porada dla rodzcow po zabiebiegu cytoskopii

14.02.08, 23:28
witam..moj synk wczoraj miał wykonany zabieg cystoskopi..wszystko udało sie
pomyslnie, jednakze moj postu do panstwa jest czyms spowodowany.
w trakcie zabiegu otrzymał on dwa znieczulenia- jedno ogolne a drugie
miesjcowe, które miało na celu zniwelowac bol po zabiegu. tak tez sie stalo,
synek po przyjsciu na sale byl pogodny, nie spal, nie bylo zadnych oznaków
niepokoju.. lekarz na obchodzie, stwoerdzil, ze dziecko moze juz wyjsc do
domu..byla to godzina ok.16stej, zabieg skonczyl sie o godz. 10tej, wiec
znieczulenie miejscowe jeszcze działalo.lekarz nie zareagowoał na fakt, ze
dziecko prawdopodbnie nie oddało moczu, zostały udzielown mi laikowe
informacje jakie mam zastosowac po prztjedzie do domu- mienowicie powiedziano,
mi ze podawac dziecku leki przeciwbolowe "bo podczas odawania moczu moze go
trche bolec" gdy przyjechałm do domu o godz, 17stej..wszystko sie dopiero
zaczeło.synek zaczal pokladac sie z bolu, podałoam mu czopiki- codipar 250
mg..bol moze i ustapił..ale zauwazylam, ze dziecko napina sie- wrecz robi sie
czerwne, placze i daje mi znac ze chce mu sie siku,a nie moze zrobic...nie
bede opisywac przebiegu sytuacji, napisze tylko tyle, ze lekarz dyzurny zbyl
mnie -kaząc przylozyc mu oklad z rywanolu,,a pozniej niestety nie moglam juz
sie tam dodzwonic, lekarz, ktory przeprowadzal zabieg, powiedzial, ze skonczyl
swoja prace i ze nie udziela konsultacji, ze mam zadzwonic rano, jak bedzie w
pracy(JA NIE WIEM CZEMU CI LEKARZE STRAJKUJĄ?!!!-TO ONI TORZA TAK ZLĄ SYTUACJE
W SLUZBIE ZDROWIE- O TYM SIE WCZORAJ PRZEKONAŁAM)- zdecydowałam sie pojechac
na pogotowie, tam udzielono mu pomocy, ale przede wszystkim mi szczegołwej
porady- poniewaz reakcje mojego synka bylo naturalne po takim zabiegu. czyli,
ze dziecko bardzo czesto mimo, ze jest przeplyw moczu, dziecko nie moze go
oddac- wracajac do sedna- jezeli dziecko odczuwa tak silny bol i parcie na
mocz, wstrzymuje go, poniewaz boli go przy jego oddawaniu..nalezy przede
wszystkim podawac na przemiennie srodki przeciwbolow- ja podałam codipar i
ibufen( dawaka w zaleznosci od wagi_- zalecenie lekarza.... nastepnie rowniez
przykladac oklad z rywanulo-jednak to lagodzi tylo zewnetrzne podraznienie
cewki-ale tez daje ulge..i bardzo pomocne jest ciepła kąpiel- w czasie tej
kapieli synkowi latwiek oddawało sie mocz i skrzepy krwi latwiej wydostawaly
sie na zewnatrz.mozna tez masowac okolice pecherza- ale trzeba to robic
umiejetnie. najwazniejsze to to zeby nie dac sie zbyc lekarzowi, i zastanowic
sie nad tym, czy wyjscie do domu w dzien zabiegu na pewno bedzie
korzystniejsze... dzis synek czuje sie juz lepiej, choc nadal odczuwa
pieczenie przy oddawaniu moczu-ale to minie...pozdrawiam..na doswiadczeniach
czloweik sie uczy.. mam bardzo dzielnego synka, bo mimo ze ma niecale dwa
latka, ten stres i bol znosił nie lepiej niz niejeden dorosly..
    • 2006.mea1 Re: porada dla rodzcow po zabiebiegu cytoskopii 16.02.08, 20:11
      U nas to jest norma po cystoskopii, którą przeszliśmy już 3 razy. Szkoda tylko
      że lekarz cię o tym nie poinformował ,bo wiadomo że siusiak i cewka są
      podrażnione, u nas ten stan trwa 2-3 dni później jest już lepiej.
      • marta-21 Re: porada dla rodzcow po zabiebiegu cytoskopii 17.02.08, 08:37
        Witam
        Moje dziecko mialo wykonywana 2 razy cystoskopie,4 razy cystografie
        i raz urografie.I nigdy nie bylo takich "scen"jak ty
        opisujesz,owszem pieklo ja ale tylko przez chwile.Wydaje mi sie ze
        byla zle przeprowadzona ta cystoskopia.
        Pozdrawiam Marta
Pełna wersja