poza odparzonym
      pupskiem, nie wiem jak i skąd bo zmieniam te pampersy co 2-3 godziny a
      dodatkowo trenujemy nocnik więc sporo czasu bez pieluchy. Ale pupsko czerwone i
      trochę wysypane, smaruję cutivate i mam nadzieję że do cystografii zejdzie sad
      bo jak to pielęgniarka zobaczy to mnie opieprzy że zaniedbuję dziecko sad
      Ogólnie reaguje na upały tylko spadkiem apetytu ale to chyba norma u
      wszystkich, ja też nic nie przełknę ciepłego w takiej temperaturze.
      • julamimi Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 10:06
        antonina, na takie odparzone pupsko mozesz sprobowac do kapieli dodac wywaru z
        kory debu - przynajmniej u mojej cory to skutkuje, a zawsze to lagodniejszy
        sposob niz cutivate

        moja mala przy takich upalach nie traci apetytu, ale zmienia jej sie repertuar -
        wszystko bardziej wodniste, lzejsze do jedzenia; no i bardziej spiaca chodzi.

        pozdr
      • co-jest-grane Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 11:52
        U mojej "młodej" doskonale sprawdzał się sudocrem, nigdy nie miała przy nim
        odparzeń, ale stosowałam na okrągło - po każdej zmianie pieluchy i umyciu
        (cienką warstwą, ale zasmarowywałam wszystko dokładnie). Jak tylko próbowałam
        zmienić krem, od razu "cosik" wyskakiwało lub odparzało.
      • mami7 Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 14:41
        Cutivetem bym się bała. Nie wiem bo u nas zawsze sprawdzał sie bepanthen. Kremy z tlenkiem cynku są dobre.
        Weitrzyc pupe, niech mala biega z "goła pupą" wink
        Podsypywac moką ziemniaczaną. Kąpiel w krochamlu, fajna sprawa wink
        • antonina_74 Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 18.06.05, 16:53
          Zauważyłam że po kąpieli w nadmanganianie robi się lepiej.
          Cutivate jest od pediatry, nie na własną rękę smile bo to już i krostki wyszły na
          tym odparzonym sad(( wcześniej był i sudokrem i alantan i bepanthen i żadnego
          efektu.
          • julamimi Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 18.06.05, 23:40
            pediatrzy nagminnie przepisuja sterydy, na przyszlosc jka juz seryd, to popros
            o jakis lagodniejszy (jednym z najslabszych jest hydrokortyzon, robi sie z
            niego masci recepturowe, z gotowych jest np. laticort).
            A Alantan krem czy masc? U mojej wprawdzie nie na pupe, tylko na podkolanka,
            krem nie dziala wcale, masc alantan juz lepiej
            pozdr
    • muress Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 09:12
      o rany, ten mój komputer wariuje, pewnie odpowiedz będzie dwa razy (albo w
      ogóle).

      Łukaszek ciężko znosi, nie może spać, wózek jest "be", ewentualnie tylko spanie
      w domu, w łóżeczku wchodzi w grę.

      Grażko, rozumiem, że rozbierasz Amelkę "do rosołu"? Ja w każdym razie małego
      rozbieram (same cienkie bodziaki mu zostają i pampers, a jak był szczyt upałów,
      to nawet w domu sam pampers - wyraźnie mu się to podobało).

      Strasznie jestem zalatana (praca), nie mam czasu ani czytać, ani pisać. W
      kazdym razie pozdrawiam ciepł... no nie, teraz to może lepiej "chłodno" wink,
      żeby za gorąco się nie zrobiło wink big_grin

      We wtorek mamy badanie urodynamiczne, trochę się boję, bo to i upały, i
      cewnikowanie i ta nieszczęsna lewatywa uncertain ech
    • maniakow Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 09:37
      Oj, a ja sie tak zmartwiłam, że Emilka przestała jeść - no ale wychodzą jej
      czwórki i co sie tu dziwić i do tego te upały. Na szczęście w domu jak się
      pozamyka żaluzje to jest nawet przyjemny chłodek smile)). Ale przez te zęby +
      upały to moja Milka chyba schudnie sad. Już pampersa muszę ciaśniej zapinać sad.
      Pocieszam się jescze tym, że córcia od tygodnia chodzi więc więcej spala
      (chciałam napisać BIEGA, bo chodzić to ona nie potrafi hi,hi)
    • mami7 Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 14:39
      Patryk jak zwykle: szaleje wink
      Nie mam na niego spokoju, taka ma naturę. Pije nawet, z jedzeniem jak zwykle. Ale ja się już przestałam tym przejmować.
      Czasami jojczy, że mu duszno. Chyba więcej śpi wink
      Grażka, a czy Ty nie możesz "podpiąc" małej teraz tych woreczków?
      • grazka8 Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 18:07
        Mami sam widok woreczków to nie zła histeria.Samo kółeczko do przyklejania ma
        tak wstrętny klej,że potem z 2 dni leczymy odparzenie.Woreczki nie przejdą w
        przypadku Amelki.
        • co-jest-grane Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 18:16
          Samo kółeczko do przyklejania ma
          > tak wstrętny klej,że potem z 2 dni leczymy odparzenie

          No właśnie - tego się obawiałam. sad
    • madziulec Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 15:04
      Myszol dorobil sie basenu na balkonie wink))))
      Ale dzieki tatusiowi, ktory nam zabral samochod musimy teraz sie strasznie
      meczyc i przegrzewac w normalnym aucie ;-(((( (wiem, ze narzekam,a le si
      eprzyzwyczailam do tamtego...)
    • refluksdorsad Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 21:15
      Moje mają wyraźnie gorszy apetyt, ale to jak każdy, nawet dorosły w upał nie
      rzuca się na jedzenie.
      Jak było tak maks gorąco- to do golasa rozebrane latały. Michał w Pampersie. A
      w środku dnia do wanny ich wsadziłam i tam moczyli się przez godzinę w letniej
      wodzie. To był suuuuper pomysł, wyraźnie maluchom to odpowiadało. Gorzej było z
      wyciąganiem z wanny - skończyło się płaczem oczywiście. Ale po kąpieli dzieci
      odżyły i dalej w tany, rozwalać dom wink
      Polecam takie kąpiele w upały.
      Co do tej przetoki to faktycznie masz kłopot. Nie mam pomysłu. Sam obcięty
      pamapers przyklejony na brzuchu nie jest ok?
      A jak tam stoicie z wagą do operacji?
      Pozdrawiam
      dorota
      • maniakow Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 21:24
        Grazka, a może majtki porodowe się sprawdzą? Są super przewiewne i wystarczy
        tylko pielucha lub jej wycinek. Może spróbuj - nic innego nie przychodzi mi do
        głowy wink)). Najlepsze by były z grubej siateczki, bardziej przewiewne.
        Idę myśleć i kombinować dalej...
        • grazka8 Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 22:02
          Mamy już patent.Wycinamy kółko z pamersa,przyklejamy plasterek i dawaj pupa
          świeci po całym domu.Nawet chciała tak polatać w parku,ale zaraz wybiłam jej to
          z głowy,nie może się nacieszyć ,że ma gołą pupę i nic nie ścieka jej po
          nogach,przez pół godz.Dziei jesteści kochane.
      • grazka8 Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 17.06.05, 21:59
        Dorotko brakuje nam tylko 2 kg.Też ją kąpie po południu tyle,że śpi po takiej
        kąpieli 4 godz.
        • refluksdorsad Re: Jak Wasze refluxiaki znoszą upały. 18.06.05, 13:23
          Brawo!
          Tuczcie się dalej.
          Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja