Dodaj do ulubionych

Cudownie byc na emeryturze

22.09.04, 21:03
Od 2 lat codziennie rano ,po przebudzeniu przeciągam się leniwie i powoli,nie
spiesząc sie wstaję z łóżka i uśmiecham się do siebie.Tak,jestem szczęśliwa
bo nareszcie mam czas.Czuję się cudownie bo nic nie muszę.Mam czas na krótka
gimnastykę,zrobienie prawdziwego soku(a nie z kartonu),relaksującą kapiel
potem małe sniadanko itd.Gdy pracowałam (30 lat w szkolnictwie) to wszystko
robiłam w biegu z zegarkiem w ręku.Byłam zagoniona,zestresowana,niewyspana,
wiecznie poddenerwowana itp. Wyluzowałam sie dopiero na emeryturze(chociaż
przyznam ,że na początku czegoś mi brakowało).Teraz mam czas na czytanie
książek,słuchanie muzyki klasycznej ,surfowanie w internecie itp.Dzieci już
samodzielne(nie mam wnuków),mąż też na emeryturze(ale ma inną pasję).
Jestem naprawdę szczęśliwa,smakuję życie i podśpiewuję sobie KOCHAM ŚWIAT...
Zyczę Wszystkim WSZYSTKIEGO DOBREGO!
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Cudownie byc na emeryturze 23.09.04, 09:33
      A ja w kwietniu skonczylam 60 lat dzieki czemu moglam od 1 maja przejsc na tzw.
      przedemeryture (mieszkam w Niemczech). Od tego czasu mam prawdziwy Stress!
      Tak bardzo czekalam na ten czas bez budzika, bez codziennych jazd 40 km (w
      jedna strone) do pracy, terminöw, telefonöw, stressu pracowego, ze.....rzucilam
      sie w stress emerytalny! Wiec najpierw w maju pojechalam na 2 tygodnie do Wloch
      (tydzien Toscana, tydzien Cinque Terre), gdzie spotkalam sie z przemila
      forumowiczka ktöra mieszka na stale we Wloszech. Potem mialam odwiedziny
      5-ciu forumowiczöw: z Paryza, Szwecji, Stanöw i z Niemiec. Potem pojechalam
      na tydzien do Berlina (MoMA!!!), a nastepnie mialam przez 5 tygodni zmieniajace
      sie odwiedziny z Polski, w tym polecialam na tydzien z ciotecznym wnukiem do
      Pisy. Nastepnie bylam we wrzesniu 2 tygodnie wspinac sie w Dolomitach (trafilam
      na rewelacyjna pogode!), a za tydzien przylatuje w odwiedziny forumowiczka ze
      Szwecji, z ktöra troche pojezdzimy po poludniowych Niemczech, odwiedzajac inne
      forumowiczki. Wystarczy? Ja naprawde jestem zmeczona. Zmeczona ale i szczesliwa,
      ze wreszcie mam czas, zadnego przymusu, wstaje przewaznie kiedy chce, robie co
      chce, na wedröwki chodze regularnie (jestem w malej Singel-Grupie), spotykam
      sie ze znajomymi, czytam, czytam i jeszcze raz czytam. Delektuje sie tym czasem
      tak jak sie spodziewalam. Cudownie, ze moglam z tego skorzystac.
      Nieraz slyszty sie o emerytach, ktörzy wpadaja w "czarna dziure" i nie wiedza
      co z soba poczac. Nie moge tego zrozumiec. Przeciez jest tyle mozliwosci.
      Cieszmy sie ta wolnoscia i tym, ze zdrowie pozwala nam z niej korzystac.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
        • basia553 Re: Cudownie byc na emeryturze 10.10.04, 20:23
          Ja tez zaczynalam od Polonii i sobie ja doszczetnie obrzydzilam, co na
          szczescie napisalam, a na to w odpowiedzi jakas dobra dusza przyslala mi link
          do Polonii 2. Ale to forum prywatne, musisz poprosic o wejscie. Tu masz
          link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14420
          Pozdrowienia z Mannheim!
    • natla Re: Cudownie byc na emeryturze 24.10.04, 22:52
      Heno, utwierdzasz mnie w moim postanowieniu. Ja też chcę i nie chcę iść na
      emeryture, tylko dzieci bedzie mi brak. Dobrze , ze sobie poszłaś. Nie zdążyłaś
      chyba jeszcze odczuć porządnie tej nadprodukcji papierów, planów rozwoju
      szkoły, 1000 planów, regulaminów i innych takich. A najgorsze, że atmosfera
      w pokoju nauczycielskim jest z roku na rok gorsza.
      Przeciągnij się jutro i za mnie. Lecę na 8,00.
    • mr_osjano Re: Cudownie byc na emeryturze 04.08.05, 23:07
      Przyznaje - troche bałem sie emerytury jako odstawienia na boczny tor. Teraz
      jestem zachwycony faktem, ze mam wreszcie na wszystko czas. Lubie czytać i
      dyskutowac na powazne tematy. Taki ze mnie troche folozof. Najbardziej bolesnie
      odczułem wyjście dzieci z domu,bo załozyły własne rodzinu. Kupiłem wiec sobie
      kolejne "dziecko" - po prostu ze schroniska dla zwierząt wziąłem wspaniałego
      psa i razem jest nam po prostu cudownie. Mieszkam na wsi więc oboje codziennie
      przemierzamy kilometry polnych dróg. Jest super. Ja uratowałem mu życie (biorac
      go ze schroniska) a on poprzez spacery dopinguje mnie do dbania o kondycje .
      fizyczna. Jesien życia jest najlepszą porą życia a to z tej przyczyny, że
      (zacytuje Zbigniewa Lengrena) "Chyba juz wkraczam w latka sędziwe, włos nicia
      przeplata sie siwa, bo juz niczemu sie nie dziwię - jedynie tym, co się dziwia"
      Pozdrawiam seniorow i życzę odważnego optymizmu. Życie jest piekne, kocham je !
      • takajedna10 Re: Cudownie byc na emeryturze 08.08.05, 08:59
        Witajcie, jestem od roku na wcześniejszej emeryturze. Teraz wiem wiem, ze byl
        to dobry wybor.Mieszkam w gorach i bardzo je lubie, czesto chodze na spacery do
        lasu i na dluzsze trasy.Lubie tez morze, w czerwcu bylam nad Baltykiem bylo
        wspaniale /trasa od Dzwirzyna do Ustronia Morskiego/.Pozdrawiam wszystkich na
        Forum.
    • alsta Re: Cudownie byc na emeryturze 08.08.05, 22:38
      Witam!
      Cudownie to mało powiedziane:)
      Jest naprawde uroczo:
      - nie wstawać o 5.00 (robiłam to przez 35 lat)
      - nie jeżdzić w tłoku do pracy
      - nie spieszyć się a dzięki temu oglądać świat, popatrzeć jak każdego dnia
      zmienia sie życie koło nas
      - obejrzeć na spokojnie widok z 34 piętra pałacu
      - poczytać ciekawe książki
      - popatrzeć z większą uwagą jak rosną dzieci(wnuczki)i jak wiele mają do
      powiedzenia.
      - pojechać w miejsca ciekawe
      Wolny czas to skarb i cieszę się,ze już należy do mnie.
      Pozdrawiam.
      • walderka Re: Cudownie byc na emeryturze 09.08.05, 07:28
        Ja też dołączam się do peanu na cześć emerytury.Jestem na niej od trzech
        lat.Jak nie trudno się domyślić - mam 58lat.Jedyny mankament to to że ten czas
        tak szybko płynie, iż obawiam się,że za kilka lat już nie będzie tak miło na
        emeryturze, ale co tam, cieszmy się póki możemy.
        Pozdrawiam wszystkich surfujących emerytów
        • jednapani Re: Cudownie byc na emeryturze 09.08.05, 20:11
          Wiekszosc emerytow wspomina o dzieciach/wnuczkach/siostrzencach. Zyja jakby
          przez nich.
          A jesli ich nie ma lub mieszkaja tak daleko jakby ich nie bylo,
          to czy emerytura jest przyjemna?
          Do tego jesli nie ma sie partnera?
          Ja sie tylko pytam.
          Moze ktos podzieli sie swoimi doswiadczeniami
          • jednapani Re: Cudownie byc na emeryturze??? 11.08.05, 09:57
            No wlasnie, wyglada na to, ze oprocz "emerytury" wszyscy maja jednak
            wsparcie w postaci partnera, choc jednemu panu zycie uprzyjemnil pies...

            Nie zdziwilabym sie jednak, gdyby ten pan gdzies w garderobie mial tez zone,
            ktora jednak nie daje mu tyle radosci co zwierzatko!
            • walderka Re: Cudownie byc na emeryturze??? 11.08.05, 11:17
              Masz rację, dobrze jest być emerytką, gdy mąż jeszcze pracuje, dzieci się
              usamodzielniły, a ja sobie w domku rządzę do godz.16,00.Co prawda też zajęć nie
              brakuje, ale zawsze można wygospodarować czas na relaks. I oby taki stan trwał
              i trwał.Tymczasem czas biegnie nieubłaganie do przodu i bycie emerytem nie
              będzie już takie miłe, bo starość wcale nie jest miła, ale czy ktoś ma receptę
              by zatrzymać czas?
            • mr_osjano Re: Cudownie byc na emeryturze??? 14.08.05, 20:54
              Uderz w stol a zadzwiecza nozyce- to znane przyslowie i niechaj dzwiecza.
              Oczywiscie, ze mam malzonke - wspaniala, zdrabna (tylko 60kg)wysportowana. Daje
              mi to, czego czworonog dac mi nie moze. Oboje jestesmy na emeryturze i jest
              super. Pozdrawiam jednapania i reszte
          • maria73 Re: Cudownie byc na emeryturze 26.08.05, 21:03
            emerytura jest przyjemna i to bardzo jeżeli potrafisz się cieszyć życiem i
            wcale nie jest uzależniona wyłącznie od tego czy masz dzieci,wnuki czy partnera.
            Wprawdzie tego o czym wspomniałam wyżej mi nie brakuje ale:
            -mieszkam sama i wiode zycie singla,
            -z corką ,która mieszka z rodziną na tym samym osiedlu,mam rozsadnie ułożone
            kontakty - nie narzucam jej swojej obecności,jestem kiedy chce,a ona szanuje
            moje prawo do wlasnego życia,
            - w zwiazku z tym że jestem w obecnym mieście zaledwie 8 miesięcy nie mam
            jeszcze grona znajomych ale nad tym pracuję
            - póki co chodzę sama na spacery,koncerty do kina czy na kawę do letnich
            kawiarenek,sama też wyjezdżam na wczasy
            -wierzę że znajdę parę osób z którymi bedziemy to robić wspólnie
            nie należy się bać - spotyka sie tak wielu świetnych ludzi no i ma się
            możliwość wyboru.
            Być panią swojego czasu to jest to!
    • basia553 Re: Cudownie byc na emeryturze 12.08.05, 10:01
      dopiero dzis tu znowu zajrzalam. Wiec zapewniam Cie, ze röwniez bez meza i
      dzieci, emerytura to cudowny czas. Owdowialam 5 lat temu, dzieci nie mialam.
      Rodzina w Polsce, ja w Niemczech. I mimo tego po pewnym czasie potrafilam sobie
      ulozyc cudownie zycie, o czym juz wyzej pisalam. To od nas zalezy, czy
      zamkniemy sie w swoim bölu i samotnosci, czy bedziemy szukac nowego rozwiazania.
      Siedziec w domu iczekac? Na co? szczescie do nas samo nie przyjdzie.
      Jak zaczelam wertowac gazety z ogloszeniami typu "wspölne przedsiewziecia", to
      okazalo sie, ze jest morze singli, ktörzy sie organizuja, lub we dwöjke, tröjke
      umawiaja na wedröwki, do kina, pogadac czytepe. W miedzyczasie mam glono
      znajomych (tylko jeden pan, reszta panie), z ktörymi sie rzadko (z braku
      czasu!) spotykam, ale jednak cos sie dzieje. Z jednymi jezdze na krötkie
      urlopy, jak np. w maju, gdzie z dwoma fajnymi paniami bylam w Budapeszcie, czy
      teraz w pazdzierniku, gdzie z dwoma innymi lece do Wenecji. Z jeszcze inna jade
      we wrzesniu w göry. Dzieki tanim liniom lotniczym sa to dostepne prztyjemnosci.
      Gdybym miala wiecej czasu, jeszcze wiele, wiele innych rzeczy bym robila. Od
      nas zalezy czy bedziemy samotni, czy otoczeni milymi ludzmi z ktörymi nie
      zawsze jest czas sie spotkac, ale sa przeciez telefony i mile rozmowy. Trzeba
      sie przemöc i ykazac troche inicjatywy, a reszta juz sie sama ulozy.
      • terra-magica Re: Cudownie byc na emeryturze 12.08.05, 12:26
        Zapomnialas Basiu o roznicy w wysokosci emerytury - tej polskiej i tej
        niemieckiej uwzgledniajac nawet roznice w wysokosci kosztow utrzymania,
        obciazen socjalnych etc w obu krajach. No i jako wdowa masz jeszcze duza czesc
        emerytury meza doliczona do swojej wlasnej. Ja rozumiem obawy pani, ktora 1
        wrzesnia przechodzi na emeryture - chyba w Polsce? Ale z drugiej strony wolny
        czas to rzeczywiscie cos bardzo wartosciowego.
        • basia553 Re: Cudownie byc na emeryturze 12.08.05, 13:47
          nie möwilysmy o tym, na co kogo stac. Chodzi o mile i sensowne zagospodarowanie
          tego wolnego czasu i milej wolnosci. Zapomnij o moich podrözach, bo to
          faktycznie moze byc za wiele dla polskiej emerytki. Ale chodzenie na wycieczki,
          jazdy na rowerze i spotkania na pogawedki, to naprawde kwestia organizacji, a
          nie pieniedzy.
      • jednapani Re: Cudownie byc na emeryturze.................... 12.08.05, 14:52
        Oczywiscie wycieczki mozna robic pociagiem, ktory nie jest tak drogi,
        niekoniecznie samolotem.

        Ale:
        "...jak zaczelam wertowac gazety z ogloszeniami typu "wspölne przedsiewziecia",
        to okazalo sie, ze jest morze singli ktörzy sie organizuja, lub we dwöjke, tröjke
        umawiaja na wedröwki, do kina, pogadac..."


        Z tym jest chyba w Polsce gorzej.
        Jedyne anonsy ktore widzialam, to "pan szuka pani"... i czym starszy, tym
        mlodsza ma byc pani...

        Ktos mi opowiadal, ze sprawy singli sa lepiej rozwiazane w Niemczech.
        Podobno istnieja restauracje, gdzie na stolikach sa telefony
        i mozna zadzwonic bezposrednio do innego stolika jesli chce sie z kims
        nawiazac kontakt.
        Jest to dla mlodszych ludzi, ale to wg mnie ciekawe rozwiazanie...

        Dalej jednak pozostaje problem jak maja sie skontaktowac STARSI ludzie,
        i to nie na dejt, tylko aby razem przyjemnie spedzic czas?
        • basia553 Re: Cudownie byc na emeryturze................... 12.08.05, 17:10
          tak, slyszalam o takich lokalach, ale to nie jest to, o co nam chodzi. Tam sie
          umawiaja ludzie wlasnie "na randke". Moze trzebaby zaczac w Polsce szerzyc taki
          ruch singli po 50-tce? Moze ktos spröbuje dac ogloszenie w gazecie: kto ma
          ochote na wedröwki, albo na rower czytepe? Ktos musi zaczac. Wiem, dobrze mi
          sie wymadrzac, bo mam szczescie mieszkac w miescie, gdzie taki ruch od dawna
          istnieje. Ale moze wlasnie z tego doswiadczenia czerpac? I ja zrobilam na
          poczatku kilka nieciekawych doswiadczen, ale w koncu dobralo mi sie odpowiednie
          towarzystwo. Pisala do mnie kiedys na priva mloda dziewczyna z Warszawy, ktöra
          wraz z siostra organizuje taki klub singli-senioröw z röznymi wystawami,
          pogadankami, spotkaniami. Zaluje, ze nie mam juz jej adresu. Bo w takich
          miejscach mozna spotkac innych ludzi, ktörzy tez szukaja towarzystwa do
          wspölnych przedsiewziec. Poszukajcie w necie, cos sie na pewno znajdzuie.
          • danurn Re: Cudownie byc na emeryturze................... 12.08.05, 19:11
            Podpisuję się pod twoim stwierdzeniem,że na emeryturze jest cudownie. A
            najbardziej sobie cenię brak stresów, które mi przez całe moje życie zawodowe
            dokuczały. Pewnie co nieco bym zmieniła, np chciałabym by mój mąż dawał się
            wyciągać na rower, na basen, na dłuższe spacery, lubił chodzić po górach,
            słowem by był bardziej mobilny. Byc panem swego czasu i cieszyć się dobrym
            zdrowiem, to jest to. I jeszcze nie być ograniczonym finansowo. I jeszcze to
            wszysto umieć docenić.
            • 52ania Re: Cudownie byc na emeryturze................... 12.08.05, 21:25
              Już mi lepiej. Widzę, że macie dużo pomysłów na uatrakcyjnienie życia na
              emeryturze. Być może nie będzie tak źle. Ja boję się, że nie mając nad
              sobą "miecza" typu: trzeba iśc do pracy,stanę się " rozlazła" i
              niezorganizowana. Na wycieczki zawsze lubiłam jeździć i jeżdżę. Poza tym mam
              działkę, to też przyjemne hobby. Mam nadzieję, że za rok napiszę: cudownie być
              na emeryturze. Tego sobie i Wam wszystkim życzę.
          • jednapani Wlasnie, klub SINGLI ............... 13.08.05, 00:00
            Roznego rodzaju kluby turystyczne istnieja, ale w nich sa najczesciej osoby
            ktore maja partnera, szczegolnie ze naleza do nich ludzie jeszcze stosunkowo
            mlodzi.
            W towarzystwie tych ludzi mozna milo i pozytecznie spedzic czas.
            Ale...
            Osoby majace rodzine nie wyjada na weekend czy na Swieta
            co moze bez przeszkod zrobic emeryt-singel...
            • dankarol Re: Wlasnie, klub SINGLI ............... 19.08.05, 18:31
              Wprawdzie nie jestem emerytką, ale od paru lat jestem na rencie, a ponieważ ani
              męża, ani ani dzieci nie posiadam, wiec mogę opowiedzieć coś z własnego
              doświadczenia. Mieszkałam od prawie 30 lat na osiedlu i oprócz najbliższych
              sąsiadów nikogo nie znałam. Po przejściu na rentę zaczęłam tracić kontakt z
              dawnymi znajomymi i zastanawiałam się jak to dalej będzie. Wtedy zaczęłam
              rozglądać po najbliższym otoczeniu. Miałam czas na porozmawianie z ludźmi na
              spacerze w sklepie i okazało się, że jest wielu sympatycznych i wesołych ludzi.
        • grenka1 STARSI LUDZIE 19.08.05, 19:54
          Kochanie, a czy w Twoim miejscu zamieszkania nie ma tzw. "Klubów emerytów"?
          Rozejrzyj no się kochana. Tam też możesz spotkać takie samotne duszyczki jak ty.
          Można potańczyć, powygłupiać się, tam nie odczuwa się ciężaru własnych lat.
          Zaraz pomyślisz, a tam grają tylko tanga i walce... Guzik prawda. Tam króluje
          rock, disco polo, no walce i tanga też są. Nie masz partnera, to tańczysz w
          kółeczku, pośmiejesz się, poplotkujesz i wieczór zleciał, a potem czekasz na
          następne spotkanie w gronie już znajomych.
          Nie masz z kim iść, to dowiedz się, kiedy takie coś się odbywa, idź, usiądź,
          spoglądaj nerwowo na zegarek (tak jakbyś na kogoś czekała), a gdy zabawa się
          rozpocznie, to zawsze ktoś (nawet z braku miejsc przy stolikach) dosiądzie się
          do Ciebie.

          Pozdrówka i powodzenia - Grażyna.
    • samanta5 Re: Cudownie byc na emeryturze 28.08.05, 09:25
      Jeszcze do niedawna, też myślałam z nadzieją o emeryturze. Niestety mam za mało
      lat pracy w szkolnictwie i moje marzenia musiały zostać skorygowane. Pomyślałam
      sobie więc, że może nie będą to takie złe lata, może będą nawet najlepsze z
      dotychczasowych. Mam więcej wolnego czasu, doświadczenie, nie muszę już nigdzie
      pędzić, więc może uda mi się dać więcej niż dotychczas młodym ludziom, których
      uczę, moze będą się chcieli uczyć a wtedy....pamiętacie, jakich skrzydeł sie
      dostaje, gdy w innych obudzimy zainteresowanie? Na książki, wyjazdy i inne
      atrakcje, wystarczą wakacje, ferie.
      • jednapani Re: Cudownie byc na emeryturze??? 28.08.05, 10:47
        Ma sie wiecej czasu, tak to prawda.
        Ale i sil tez mniej... i to co kiedys robilo "w przelocie"
        zajmuje teraz godzine!

        Oczywíscie dotyczy to ludzi starszych, a tutaj na SENIOROW wpisuja sie
        coraz mlodsze, aktywne jeszcze zawodowo panie.

        Starszy wiek to brak dawnej enegii, mniej planow na przyszlosc, potrzeba
        czestszego odpoczynku, problemy z pamiecia; rzeczy jeszcze niezrozumiale
        dla "seniorow" przed piecdziesiatka. :( :( :(
        • samanta5 Re: Cudownie byc na emeryturze??? 28.08.05, 11:07

          > Ma sie wiecej czasu, tak to prawda.
          > Ale i sil tez mniej... i to co kiedys robilo "w przelocie"
          > zajmuje teraz godzine!

          Jak nie siłą, to sposobem i...też się można uporać z czymś w "przelocie"
          >
          > Oczywíscie dotyczy to ludzi starszych, a tutaj na SENIOROW wpisuja sie
          > coraz mlodsze, aktywne jeszcze zawodowo panie.

          To pretensja? Z przykrością stwierdzam, że nie jestem coraz młodsza :)
          >
          > Starszy wiek to brak dawnej enegii, mniej planow na przyszlosc, potrzeba
          > czestszego odpoczynku, problemy z pamiecia; rzeczy jeszcze niezrozumiale
          > dla "seniorow" przed piecdziesiatka. :( :( :(

          Wielkie dzięki za wyjaśnienie. Chcesz wiedzieć ile mam lat, czy tylko tak lubisz
          biadolić?
            • boryska1 Re: Cudownie byc na emeryturze??? 29.08.05, 19:40
              i tak i nie to tak jak wagon na bocznym torze ...wszystko widzisz ale czy
              jestes komus potrzebna...a czlowiek to zwierze stadne ..a wiec wymyslamy sobie
              rozne zajecia..jak ciesza to ok..ale jak tylko dla spedzenia ..jeszcze jednego
              dnia...zeby nie myslec...to co wtedy ??
              • basia553 Re: Cudownie byc na emeryturze??? 29.08.05, 22:12
                to wtedy moja droga dalej szukac, az sie takie zajecie znajdzie, ktöre sprawia
                radosc. ja w ostatnich latach kilka razy zmienialam "profil", bo stale mnie cos
                nowego interesuje, a niektöre sposoby spedzania czasu po prostu z czasem nie
                pasuja juz tak bardziej.
                Opowiem historie: dzis dowiedzialam sie, ze zmarl möj o dwa lata mlodszy kolega
                z pracy. Bylo to tak, ze nasz dzial rozwiazano ponad rok temu i jedni dostali
                wypowiedzenie, innym dano prace w innych dzialach, a kilka osöb poslali na
                wczesniejsza emeryture - tak tez mnie i wlasnie tego kolege. I kolega, ktöry co
                roku robil wspaniale urlopy czy do Chin czy do Nowej Zelandii, zamiast zaczac
                teraz jeszcze wiecej jezdzic - dostal w koncu spora odprawe, bo pracowal w
                firmie 30 lat, zaczal pic. Dawniej tez pil, ale praca powodowala, ze pil troche
                mniej. No a teraz nie znalazl niczego, co by go bardziej interesowalo, jak
                alkohol. No i stalo sie, co sie stac musialo. Fakt, ze to byl szczegölnie
                labilny typ czlowieka, te wyjazdy raz w roku to byl jego jedyny zryw, ale mimo
                wszystko - czy musialo dojsc do tego?
                • boryska1 Re: Cudownie byc na emeryturze??? 30.08.05, 08:46
                  basiu jestes ok masz zawsze odpowiedz pozytywna i umiesz mowic jak dobra wrozka
                  jestem tutaj tzn odkrylam to forum niedawno,....i moje spojrzenie jest moze inne
                  ale nie moge sie jakos zgodzic z twoja teoria ,ze on umarl bo pij....oj ile
                  pijaczkow po roku nie byloby...a tak oni swietnie prosperuja...bo np moja Mama
                  nie pila ani nie palila a umarla w wieku 55lat.....
                  • basia553 Re: Cudownie byc na emeryturze??? 30.08.05, 10:48
                    masz absolutnie racje. ja widze smierc tego kolegi moze inaczej, bo w koncu
                    pracowalismy "prycza w prycze" 18 lat i poniewaz lubielismy sie, mielismy tez
                    wiele prywatnych rozmöw. tak wiec wiem, ze on wlasnie poza wödzia nie mial
                    absolutnie zadnych zainteresowan i na nic go namöwic nie mozna bylo. absolutny
                    abnegat. wlasnie napisal mi nasz wspölny kolega, ze przyczyna smierci byla
                    watroba.
                    • maria73 Re: Cudownie byc na emeryturze??? 30.08.05, 11:30
                      ale dlaczego pił??
                      Różnie się ludzie bronią przed samotnością,problemami.
                      Moja siostra ma receptę - solidny kielich ja by co!!
                      Nie, nie jest alkocholiczką ale boję się że......
                      Nie stosuję się do jej rad, ale / np.dzisiaj/ jest mi tak strasznie żle...
                      No nic - pogadam ze sobą.
                      Mężczyżni w takich sytuacjach często uciekają się do alkocholu.
                      Jest jeszcze jedna sprawa:
                      kiedyś lekarze twierdzili ,że marskość wątroby jest efektem alkocholizmu,
                      ostatnio spotkałam się z tezą ,że marskość wątroby jest przyczyną
                      alkocholizmu!!
                      No więc jak to jest??
                • jednapani Re: Cudownie byc na emeryturze??? 30.08.05, 11:42
                  "...dawniej tez pil, ale praca powodowala, ze pil troche mniej.
                  No a teraz nie znalazl niczego, co by go bardziej interesowalo, jak alkohol..."


                  Widzisz Basiu, wiec moze byc tez taka cudowna(?) emerytura jak u Twego
                  kolegi, szczegolnie z jego chora watroba to byla tylko kwestia czasu
                  aby sie wykonczyl...

                  Gdzies czytalam, ze "na starosc trzeba sobie zapracowac" . Chodzilo tu o zdrowe
                  zycie i na wyrobienia sobie na czas zainteresowan ktore sie bedzie rozwijalo
                  po magicznej dacie kiedy bedziemy miec nareszcie czas na wszystko!

                  Wydaje mi sie, ze zainteresowania sie ma lub ich nie ma,
                  ciezko je stwarzac na sile...
                  Ludzie ktorzy zawsze interesowali sie otaczajacym ich swiatem
                  na pewno cos znajda i na emeryturze.

                  Ale pomysl o tej rzeszy prostych ludzi, u ktorych najciekawszym tematem rozmowy
                  jest co dzis trzeba kupic na obiad, co sie urodzilo u sasiadki
                  albo skad "ta wydra z naprzeciwka" ma pieniadze na coraz to nowe ciuchy.

                  A moze wlasnie takim ludziom jest latwiej???
                  • dama-kanaliowa Re: Cudownie byc na emeryturze??? 17.09.05, 20:52
                    Syndrom szoku emerytalnego czy jak to tam fachowcy nazywaja znany jest od
                    baaaardzo dawna. Szczegolnie dotyka facetow, ktorzy spelniaja sie prawie
                    wylacznie jako najemnicy( praca najemna tzn niewolnicza). Nie
                    potrafia "glupstwami" zapelnic zycia jak to czynimy my, kobiety. Wiec
                    emeryturka jest czesto rownoznaczna z przejsciem do niebytu czy gdzies tam.
                    Panstwo w osobie urzedu d/s rentowych odczuwa ulge.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka