eska60
06.02.08, 23:32
Witajcie!
Muszę wykonać mojemu 15-miesięcznemu synkowi badanie moczu i nie
mogę sobie poradzić ze zlapaniem materiału. Jestem poinformowana, że
należy umyć, zdezynfekować siusiaka i łapać środkowy do
pojemniczka... tylko, że próbuję już codziennie rano od 2 tygodni i
nic. Pierwszym i głównym problemem jest to, że mój synek nie usiedzi
ani minuty. Zazwyczaj ranek wygląda tak: budzimy się, lecimy w te
pędy na przewijak - myję, i się przygotowuję do łapania zajmuje
dziecko żeby natychmiast nie chciało zwiać i czekamy.... i tak jakiś
czas i nic - po czym zakładam pieluchę, idę robić sniadanko i jak
wracam to pielucha jest cieplutka i zasiusiana. O ile w ogóle
wcześniej nie przewróci się na brzuch albo nie zacznie stawiać
silnego oporu przed dalszym czekaniem ( a wtedy to musialabym mieć
ze 4 ręce żeby coś złapać). Moje dziecko jest bardzo ruchliwe. Jest
mi przykro i jestem zla na siebie za swą nieudolność i jest mi
wstyd, ze nie potrafię zapanować nad taką (pozornie) prostą
czynnością jak jest pobranie moczu. Jak synek był mniejszy to
udawało mi się a teraz autentycznie nie mogę sobie dać rady a nie
chcę przyklejać woreczka

. Może Wy macie jakieś sprawdzone
patenty. Proszę podzielcie się.