szyszus
16.05.08, 08:06
Witam,
nie wiem co robic, moj syn 2 lata 8 miesiecy, od soboty ma goraczke, czyli
dzis bedzie juz 7 doba. Goraczka waha sie w granicach 37.5-38.5st. Raz czy dwa
byla troszke wyzsza to wtedy podalam nurofen. Do tego od niedzieli ma bole
brzuszka, krotkie, napadowe.Raczej jest oslabiony i poleguje. Wiecej objawow
brak. Zrobilam mu we wtorek badanie krwi i moczu wyszlo wszytko w porzadku. W
srode lekarka go zbadala i stwierdzila, ze to wirus, zeby byl na diecie
lekkostrwanej, duzo pil, lakcid i powinno przechodzic. Wczoraj (czwartek)bylo
to samo, temperatura i te bole brzuszka. Skontaktowalam sie z lekarka znowu,
zrobilam jeszcze raz badannie moczu bo ona uwaza, ze to musi byc zakazenie
ukladu moczowego. Mocz znowu wyszedl ok. Mimo to ona uwaza, ze to jest to i
trzeba podac antybiotyk Zinnat. Ja jednak nie chce mu dawac tak w ciemno tego
antybiotyku. Wczoraj, pojechalismy tez na ostry dyzur i lekarz po obadaniu go
i obejrzeniu wynikow, stwierdzil, ze jescze 2-3 dni czekac - wstrzymac sie z
podaniem antybiotyku. Nie wiem co robic, nie wiedzialam wczesniej, ze trzeba
zrobic tez mocz na posiew, jesli go dzis dostarcze to wyniki beda dopiero kolo
tygodnia. Czy moze zrobic usg brzuszka? Czy to moze byc ZUM? nigdy nie mialam
z tym do czynienia i dlatego jestem zupelnym laikiem w tym temacie. Poradzcie
prosze co zrobic?