pipi_bipika
12.07.07, 17:15
Przepraszam jeśli zaśmiecam forum, ale nie wiem gdzie indziej skierować
pytanie. Byłam dziś z moim 5 tygodniowym synkiem na USG bioderek. Doktor
jednak postanowił sprawdzić też inne narządy. Wszystko super, tylko w lewej
nerce stwierdził zastój. Bardzo się przestraszyłam... Synek nie ma żadnych
objawów, nie gorączkuje, jest w mairę spokojny (jak na niemowlaka

), mocz
w pieluszce nie ma ostrego zapachu i jest raczej jasny. Lekarz kazał raz na
jakiś czas kontrolować mocz i za rok ponowić USG. Tylko czy to wystarczy? czy
zastój to efekt refluxu? A może coś powazniejszego? Można z tym spokojnie
żyć? Czy to grozi dializą lub przeszczepem nerki? jestem zielona w tym
temacie i trochę przestraszona...
Dzięki z góry za odpowiedzi. Pozdrawiam i życzę wszystkim duuuuuużo zdrówka.
ps. Moj syneczek jest wcześniakiem (urodzony miesiąc przd terminem. Czy to
może być powód tego zastoju - np. nie do końca rozwinięty układ moczowy? W
szpitalu miał badania moczu i USG nerek i nic nie wyszło...)