hena2004
22.09.04, 21:03
Od 2 lat codziennie rano ,po przebudzeniu przeciągam się leniwie i powoli,nie
spiesząc sie wstaję z łóżka i uśmiecham się do siebie.Tak,jestem szczęśliwa
bo nareszcie mam czas.Czuję się cudownie bo nic nie muszę.Mam czas na krótka
gimnastykę,zrobienie prawdziwego soku(a nie z kartonu),relaksującą kapiel
potem małe sniadanko itd.Gdy pracowałam (30 lat w szkolnictwie) to wszystko
robiłam w biegu z zegarkiem w ręku.Byłam zagoniona,zestresowana,niewyspana,
wiecznie poddenerwowana itp. Wyluzowałam sie dopiero na emeryturze(chociaż
przyznam ,że na początku czegoś mi brakowało).Teraz mam czas na czytanie
książek,słuchanie muzyki klasycznej ,surfowanie w internecie itp.Dzieci już
samodzielne(nie mam wnuków),mąż też na emeryturze(ale ma inną pasję).
Jestem naprawdę szczęśliwa,smakuję życie i podśpiewuję sobie KOCHAM ŚWIAT...
Zyczę Wszystkim WSZYSTKIEGO DOBREGO!