Dodaj do ulubionych

Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika?

04.01.06, 09:32
Mam problem. Wczoraj Niania Ninki zdecydowała, że najwyższy czas nauczyć
Ninkę siusiania na nocnik (chwała jej za to). Ninka biega więc w majtkach i
rajstopkach i co chwilę jest sadzana na nocnik. Jak zsiusiała się w majty, to
była przerażona i płakała, ale wczoraj udało się 2 razy załatwić we właściwym
miejscu. Dziś natomiast od samego rana protestuje przeciwko sadzaniu na
nocniczek (krzyczy) i choć widać, że chce się załatwić, to się wstrzymuje
(już ok. 2 godzin, choć wypiła 250 ml mleka). Nie siusia ani na nocnik, ani w
majty. Zastanawiam się nad 2 rzeczami: 1. jak zareagować na tę sytuację i czy
to nie jest jednak niezdrowa sytuacja dla refluksiaka (pomijając stres
dziecka)? 2. czy wystarczy wyprać (nie da się przecież wygotować) i
wyprasować majtki? czy tam się nie rozwiną jakieś bakcyle?
Jak uczyłyście tego swoje dzieci?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 04.01.06, 11:56
      Cóż to wdzystko indywidualna sprawa. Patryk siusiał już świadomie. Założyłam majtki, a była to ciepła wiosna i biegał. Załapał włąsciwie od razu.
      Możesz dać jej dobry przykład, to najlepiej skutkuje wink Synek od początku chciał siusiać jak tata i kropka, tak zostało, nocnik na poważniejsze sprawy.

      Ja przez jakiś czas, nawet jak nie siusiał w majty, prasowałam je po praniu ajtki.
      Resztą bym się nie przejmowała, porządnie wyprać.

      Pokaż jak robi to lala, albo ulubiona przytulanka, ponoć też skutkuje.
    • madziulaw Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 04.01.06, 19:30
      Na pewno nic na siłę, bo będzie odwrotny skutek (przypomnij to niani).
      W tej sytuacji - sadzajcie ją rano, tuz po przebudzeniu (kiedy jest
      półprzytomna), po śnie popołudniowym, po kąpieli. Zamiast sadzać co sekundę (bez
      sensu) - wyznaczyć sobie pory (momenty) najlepsze. 1 rok i 3 miesiące to już
      duże, świadome dziecko i nie chce siadać na nocnik też świadomie. Może Niania
      sadzała ją za często? Nocnik ma być zabawą, a nie zmuszaniem.
      Można zaproponować Nince (kiedy wiemy, ze mniej więcej będzie siusiac, albo
      widać ze zbiera się do robienia kupki) ---chodź -pobamimy sie (poczytamy) a Ty
      sobie posiedzisz na nocniczku. moze przy okazji zrobisz siusiu/ kupkę, co? ale
      byłoby fajnie... w ten deseń. No i koniecznie --CHWALIĆ NA MAXA - za każde
      trafione "załatwienie się" na nocniczek!!!Dzieci lubią być podziwiane, i stąd to.

      Trzeba wypracować własne metody, powygłupiac się trochę.

      Mikołaja sadzałam na nocnik około 5 m-ca życia, najpierw na kupkę (kiedy było
      widać że robi). Samodzielnie jeszcze nie siedział, ale nocnik z podpórką z tyłu
      + nogi/ ręce rodzica - to bezpieczne rozwiązanie. Dodam przy tym, ze w
      spacerówce mój gówniarz był wożony od 4,5 m-ca życia, bo w gondoli dostawał
      szału i darł się wniebogłosy. Uwielbiał podówczas siedzieć, a że nie umiał
      samodzielnie, to każda forma siedzenia była na maxa atrakcyjna dla niego, w tym
      nocnik of course.
      W ciągu tak 2 miesięcy wycwanił się i czy mu się coś chciało czy nie (wołał i na
      siusiu - w 50% i na kupkę - w 100%) to stękał wołając na nocnik, bo chciał na
      nim posiedzieć, pobawić się z nami, zwrócić na siebie uwagę, no i chciał być
      chwalony.

      Kiedy mial około 1 roku i 2 miesięcy (tak jak Ninka teraz) to przezył bunt. Nie
      chciał nocnika i już.Co my na to? Sadzaliśmy - na nocnik - po kazdym
      przebudzeniu się ze snu, a przy każdej brudnej pieluszce rozpaczaliśmy głośno
      (karcenie - nie przynosi efektu kompletnie, pamiętajcie), że tak fajnie byłoby
      gdyby robił na nocniczek , a tu takie rozczarowanie... ble ble ble.
      No i Mikołaj tego rozczarowania nie mógł chyba znieść. Po tygodniu zaczął wołać
      od nowa.
      Nocnik to tak naprawdę trudna sprawa. Jestem znaną na forum @dziecko,
      znienawidzoną zresztą przez wiele mam antynocnikowych (sa antyglobaliści, są też
      antynocnikowcy), zwolenniczką sadzania wczesnego na nocnik, po to, aby dziecko
      wiedziało do czego służy nocnik i nie bało się go. Skoro 6 -7 miesięczniak
      kojarzy już wiele spraw (np. łyżka to jedzenie, pierś - mleko, łóżeczko - spanie
      itd itd) - to naprawdę jest w stanie skojarzyć, że nocnik - to siusiu i kupka.
      Bzdurą jest stwierdzenie, ze dzieci w ogóle nie kontrolują swoich zwieraczy do
      2giego roku życia, czego zywym zaprzeczeniem jestem ja i moi 2 bracia (mama
      pozbywała się u nas pieluch z 14 mies życia radykalnie. nie dawała inaczej rady,
      bo miała nas troje, pracowała + dysponowała tylko franią), no a teraz Mikołaj.
      Koło 6-7 miesiąca życia dziecko czuje napór na pęcherz 50/50, a kupkę 98%. Ale
      to już odrębna sprawa.

      Życze powodzenia. Warto!

      • mami7 Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 04.01.06, 19:53
        Madziulaw się rozpisała i dobrze oczywiście wink
        A ja dla równowagi dodam, że jestem jedną z większych przeciwniczek SADZANIA na nocnik. Bo do niego trzeba umieć się wysiusiać i zrobic kupę, a do tego trzeba "dorosnąć", a to już indywidualna sprawa.
        Nie zmienia to jednak faktu, że nikogo i niczego nie potępiam i nie krytykuję wink
      • joln Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 04.01.06, 21:07
        no niby logiczne to co Madziulaw pisze, no i te procenty....
        ale jakos mnie to zupelnie nie przekonuje, to ja musialabym sadzac Ige co 15
        min, albo picie ograniczac, bo przeciez jednym z wyznacznikow
        dojrzalosci "nocnikowej" sa przerwy w sikaniu.
        Iga ma krotkie, 15-30 min, wiec co, chyba mimo 21 miechow jeszcze "za mala" na
        nocnik?
        • madziulaw Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 04.01.06, 22:06
          Joln, Iwona, kwestia wyboru, i tyle.
          "jestem jedną z większych przeciwniczek SADZANIA na nocnik. Bo do niego trzeba
          umieć się wysiusiać i zrobic kupę, a do tego trzeba "dorosnąć", a to już
          indywidualna sprawa".
          Wiesz Iwona, ale co dla Ciebie te słowa znaczą? co to znaczy UMIEĆ się wysiusiac
          i zrobić kupę? Co obejmuje zakres umieć? bo chyba nie samo załatwianie się?

          Mikołaj pije bardzo dużo. Siusia tez co 30 minut. Woła. Korona nikomu z głowy
          nie spada jeśli wysadzi dziecko co 30 minut na 5 sekund na nocnik. Osobiście
          wolę to niż co 30 minut zmieniać pieluchę, ale jak wyżej napisalam to kwestia
          wyboru.
          Ahoj.
          • magdalena.podlaska Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 04.01.06, 22:17
            Ooo, widzę, że siusianie, to niemal sprawa ideologicznawink Ninka ma nocnik
            kilka miesięcy, przez które się z nim oswajała (służył nie tylko do siedzenia
            na nim, ale też do zakładania na głowę i kilku innych zabaw).
            Trochę po południu się pocieszyłam: Ninka przeprosiła się z nocnikiem i 3 razy
            zrobiła do niego siusiu. Niestety, przestało jej przeszkadzać, że ma mokre
            majtasy i choć w majty zsiusiała się 5 razy, to zupełnie nie zwracała na to
            uwagi... Boję się, że to nie ułatwi nauki załatwiania się do nocnika...
          • mami7 Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 05.01.06, 16:27
            Madziulaw, nie polemizuję i nie wdaję się z Tobą w dyskusję wink
            Każdy robi co uważa za stosowne. To co piszesz ma sens ale DLA MNIE nie jest to włąściwa droga. Ja tak nie zrobiłam i wiedzialam to już zanim urodził się Patryk.
            Sadzanie na nocnik, w dosłownym tego słowa znaczeniu jest DLA MNIE bez sensu.
            Tymbardziej jeśli dziecko jeszcze nie siedzi wink

            "Wiesz Iwona, ale co dla Ciebie te słowa znaczą? co to znaczy UMIEĆ się wysiusia
            > c
            > i zrobić kupę? Co obejmuje zakres umieć? bo chyba nie samo załatwianie się?"

            Kontrolowanie tych potrzeb. To kiedy dziecko robi to świadomie. I nienastępuje to u dziecka 4 miesięcznego.
            Owszem jak mama będzie biegać za dzieckiem jest w stanie opanować jego siusianie, ale opanuje je matka nie maluch.
            Nieważne zresztą.
            Mikołaj jest już duży, większośc pampresowych dzieci w jego wieku nie korzysta już z pieluch.
            A co by było, gdyby dzieckon nie chciało siedzieć na tym nocniku?

            Dla mnie sprawa jest prosta. Chcę, zeby moje dziecko było szczcęśliwe, pozwalam mu się brudzić, paprać, nie jeść wink Wychodząc z założenia, że pewnych rzeczy nauczy się i kropka wink))) Co oczywiście nie znaczy, że jestem bezkrytyczna.
    • edie28 Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 04.01.06, 22:43
      Kaja nauczyła się i to bardzo szybko załatwiać na nocniku, ale dopiero ok 2
      lat, wcześniej były spore problemy z nauką. Próbowałam w wakacje jak miała ok
      16-17 mcy, ale co chwilę sikała w majtki więc, dałam sobie spokój. Tak właśnie
      przed 2 urodzinami, zaczęłam na poważnie naukę, a w zasadzie moja mama -wink
      Była już na tyle duża, że po paru wpadkach, skumała o co w tym chodzi. Gorzej
      było z kupką bo, wyobraźcie sobie moje dziecko wolało ją zrobić na stojąco w
      pampersa niż wygodnie na nocniku -wink Były z tym hece, ale to też dało się
      nauczyć -wink
      Moim zdaniem Twoja Ninka jest jeszcze mała, żeby się tak szybko nauczyć. Jest
      taka zasada w nauce nocniczka, że nic na siłę. Jak teraz jej nie wychodzi dać
      na jakiś czas spokój i spróbować za miesiąc np.
      Jak zaczniesz na siłę ją sadzać to na pewno będzie skutek odwrotny, zresztą już
      to stwierdzenie wcześniej padło.

      Tak czy siak, KAŻDE dziecko da się tego nauczyć, Twoje też, także głowa do góry
      dacie radę -wink))

      Wiem, że najlepiej dla naszych dzieci jest chodzenie bez pieluchy, ale trzeba
      pamiętać, że każde dziecko uczy się tych spraw inaczej, po swojemu.

      Pozdrawiam,
      • mami7 Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 05.01.06, 16:57
        >Gorzej
        > było z kupką bo, wyobraźcie sobie moje dziecko wolało ją zrobić na stojąco w
        > pampersa niż wygodnie na nocniku -wink Były z tym hece, ale to też dało się
        > nauczyć -wink

        U nas było dokładnie tak samo. Sikanie do nocnika, przepraszam ubikacji wink, bez najmniejszych problemów, natomiast kupa...NA STOJĄCO, a to ciężko już w ubikacji, czy do nocnika zrobić wink))
    • madziulaw Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 05.01.06, 00:04
      Madzia,nie przesadzajcie z tym sadzaniem co 15 minut. To nie ma sensu, Dziecko
      będzie znużone tą ciągłą szarpaniną,rozbieraniem, sadzaniem, ubieraniem, tym
      bardziej że nie wie za bardzo o co chodzi, bo jesteście na poczatku drogi
      "nocnikowej". Jestem przeciwna takiej metodzie.

      Jeśli mogę coś podpowiedzieć--zakładaj pieluchę,nie stawiaj sobie za cel
      wyzbycie się ich już teraz całkowicie. sadzaj na nocnik w wybranych porach,
      kiedy wiesz, ze coś będzie (o tym było wyżej)...

      Mikołaj latał z pieluchą do 17 miesięcy (kiedy to w nocy zacząl wołać na siusiu
      i za żadne skarby nie chciał siusiac do pieluchy), bo mimo iż wołał, poniżej
      roku już pisałam jak często, powyżej roku wołał na siusianie tak pi razy drzwi w
      90%, a te 10% lądowało w pieluszce... Z tym, że ja nie miałam ambicji pozbyć się
      pieluchy całkowicie, bo po co?? uznałam, że niech tam sobie lata z pieluchą, ale
      po większej większości SUCHĄ. Luz był taki, ze jak te 10% lądowało w pieluszce
      to nie miałam stresa, ze przemarznie, przeziębi się itp. A te 10% nie stanowiło
      już takiej artylerii bakteriologicznej, jakie stanowiłoby 100%.
      Tak se wykoncypowałam.

      Dobrej nocy Kochane
    • madziulaw Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 05.01.06, 20:16
      Mami, uważam, że temat nocnika, szczególnie tutaj na forum refluxowym, powinien
      być częstym tematem rozmów.........
      Pielucha, mokra/ brudna pielucha/ rozmazana po całej pupce kupa, to nic dobrego
      dla żadnego dziecka, a już dla refluksowego to bomba zegarowa, jak mawiają
      nefrolodzy. I to nie tylko dlatego, ze stwarza zagrożenie zum-a, ale również z
      tegoz względu, ze dzieci sikające do pieluchy nie wysikują się do końca, a po
      troszeczku, co powoduje, że mocz zalega w drogach moczowych.

      Nie zamierzam z nikim uprawiac przepychanki słownej, ale polemizować, z sensem,
      to przydałoby się. Z tym, że chciałabym od przeciwniczek nocnikowania usłyszeć
      coś, co nie jest bełkotem psychologów, prześcigających się w stawianiu nowych,
      koniecznie odkrywczych teorii, a wypływa z doświadczenia, najlepiej własnego
      albo z wlasnych wyborów, na zasadzie - NIE, bo NIE.

      Bo jeśli ktokolwiek mówi mi, że dziecko do 2giego roku życia nie kontroluje
      zwieraczy, bo tak gdzieś przeczytał, to co ja moge powiedzieć, kiedy mam
      namacalny dowód na to, ze i owszem - jest w stanie (co prawda częściowo, ale
      jest) i to już począwszy od jakiegoś 6tego/7ego miesiąca życia ... A nawet
      potrafi o tym poinformować np. krzycząc eeee. Przy tym posadzone na nocnik
      rzeczywiście robi siusiu lub kupkę.

      Takie argumenty do mnie nie moga trafić, skoro wiem, ze jest inaczej. A wiem, bo
      tego doświadczyłam. Nie przeczytałam.
      W moim otoczeniu dzieciaki wyskakiwały z pieluch około 12 - 14 miesiąca życia, w
      tym moi młodsi bracia. Dodam, ze geniuszami nie jesteśmy.Mikołaj odrzucił
      pieluchę definitywnie, jak juz pisałam, w 17tym m-cu życia. Ale tu nie chodzi o
      to czy dziecko nosi pieluchę czy nie, ale o to jak często wykorzystuje fakt, ze
      ją ma na sobie. Sporadycznie, kiedy się zabawi, zapomni, a ma do tego święte
      prawo, czy stale, bo nie pokazano mu/ nie wie, ze są inne możliwości.

      Nocnik moze być świetną zabawą, urozmaiceniem ( a jakże) dla dziecka, które
      ----uwielbia siedzieć, ale jeszcze nie potrafi samodzielnie, więc często
      trzymamy je u siebie np. na kolanach, w spacerówce jak niektóre (więc dlaczego
      nie na nocniku przy naszej pomocy?)---zaczyna siedzieć--- siedzi samodzielnie,
      czyli mówię o wieku c. 5-8/9 miesięcy.
      Siedzenie, to jest wtedy jedna z największych frajd takiego Malucha. I właśnie
      ten moment należy wykorzystać, bo później dziecko chce się głównie
      przemieszczać, i po ptokach, nie usiedzi już na nocniku, nie ma na siedzenie
      czasu po prostu.

      Przepraszam za słowotok, ale chcę się podzielić moimi spostrzeżeniami/
      doświadczeniami w kwestii nocnikowej. stąd to gadulstwo.
      Jeśli ktoś ma inne doświadczenia, chętnie o nich przeczytam.

      Pozdrawiam






        • madziulaw Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 05.01.06, 22:06
          Nigdzie (w powyższych moich wypowiedziach) nie uważam mojego zdania za jedynie
          mądre, bo tak nie uważam.
          Raczej dzielę się doświadczeniem i spostrzeżeniami. Generalnie chyba o to nam
          wszystkim chodzi na forum, prawda?

          Lubię słuchać ludzi, ale lubię też wyciągać wnioski i zadaję pytania.
          Nawiązuję/ polemizuję, i wydaje mi się, że nigdzie nikogo nie obraziłam...

          • magdalena.podlaska Re: Jak uczyć refluksiaka siusiać do nocnika? 05.01.06, 23:52
            ooo, głupi nocnik, a jakie emocje wywołuje! Rozumiem poniekąd, bo trenujemy z
            nocnikiem ostro. Dziś (trzeci dzień nauki) Ninka zaczęła zwracać w sposób
            pozytywny uwagę (tj. już nie krzyczy w niebogłosy, ani nie ignoruje tego faktu)
            że robi siusiu w majtasy: staje w rozkroku i mówi "o-o"... Heh, po moim
            powrocie z pracy do nocniczka trafiło niewiele, niestety, ale do 15.00 obsikała
            tylko jedne majty... Myślę, że nauka sikania do nocnika to sprawa indywidualna,
            zarówno jeśli chodzi o dzieci, jak i rodzicówwink)
            Pozdrawiamwink)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka