Częste siusiu

23.01.06, 15:48
Będzie długo, bo muszę wszystko dokładnie opisać:
w zeszły czwartek Mati często siusiał po przyjściu z przedszkola.W piątek Mati
nie poszedł do przedszkola, bo nie miał go kto odebrać (ja miałam przykaz
leżenia od mojej ginekolog - ciąża, a Mateusza codziennie od dwóch tygodni
odbierała koleżanka). Nie poszedł do przedszkola i problem z sikaniem zniknął.
W sobotę było w miarę spokojnie ale pod wieczór sikał znowu więcej, siadał na
nocnik i mówił, że pisiaczek chce siusiu a nie może zrobić. Postanowiliśmy
zrobić mu badanie ogólne moczu. W niedzielę rano pobrałam mu mocz, mąż zawiózl
do badania, od ręki dostał wynik - wszystko w porządku, żadnych odchyleń,
potem w ciągu dnia w miarę normalnie wszystko było, wieczorem znowu więcej
sikał. W poniedziałek poszedł do przedszkola, jak po niego poszłam (już miałam
pozwolenie od lekarki) to pani mi powiedziała, że z rana często biegał do
toalety i wołał, że nie może zrobić siusiu, płakał przy tym z nerwów. Potem
jak już się zabawił to przestało się tak dziać, w domu był spokój, ale dla
pewności postanowiłam udac sie z nim do lekarza. We wtorek poszliśmy do
lekarki, omówiłam jej całą sprawę tak jak Wam tutaj i doszłyśmy do wniosku, że
to na tle nerwowym. Faktycznie tak to wyglądało. We wtorek i środę jeszcze
potrzymałąm Mateusza w domu żeby poobserwować, poza tym miał katar, no i
podczas tych dni w domu sprawa siusiania się unormowała. W czwartek szedł do
przedszkola bo był dzień babci, już rano chyba ze 3 razy robił siku, ale potem
pytałam pani jak było w przedszkolu i mówilą, że dobrze, ani razu nie biegał
aż wkońcu sama go wysłała. Potem w piątek znowu nie poszedł do przedszkola ze
względu na ten jego katar, stwierdziłam, że wolę go w domu przetrzymać i w
domu był spokój. Niestety teraz w sobotę i niedzielę znowu robił więcej
siusiu. Ja już nie wiem co mam robić a sprawa męczy mnie strasznie. Mocz
ogólny wyszedł dobrze, przy siusianiu nie płacze, że go coś boli, jak pytam
czy go boli cos jak sika to mówi, że nie. Raczej nie zauważyłam żeby więcej
pił, gonię go żeby zakładał kapcie i nie biegał w samych skarpetach. Ręce mi
opadają bo nie wiem co robić....
Zastanawiam się czy nie zrobic posiewu. Ale powiedzcie jak to jest czy jeśli
sa jakieś bakterie to wyszłyby już w moczu ogólnym czy mają prawo wyjść
dopiero w posiewie?
Załamana jestem....

Przepraszam ale przekopiowałam mojego posta z innego forum.
Na ten moment moge napisać, że dzisiaj siusia raz mniej a raz więcej, ale
zaczął coś przebąkiwać że go pisiaczek piecze u góry po zrobieniu siusiu, ja
dodam, że żadnych zaczerwnień nie widzę. Jutro robie posiew dla spokoju, i
będę się kontaktowałą z moją lekarką.

Jeśli któraś z Was może powiedzieć mi coś mądrego i pocieszyć, bardzo proszę i
będę wdzięczna...
    • edie28 Re: Częste siusiu 23.01.06, 16:11
      Moja córka miała tak kiedyś, w ogólnym moczu nic nie wyszło, mięsiąc po tym
      znowu ale tym razem mówiła że ją boli, chodziła co chwilę, miała klasyczne
      parcie na pęcherz, po kilka kropelek robiła siku. Po podaniu Furaginu przeszło
      jak ręką odjął. Na drugi dzień zrobiłam ogólny mocz i wtedy już się okazało, że
      są leukocyty (20-30)i nic po za tym. Nasza nefrolog dała nam wtedy Bactrim,
      teraz kończymy Furaginę po tym leczeniu.
      Mówiła mi też (nefrolog), że czasem dzieci tak mają, że na tle nerwowym sikają
      częściej, ale wtedy nie sygnalizują, że ich coś boli itd.

      Moim zdaniem u Twojego synka może być taka właśnie przypadłość, ale nigdy nic
      niewiadomo i zrób mu dla pewności jeszcze raz ogólny mocz i na posiew.

      Życzę powodzenia -smile
    • madziulaw Re: Częste siusiu 23.01.06, 16:11
      Po pierwsze - rzeczywiście zrobić posiew z moczu.
      Dwa - co z napletkiem? Rzeczywiście siusiak po jego odciągnięciu jest "blady"?
      Bo jesli byłby czerwonawy - to lekarz pewnie zaleciłby maści.
      Ja na Twoim miejscu - czy wyjdzie coś czy nie - robiłabym Małemu nasiadówki w
      rumianku ewentualnie moczenie samego siusiaka w kieliszku z rumiankiem.

      Daj znać co się dzieje
      • piola1 Re: Częste siusiu 23.01.06, 16:15
        Właśnie ja nie potrafię dokładnie i do końca odciągnąć mu napletka żeby dobrze
        sprawdzić. Teraz jak próbowałam to mówił że go boli a nie chcę mu zrobić
        jeszcze krzywdy i czegoś tam ponaruszać.
        No nic zrobię jutro ten posiew i poczekam na wyniki.
        Nie wiecie czy z tego samego moczu moge zlecić zrobienie i posiewu i ogólnego?
        Oczywiście nasiusiamy do wyjałowionego kubeczka po uprzednim umyciu rivanolem.
        • edie28 Re: Częste siusiu 23.01.06, 16:32
          Właśnie zapomniałam dodać tak jak pisała Madziulaw o nasiadówkach, ja polecam
          nasiadówki z kory dębu. Kupujesz w aptece i zaparzasz a potem dolewasz do
          ciepłej wody w misce i małego tam wsadzasz -wink

          > Nie wiecie czy z tego samego moczu moge zlecić zrobienie i posiewu i ogólnego?
          > Oczywiście nasiusiamy do wyjałowionego kubeczka po uprzednim umyciu rivanolem.

          Z jednego pojemniczka może być problem. Przygotuj sobie 2 i łap do obydwóch.
        • co-jest-grane Re: Częste siusiu 23.01.06, 19:36
          > Nie wiecie czy z tego samego moczu moge zlecić zrobienie i posiewu i ogólnego?

          Zależy od laboratorium - w niektórych robią z tego straszny problem, w innych
          po prostu sami od razu posiewają na płytkę, a z reszty robią ogólne. Kwestia
          chęci.wink
          • piola1 Re: Częste siusiu 23.01.06, 20:43
            Dzwoniłam do laboratorium i pytałam, Pani powiedziała, że oczywiście zwłaszcza,
            że jest to mocz pobierany od trzylatka. One rozumieja że trudno od dziecka
            pobrac wogóle więc można z jednego kubeczka.
    • madziulaw Re: Częste siusiu 23.01.06, 16:34
      A ja poszłabym do nefrologa z tym wszystkim.
      Hej
    • piola1 Re: Częste siusiu 24.01.06, 11:20
      Pobrałam rano mocz i dałam na posiew ale tez na ogólny. Wczoraj Mati do wieczora
      często siusiał, dzisiaj rano też parę razy mu się zdarzyło ale na przykład przed
      chwilą zrobił po półtora godzinnej przerwie... Pytam się go czy boli go pisiak
      to mówi, że nie. Już sama nie wiem co o tym wszystkim sądzić, zobaczymy co
      pokażą badania, zaraz tez będę jeszcze dzwoniła do naszej pediatry na
      konsultację problemu.
      Dziewczyny, czy przy problemach z pęcherzem może być tak, że dziecko raz sika
      często a raz normalnie, bo na mój zdrowy chłopski rozum raczej nie, a u mnie to
      właśnie tak wygląda, przy czym Mati nie robi po kropelce tego siusiu, no jest
      mniej niż zwykle ale nie po kropelce.
      Naprawdę coraz bardziej skłaniam sie ku temu, że to jednak na tle nerwowym, ja
      wczoraj tez byłam już całkiem nerwowa tą sytuacją i może mówiąc, że boli go
      pisiak chciał zwrócić na siebie uwagę....
      • edie28 Re: Częste siusiu 24.01.06, 11:45
        Spokojnie jak na razie, zobaczysz co wyjdzie na badaniach. Może on bardzo dużo
        pije ?? Gdyby to były jakieś problemy z pęcherzem np. zapalenie pęcherza to
        myślę, że by go bolało przy oddawaniu moczu ...
    • piola1 Re: Częste siusiu 25.01.06, 15:44
      Mocz ogólny wyszedł dobrze, posiew też jak rano dzwoniłam to po 24 godzinach był
      jałowy i laborantka powiedziała, że prawdopodobieństwo, że jeszcze się tam coś
      wykluje jest praktycznie zerowe. Jeszcze czeka nas usg.
Pełna wersja