azosiolek
22.01.07, 14:40
Dla nieznających naszej historii: Matti ma w tej chwili 2 lata i 9 miesięcy,
refluks jednostronny 3-4 stopnia, 1 ZUM w historii, 3 ostrzyknięcia i
operacja we wrześniu ub. roku, której wyników jednak jeszcze do końca nie
znamy (przed nami kontrolna cystografia). Nie lekceważę choroby Mattiego, ale
też (jako że, szczęśliwie, ZUMy go nie nękają i w ogóle nie jest chorowity)
nie uważam go za dziecko specjalnie różniące się od rówieśników. Dlatego gdy
przy ostatniej wizycie u pediatry wspomnieliśmy, że myślimy o posłaniu małego
do przedszkola, i usłyszeliśmy, że nie możemy tego zrobić ze względu
na "przeciwwskazania medyczne" to trochę się zdziwiłam. W sumie argumentacja
pani doktor jest rozsądna (mały będzie chorował, będzie dostawał antybiotyki,
pogorszy mu sie odporność i może być narażony na ZUMy) i zapewne ma rację, ja
jeszcze ze swojej strony zamierzam spytać o opinię urologa - ale ciekawa
jestem, jak postępujecie z Waszymi refluksiakami w kwestii przedszkola. Czy
chodzą? Czy chorują? Czy Wasi lekarze też uważają to za zagrożenie?