slonko1335
02.06.08, 08:49
Matko wykończę sie przez te badania moczu. Katowaliśmy naszą dwulatkę przez 2
tygodnie codziennie a ta cholera jak się zaprze to koniec...wreszcie nadszedł
ostatni dzień w jaki mogliśmy zrobić badanie, żeby mieć wynik na wizyte u
lekarza, męczyliśmy ją i siebie od 7 rano do 12, w końcu poddałam się,
rozhisteryzowane dziecko położyłam na drzemkę z woreczkiem, a ta cholernica
dalej nie sikała, wreszcie po dwóch godzinach przez sen udało nam się zdobyć
"cudowny" płyn. Na szczęście Pani w laboratorium, gdzie mocz przyjmują do 11
zlitowała się i wzięła próbkę do badania jak jej powiedzieliśmy co się działo.
Dzięki Bogu wyniki świetne, posiew ujemny, bo jakby wyszedł dodatni to d...,
bo przy tym sposobie pobrania dalej bym nic nie wiedziała. Już myślę w panice
o następnym badaniu moczu, które nas czeka za jakieś 2-3 m-ce ale może
zmądrzeje mała gnida do tego czasu....
Jak radzicie sobie opornymi w tej kwestii dziećmi?, bo ja nie mam na nią
sposobu, nie nasika i koniec.