rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dzieckiem

16.04.07, 21:37
Warszawskie szpitale przy ul. Działdowskiej, Litewskiej i Niekłańskiej zapowiadają, że rodzice, którzy czuwają w tych lecznicach przy chorym dziecku będą musieli za to zapłacić ok. 10 zł za dobę - czytamy w "Dzienniku". Opłaty mają zostać wprowadzone już na początku maja.

Dorosły opiekun przebywa przy dziecku przez cały okres hospitalizacji. W tym czasie praktycznie mieszka w szpitalu. W lecznicy dba o swoja higienę osobista, pierze odzież, ładuje telefon komórkowy, czasami podłącza laptopa. - Pobyt rodziców dzieci nas kosztuje. Wydajemy przecież dodatkowe pieniądze na wodę, prąd, środki czystości - mówi Jolanta Strzelecka, zastępca dyrektora w szpitalu przy Niekłańskiej. Płacimy za każdego pacjenta podwójnie, a NFZ nie zawraca nam pieniędzy za koszty pobytu rodziców - dodaje.

Dla tych lecznic to poważny problem, bo i tak są zadłużone. Wszystko wskazuje na to, że nowy system ruszy już z początkiem maja. Za każdą dobę pobytu w szpitalu razem z dzieckiem, jego opiekun będzie musiał zapłacić ok. 10 zł - pisze "Dziennik".
    • azosiolek Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 17.04.07, 11:29
      Miło by było, gdyby szpital pobierając te opłaty zechciał zapewnić choćby
      minimalne warunki do pobytu rodzica z dzieckiem - np. więcej niż jedną toaletę
      na cały szpital czy możliwość przechowywania gdzieś materaca do spania. Nie
      wiem też, co szpital zrobi np. z matkami karmiącymi niemowlęta, które MUSZĄ być
      przy dziecku, a których nie będzie stać na opłacenie pobytu (pobyt 10-dniowy to
      100 złotych - dla niektórych osób to bardzo wysoki koszt). Aha, i pragnę
      przypomnieć szpitalom, że rodzice wykonują często część podstawowej opieki
      pielęgniarskiej nad dziećmi (np. mierzenie temperatury, podawanie lekarstw,
      obserwacja stanu dziecka i sygnalizowanie jego zmian, przytrzymywanie dziecka
      przy niektórych badaniach i zabiegach, nie mówiąc już o zabiegach higienicznych
      i karmieniu), odciążając w ten sposób personel szpitala. Szkoda, że przy tak
      skrupulatnym wyliczeniu kosztów zużytej przez rodziców energii i wody nie
      wzięto pod uwagę kosztów pracy wykonanej przez nich przy dziecku.
      • alergenzb Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 17.04.07, 21:44
        azosiolek napisała:
        Aha, i pragnę
        > przypomnieć szpitalom, że rodzice wykonują często część podstawowej opieki
        > pielęgniarskiej nad dziećmi (np. mierzenie temperatury, podawanie lekarstw,
        > obserwacja stanu dziecka i sygnalizowanie jego zmian, przytrzymywanie dziecka
        > przy niektórych badaniach i zabiegach, nie mówiąc już o zabiegach
        higienicznych
        >
        > i karmieniu), odciążając w ten sposób personel szpitala. Szkoda, że przy tak
        > skrupulatnym wyliczeniu kosztów zużytej przez rodziców energii i wody nie
        > wzięto pod uwagę kosztów pracy wykonanej przez nich przy dziecku.

        Zgadza się, szkoda, ze nie przeliczyli, ile oszczedzają na zatrudnieniu
        mniejszej ilości pielęgniarek, tylko dlatego że rodzice się opiekują dziecmi.
        Jezeli w nocy są 2 pielęgniarki, to ciekawe jak sobie poradzą z minimum 40
        dziećmi chorymi, płaczącymi w nocy, wymiotującymi i wysoko gorączkującymi.
        To tylko dzięki opiece calodobowej sprawowanej przez rodziców.
        Uważam, że powinni jeszcze dopłacic rodzicom w formie zapewnienia łóżka, wody
        itd. Powinni podziekować rodzicom za pomoc i opiekę nad dzieckiem.
        Nie dosyć, że rodzic sprawuje opiekę całodobową i szpital może sobie pozwolić
        na mniejszą liczbę zatrudnionego personelu (na czym oszczędza pieniądze) to
        jeszcze rodzic ma płacić. To ci dopiero. No cóż ale w tym kraju tylko
        nienormalność jest normalnościa.
        Ciekawe czy personel otrzymujący zapłatę za wykonywaną pracę, musi codziennie
        płacić po 10 zł za zużycie wody, prądu i darmowych leków z jakich korzysta.
        Przecież szpital nie musi im darmowo gwarantować w ramach zatrudnienia wody,
        prądu i leków????
        Oburza mnie takie wyjście na darmowe pieniążki od rodzicow. To wyłudzanie i
        napewno sprawdzę czy zgodnie z prawem jakie obowiązuje w tym kraju i UE, które
        należy przestrzegać.
        Łącznie
        • 2006.mea1 Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 17.04.07, 22:22
          Szkoda że CZD w Międzylesiu nie wpadło na taki pomysł.Tam z dzieckiem nie można
          zostac na noc a doba w pobliskim hotelu dla matki kosztuje 50zł.To są koszty
          • mooh Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 18.04.07, 00:02
            W szpitalu, w którym niedawno leżała moja córka doba dla rodzica kosztuje 30
            złotych. Wprawdzie do spania jest leżanka, nie materac, ale sama nie wiem, co
            lepsze.
    • madziulec szerzej o temacie 17.04.07, 14:04
      Szpitale przy ul. Litewskiej, Działdowskiej oraz Niekłańskiej od maja chcą
      wprowadzić opłaty dla rodziców za pobyt przy dziecku. Za dobę rodzic musiałby
      zapłacić 10 zł. Rodzice płacą już także w szpitalu w Dziekanowie Leśnym oraz
      przy ul. Kopernika. Tam jednak w cenie mają łóżko.

      8-miesięczny Mateusz Lachowicz trafił do szpitala przy Niekłańskiej z zapaleniem
      płuc. mam - Katarzyna - jest przy nim cały czas, tata Adam przychodzi zaraz po
      pracy i zostaje do późna
      Justyna Starzyńska, mama 4-letniej Agnieszki, przez tydzień była dzień i noc ze
      swoją córką, która leżała w szpitalu przy ul. Litewskiej. Spała na leżaku
      ogrodowym. Razem z nią ze swoimi dziećmi koczowało dwoje rodziców. Spali na
      karimacie i na krześle. Pani Justyna z chęcią zapłaciłaby za łóżko dla siebie,
      ale nie było takiej możliwości.

      Od maja trzy kolejne szpitale dziecięce chcą wprowadzić opłaty za pobyt rodzica
      przy chorym dziecku. Rodzic ma płacić 10 zł za dobę, jeżeli chce nocować w
      lecznicy, i 5 zł, gdy przebywa tam tylko w dzień. Pani Justyna sceptycznie
      podchodzi do opłat. - Mogłabym zapłacić, gdybym wiedziała, że dzięki temu będę
      miała zagwarantowane łóżko i łazienkę - mówi Starzyńska. - Ale skoro nadal mam
      dalej męczyć się i spać na plastikowym krześle, to za co mam płacić?

      Dyrekcje szpitali, które chcą wprowadzić opłaty, podkreślają, że pobyt rodziców
      na oddziale to koszty, za które nie płaci Narodowy Fundusz Zdrowia. - Mamy 300
      łóżek, a większość rodziców chce zostać ze swoimi chorymi dziećmi - podkreśla dr
      Jolanta Strzelecka, z-ca dyr. ds. lecznictwa szpitala przy ul. Niekłańskiej. - W
      tym czasie ładują komórki, korzystają z toalety, myją się i wyrzucają śmieci. W
      skali szpitala są to duże dodatkowe koszty, dlatego chcemy wprowadzić opłaty.

      Małgorzata Kalińska, dyrektor szpitala przy ul. Litewskiej i Działdowskiej,
      mówi, że w szpitalu przy Litewskiej codziennie razem z dziećmi przebywa ok. 200
      rodziców. Podkreśla, że mali pacjenci średnio tydzień spędzają w szpitalu i w
      tym czasie lecznica ponosi koszty związane z pobytem rodziców. Dodaje także, że
      za pieniądze z opłat chcą kupić koce dla rodziców i kolejne fotele, które
      stałyby przy łóżkach. W grudniu szpital kupił 80 takich foteli. - Musimy zrobić
      z tym porządek także ze względów sanitarno-epidemiologicznych - mówi Kalińska. -
      Teraz rodzice koczują przy dzieciach, na czym popadnie, jedni śpią na fotelach
      ogrodowych, inni przynoszą materace lub karimaty. Nie wiadomo, skąd są te
      sprzęty, a to jest szpital.

      Skasują za łóżko i materac

      Pieniądze od rodziców już od 5 lat pobiera Instytut Matki i Dziecka. Ceny są
      zróżnicowane w zależności od długości pobytu i oddziału. Matka karmiąca, która
      chce być ze swoim dzieckiem w klinice pediatrii, za cały pobyt płaci 50 zł. Inni
      rodzice za każdy nocleg płacą 20 zł. W cenie jest materac do spania oraz
      pościel. Do dyspozycji jest także mikrofalówka, czajnik i lodówka. Średnio
      miesięcznie nocuje ok. 20 rodziców.

      Taniej jest w klinice neurologii. Tu doba kosztuje 10 zł, jeśli dziecko przybywa
      na sali ogólnej. Gdy trafi do izolatki, rodzic już płaci 20 zł. - W przypadku
      ciężkiej sytuacji materialnej rodziny dziecka przebywającego w szpitalu lub
      bardzo długiego pobytu dziecka w szpitalu ze względu na jego stan zdrowia
      rodzice mogą ubiegać się o zwolnienie z tych opłat - podkreśla Agnieszka
      Jadczyszyn z Instytutu.

      W lecznicy przy Kopernika rodzic płaci 20 zł za osobne łóżko i pościel. Prawie
      tyle samo kosztuje łóżko i pościel w jednoosobowej sali w szpitalu w Dziekanowie
      Leśnym. Niecałe 15 zł kosztuje miejsce w sali wieloosobowej. Miesięcznie z tego
      tytułu do kasy szpitala rodzice wpłacają ponad 20 tys. zł.

      Centrum nie chce pieniędzy, bo rodzice to pomoc

      Opłat od rodziców nie zamierza pobierać Centrum Zdrowia Dziecka. Wprowadza za to
      udogodnienia. - Mamy szafki dla rodziców i osobne prysznice - mówi Ewelina
      Nazarko-Ludwiczak, rzecznik Centrum. - Gdy remontujemy kolejne kliniki, staramy
      się wygospodarować miejsce na pokój socjalny dla rodziców, gdyż wiemy, że oni
      chcą być ze swoimi dziećmi. To także dla nas duża pomoc, bo opiekują się chorymi.

      Jerzy Serafin, rzecznik Mazowieckiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia,
      twierdzi, że opłaty pobierane od rodziców to sprawa organizacyjna szpitala, na
      którą Fundusz nie ma wpływu. - Nikt nie zabrania pobierać takich opłat. Jeżeli
      pobyt rodzica jest wskazany z powodów medycznych, wtedy za niego płacimy - mówi
      Serafin. - To są jednak sporadyczne przypadki, np.: gdy hospitalizowany
      noworodek musi być karmiony piersią.

      (miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4059048.html?skad=rss)
      • wisniowa244 Re: szerzej o temacie 18.04.07, 09:16
        witam
        my z synkiem w zeszlym roku lezelismy w szpitalu w dziekanowie lesnym prawie
        trzy tygodnie i juz wtedy byly oplaty za pobyt niestety zlikwidowali hotel dla
        matek wiec niektore z nas siedzialy przy lozeczkach dzieciaczkow czasem po pare
        dni ja jako matka karmiaca placilam polowe oczywiscie trzeba bylo sie
        przypominac ze karmie piersia bo nie patrza i naliczaja 100%
        a jednak trzy tygodnie to troche czasu wiec i "troche kasy"
        pozdrawiam
        • lili111 Re: szerzej o temacie 18.04.07, 09:57
          W zeszłym roku leżalam ze swoim synkiem w szpitalu na Działdowskiej. Spałam pod
          łóżeczkiem na swoim materacu. Po prostu rewelacja i za takie coś miałabym
          płacić. Koszmar. Do tego pielęgniarki przy dziecku nie raczyły zrobić nic. W
          środku nocy budziły nas bezczelnie, że mamyy zmierzyć dziecku tem. założyć
          czopek, czy podac lekarstwo. A jak zostawiłam synka na kilka godz. bbo
          pojechałam do domu po ubrania nikt nie raczył dac mu sniadania. Tylko postawiły
          na krześle koło łóżeczka, a on siedział zamknięty w środku. Ot za co będziemy
          płaciły za to że wyeczamy naszą służbe zdrowia.
    • mami7 Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 18.04.07, 21:44
      to jest jakies przegięcie. Wyobrazacie sobie, pomijając fakt, że nie znam matki, która zostawiłaby dziecko samo w szpitalu, ze te niemowlaczki zostaja bez rodziców. I co, 2 pielęgniarki na oddziale dają z nimi radę?

      Jak kiedys trafiliśmy do szpitala, to powiedzieli, ze nie mogę zostać z dzieckim. Ale karmiłam, więc warunkowo mogłam zostac na krześle.
      Okazało sie, że są dwie sale: na jednej niemowlaki spały jak makiem zasiał. Na drugiej, gdzie pod łóżeczkami spały matki (nie wszystkie karmiące) dzieci wrzeszczały, jak to dzieci obudzone w środku nocy. Po dobie koczowania, Pani dr powiedziała, zebym się poszła przespać, bo przeciez jestem wykończona. A jak dziecku będzie źle (????) podadzą mu na noc środek uspokajający. Cóż za troska!
      Przenieślismy sie z tego szpitala, do innego. I tam faktycznie trzeba było zapłacić za swoje miejsce, ale...matka karmiąca miała normalne łóżko do dyspozycji, w 2 osobowej sali. Matki starszych dzieci dostawały łóżka polowe, które należało złożyć w ciągu dnia. Dla rodziców była kuchnia, z lodówką i piecem, normalna łazienka z prysznicem.
      A nie ciemny kibel z zimną woda w umywalce na cały wojewódzki szpital dla dzieci.

      Myślę, że większośc rodziców zapłaci, ale za co? za miejsce na ziemi? za opiekę w szpitalu nad własnym dzieckiem?

      dziwić sie, że ludzie wyjeżdżają z tego kraju...
      • madziulec Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 18.04.07, 22:18
        Moj pierwszy pobyt w Instytucie Matki i Dziecka...
        Michal ma 6 tygodni. Ja jeszcze obolala mimo wszystko po porodzie. Po pierwsze niezbyt mile przyjecie i podwazenie wynikow badania moczu.

        W koncu z racji posiadania zlotej karty Medicover "trafia sie" nam izolatka. Wchodzimy. Dluga sala.. dwa lozeczka, wanienka do kapania dziecka. Do tego taboret i krzeslo. Nic wiecej.
        Okazuje sie, ze moge nocowac - na materacu.. Ale musze go skladac na dzien. Paranoja. Moje dziecko ma 6 tygodni - budzi sie co 3 godziny. Teoretycznie ja moge spac dokladnie tak jak moje dziecko.

        Na szczescie nie karmie. Z Michaskiem zostaje jego ojciec. Ja przyjezdzam rano - w szpitalu nie ma nawet lazienki, a mi akurat higiena bardzo staje sie konieczna (wiadomo..).
        Zabieram malego do domu i przyjezdzam 3 razy dziennie po 30 km w jedna strone, bo wole taka niewygode niz zostanie w tym szpitalu.
        Rano jeszcze jak juz ojciec Michala wyszedl przyszla salowa i zaczela na mnie wrzeszczec, ze materac lezy a ona tu musi sprzatac, bo pod nim (plaskim materacem!!) gromadzi sie kurz.
        Zero kuchni, zero mozliwosci postawienia sterylizatora, moje dziecko ani razu nie bylo przewidziane w posilkach, mimo ze pytano co zjada...


        Nastepny pobyt w szpitalu - Szaserow. Stary szpital, wtedy jeszcze nieodnawiany, nie zaden tam polecany. Dostajemy osobny pokoj, ja mam swoje normalne lozko, moge korzystac z lazienki, bez problemu, jest kuchnia w razie co (akurat o moje posilki dba Medicover, ale inne matki moga szykowac sobie posilki na oddziale)...
        Podejscie do pacjenta rowniez inne.

        A tyle sie mowi, ze IMiDz to taki przyjazny pacjentom szpital. Ja juz wiem, ze nie.
        I nigdy wiecej nie dam sie tam polozyc, a lezalam tez w ciazy... i tez nie do konca jestem zadowolona, bo przez durne decyzje lekarzy malo, ze neiie doprowadzili do przedwczesnego porodu u mnie.
        • bb12 Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 18.04.07, 22:37
          Niedawno leżałam z dzieckiem w Zabrzu[ nefrologia].Tu na szczęście nic się nie
          płaci.Na mój pobyt nawet nalegano [dziecko przewlekle chore -układ oddechowy i
          pokarmowy].
          W październiku na oddziale gastroenterologicznym miałam dla siebie nawet osobne
          łóżko [tuż przy łóżeczku córki],również wszystko gratis.
          Mam nadzieję,że nic się nie zmieni,bo prawdopodobnie w najbliższym czasie czeka
          nas powrót do kliniki.
          Kaja ma już 7 lat.
          • mami7 Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 19.04.07, 11:03
            oklinice w Zabrzu słyszałam tylko dobre rzeczy od zanjomych mam.
            mnie wyglada na to, ze cale te super warszawskie kliniki i centra to jadą tylko i wyłacznie na starej opinii.
    • ememik Dziekanów Leśny 20.04.07, 12:56
      Miesiąc temu córka - wtedy 2,5 mca - miała operację nerki, pobyt trwał prawie 2
      tygodnie, płaciłam chyba 9 zł za dobę jako matka karmiąca (normalnie 15 lub
      20zł - nie wiem). Miałam własne łóżko z zastrzeżeniem że będę musiała je
      zwolnić jeśli zabraknie łóżek dla przyjętych na oddział dzieci. W pokoju
      umywalka, wanienka, możliwość trzymania jedzenia w lodówce tylko u pielęgniarek.

      Widziałam że chyba starają się umieszcać tak dzieci w pokojach żeby najmniejsze
      maluchy były z mamami w "jedynkach" (my miałyśmy właśnie osobny pokój) a inne
      dzieci tez w miarę możliwości pojedynczo bo są sale 6 osobowe.

      Trochę mnie zaskoczył fakt że muszę zapłacić za pobyt ale w sumie zużywałam
      wodę i prąd dla siebie więc jakoś to przełknęłam.
    • ezuza1 Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 20.04.07, 14:39
      w niedzielę 22 .04 -wchodzę na oddział na Litewską na planowy pobyt i
      zabieg,pewnie zachaczymy o maj-to edę miała wiadomości u żródła,jak wrócę to
      napiszę,Ela
    • edie28 Re: rodzice zaplaca za pobyt w szpitalu z dziecki 20.04.07, 16:15
      Byłam z dzieckiem w szpitalu 4 razy, w tym 2 razy z ZUMem. Nie wyobrażam sobie
      żebym ją tam zostawiła samą, NIGDY!! Płaciłam za każdym razem (12zł za dobę),
      jak się udało to trafiłam na salę z łóżkiem dla matki, dla matki karmiącej była
      sala osobna 1 osobowa ze względu na brak miejsca na oddziale. Oczywiście
      zdarzało mi sie nocować przy córce na krześle, ale co można było zrobić jak nie
      było miejsca w sali z łóżkiem ... Nie narzekałam nigdy i zawsze zostanę ze
      swoim dzieckiem w szpitalu nawet na krześle lepsze to niż zostawić ją samą ...
      Na oddziale do dyspozycji rodziców była kuchnia i łazienka z prysznicem.

      Moja koleżanka była z dzieckiem w Prokocimiu w zeszłym roku i nie płaciła ani
      grosza, ale łóżek dla rodziców nie mają.
Pełna wersja