supernowakk
27.10.06, 22:52
Witajcie,
staram się nie panikować, chociaż przeczytawszy Wasze wypowiedzi w których
tyle mądrych rad, nie sposób trochę spanikować...
Moja mała od tygodnia skarżyła się, że szczypie ją pupa, ale właściwie mówiła
o tym raz , może dwa razy dziennie. Normalnie wołała siku, nie wstrzymywała.
Wczoraj zagorączkowała, bez żadnych objawów grypowo-przeziębieniowych. No i
krocze ...! Czerwone, swędzące. Tym razem nie dała się wykąpać, posmarować, w
ogóle zbliżyć (lekarz zalecił mi telefonicznie przecieranie rivanolem zanim
zrobie BO). Wrzask, panika w oczach ..ech, pewnie same wiecie.
Mamy już wynik i właściwie oprócz tego, że są w moczu ketony 1+ i ślady
krwi, krwinki czerwone 4-8 świeże i częściowo wyługowane, nie ma nic
niepokojącego. Acha, ph 6.
Mała dzisiaj już nie gorączkowała. Wołała na nocnik, ale srom nadal czerwony,
ze hej i szczypie ją. Udała sie krótka nasiadówka w rumianku i posmarowałam
ją klotrimazolem 1% na noc (wg zaleceń lekarza).
Co poradzicie?
Oczywiscie w pn robię ponownie badanie.