JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA

30.06.06, 18:05
DZIS WŁASNIE WRÓCIŁAM ZE SZPITALA ZE SWOJA CÓRECZKĄ, KTÓRA NIE DŁUGO SKOŃCZY
9 MIESIECY.MIAŁA ODPŁYWY PECHERZOWO-MOCZOWODOWE III i IV STOPNIA REFLUKS.MOGE
POMÓC ODPOWIADAJĄC NA WSZYSTKIE PYTANIA.JUZ TERAZ WIEM CO TO ZNACZY.NAJGORSZE
BYŁY TRZY DOBY.DLATEGO ZE PO OPERACJI STRASZNIE DŁUGO UTRZYMYWAŁA JEJ SIE
TEMPERATURA 39 STOPNI.LEKARZE NIE WIEDZIELI CO SIĘ DZIEJE.TEMPERATURA NIE
SPADAŁA TEZ PRZEZ KOLEJNE DNI AZ W KOŃCU ZBILI JEJ DOUSTNYM
PŁYNEM "IBUFEN".JEZELI MACIE PYTANIA-PISZCIE.POZDRAWIAM.
    • madziulec Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 30.06.06, 18:53
      Czy mozesz mi powiedziec dlaczego nie probowaliscie leczyc zapobiegawczo?? W koncu dziekco jest bardzo male i byla olbrzymia szansa, ze stopien refluksu sie zmniejszy...
      • 502248as Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 01.07.06, 13:49
        Moja córka nie dość że ma odpływy to z kazdej nerki wychodza jej po dwa kręte
        moczowody do pęchęrza, które wpadały pod złym kontem a w pęcherzu
        podśluzuwkowym były krótkie.Leczenie zachowawcze dało by jej 50% ze wyszła by z
        tego, leczenie endoskopowe czyli wstrzyknięcie Defluxu dało by też marne szanse
        ponieważ ze względu na jej dwa przewody moczowe usytuowane blisko siebie
        mogłoby się nie udać a poza tym co pół roku musiała by mieć powtórki czyli
        znowu robienie urografii(kontrast do żyły potem trzy razy przeswietlenie,a to
        szkodzi zdrowiu)i znowu usypianie.Trzecia metoda czyli metoda operacyjana w jej
        przypadku była najlepszym wyjściem.Zrobili jej porządek z przewodami moczowymi
        metodą Cochena i koniec.Zrobili jej posiewy moczu przed operacją i były jałowe,
        z reszta ja cały czas jej robiłam badanie moczu i zawsze były jałowe.Operacje
        robił jej znakomity specjalista doktor nauk medycznych, który doskonale zna się
        na odpływach i takich operacji robił setki.W połowie lipca mamy na kontrolę ale
        juz przed wyjsciem ze szpitala zrobili jej USG i było OK!Była to ciężka decyzja
        ale musiałam być twarda i tak postanowiłam.Córka zachowuje się tak jak dawniej,
        śmieje się, raczkuje i już wstaje na nóżki.Jesli chodzi o wiek córki to były
        jeszcze mniejsze dzieci i miały ta samą operację.Szybciej wyszły nawet ze
        szpitala od nas bo nie miały gorączki.Rany leczą się w szybkim tempie,
        doskonale.Jestem teraz spokojna o to, że nerka nie bedzie niszczona przez te
        odpływy.Dostaje furagin 2x po pół tabletki.Jest fajna książka na temat
        odpływów "Nefropatia refluksowa u dzieci".Pozdrawiam.
        • aniaszcz Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 02.07.06, 11:35
          Nas operacja czeka juz całkiem niedługo na Kopernika. Lekarz nie zlecił nam
          wykonania posiewu przed operacją, tylko badanie ogólne moczu i morfologię.
          Jakie jeszcze inne badania wykonywano przed zabiegiem ? Ile byliście w
          szpitalu ? Jak długo trwa operacja ? Czy mogłaś być z dzieckiem do momentu
          uśnięcia ?
          • agatkar1 Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 03.07.06, 11:10
            Bardzo, bardzo się cieszę, że jesteście już po operacji!
            Trzymałam za Was kciuki!!!!
            Udało się i będzie dobrze!
            Pozdrawiam
            Agata
            • 502248as Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 04.07.06, 11:00
              Agatko my też cieszymy się że operacja sie udała.Mam nadzieje że to juz koniec
              i że wygralismy z refluksem.Pozdrawiamy i całujemy.
          • 502248as Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 04.07.06, 11:27
            Aniu operacja trwała trzy godziny.Nikt nie ma prawa być przy dziecku w trakcie
            operacji.Po operacji dziecko leży na sali pooperacyjnej przez dwie
            godziny.Potem przywozą wybudzone do ciebie do pokoju.I wtedy zaczyna
            się.Dziecko płacze ,kręci się z bólu i wystraszenia.Trzeba wtedy dziecku dać
            dużo czułości.Musi leżeć, nie mozna brac na rece.Ja kolysalam ją lekko
            poduszeczką, którą miała pod główką i lekko dmuchałam jej po główce bo bylo
            gorąco.I tak mi zasnęła.Oczywiście cały czas kroplówka.Karmić ją moglam dopiero
            po czterech godzinach po operacji.Potem dali jej antybiotyk pooperacyjny i
            dalej spała.Natomiat wieczorem znowu zaczęło ja boleć i płakała mocno,wierciła
            się, to podali jej morfinę.Wtedy cala noc w spokoju spała.Lekarz
            powiedzial,że "zakaz ruszania się".Więc musiala caly czas spać.Uważaj żeby nie
            przedawkować morfiną ponieważ było z nami taka dziewczynka której dali trzy
            razy morfinę i wszystko jej się zatrzymało tzn.serce,nerki nie pracowały.Szybko
            przetaczali jej krew.To bylo straszne! Na drugi dzień moja Julia dostała
            gorączki.Jak ją karmiłam wszystko zwracał.Gorączka przez trzy dni się
            utrzymywala.Potem miała rozwolnienie.Najgorsze trzy doby były, a potem wszystko
            powoli dochodziło do normy.Wiesz nie które dzieci na przykład w ogóle nie miają
            gorączki.Także to wszystko zależy od organizmu dziecka.Nie martw się będzie
            dobrze.Dasz radę to przetrwać!!!Potem masz spokojną głowę.Jesli chodzi o
            badania przed operacją to moja miala urografię i UCM, badanie posiewu moczu i
            morfologię (krzepliwość krwi).Jak coś to pisz do mnie.Pozdrawiam.Trzymam kciuki.
            • aniaszcz Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 04.07.06, 12:35
              Dzięki za odpowiedź i pocieszenie smile Martwi mnie bardzo to "nie ruszanie się",
              co w przypadku mojego rocznego synka nie będzie proste. Mieliśmy już
              cystoskopię w narkozie i trochę wiem jak to jest po wybudzeniu, ale wtedy
              mogłam go tulić na rękach. Mogłam być też na sali do momentu zaśnięcia. Ale to
              wszystko w prywatnej klinice. To co napisałaś o przedawkowaniu morfiny jest
              przerażające ! Operacja za 9 dni. Dziś byliśmy na pobraniu krwi. Mały tak
              płakał, wołał mamama, że w końcu ja sama się rozryczałam. Chciałabym aby juz
              miał to za sobą. Mam jeszcze jedno pytanie: skoro dziecko nie może się ruszać,
              w co najlepiej ubrać malucha. Czy rampers, czy pajac, czy spodenki +
              bluzeczka ? Tak się nad tym zastanawiam i nie wiem co najwygodniejsze będzie do
              zmiany pieluszki, pielęgnacji ?
              • 502248as Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 04.07.06, 16:21
                Aniu nie martw się zobaczysz on będzie spał czyli przez pierwsze najważniejsze
                godziny bedzie grzeczny.Moja leżała na boku bo tak ją nie bolało.Poza tym
                zapomniałam ci powiedzieć że przez pięć dni miała cewnik założony.Normalnie
                miała pampersa a ze względu na gorącą pogodę miała kaftanik na krótki rękaw i
                to wszystko.Na noc przykrywałam ją lekką pieluszką.Normalnie jej zmieniałam
                pieluchę i wycierałam pupkę bo tam gdzie jest rana jest opatrunek także
                bezpiecznie nie trzeba się bać.Mojej zmieniali co jakiś czas opatrunek taże
                widziałam tą ranę juz w pierwszy dzień.Długość rany małego paluszka u ręki
                poniżej brzuszka.Coś jak rana po cesarce.Także najlepiej niech bedzie w samym
                pampersie a jak cewnik zdejma normalnie w spodenkach albo pajacyk.Pupę
                normalnie pielęgnuj.Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jak miłe
                pielęgniarki to doradzą i pomogą ci.Napisz jak będzie po
                wszystkim.Pozdrawiam.Ania.
                • aniaszcz Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 04.07.06, 22:16
                  Nawet nie wiesz jak dodałaś mi otuchy i optymizmu! Musi być dobrze. Dziękujęsmile
                  • agatkar1 Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 05.07.06, 10:26
                    A ja dodam, że po rance pozostała kreska, niewielka, a praktycznie operację
                    miałyśmy 4 miesiące temu!
                    Będzie dobrze Aniu!!!!
                    • aniaszcz Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 25.07.06, 13:52
                      Jesteśmy już po operacji. Cieszę się, że mamy już to za sobą, bo nie było nam
                      łatwo. Operacja trwała niecałe 2 godziny, ale przywieziono małego z bloku po 4
                      godzinach - pielęgniarki tłumaczyły, ze tak długo, aby mógł się spokojnie
                      wyspać i odpocząć. I miały zapewne rację, ponieważ warunki były nienajlepsze
                      (sale 10-osobowe). Tak jak pisałyście najgorsze były pierwsze doby po operacji.
                      Opiekę nad synkiem utrudniały mi 3 dreny, które miał założne. Właściwie cały
                      czas stałam nad łóżeczkiem i pilnowałam, aby mały nie wyrwał ich sobie, nie
                      zaplątał się w te rurki, i aby się nie pozaginały. Poza tym wcale nie chciał
                      leżeć. Dostawał środki przeciwbólowe, ale dobę po operacji przeżylismy koszmar.
                      Synek przez 1,5 godziny cały czas rozpaczliwie płakał, wyginał się, rzucał i
                      nie chciał się uspokoić nawet na rękach. Biegaliśmy do pielęgniarek z prośbą o
                      jakieś silniejsze środki przeciwbólowe (dostawał paracetamol w czopkach), ale
                      one nic bez lekarza nie mogły mu podać. A lekarz nie był dostępny - był wezwany
                      na izbę przyjęć. W końcu po dość ostrej rozmowie męża z pielęgniarką, wezwano
                      lekarza i podano dziecku jakiś środek, po którym natychmiast zasnął. Opatrunek
                      był cały przesiąknięty krwią, aż na pieluszce. Niestety, okazało się ,że synek
                      wyrwał sobie jeden z drenów. Teraz, w domu mały czuje się dobrze, nie sprawia
                      wrażenia, żeby coś go bolało. Tylko straszna z niego przylepa, cały czas się
                      przytula i chce być na rączkach, i to tylko u mamusi. Za tydzień mamy kolejne
                      USG - badanie robione przed wyjściem ze szpitala wykazało obrzęk, ale zdaniem
                      naszego lekarza jest to stan pooperacyjny, który minie. Jeszcze raz dziękuję
                      wszystkim mamom za słowa otuchy. Pozdrawiam.
                      • 502248as Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 30.07.06, 09:34
                        Cieszę się że już jesteście po operacji i wróciliście do domu!!!!Pozdrawiam.
    • dominika_adamczyk Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 07.07.06, 14:11
      Witaj!
      Przeczytalam Twoją wiadomość o udanej operacji córeczki. Ciszę się bardzo i mam
      nadzieje,że wszystko bedzie w porzadku. Moj synek ma teraz 9 miesiecy. Ma
      wyłoniętą przetoke pęcherzowo-skórną, bo urodził się z refluksem 2 i 5 stopnia.
      Problem jest taki, ze sa notoryczne zakazenia ukladu moczowego. Antos jest
      leczony w Centrum Zdrowia Dziecka w Wawie. Tam nie chca go na razie operowac i
      nie moga znalezc przyczyny zakazen. Moje pytanie jest, gdzie byla operowana
      Twoja coreczka i przez jakiego lekarza? pozdrawiam
      • 502248as Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 09.07.06, 20:11
        Juz ci odpisuję.Jest to Szpital Dziecięcy w Olsztynie.Lekarz Dr nauk
        med.Wojciech Choiński.Specjalista w tej dziedzinie.Prywatnie też
        przyjmuje.Powodzenia.
      • mikoin Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 31.07.06, 13:04
        Niestety najczestsza przyczyna zakażen jest ciało obce, na ktorym gromadza sie
        bakterie tj.cewnik.U mojej coreczki bylo tak samo dopoki mielismy czasowo
        cewnik tj przez okolo 1 msc.(przetoka moczowodowo -skorna).Od momentu wyjecia
        cewnika ZUMy sie skonczyły.Przetoka spełnia swoje zadanie już 9 msc.-mocz nie
        zalega w pęcherzu i nie ma zakażen.Czego i wam życzę.
    • ruda78w1 Re: JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA 05.12.06, 21:06
      mama 7 letniej wiktorii refluks 2i3 stopnia przed operacją jak to wygląda i
      jakie są rokowania na przyszłość przyznaje boje się wszystkiego
Pełna wersja