madziulaw
22.11.06, 14:14
Cześć dziewczyny,
mam pytanie?
Stare forumowiczki pamiętają pewnie moją historię - Mikołaj (obecnie 3 lata),
reflux III st. nerki lewej. Póki nie zczęliśmy leczenia furaginem (Kolka miał
wtedy około 1,5 roku)wszystkie usg wykazywały powiększoną miedniczkę nerki
lewej. Po 6 mies leczenia powiększenie zmniejszyło się znacząco, po 12
miesiącach zanikło zupełnie.
W poniedziałek byłam w enelmedzie u Rutki na kolejnym usg. Wszystko wyszło
ok, obraz pęcherza (pełnego zresztą) nie wykazywał zadnych odbić do nerek.
Czyli - wsio w pariadkie... W międzyczasie zero zumów, operacja stulejki
dokłądnie rok temu. Wszystko ok...
Na pytanie - co dalej, Rutka zaproponowal cum, aby definitywnie stwierdzić co
mamy...
Boję się tego cum, bo Mikołaj zwariuje tam. Wiem to, bo reaguje strasznie na
każde gmyranie kole niego
Zamierzam oczywiście skonsultować się z in. lekarzem (wybrałam już wstępnie -
Gruchalskiego z Dziekanowa, ale to dopiero koło lutego, bo Męża mam poza
Warszawą do końca stycznia), ale ale ale ----ciekawa jestem Waszych opinii ---
co myślicie o tym wszystkim? jesteśmy zdrowi? potrzebne to cum?
pozdrawiam
magda