kajkasz1
28.05.08, 23:34
Jade na badanie CUM do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku z moim
dwulatkiem. Takie kontrolne, żeby potwierdzić, że to cholerstwo
(refluks) poszło sobie w diabły.
Robiliście to badanie takiemu sporemu dziecku? Nie wyobrażam sobie,
że można to zrobić "na żywca", przynajmniej nie mojemu Kubie. Już
rok temu miałam problemy z utrzymaniem go na stole RTG-nowskim, o
koszmarze cewnikowania nie wspomnę. Od tej pory na widok lekarskich
kitli wpada w histerię, ciężko go w ogóle zbadać.
Jak to wygląda od strony technicznej u starszych dzieci? Są usypiane
czy tylko "otumaniane"?