Zum - kopia z forum z ekspertem. Madziulec ratuj..

19.10.07, 21:22
Moje dziecko2,5 roku ma nawracające zakażenia układu moczowego.
Problem ten miała w pierwszym roku życia, przeszła badania USG,
cystografię i potem był spokój do teraz: we wrześniu z dnia na dzień
bezobjawowo ponad 41 stopni gorączki, drgawki i szpital: ZUM i
odmiedniczkowe zapalenie nerek leukocyty ponad 25 wpw, 7 dni trudnej
gorączki, kombinacja 2 antybiotyków, leki,pzeciwgoraczkowe,
kroplówki, bakterie b.liczne, posiew moczu jałowy,USG ok. Po wyjściu
ze szpitale furagin, baktrim i pięć dni temu badanie ogólne moczu
ok, od wczoraj znowu pogorszenie stan podgorączkowy 37,7, leukocyty
4-6, erytrocyty świeże i wyługowane 0-2, bakterie d.liczne, pasma
śluzu d.liczne. Dzisiaj zrobiłam posiew moczu, odkryłam krosty
czerwone wokół odbytu i ujścia cewki moczowej, ból nogi, pleśniawki
w buzi. Po konsultacji lekarskiej furagina i co dalej???? Może
szukać w innym kierunku, przedsionek pochwy, układ pokarmowy...
Szkoda dziecka od 1 września na lekach, po szpitalu problemy natury
psychologicznej, bardzo osłabiony organizm.Pomocy PS. Na marginesie
dodam że podajemy tran,wtaminy, żurawinę do picia, kora dębu
nasiadówki, tantum rosa... oczywiście nie wszystko naraz i zgodnie
z zaleceniami


    • madziulec Re: Zum - kopia z forum z ekspertem. Madziulec ra 19.10.07, 22:23
      Badania nic nie wykazaly???
      Moze jeszcze zrobic urodynamike???
      • urodzona13 Re: Zum - kopia z forum z ekspertem. Madziulec ra 20.10.07, 11:10
        Nie nic, cystografia, usg ok. dzisiaj dalej stan podgoraczkowy i nie
        mam jeszcze wyników moczu.
        • urodzona13 Re: Zum - kopia z forum z ekspertem. Madziulec ra 20.10.07, 11:18
          szukam właśnie lekarza z Wrocławia, była pod opieka poradni
          Urologicznej Korczaka. Mam mieć jeszcze konsultacje z dr.
          Apoznańskim. Szczerze mówiąc truchleje, moja córa bardzo źle
          przechodzi choroby, omdlenia, duże osłabienia i w ogóle to jest
          jeden wielki strach o jej życie. Na dodatek zawsze łapie jakieś
          dziadostwo i wychodzimy ze szpitala z niewiedzą jak zapobiegać, np.
          pokrzywka o niezidentyfikowanym czynniku, biegunka - nie rota, nie
          salmonella, nie zidentyfikowany wirus..., teraz to zapalenie nerek -
          też nie wiedzą co je wywołało. Będę czekać na jakieś wskazówki???
Pełna wersja