I po urografii

05.10.05, 14:25
Horror,horror i jeszcze raz to samo.Od godz 3 rano nie mogłam podawać jej
picia (pije jeszcze w nocy)jakoś udało nam się przeżyć bez picia ,ale co
dostałam razów to Wam nie napisze same się domyślicie.O 8.30 przyszedł pan
doktor,który po osłuchaniu Amelki stwierdził,że można wykonać badanie ,potem
kazano nam udać się na rentgen celem wykonania zdjęcia przygotowawczego
(pierwsze zdjęcie) ,po 15 minutach kazano nam zejść do zabiegówki i założyć
wenflon,ale mi się oberwało ,było drapanie gryzienie i straszny żal,i znowu
na rentgen ,przyszła pani doktor i podała Amelce kontrast w 2 strzykawkach po
20 ml ,po podaniu kontrastu minuta przerwy i wykonano drugie zdjęcie,5 minut
przerwy i wykonano 3 zdjęcie ,10 minut przerwy ,pani pstryknęła 4 fotkę i
pozwoliła Amelce wypić całą flaszkę herbatki i znowu 10 minut przerwy (cały
czas leży nieruchomo i kochana pani pstryka 5 fotkę ,po podaniu picia czekamy
5 minut i zdjecia boczne ,prawy bok i lewy bok to macie już 7 fotek i na sam
koniec na stojąco 8 zdjęcie .Jestem w szoku ,bo Amelka miała w sumie już 4
urografie ,ale zawsze były 4 fotki,wyniki odbieramy w środę ,bo we wtorek
będzie cystografia,bo wszedł pan radiolog i powiedział ,że nie wyraża zgody
na cystografię w piątek (Chwała Bogu)tak więc we wtorek o godz 13 czeka nas
cystografia i mam nadzieję na bardzo pomyślne wyniki.Wiecie nieby mówią,że
teraz te aparaty rent... mają mniejsze promieniowanie,ale ja jestem w szoku
tyle zdjęć i kontrast,żeby to nie miało jakiś skutków ubocznych w przyszłości
tak więc znowu po dzisiejszym badaniu wiem,że badanie badaniu nie równe.A
moje dziecko,które udało mi się już przez parę dni sprowadzić do pionu znowu
jest małym terorystom.Dziękuję za uwagę i trzymanie kciuków.I o to moje nowe
marzenie niech skończą sie te wszystkie cystografie ,urografie.
    • madziulaw Re: I po urografii 05.10.05, 14:30
      Oj Grażka, ale cię rozumiem. Mój Mikołaj walczy jak lew przy wszystkich
      badaniach, ręce wyciąga w górę - Mamusiu, Tatusiek, a jak to nie pomaga to
      krzyczy Babusia... Straszne. Ja tam na cystografii (8 mies temu) popłakałam się
      skrycie w 2 godzinie badania (i cholera, nie mogłam przestać), kiedy Małemu
      chcialo się siuisu, a bał się wysikać, bo go bolało.
      No cóż, są gorsze rzeczy na świecie, inne dzieciaki muszą ciężkie, bolesne
      badania znosić każdego dnia...

      najważniejsze żeby wszystko wyszlo dobrze, a wyjdzie, kurdelebele...

      m.
      • grazka8 Re: I po urografii 05.10.05, 14:37
        Kurdebele musi być smilesmilesmile nie przyjmuje innych wiadomości.
        • mrozbasia Re: I po urografii 05.10.05, 14:40
          I będzie ok.
          • grazka8 Re: I po urografii 05.10.05, 14:46
            Ale musicie przyznać ,ze takie małe dzieci mają siłe do bicia ,jeszcze parę
            miesięcy temu nawet bym nie pomyślała ,że moje dziecko może mnie uderzyc ,za to
            że pozwalam jej robić krzywdę dla jej dobra skąd ten skubaniec ma tyle siły,że
            nie można jej utrzymać i ten żal w jej oczkach ,żeby piernikowi nie weszło to w
            krew.
            • dorkapoz Re: I po urografii 05.10.05, 15:32
              to jest straszne to co muszą przechodzić nasze dzieci, gdybyśmy mogły
              poszłybyśmy za nie ale niestety to niemożliwe... życzę zdrowia....
    • aagulek to ja powiem 05.10.05, 15:30
      ło matko...ja to bym chyba nie dała rady...choć mówią, że każdemu się tak tylko
      wydaje,że jak przychodzi co do czego to jest się twardzielem...no bo co Wam
      powiem twardym trzeba być nie miękkim...trzymamy kciuki i pozdrawiamy, A&M&G
    • co-jest-grane Re: I po urografii 05.10.05, 16:38
      Ale macie już z głowy, a córcia widać, że charakterna jest, nie da sobie w
      kaszę dmuchać! smile)
      • mami7 Re: I po urografii 05.10.05, 19:00
        co-jest-grane napisała:

        > Ale macie już z głowy, a córcia widać, że charakterna jest, nie da sobie w
        > kaszę dmuchać! smile)

        Hm...ciekawe po kim to ma wink)))))
        • grazka8 Re: I po urografii 06.10.05, 13:44
          No wiesz ,chyba nie po mnie ja jestem bardzo spokojny człowiek ,ale Natalia i
          Hania to były anioły więc teraz już wiem co to jest dziecko ,daje popalić za
          tamte.
          • muress no dobra,a powiedzieli co widac?n/t 06.10.05, 15:52
            • grazka8 Re: no dobra,a powiedzieli co widac?n/t 06.10.05, 21:23
              Mures u nas nie ma terminów na cystografie czy urografie ,ale wyniki bedą razem
              z cystografią i nawet nie odebrałam dzisiaj wczorajszych wyników,bo zaraz miały
              zostać przesłane do lekarza i po cystografii wszystko już będę wiedziała.
              • agatkar1 Re: no dobra,a powiedzieli co widac?n/t 07.10.05, 10:07
                Będzie ok, a Amelka bardzo dzielna jest...
                u nas na oddziale patrzyli na nas jak na jakieś dziwne, miałam takie wrażenie,
                Jagoda walczyła jak mogła... nie wiem czy lekarze i pielęgniarki ściemniają, że
                inne dzieci grzeczne są... że nie było jeszcze takiego przypadku.
                A tutaj co czytam? Amelka zachowywała się tak jak Jagoda, na pewno jeszcze inne
                dzieci... tak samo.
                • grazka8 Re: no dobra,a powiedzieli co widac?n/t 07.10.05, 10:17
                  Nie wierzę ,zeby jakieś dziecko było grzeczne ,obce miejsce ,obcy ludzie
                  normalna reakcja .Wydaje mi się,ze dzieci które mają podawane coś na
                  uspokojenie są grzeczne foto.onet.pl/upload/5/52/_539472_n.jpg moja
                  trójeczka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja