Silny ból brzuszka przy pełnym pęcherzu

25.04.08, 09:30
Mój synek (3-letni) już od bardzo długiego czasu (ponad rok) ma
epizody dziwnej nocnej histerii (czasem 2 razy w tygodniu, czasem
częściej).
Wygląda to tak, że budzi sie z potwornym płaczem i krzykiem,
piszczy, bije nas, rzuca sie, nie jesteśmy w stanie go utrzymać.
Czasem przy tym trzyma sie za brzuszek lub siusiaka.
Próby wysadzenia go powodują nasilenie krzyku. Taka scena trwa ok. 5
minut, w końcu w jakiś sposób udaje nam sie posadzić go na nocnik,
mały oczywiście sika bardzoooo dużo i stopniowo uspokaja sie...
Wykańcza nas to już psychicznie - lekarze twierdzą, że to jakieś
nocne lęki, może pasożyty (tylko, że wielokrotne leczenie nie daje
poprawy).
Dopiero od pewnego czasu wydaje nam sie z mężem, że ten krzyk może
mieć związek właśnie z pełnym pęcherzem (ale lekarze to
bagatelizują, nawet nie dostalismy żadnego skierowania na badania).
Aha - mały jako niemowlę miał trzykrotne zakażenie układu moczowego,
ale ilość bakterii nie była duża i w sumie po przeleczeniu
antybiotykami nie dostaliśmy żadnych zaleceń do dalszej diagnostyki.
Mój post jest może trochę bez sensu, ale czy wydaje Wam sie, że
takie zachowanie może sygnalizować problemy w obrębie układu
moczowego?
Pozdrawiam
Monika
    • guderianka Re: Silny ból brzuszka przy pełnym pęcherzu 25.04.08, 11:19
      Jedno jest pewne- jakiś problem jest
      A skoro jest to trzeba znaleźć jego przyczynę

      Najprościej zacząć od badania ogólnego moczu, posiewu i usg
      Czy mały ma stulejkę ?
      • mama_pyzuni Re: Silny ból brzuszka przy pełnym pęcherzu 25.04.08, 12:44
        Nie, mały nie ma stulejki, napletek miał odciągnięty już w wieku 8
        miesięcy, ładnie sie odkleił (tak zdecydowała i zrobiła pani doktor,
        bo twierdziła, że te posiewy mogą być od bakterii pod napletkiem),
        od tamtej pory siusiak jest codziennie dokładnie myty.
        Nie dostałam sie dziś do pediatry, bo nasza pani doktor jest na
        urlopie, a druga miała już komplet zapisanych pacjentów sad
        Zresztą z badaniami muszę czekać i tak do poniedziałku.
        Może którejś z Was takie opisane objawy jeszcze z czymś sie kojarzą,
        może któryś maluch zachowywał sie podobnie?
Pełna wersja