ketony i krwinki czerwone w BO moczu u 2-latki

27.10.06, 22:52
Witajcie,
staram się nie panikować, chociaż przeczytawszy Wasze wypowiedzi w których
tyle mądrych rad, nie sposób trochę spanikować...
Moja mała od tygodnia skarżyła się, że szczypie ją pupa, ale właściwie mówiła
o tym raz , może dwa razy dziennie. Normalnie wołała siku, nie wstrzymywała.
Wczoraj zagorączkowała, bez żadnych objawów grypowo-przeziębieniowych. No i
krocze ...! Czerwone, swędzące. Tym razem nie dała się wykąpać, posmarować, w
ogóle zbliżyć (lekarz zalecił mi telefonicznie przecieranie rivanolem zanim
zrobie BO). Wrzask, panika w oczach ..ech, pewnie same wiecie.

Mamy już wynik i właściwie oprócz tego, że są w moczu ketony 1+ i ślady
krwi, krwinki czerwone 4-8 świeże i częściowo wyługowane, nie ma nic
niepokojącego. Acha, ph 6.
Mała dzisiaj już nie gorączkowała. Wołała na nocnik, ale srom nadal czerwony,
ze hej i szczypie ją. Udała sie krótka nasiadówka w rumianku i posmarowałam
ją klotrimazolem 1% na noc (wg zaleceń lekarza).
Co poradzicie?
Oczywiscie w pn robię ponownie badanie.

    • supernowakk Re: ketony i krwinki czerwone w BO moczu u 2-latk 28.10.06, 15:20
      Można liczyć na słowo wsparcia???
      • magdamroziuk Re: ketony i krwinki czerwone w BO moczu u 2-latk 28.10.06, 19:18
        Nie znam się, ale jak podrażnione krocze, to może ta krew i krwinki z krocza, a
        nie dróg moczowych?
        • magdamroziuk Re: ketony i krwinki czerwone w BO moczu u 2-latk 28.10.06, 19:19
          Aha, ketony mogą pojawić się np przy gorączce, mój mały ostanio miał, a wnocy
          miał gorączkę powyżej 38.
          • supernowakk Re: ketony i krwinki czerwone w BO moczu u 2-latk 28.10.06, 22:05
            Lekarka też sugerowała, ze krwinki mogły się pojawic np. w wyniku podrażnienia
            śluzówki. Koniecznie musze powtórzyć badanie!
            Krocze nadal czerwone. Klotrimazol nie pomaga. No i pojawiły się małe
            krosteczki na sromie, troszke na udach. Na pewno swędzą małą. Zaczynam się
            zastanawiać, ale zupełnie się nie znam, czy to może alergia na ???????? coś.
      • anusia_29 Jaki wynik badania? 30.10.06, 22:02
        Jak u Was na dzień dzisiejszy, czy jest poprawa?
        • supernowakk Re: Jaki wynik badania? 09.11.06, 14:48
          Witaj, napisalam maila.
          Posiew wykazal e-coli, niestety. Nie wiem ile, bo rozmawialam telefonicznie z
          laborantka. Powinnam wieczorem miec caly opis.
    • supernowakk no i mamy ZUM 09.11.06, 21:49
      a ja jestem zielona!
      • madziulec Re: no i mamy ZUM 09.11.06, 22:15
        Spokojnie.
        To po pierwsze.
        Po drugie - czeka was co najmniej 7 dni brania antybiotyku. Najlepiej po kilku dniach zrobic kontrolnei b. ogolne moczy (tak gdzies po 3 dniach) by sprawdzic czy antybiotyk dziala (nawet ten podany zgodnie z antybiogramem).
        Po skonczeniu brania - znow b. ogolne no i oczywiscie furagina koniecznie.

        Do antybiotyku probiotyki - lakcid, lacidofil, lactoral, co tam ci bedzie pasowac.

        Jak cos chcesz wiedziec wiecej - pytaj.
        • supernowakk Re: no i mamy ZUM 09.11.06, 22:26
          Dziekuje za odzew. Naprawde, jestem zielona. Moja mala nigdy nie chorowala ...
          (2 lata i 2 mce) - tak pewnie mowicie sobie wszystkie mamy za perwszym razem...

          Dostalysmy zinnat. Wiem, ze 2 razy dziennie, ale nie widzialam jeszcze recwpty,
          maz odbiera u naszej pediatry. Mała ma 10/5 e-coli. Nie wiem o co chodzi z tym
          antybiogramem, ale ja tu nie widze nazwy zinnat, a lekarce wszystko dyktowalam
          przez tel. Sama uwazala, ze bez tego ani rusz.
          • madziulec Re: no i mamy ZUM 09.11.06, 22:55
            Nazwy handlowej antybiotyku nigdy na antybiogramie nei zobaczysz.
            Antybiogram poda nazwy normalne antybiotykow (rozne oczywiscie) i na tej podstawie dobiera sie lek w zaleznosci oczywiscie od zakazenia, stanu ogolnego itp.

            Zinnat jest jednym z najbardziej popularnych lekow na ZUM.

            No i spokoj. Ten wewnetrzny wink Jak cos - pisz .
            • supernowakk Re: no i mamy ZUM 09.11.06, 23:13
              Jestem wk...na, ze musialam 10 !!!!! dni czekac na wynik posiewu. Fakt, ze
              coreczka zagoraczkowala tylko raz, jeden dzien i jak pisalam, BO było juz po
              goraczce ok, to jednak powinna dostac antybiotyk wczesniej - tak mysle. Czy
              rzeczywiscie tyle musi trwac to badanie??? Czy po prostu trafilysmy na wolne
              (swiateczne) dni?Ech,.....

              Jak ja mam teraz z mała postępować, tzn. izolowac, nie wyprowadzac do dzieci?
              Nie iwm skad sie to swinstwo bierze w organizmie( e-coli na przykład)? Czy tym
              się zaraża? Gdzies czytalam, ze e-coli moze sie dostac do UM od kupki? To
              znaczy, ze dobrze byloby zbadac stolec? Corka nie nosi juz pieluch i higieny
              raczej przestrzegamym - pisze raczej, bo po kazdym siku nie myjemy sie pod
              biezaca woda. Traktujemy sie po prostu- jak dorosli. Jest papier toaletowy i
              chusteczki wilgotne po kupce (przestrzegam kierunku podcierania pupki smile -
              choc wcale mi nie do smiechu).
              • madziulec Re: no i mamy ZUM 10.11.06, 09:31
                Po 10 dniach to ten wynik mozesz schowac gleboko do szafki i o nim zapomniec.
                On nie ma juz w tej chwili ZADNEJ wartosci.
                Wynik posiewu powinnas dostaw max w ciagu 3 dni.


                Ja dzieck anie izoluje w przypadku ZUM. Nie zaraza przeciez. oczywiscie na basen
                nie prowadzac..
                Co do e.coli - jest to normalna bakteria ukl. pokarmowego, wiec w kupi ejest...
                Problem polega jednak na tym, ze sa dzieci ze sklonnosciami. Takie jak nasze.
                • supernowakk gdzie zrobię posiew w 3-4 dni w Wawie????? 10.11.06, 14:03

                  Pewnie moja wina w tym, ze moglam dzien, czy max 2 zaoszczedzic i czekac na
                  wynik wtedy 8 dni, a nie 10, bo wybralam przychodnie (rentgenolodzy), ktora nie
                  ma na miejcsu lab, tylko przesyla do badania materialy. Gdzie mozecie mi
                  polecic laboratorium, w ktorym poinformuja mnie np. telefonicznie, jak sprawa
                  sie ma?

                  Dzisiaj zaczelysmy Zinnat, wlasnie po tym wyniku, na ktory tak dlugo czekalam.
                  Naprawde jest on juz bez znaczenia? Ale chyba leki podawac dalej?
                  Mała ma zaczerwienienie przy cewce moczowej cały czas. Ostatnio nie narzeka na
                  szczypanie w pupie, nie gorączkuje, nie boli ja brzuch ... nie wiem, jakie
                  objawy moga towarzyszyc jeszcze ZUM.

                  Czy myslicie, ze zakazic sie mozna przez uklad pokarmowy (zjedznie swinstwa,
                  czy od brudnych rąk?). Mam tez taką matę gumową z Ikei do wanny. Suszę ją co
                  dzień, ale w niej też mogloby sie cos nagromadzic?
                  • madziulec Re: gdzie zrobię posiew w 3-4 dni w Wawie????? 10.11.06, 14:12
                    Ja robie prywatnie.
                    nie wiem czy taka forma Cie interesuje.
                    Laby sa - polecane Bacter na Targowej, Szpital Bielanski (Synevo), Szpital Litewska.
                    Zawsze jak dzownei do Synevo to mi mowia czy cos rosnie czy nie. Potem moge
                    zadzownic i zapytac o wynik, podaja go telefonicznie. Z tego co wyczytalam -
                    podobnie te inne laby.

                    Ja nie mowie, ze jest bez znaczenia. Tylko miano bakterii moze juz byc kilka
                    razy wyzsze, stan mogl sie pogorszyc, cokolwiek...
                    Obajwy ZUM masz opisane na stronie,a le tym sie nie sugeruj. Myszol mowil tylko,
                    ze nie moze siusiac bo go boli. Zero goraczki, zjadanie takie jak zwykle..

                    Co do maty gumowej - szczerze Ci powiem, ja staram sie dosc czesto odkazac wanne
                    - wylewam ja i myje domestosem. Moze i glupia jestem, ale tlumacze sobie, ze
                    zabijam bakterie chlorem.
                    • supernowakk Re: gdzie zrobię posiew w 3-4 dni w Wawie????? 10.11.06, 14:29
                      W przychodni rentgenologow tez płacę i to słono, ale po prostu jest kiepski
                      przepływ informacji, bo nie mają laboratorium na miejscu. Mieszkam na Kabatach,
                      wiec z tego, co podałaś (dziękuję!) najblizej miałabym na Litewska. Muszę
                      poszukać jeszcze bliżej, to niemozliwe, zeby nie było! Po prostu nigdy nie
                      miałam potrzeby wiedziec.
                      Pozdrowienia dla Myszolka!

                      Jak u Was z przyjmowaniem leków?
                      Moja mała ma fatalny odruch wymiotny. Rano jakoś udało się przemycić połówki
                      zinnatu, ale wiadomo jak to dzieci wszędzie węszą podstęp... nie będzie łatwo.
                      Tak naprawdę, to zawsze kończy się efektem siłowym, niestety. A wierz mi, mam
                      dużo cierpliwości, pomysłów... tak mi się przynajmniej wydaje.
                      • madziulec Re: gdzie zrobię posiew w 3-4 dni w Wawie????? 10.11.06, 14:48
                        No wiec dlatego zinnat w tym "syropie" lepszy. Nie iwem, pachnie w miare
                        rozsadnie i moze nawet smakuje? Nie wiem, bo nie probowalam.
                        Myszol ogolnie dobrze przyjmuje leki, ma w koncu 2,5 roku i jak musie powei
                        "medycyna" to reaguje poprawnie, staje grzeczniutko i czeka az mu sie cos na
                        lyzeczce poda.

                        Z tego co pamietam to z labu na Litewskiej korzystala Mami7.
Pełna wersja