Dodaj do ulubionych

Na podstawie posiadanej wiedzy, doświadczenia...

31.07.06, 14:17
czy jesteście w stanie określić, jaki jest minimalny czas do momentu
zaistnienia domniemanej przyczyny do rozwinięcia się zakażenia ukł.
moczowego, sygnalizowanego wysoką gorączką?
Od razu zaznaczam, nie szukam diagnozy, jestem po prostu ciekawa, czy da
się to jakoś określić?
Małe wyjaśnienie: będąc na wakacjach, z daleka od cywilizacji, przeżyliśmy
długie godziny strachu; Młoda pluskała się w jeziorze (mieliśmy zgodę
lekarza), wieczorem dostała pół tab. furaginu (też uzgodnione z lekarzem,
dostawała profilaktycznie przez 2 tyg.), następnego wieczoru dostała wysokiej
gorączki. Badanie moczu udało się zrobić (cudem i po wielu zabiegach)
nazajutrz. Było ok. I tak się zastanawiałam i zastanawiam, czy ta panika (na
punkcie ewent. ZUM) była uzasadniona, w tej konkretnej sytuacji?
Dodam, że Młoda ma 2 lata, raz miała zum, raz coli w moczu, ostatecznie nie
stwierdzono wad ukł. moczowego (choć było podejrzenie o zwężenie cewki). Jest
pod kontrolą nefrologa, od prawie roku nic się nie działo.
I jeszcze jedno wyjaśnienie: gorączka, po dwóch nocach i trzech dniach
minęła, obniżałam ją tylko, gdy przekraczała 38,5 st.C.
Miejscowy lekarz dał antybiotyk (na gardło), nie podałam. Nie była to
trzydniówka;
Obserwuj wątek
      • abosa Re: Na podstawie posiadanej wiedzy, doświadczenia 31.07.06, 15:07
        raczej nie, nie było wysypki (pojawia się ostatniego dnia), poza tym młoda jest
        już trochę "za stara" na trzydniówkę smile, w tym wieku zdarza się niezmiernie
        rzadko;
        przypuszczam, że miało to raczej związek z aklimatyzowaniem się (to
        wyjaśniałoby zaczerwienione gardło);
        Mnie jednak zastanawia coś innego, czy to mógł być zum? Czy to mogło się
        rozwinąć tak szybko i przy furaginie? Czy istniała taka (teoretyczna)
        możliwość?
        • mami7 Re: Na podstawie posiadanej wiedzy, doświadczenia 31.07.06, 20:01
          Bo to pewnie była jakąs dziecięca dniówka, wirus-sama wysoka gorączka przez kilka dni. Przeczekać, jak trzeba to zbijać. Zwykle wtedy nie ma wysypek.
          W sobotę przerabialiśmy 12 godzinną goroczkę 40 C. Następnego dnia już dziecko zdrowe jak ryba.

          Jak dla mnie nie była to infekcja układu moczowego.
          • mami7 Re: Na podstawie posiadanej wiedzy, doświadczenia 31.07.06, 20:03
            I jeszcze, Furagina nie zabezpiecza przed wszystkim, więc spokojnie można niestety spodziewać się infekcji w trakcie jej brania.
            Ale zmniejsza ryzyko, bo działa na te najpopularniejsze w tym coli i co ważne jest jednak tym mniejszym złem, więc można ją łykać dłużej.
            • abosa Re: Na podstawie posiadanej wiedzy, doświadczenia 31.07.06, 21:46
              smile
              Dziewczyny, teraz to ja wiem (a właściwie już nazajutrz wiedziałam, po zbadaniu
              moczu), że to nie było nic związanego z ukł. moczowym, ale te pierwsze godziny,
              czyli wieczór, noc oraz pół dnia następnego, gdy dziecko leżało z wysoką
              goraczką, nie wiedziałam, i różne myśli mi chodziły, że to na pewno TO. Ale
              zdrowy rozsądek podpowiadał, że to przecież za szybko, że nie przy profilaktyce
              furaginowej... . Byliśmy w miejscu, gdzie nawet lekarz (ogólny) dojeżdżał na
              godziny do wsi, więc miałam czas się nakręcać, same wiecie. A teraz, to ja się
              tak po prostu zastanawiam, czy rozsądek mi dobrze podpowiadał, czy jednak zum
              może rozwinąc się w takim tępie...
              • 502248as Re: Na podstawie posiadanej wiedzy, doświadczenia 01.08.06, 09:14
                Wydaje mi się że zmiana klimatu, słońce to też ma duży wpływ na organizm małego
                dziecka.Moja też dostała gorączki przez prawie trzy-cztery dni jak pojechaliśmy
                nad morze.Słońce,gorąco, wilgoć to wirusy szaleją jak oszalałe.U mojej po
                goraczce wystąpiła wysypka,mocz w porządku był.Przeszła poprostu
                wirusówkę.Rozmawiałam ze swoim lekarzem to powiedziała mi że często nawet przy
                wirusówce gardło jest przekrwione i lekarze myślą że to gardło podają
                antybiotyk potem występuje wysypka i wszyscyv myślą że dziecko uczulone na
                antybiotyk a to bzdura bo poprostu nie potrzebnie samo to przechodzi poprostu
                wirusówka,trzydniówka, która czasami wydłuża się w zależności od organizmu
                dziecka.Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka