abosa
28.01.06, 16:42
Dziecko (21 mies.) jest na furaginie, 1/2 tabletki raz dziennie. Po
cystografii (w grudniu) dowiedzieliśmy się, że ma zwężenie cewki, refluksu
brak. Lekarz (no cóż, nie wzbudza zaufania, z paru powodów) dał skierowanie
na poszerzanie, ale my postanowiliśmy jeszcze skonsultować wyniki z innym
specjalistą. 1 marca mamy wizytę u dr. Morawiec, tymczasem Mała co jakiś
czas, od paru dni częściej, wspomina, że ją boli. Podczas wspomnianej wizyty
(ok 2 tyg. temu) lekarz zalecił smarowanie okolic cewki moczowej
clotrimazolem (z powodu zaczerwienienia). Przez jakiś czas przemywałam ją tez
rumiankiem. Sama nie wiem, co teraz mam robić. W poniedziałek, na wszelki
wypadek, zrobię posiew, ale co jeszcze? Czy znacie jakies delikatne środki,
zioła, którymi mogłabym pomóc dziecku? Czy domyślacie się, co to może być?
Przyznam, że już się pogubiłam, zaczynam się zastanawiać, czy nie popełniam
jakiegoś błędu podczas pielegnacji (myje ją mydłem Bambino, czy powinnam
używać żelu do hig. intymnej?).
No i nie wiem, jak interpretować fakt, że mała nie narzeka cały czas,
najczęściej wtedy, gdy ma założoną pieluchę (w domu chodzi w majtkach), zaraz
po przebudzeniu, wczoraj wieczorem (przed snem), dziś w sklepie (przykucała,
wspominała, że boli, a potem dalej biegała i tak kilka razy).
Zdarza się jej marudzić, że ją coś boli, np. "nózia", podczas gdy wszystko
jest ok., ale w tym przypadku martwię się, że jednak coś tam jest nie tak.
Macie jakieś pomysły?
Z góry dziękuję i pozdrawiam, a