bakterie, a kontakt z otoczeniem

07.03.07, 23:51
napewno wyda Wam się śmieszne to pytanie...ale czy są jakieś ograniczenia w
kontaktach z innymi dziećmi mając aktualnie zum ??
Czy przeciwskazaniem jest np. zabranie dziecka na zakupy, w miejsce
publiczne ?

Przerażają mnie, że tak wielu rodziców zamiast na łono natury zabiera swoje
pociechy do centrów handlowych na dłuuugie wycieczki.
Ja mojej córy praktycznie w takie miejsca nie zabieram, szczególnie po
ostatnich apelach, żeby unikać takich skupisk ludzi.

    • madziulec Re: bakterie, a kontakt z otoczeniem 08.03.07, 07:18
      A ja nie mam innego wyjsci ai mozliwe, ze chetniej zostawialabym dziecko w domu, tyle tylko, ze byloby pod opieka.... kota wink))) co chyba nie jest najlepsza forma i polecana.
      Kazdy ocenia podlug siebie tak naprawde.

      Szczerze mowiac nie izolowalam swojego dziecka od ludzi, co wiecej - gdy mial 7 dni musialam sama zawiezc wszystkie papaiery dotyczace urlopu macierzynskiego, wsadzilam malego do samochodu i po prostu pojechalam do pracy.
      Myszle, ze dzieki temu mniej choruje teraz w zlobku.
      • lilikwiat Re: bakterie, a kontakt z otoczeniem 08.03.07, 22:51
        Oczywiście, co innego mus zakupów, a co innego celowe wycieczki po sklepach w
        zamian za spacerki. Ja tez nie chcę izolować, aczkolwiek, na razie trochę
        ograniczam jak nie musze małej zabierać ze sobą.
        Ale mnie chodziło dokładniej nie o to, tylko o to - czy nasze dzieci - z ZUM-
        ami i innymi siuskowymi chorobami musimy trochę bardziej chronić przed takimi
        skupiskami ??
        • madziulec Re: bakterie, a kontakt z otoczeniem 08.03.07, 22:59
          Ja napewno nie mam zamiaru pozwalac by Michas robil siusiu w miejscach ogolno dostepnych. Dla mnei to nawet jak nie iwem one bylyby czyste to i tak sa brudne i ja si esama w sobei nie moge przemoc, zreszta mam wrazenie ze taka ilosc osob korzystajaca to musza tam byc bakterie...
          Majas swiadomosc, ze maly ma jednak sklonnosci do zakazen uwazam, nie chodze na basen, nie korzystam z publicznych toalet, ale niestety maly chodzi do zlobka...

          Nie da sie wszystkiego zablokowac i zbudowac szklanego namiotu
          • kwinta5 Re: bakterie, a kontakt z otoczeniem 09.03.07, 07:31
            Kochane Mamy-wszystko z głowa i to najlepsze co mozna zrobic
            same wiecie ,ze jak szaleje grypa to poco sie pchac w duze skupiska?ale w
            innych razach?moje dziecko miało przetoke i jeździałam wszędzie gdzie musiałam
            i tam gdzie chciałam-nic sie nie działo.
            teraz jest gorzej ,bo ma 6 lat i bez pieluchy nie jest fajnie,bo trzeba
            korzystac z toalet(same rozumiecie),a kobita coraz ciezsza i trudno ja utrzymac
            nad sedesem-ale poki co nic sie nie przyplątało(tfu tfu!)
            tego i Wam zycze,w koncu nie uchronimy ich przed wszystkim.
            pozdrawiam
Pełna wersja