Dodaj do ulubionych

wieku użytkowników

04.08.05, 21:16
Niedawno wypełniłem błyskawiczna sądę na temat wieku użytkowników interbetu.
Ponieważ jestem "zdrowo" po 50-tce kliknąłem na te maksymalna stawkę wiekowa.
Otrzymałem odpowiedź,że tzw "wapniaków" jest nas zaledwie 4 %. Przeraż mnie
to, bo sam jestem super wapniakiem w wieku prawie 61 lat i obawiam sie, że
moge byc najstarszym z uczestników tego forum. Czy jest ktoś bardziej
bliski "setki" do której mnie pozostało jakieś 39 lat ???. A wogóle to
fajnie, że ktos wreszcie pomyslał o tym, aby nasze środowisko mogło się
spotykac na takim forum. Hej !!!
Obserwuj wątek
    • jednapani Re: wieku użytkowników 13.08.05, 20:40
      Pod wzgledem wieku przebijam Cie!
      Kosci mam trocje zwapniale, nie poruszam sie juz tak szybko jak kiedys bo
      kilogramow przybylo,
      ale dalej mam "fiolki w glowie" i wiele niezrealizowanych planow na przyszlosc.
      • mr_osjano Re: wieku użytkowników 13.08.05, 20:48
        No i tak trzymać. Każdy wiek ma swoje ciekawe barwy, jesli tylko potrafimy je
        dostrzec i pogodzić sie z tym, że nie wroci to, co mineło a bylo zwiazane z
        młodościa. Ja codzienie ćwicze na takim przyrządzie, ktory nazywa sie AB-King-
        Pro, abym sie w stawach nie zardzewial.
        Przypomnial mi sie wierszyk, jak kiedys czytalem (chyba w Przekroju) oto jego
        fragment:
        Calkiem inaczej czlek wiekowy - juz sie za niczym nie ugania
        Wszystkie problemy ma juz z glowy - lacznie z problemem uczesania.

        Tak wiec nie istnieje nic co istniec nie powinno i wszystko jest dobre, chociaz
        czasami trudno ten fakt przyjac za mily. Pozdrawiam i zycze ciekawych kontaktow
        na Forum. Andrea Osjano
      • jednapani Re: temat wieku użytkowników, i nie tylko... 13.08.05, 21:01
        No prosze jak forum sie rozkrecilo...

        Szczegolnie podoba mi sie, ze wypowiedzi sa najczesciej dlugie,
        utrzymane w kulturalnym tonie i kazda cos wnosi.

        Ciesze sie, ze znalazlam "Seniorow".
        Przestrzegam tylko przed zbytnim rozdrabnianiem tematow, bo prowadzi to do
        trudnosci w odnalezieniu swojej wypowiedzi na interesujacy temat.
        A moze ktos ma na to recepte?
    • pyrlan28 Re: wieku użytkowników 14.08.05, 14:25
      Za niespelna 4 miesiace stuknie 62. Uzytkownikiem internetu jestem od 1995 roku
      a to dzieki pracy w branzy gazetowej (prywatnie od 1997). Uwazam ze pulap
      wiekowy powinnien byc podniesiony do co najmniej 55+. Senior w wieku 50-ciu lat?
      • mr_osjano Re: wieku użytkowników 14.08.05, 18:13
        No, no. Widze, ze wczesnie zaczynalas (no w tym internecie) - gratuluje!!!
        Sporo osob po 50-tce czuje lek przed tym "nowym". Znam wielu sporo takich
        (moich wiekowo podobnych znajomych), ktorzy boja sie wziac komorke do reki, a
        wyslac sms, to juz nawet dla znajomych posiadaczy komorek, czarna magia. Ja tam
        zawsze mam na uwadze fraszke jaka czytalem (chyba w Karuzeli) za nieboszczki
        PRL: "Stac na czele, to niewiele, wystarczy isc obywatele".
        Jednak jak wynika z badan sondazowych tylko 5% nas nie bio sie "nowego".
        Internet jest doskonalym sposobem na samotnosc, jesli komus doskwiera, albo
        szuka do dyskusji "pokrewnej duszy".
        Pozdrawiam i rad jestem iz znalazlem sie wsrod rowiesnikow. Pozdrawiam Andrea
        Osjano
      • wrobelka2005 Re: wieku użytkowników 15.08.05, 17:40
        Tak, wiek 50+ to moze jeszcze nie senior, ale jak nie ulec magii piecdziesiatki.
        Jeszcze nie senior, juz nie nastolatek, po prostu cudo... i tak trwa dopoty,
        dopoki zechcemy, Siedemdziesiatka, osiemdziesiatka ? Jak dusza mloda to i cialo
        wytrzyma bez chorob. Przynajmniej mam taka nadzieje, nadzieje na druga 50 bez
        chorob, bez niepelnosprawnosci, za to z ciekawoscia swiata i ludzi. Czego i Wam
        zycze :)Wszak nie jestem gorsza od innych nacji.
        • grenka1 Re: wieku użytkowników 15.08.05, 17:55
          No obawiałam się, że ktoś mnie przebije swa datą urodzin, ale nie !!! Ja mam
          dopiero 746 miesięcy (a liczcie sobie ile to jest lat). Kompa i internetu
          używam już 2 lata, a komórki 6 rok i muszę się pochwalić, że nie tam żadnej
          prościutkiej "Nokii", ale czegoś bardziej skomplikowanego.
          Trzymajcie się cieplutko moje kochane "wapniaczki" i oby tak dalej.

          Jeżeli ktoś chce pogadać to będzie mi bardzo miło.
          Gg 4 116 206.
          • basia553 Re: wieku użytkowników 15.08.05, 19:38
            skoro uzywasz compa od dwöch lat to znaczy, ze w pracy nie mialas. Ja mialam to
            szczescie, ze od wielu lat uzywalam w pracy, tak wiec wroslam w temat:)))
            I juz w pracy sie nauczylam, ze wszystko, no prawie wszystko mozna znalezc w
            internecie.
          • walderka Re: wieku użytkowników 16.08.05, 06:28
            Ciekawy temat. Z reguły kobiety, a i męższczyźni w pewnym wieku ukrywają swój
            wiek, a tu.. proszę, licytacja, kto ma więcej :D. Nie będę "lepsza" i też się
            przyznam - jestem rocznik 1947. Pracę zaczynałam na tkzw."kręciołku"a jak się
            nie załapałam to kolumny cyfr musiałam nabijać na liczydle, potem przyszedł
            pierwszy sumator(ale to była technika).Przez ostanie 6 lat pracowałam na
            komputerze, na ustalonym programie, a w tajniki internetu wprowadziły mnie
            dzieci, które z niezwykłą łatwością uruchamiału każde nowe domowe urządzenie.
            Cieszę się, że dane mi jest poznawać najnowszą technikę i jak widać korzystam z
            tego. Jednak w swoim środowisku nie znajduję zrozumienia, nawet gdy chcę
            pokazać jak działa internet, co można zrobić, jak można pogadać sobie za
            darmo.Nic z tego. Tym bardziej doceniam, że tu spotykam rówieśników o podobnej
            orientacji.Pozdrawiam
      • danurn Re: wieku użytkowników 15.08.05, 23:41
        Moi mili, czy wy aby nie przesadzacie z tym wiekiem? Ja wiem na pewno,że tak.
        Jakie to ma znaczenie te kilka lat wte czy wewte? Przecież ktoś kto wchodzi na
        to forum ma świadomość,że znajduje się w gronie osób około + -60-tki.
    • basia553 roines! 16.08.05, 10:44
      przebiles mnie:))))))
      Co do wspomnien z pracy: i ja zaczynalam przed wiekami, gdzie przeciez -
      szczegölnie za komuny, niczego nie bylo. Pamietacie jakie cyrki byly z
      kserowaniem? Kto by wtedy pomyslal, ze kazdy z nas bedzie mial razem z compem i
      kopiarke w domu? To byly czasy! Ja tez dopiero w ostatnich chyba 18 latach
      mialam w pracy compa: najpier online, bez internetu, potem z internetem. I
      mialam szczescie siedziec w ogromnym biurze kolo maniaka computerowego, chlopca
      20 lat mlodszego, ktöry mnie tym internetem zarazil. O czymkolwiek
      rozmawialismy, möwil "zobacz w internecie". Nauczyl mnie korzystac z ebay.
      Jakie ja piekne rzeczy mam z ebayu! No i ta jego pasje "zanioslam" do domu i
      maz, ktöry w pracy z compa nie korzystal, kupil pierwszy comp. Potem byl drugi,
      trzeci itd. I ja mam znajome - czesto nieco mlodsze, ktöre w pracy owszem,
      korzystaja, ale maja malo zrozumienia dla takiego prywatnego hobby. A juz stale
      uczestnictwo w forum, na ktörym jestem od paru lat, uwaza moja przyjaciölka za
      zrödlo wszelkiego zla: mojego zapominalstwa np. Nie pomaga tlumaczenie, ze ja
      od dziecinstwa stale cos zapominam. Nienienie, to internet jest winien:))))
      No wiec tutaj, wsröd Was tez czuje sie znakomicie. Milego dnia!!! Ide
      prasowac:((((
      • jednapani Re: roines! 16.08.05, 15:19
        Korzystam chyba z latwoscia z komputera, choc "zarazilam sie" nim dopiero
        kilka lat temu.
        Przeszkadza mi jednak brak znajomosci wyrazen komputerowych, bo nie uczylam
        sie z ksiazek tylko sama z siebie, dochodzilam do wszystkiego droga pomylek
        i naprawiania ich.

        Ale kiedy czytam: "Jakie piekne rzeczy mam z ebayu", to zaczynam watpic
        w moja wiedze o komputerze i internecie...
        • basia553 Re: roines! 16.08.05, 15:29
          mam nadzieje, ze ostatnie zdanie nie bylo ironia?
          eBay, to "instytucja" internetowa, na ktörej mozna licytowac doslownie
          wszystko, poczawszy od srubki, przez meble i bizuterie. Troche jak Allegro. o
          ktörym pewnie slyszalas? Licytowaniem na ebay zarazilam sie w styczniu dopiero
          i myslalam, ze sie to dla mnie zle skonczy:))))) to cholernie wciaga, no i jest
          tyle pieknych rzeczy, ktöre mozna tanio kupic - przy odrobinie szczescia
          oczywiscie, bo sa jeszcze inni zainteresowani, ktörzy podbijaja cene.
          Nie bede wyliczac wszystkiego co kupilam, powiem tylko ze udalo mi sie w pore
          opanowac i teraz juz rzadziej licytuje. Ale np. dwa dni temu weszlam na polski
          ebay, wzielam udzial w licytacji röznych filmöw polskich na DVD i cztery z nich
          wygralam! Ciesze sie, bo wreszcie zobacze rözne kultowe filmy, jak np. Rejs.
          Chcesz jeszcze cos wiedziec o ebay? Teraz wychodze ogladac ogrödek dzialkowy,
          ktöry mi (na spölke ze znajomym) zaproponowano, ale jak wröce, zamelduje sie.
        • terra-magica Re: ebay 16.08.05, 15:36
          Pracujac w Niemczech w kazdym prawie biurze, szpitalu, hotelu, sklepie- w
          latach dziewiedziesiatych konieczne bylo obcowanie z komputerem. Ale to bylo
          wasko profesjonalnie i baardzo nudne. Kiedy sluchalam mlodych rozmawiajacych o
          dziwnych grach i podobnych atrakcjach - zadnego zainteresowania. Dopiero
          artykul o mozliwosciach ebay dal mi impuls i ciekawosc podlaczenia sie do
          internetu. Kiedy to bylo? Chyba 1999 rok. Nalapalam wirusow - ale wowczas nie
          byly jeszcze takie dranskie, komputer ciagle sie zawieszal. Na ebayu zostal moj
          maz ze swoimi filatelistycznymi zakupami - mnie sie przejadlo. No chyba, ze
          chce popatrzec na jakies stare pocztowki. Nic nie kupuje - bo jest to zawsze
          kot w worku. No chyba, ze ksiazki i to nie w ebay a w polskim Allegro. Bylam
          trzy tygodnie poza domem i przyznam, ze sasiad wczasowicz z laptopem na
          balkonie nie robil na mnie wrazenia. Po przyjezdzie - pierwszy tydzien tylko
          konieczne - osobiste i bankowe sprawy. Teraz sie rozkrecam ale z tym
          uzaleznianiem sie to tez nie tak prosto. A moze w pewnym wieku juz nie grozne?
          • basia553 Re: ebay 16.08.05, 18:27
            powiedzialas co, o czym ostatnio sporo mysle: uzaleznienie. Chyba jestem w
            jakims stopniu uzalezniona. I mysle, czym to grozi? I wlasnie w moim wieku?
            Chyba tylko strata czasu, ktöry mozna by na pozyteczniejsze zadania poswiecic.
            Czy widzicie inne niebezpieczenstwo wynikajace z tego uzaleznienia?
            • grenka1 BASIU !!! 16.08.05, 20:57
              Wolę być uzależniona od kompa i netu, aniżeli od alkoholu i papierosów.
              Nadmienię, że palenie rzuciłam definitywnie 10.X.2002 r., a alkohol piłam
              zawsze tylko okazjonalnie.
              Całe życie poświęcałam wolny czas na coś pożytecznego (szycie ciuszków, robótki
              ręczne - dla siebie i dzieci, a teraz powiedziałam sobie: DOŚĆ !!!
              Mnie też należy się jakaś rozrywka. Czy wiadomo ile człowiek będzie jeszcze
              żył? I czy na tamtym świecie będzie komp i net ???
                • grenka1 Re: BASIU !!! 17.08.05, 00:03
                  A jesteś pewna!!! Tak na 100%, bo ja mam pewne wątpliwości. Za dożo na tamtym
                  świecie jest osób, które o necie nie słyszały.
                  Dlatego ja wolę posurfować na tym świecie.

                  BUZIACZKI.
                  • danurn Re: 17.08.05, 00:17
                    Wśród moich znajomych tylko ja i mój kolega surfujemy po internecie, za to
                    kolega ma 68 lat, tyle,że po nim tego nie widać. Tak, to w naszym wieku
                    unikatowa zabawka. Coraz rzadziej zdarza mi się dzień, bym nie weszła do kom
                    putera. Niedawno sąsiadka spytała mnie, czy ja czasem nie choruje, bo w tym
                    roku nie widać mnie w ogrodzie. Choroba nazywa się komputer.
                    • grenka1 DANURN ... 17.08.05, 12:56
                      Daj mam Boże tylko taką chorobę, a innych choróbsk nie...
                      Widocznie sąsiadka nie ma najnowszych wiadomości o Tobie, które mogłaby
                      przekazać dalej ?
                      Ja wolę kompa od sąsiadki, bo przynajmiej nie ma plotek w dzielnicy na mój
                      temat.
      • mr_osjano Re: wieku użytkowników 17.08.05, 14:46
        Kochani, drodzy "Rowieśnicy"- gdy z drzacym sercem pierwszy raz odwazylem sie
        napisac posta nie sadzilem, ze temat naszego wieku odbije sie tak szerokim i
        pozytywnym echem. Balem sie, ze moze sie ktos obrazi iz nazwalem Go (ale
        przede wszystkim nazwalem tak siebie) WAPNIAKIM. Jest mi szalenie milo, ze
        zlanazlem sie w tym gronie.
        Moja "zabawa" z komputerem byla wynikiem cichej rywalizacji z synem, ktory na
        kompie smigal jak szalony. Prywatnie poszedlem na kurs komputerowy aby nie
        okazac sie glupszym os syna. Teraz, gdy syn i tak jest o wiele, wiele lepszy
        niz ja, mysle sobie, ze chociaz jajko stalo sie madrzejsze od kury, to chwala
        tej kurz, ze takie jajo znisla.
        A co do uzaleznien. Jestesmy uzaleznieni od wielu spraw, ze wspomne: jedzenie,
        oddychani, corac czesciej nie potrafimy funkcjonowac bez lekow etc. Nauczenie
        sie korzystania z dobrodziejstwa komputera to inwestowanie we wlany rozwoj a to
        niech by i stalo sie nalogiem. Komputer i internet to najlepsze lekarstwo
        przeciw depresji zwiazanej z samotnoscia, ktora to samotnosc dotyka coraz
        dotkliwiej "nasz grono".
        Zycie jest piekne, tylko nie kazdy (ci poza komputerami) potrafi to dostrzec.
        Pozdrawiam Andrea Osjano
        • jednapani Re: o wieku użytkowników 17.08.05, 15:56
          O ebayu nigdy nie skyszalam, o Alegrze uslyszalam pierwszy raz w zeszlym roku,
          ale nigdy nie mialam tam ochoty wejsc.
          Uzaleznienie od kompa? Tak, bo cudowana pogoda na dworze a ja siedze w domu...
          Ale juz uciekam!
        • danurn Re: wieku użytkowników 17.08.05, 22:50
          Jeśli nazywasz się wapniakiem to znaczy ,że tak już się czujesz, niestety, mnie
          nie obrażasz, bo mnie to określenie nie dotyczy, czuję się młoda./57lat/ Sama
          się zastanawiam od kiedy zacznę się czuć staro? Może nigdy?
              • mr_osjano Re: wieku użytkowników 18.08.05, 14:02
                Jest w dobrym tonie umiec sie smiac z siebie samego. Okreslenie "wapniak" jest
                oczywiscie zartobliwe i nic nie ma wspolnego ani ze stanem mojego ducha ani
                ciala. Pamietacie jednak, jak bedac dziecmi sami patrzylismy na 40 i 50-cio
                latkow ???
                W firmie w ktorej kiedys pracowalem z chwila ukonczenia 40-tego roku zycia
                nasza "paczka" wreczala solenizantowi dyplom z okazji "Osiagniecia Zaszczytnego
                Tytulu Wapniaka". Ubaw byl jak sie patrzy, ale przeciez nikt doslownie tego do
                siebie nie bral. Sonenizant po wypicu "glebszego forte" musial przy tym zrobic
                iles tam pompek, aby kolezenstwo zechcialo jeszcze miec go w swoim gronie.
                Pozdrawiam wszystkich mlodych duchem, umiejacych sie bawic i smiac. Andrea
    • evwi nie ważne ile masz lat, 28.08.05, 11:00
      ale jak się czujesz i jak myślisz!To chyba najbardziej zależy od nas samych. Mam
      znajomych w podobnym wieku i prawie każdy ma inne zdanie na temat swojego wieku.
      Niestety coraz częściej muszę sięgnąć po jakieś leki, ale robię to tak, żeby
      nikt nie pytał co mi dolega. Była u mnie przyjaciółĸa przez dwa tygodnie i nie
      zauważyła , że dawkuję sobie leki. I tak mi nie pomoże, bo leki muszę przyjmować
      ja, a nie Ona. Wolałam z Nią pogadać na inne, ciekawsze tematy niż co mnie
      boli.Dzieci moje były na urlopie, byłam dojeżdzającą babcią na
      niedzielę.Wieczorem wracałam zmęczona,padałam na bużkę. Rozpakowywałam bagażnik
      i moi sąsiedzi widząc ,moje zmęczenie współczuli mi ubolewając nad moja niedolą
      i radząc mi , że lepiej było odpocząc w domu niż wracać taka zmęczona. A ja
      mimo zmęczenia czułam sie wspaniale!!! Cały dzień nad jeziorem na kajaku, z
      dziećmi i ukochana wnusią.
      • boryska1 Re: nie ważne ile masz lat, 29.08.05, 18:57
        to przebijam 65
        2 lata mam internet ,uczylam sie nawet pisac,hihi nie mowiac o poslugiwania sie
        myszka
        juz to mam za soba
        czy czuje sie stara tak jak spojrze w lustro i jak strzyka tu i tam
        ale mam internet poznalam pare wspanialych ludzi,moge szukac dowoli ciekawych
        stron,no i codziennie pogadac z synem....a co najwazniejsze nie czuje sie
        samotna,mam tu rozrywke a wlasciwie wiele rozrywek pozdrowienia dla wszystkich
        • walderka Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 06:45
          Witaj Boryska1 i wszyscy którzy tu bywają. Gdzie Wy się podziewacie w
          realu.Przecież tu jest całkiem spora grupa osób po pięćdziesiątce, a ja w swoim
          środowisku wciąż jedna klikam i choć już zauważono moje zainteresowania
          internetem (bynajmniej się tym nie kryję), ale oceniana jestem raczej trochę
          negatywnie (tak to odczuwam, że niby marnuję czas, psuję oczy, a cóż to za
          rozrywka ten komputer, lepiej spędzać wolny czas przy książce, lub przy
          robótkac ręcznych. Takie właśnie słyszę komentarze, a już w żaden sposób nie
          namówię do darmowych rozmów na skype,lub GG (choć przez telefon to by gadały),
          nie wierzą, że internet to znowu nie taki wielki wydatek, w dodatku jeśli się
          ma dostęp z kablówki i stałe łącze.Czy tylko ja tak mam? Moje sąsiadki i
          znajome, czy krewne to osoby z wyższym lub średnim wykształceniem i
          niejednokrotnie miały dostęp do komputera w pracy. Skąd u nich tyle sceptyzmu w
          stosunku do korzystania z internetu jako sposobu na zdobywanie wiedzy,
          rozrywki, czy różnych kontaktów (wcale nie erotycznych- tylko to im się
          kojarzy).Jak to u Was wygląda? Czy macie na forum znajome z reala, czy wszyscy
          znamy się tylko wirtualnie?
          Pozdrawiam
          • basia553 Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 07:57
            moja przajaciölka uzywajaca compa wylacznie do gier, jest bardzo negatywnie
            nastawiona do mojego klikania. stale mi to powtarza dodajac, ze "wszystkiemu"
            winien jest u mnie computer. blizej nie sprecyzowala co to jest wszystko, ale
            pewnie moje zapominanie terminöw itepe. nie pröbuje jej przekonac, bo i po co
            skoro sama nie odczuwa potrzeby. möj byly szef jeszcze przez rokiem möwil, ze
            jestem w najwyzszym stopniu chora na internet - möwil to nawpöl zartobliwie.
            "W domu" jestem na Polonii2, od 3 lat. W zeszlym roku zaprosilam forumowiczöw
            do Mannheim, w ten sposöb poznalam 2 panie z niemiec, po jednej z paryza i
            szwecji oraz wyobrazcie sobie, ze nawet przylecial na 3 dni forumowicz ze
            stanöw! poza tym byla na kongresie w zeszlym roku dziewczyna z warszawy, tak
            wiec znam kilka osöb takze w realu, bardzo sobie to chweale. ta szwedka byla
            potem jesienia jeszcze raz u mnie, pojechalysmy w görki i odwiedzilysmy inna
            forumowiczke, ktöra z nami troche po okolicy pojezdzila - jednym slowem
            forumowe znajomosci jak najbardziej sprawdzily sie. mamy dalej kontakt,
            mailujemy do siebie, skypujemy itd. jestem pewna, ze i tutaj z czasem poglebia
            sie rözne znajomosci. jestesmy jeszcze mlodym forum, ale to sie rozwinie.
            • boryska1 Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 08:20
              witam
              mam tez klopoty z moimi znajomymi by zalozyli internet,mowie o
              znajomych"rowiesnikach" niestety jak groch o sciane,wola ze mna rozmawiac pol h
              przez telefon....rowniez chyba w okolicy jest malo osob ktore by mialy
              internet,jak opowiadam to troche sie dziwia.raz jedynie moj 85 letni sasiad
              przyszedl zobaczyc czy by nie mogl grac w szachy,po obejrzeniu stwierdzil ze za
              malo czasu na myslenie....draze powoli powoli i moze namowie moja przyjaciolke
              bo przeciez ma komp w domu niestety maz go uzywa,spotkania narazie w realu mnie
              nie interesuja pozdrawiam
            • walderka Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 08:46
              Basiu, próbowałam Ci wysłać prywatną wiadomość, ale wyszedł jakiś błąd i
              otrzymałam wiadomość,że z nieustalonych przyczyn list nie dotarł do adresata,
              ale również nie wrócił do mnie, czy może jest to jakieś przekłamanie komp. i
              masz moją wiadomość na skrzynce?Odpowiedz proszę.
            • teresa_55 Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 21:59
              Już się zaczęłam martwić,że odstaję od innych swoich rówieśników pod względem
              zainteresowań i poglądów. Ale nic to. Dzisiaj odkryłam,że są jeszcze
              osoby ,które myślą podobnie jak ja. Są ciekawe świata i ludzi mają otwarty
              umysł,mają łatwość wyrażania swoich myśli i uczuć. Pozdrawiam wszystkich.
                • amicula Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 23:20
                  maria73 napisała:

                  > amicula - czy ja dobrze zrozumiałam ??Masz dzisiaj urodziny??
                  >
                  > Wszystkiego najlepszego
                  > radości szczęścia moc......
                  > dobrych słonecznych dni,
                  > wielu lat klikania i ciekawych znajomości !! Maria
                  ...tak, witaj, nareszcie ktoś zauważył, choc jeszcze dzień sie nie skończył...
                • amicula Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 23:20
                  maria73 napisała:

                  > amicula - czy ja dobrze zrozumiałam ??Masz dzisiaj urodziny??
                  >
                  > Wszystkiego najlepszego
                  > radości szczęścia moc......
                  > dobrych słonecznych dni,
                  > wielu lat klikania i ciekawych znajomości !! Maria
                  dzieki, maria73 bużka!
                      • amicula Re: nie ważne ile masz lat, 31.08.05, 09:10
                        jakte napisała:

                        > U mnie na ratuszu bije północ właśnie, ale też się dolączam do życzeń, dużo ,
                        > dużo optymizmu i szczęśliwych chwil - łap je.

                        Witaj,
                        dziekuję, cały czas taką taktyte stosuję, w myśl pow."carpe diem", miłego dnia życzę
                    • amicula Re: nie ważne ile masz lat, 31.08.05, 09:08
                      dankarol napisała:

                      > Amicula wszystkiego naj naj naj !!! zdrowia i wielu marzeń i samych ciekawych
                      > tematów do klikania. Przepraszam, że dopiero teraz tu dotarłam, ale jeszcze
                      > przed północą.
                      Witaj,
                      dziekuję juz dzisiaj, czyli +1 dzień, pozdrawiam
          • porcja Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 12:19
            walderka napisała:

            > Witaj Boryska1 i wszyscy którzy tu bywają. Gdzie Wy się podziewacie w
            > realu.Przecież tu jest całkiem spora grupa osób po pięćdziesiątce, a ja w
            swoim
            >
            > środowisku wciąż jedna klikam

            Ja jestem może trochę nietypowa tutaj, bo moje życie zawodowe od poczatku
            związane było z komputerami, gdy rozpoczynałam pracę na poczatku lat
            70-tych, jeden komputer zajmował dużą klimatyzowaną halę :-), przechodziłam w
            sposób naturalny przez kolejne etapy komputerowego wtajemniczenia, od
            wielkich komputerów do mikrokomputerów, a zatem i internet przyjęłam gładko,
            nawet nie za bardzo pamietam moje pierwsze w nim początki.
            Siłą rzeczy moje środowisko zawodowe jest takie jak ja.

            Natomiast wśród znajomych 50+ niezwiązanych z moją branżą różnie bywa. Zależy
            to głównie od tego kto ma jaką profesję. Jesli musi uzywać komputera w pracy,
            a większość moich znajomych musi, to towarzyszy temu zainteresowanie
            internetem i korzystanie z niego.
            Myślę zatem, że zainteresowanie "klikaniem" lub brak zainteresowania
            niekoniecznie związane są z wiekiem, inne czynniki odgrywają sporą rolę.
            p.
            • margo.pf Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 14:12
              Zaczelam klikac 12 lat temu,bo nie mialam wyboru. Wtedy i we Francji ni
              internet ni posiadanie compa nie bylo zbyt rozpowszechnione. Musialam jednak
              zaistniec zawodowo, bo kazdy z potencjalnych klientow mowil: prosze mi przyslac
              przetlumaczony tekst przez internet".Wzielam kolege zee studiow (ja wtedy 40,
              on siusmajtek 19-letni) i poszlismy kupowac z mezem compa. W domu zainstalowal,
              poklikal z szybkoscia swiatla, stwierdzil ze dziala i ulotnil sie. Po 2
              tygodniach wyslalam pierwszy tekst :)) i tak zaczelo sie. Mam teraz znajomych
              na calym swiecie. Byla u mnie cala rodzina ze Szwecji, byla kolezanka z Polski
              (o 9 lat starsza i klikajaca), ja bylam w Niemczech. A dzis, na drugim koncu
              swiata, net jest dla mnie jedynym kontaktem z krajem i Europa. Bardzo sobie to
              chwale, rozmawiam przez Skype z rodzina i przyjaciolmi na calym swiecie. A moja
              prawie 80-letnia tesciowa klika do nas namietnie i Skype'uje zajadle z dziecmi
              rozsianymi po swiecie :))
              Nie zwracajcie wiec uwagi na to co mysla rowiesnicy. To nasze zycie, nasze
              przyjemnosci.
              pozdrawiam :))
              • mr_osjano Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 16:04
                Drodzy i Kochani. Wpisując nieśmiało pierwszy wpis do tematu naszego wieku nie
                spodziewałem sie, że będzie miał on (ten temat) najwieksze powodzenie - 57
                wpisow poki co - no, no!!!. Ciesze sie, ze jestesmy dumni ze swojego wieku i,
                jakby nie bylo, dumni z odwagi poslugiwania sie nowoczesna technologia.
                Mam kuzyna, kaleke bez nogi, mlodszego o kilka lat, pasjonata georgafii i
                zwiedzania swiata. Chcialem mu juz podarowac jeden z moich komputerow aby mogl
                servowac po stronach i realizowac swoje marzenia, ale on nie chce. A wiecie
                dlaczego? bo po prostu boi sie NOWOCZESNOSCI. On juz za mlodu byl STARCEM. W
                tym wlasnie tkwi sedno iz wielu z seniorow czuje sie osamotnionych przez
                przyjaciol, bo przyjaciele ich po prostu wyprzedzili, bowiem mimo "prawdy" jaka
                wynika z daty urodzenia, mamy ciagle mlode umysly i dusze. No i jak tu nie
                wierzyc w niesmiertelnosc. Pozdrawiam
                • jednapani do mr osjano ... ... ... ... ... 31.08.05, 10:58
                  Zniknales z naszego forum na prawie 2 tygodnie!

                  Napisalam do Ciebie zapytanie w sprawie wycieczki do Norwegii,
                  na ktora ja i moja znajoma z internetu chcialysmy pojechac samochodem,
                  ale widocznie to przeoczyles, a i ja nie moge w tej chwili znalezc
                  gdzie to zamiescilam ...

                  Pytalam sie, czy jesli nie mamy mozliwosci jechac daleko,
                  do "prawdziwych" fiordow, to czy znajdziemy cos w okolicach Oslo co da ich
                  przedsmak ???

                  Przy fiordach chcialybysmy sie zatrzymac, wiec chodzi o niedrogie mozliwosci
                  noclegu.
                  Pozdrawiam
              • amicula Re: nie ważne ile masz lat, 30.08.05, 19:07
                margo.pf napisała:

                > Zaczelam klikac 12 lat temu,bo nie mialam wyboru. Wtedy i we Francji ni
                > internet ni posiadanie compa nie bylo zbyt rozpowszechnione. Musialam jednak
                > zaistniec zawodowo, bo kazdy z potencjalnych klientow mowil: prosze mi przyslac
                >
                > przetlumaczony tekst przez internet".Wzielam kolege zee studiow (ja wtedy 40,
                > on siusmajtek 19-letni) i poszlismy kupowac z mezem compa. W domu zainstalowal,
                >
                > poklikal z szybkoscia swiatla, stwierdzil ze dziala i ulotnil sie. Po 2
                > tygodniach wyslalam pierwszy tekst :)) i tak zaczelo sie. Mam teraz znajomych
                > na calym swiecie. Byla u mnie cala rodzina ze Szwecji, byla kolezanka z Polski
                >
                > (o 9 lat starsza i klikajaca), ja bylam w Niemczech. A dzis, na drugim koncu
                > swiata, net jest dla mnie jedynym kontaktem z krajem i Europa. Bardzo sobie to
                > chwale, rozmawiam przez Skype z rodzina i przyjaciolmi na calym swiecie. A moja
                >
                > prawie 80-letnia tesciowa klika do nas namietnie i Skype'uje zajadle z dziecmi
                > rozsianymi po swiecie :))
                > Nie zwracajcie wiec uwagi na to co mysla rowiesnicy. To nasze zycie, nasze
                > przyjemnosci.
                > pozdrawiam :))
                >

                margo, fajnie piszesz, wiem, że chyba z b.daleka, Australia, czy gdzieśindziej,
                jeszcze, ale, my tutaj w Polsce też mamy b.ok, /oprócz dni/miesięcy, kiedy nie
                jest ok./ja np. dzisiaj cieszę się, autentycznie z tego, że mam swoje urodziny,
                że jest to dzień "Porozumień sierpniowych" i nie jest ważne, że mój rocznik to
                grupa 50+, najważniejsze jest to, że mam nadzieję na to iż za rok, będę mogła po
                raz kolejny powiedzieć to samo, cieszę się, że jestem. Ciągle, w tym tak ważnym
                dla mnie dniu, wierzę, że ta tylko dla mnie przeznaczona
                przyjazna/pokrewna/możeukochana, dusza, czeka na mnie...dlatego też, nie tylko
                Twoje Antypody są ważne...Pozdrawiam, jubilatka
    • basia553 amicula, 31.08.05, 08:21
      ja tez zauwazylam i wyslalam Ci zyczenia na skype! Dostalas? Bo przestalas sie
      odzywac:(((
      Ja w sobote jade na urlop, ale po powrocie mam nadzieje czesciej skypowac:)))
      • amicula Re: amicula, 31.08.05, 09:15
        basia553 napisała:

        > ja tez zauwazylam i wyslalam Ci zyczenia na skype! Dostalas? Bo przestalas sie
        > odzywac:(((
        > Ja w sobote jade na urlop, ale po powrocie mam nadzieje czesciej skypowac:)))

        dziękuję evo,
        nie zaglądałam na skype`a, poprawię się w przyszłości; dziękuję i życzę udanego
        urlopu Tobie również, zdjęcia wspaniałe, widoki przecudne, nie chodziłam tak
        wysoko w góry, uważaj na siebie, :-) :-) :-)
        • boryska1 Re: amicula, 31.08.05, 10:02
          nie mam skyp e czy to jest ok
          a czym i jak to zrobic by bylo
          wasz optymizm mnie urzeka...
          wspaniale wycieczki robie sobie tu w kompie...
          a i samotnosc gdzies tez znika
          pozdrawiam
          • amicula Re: amicula, 31.08.05, 14:53
            boryska1 napisała:

            > nie mam skyp e czy to jest ok
            > a czym i jak to zrobic by bylo
            > wasz optymizm mnie urzeka...
            > wspaniale wycieczki robie sobie tu w kompie...
            > a i samotnosc gdzies tez znika
            > pozdrawiam
            do Ciebie:boryska1
            ...podziele sie tym optymizmem, bo...tak jest lepiej, radosniej i w ogóle, a
            jako że jestem jubilatka/dnia wczorajszego+1dzień/, to ciesze sie, że chcesz
            rozmawiać, to b.ważna cecha, przełamać ten wewnętrzny stan:nie chce nikogo
            widzieć i z nikim rozmawiać, właśnie wróciłam z rowerowej wycieczki, sama,
            przejechałam prawie 13km, troche sie poopalałam, poczytałam. Do skype`a
            wystarczy dokupić mikrofo/0o.15zł/ściągnąć program z:www.nowe.pl podłączyć i już
            rozmawiamy, na żywo, skąd Jesteś?, pozdrawiam
    • augora witam :-) 31.08.05, 11:13
      skoro forum dla "seniorów", to i dla mnie zdaje się:-)
      Stałe łącze mam od ok 6 lat, a bliskie kontakty z kompem od 10 chyba, więc nie
      jestem nowicjuszką. Ale wśród moich znajomych równolatków niewiele jest osób, a
      którymi mogę się kontaktowac tą drogą, a ja już nie umiem chyba pisać ręcznie,
      więc te kontakty zaczynaja byc trochę ograniczone... Natomiast ze zdziwieniem
      się zorientowałam, ze przekrój wiekowy moich "kontaktów" jest bardzo
      zróżnicowany, od 25 do 62 roku życia :-)))
      • jednapani Re: Augora 31.08.05, 12:48
        Augora napisala:

        "... ze zdziwieniem
        się zorientowałam, ze przekrój wiekowy moich "kontaktów" jest bardzo
        zróżnicowany, od 25 do 62 roku życia :-)))


        A dlaczego sie "zdziwilas"? Przeciez chyba sama te kontakty wbieralas...
        • augora niekoniecznie :-) 31.08.05, 13:50
          praca mnie zmusza do korzystania z internetu, zajmuję się rzeczami będącymi
          domenami raczej młodych ludzi, więc kontakty są siłą rzeczy z nimi, ale niejako
          przy okazji nawiązały się przyjaźnie. Przeważnie nie wiem, ile lat ma człowiek,
          z którym zaczynam rozmawiać przecież.
        • margo.pf Re: Augora 31.08.05, 14:33
          Odpowiedzi kilka :

          Do augory
          – witam serdecznie i zycze milej rozrywki i ciekawych spotkan :))

          Do boryski1
          – Skype sciaga sie z netu. Nalezy isc na strone www.skype.com . Po jej
          otwarciu spojrz w prawy gorny rog ekranu, zauwazysz maluskie flagi, kliknij i
          otworzy sie lista z ktorej mozesz wybrac jezyk w ktorym chcesz zainstalowac
          Skype. Kliknij na polish i otworzy sie strona w jezyku polskim, wybierz rodzaj
          instalacji tzn. jesli masz windows to sciagniesz Skype dostosowanego do
          windows. Zreszta, po przeczytaniu strony bedziesz dowiesz sie wszystkiego.
          Radze kupienie sluchawek z mikrofonem. Oczywiscie mozna skypa sluchac z
          glosnikow i rozmawiac przez osobny mikrofon ale powoduje to sprzezenia (echo) u
          twojego rozmowcy. Jesli nie czujesz sie na silach popros o zainstalowanie kogos
          kto zna sie troche. Jakas mlodke lub mlodzika :)

          Do amiculi
          - bardzo dowolne tlumaczenie Brela z podkresleniem faktu, ze nie jestem poetka
          i wielka prosba o wyrozumialosc:
          On n'oublie rien, de rien
          On n'oublie rien du tout
          On n'oublie rien de rien
          On s'habitue, c'est tout.
          Nigdy niczego do konca nie zapominamy,
          My sie do tego przyzwyczajamy. I tyle. (to wszystko)

          No nie powiem zebym byla wsciekle zadowolona z tego tlumaczenia. Kwiatow
          Polskich to ja z pewnoscia nie napisze! Ogolny sens calosci tekstu piosenki
          jest nastepujacy: Do konca zycia bedziemy nosili w sobie wszystko to co
          przezylismy i nawet najwieksze uniesienia czy porazki przezyjemy, poupychamy w
          zakamarkach naszej duszy i….. przyzwyczaimy sie do nich , bo i tak
          pozostana z nami cale zycie. Czyli ….. nie umkniemy przed nami samymi.

          I to tyle co do tlumaczen. Jesli ktos sobie zyczy jakosciowo lepsze to moge
          wrzucic cos o systemach odprowadzania produktow spalania albo o odlewaniu
          czesci do traktorow. Tez pasjonujace :) szczegolnie dla pan.


          A teraz kolej na przemyslenia

          O necie
          Wielka zaleta internetu jest to, ze w kontaktach z innymi nie sugerujemy sie
          tymi samymi kryteriami jakimi, zaleznie i niezaleznie od naszej woli, kierujemy
          sie w zyciu codziennym.
          Naleza do nich m.in. wiek, grupa zawodowa, glos, aparycja, kolor oczu, tusza i
          wiele innych. W netowych kontaktach skupiamy sie wylacznie na tym kto co i jak
          powiedzial. W ten sposob zawiazuja sie znajomosci i przyjaznie ktorym w ralu
          trudno byloby zaistniec. Pod tym wzgledem nasze forum jest wyjatkiem, bowiem
          znamy jedno z podstawowych kryteriow ktorym jest nasz wiek. Pozwolilo to
          wielu “niesmialym” na przepoczwarzenie sie z czytelnika w autora wpisow :)
          Odnalezli na forum wspolne dla nas wszystkich punkty odniesienia. Taka jest,
          bowiem natura ludzka, ze bardzo ich potrzebuje. Szczegolnie zas w swiecie w
          ktorym panuje ogolnoswiatowy popyt na “mlodych”. Nikt z owych trendowcow nie
          dojrzal jednak, ze to wlasnie naszemu pokoleniu, zawdzieczaja dzisiejszy
          rozkwit technologii.
          Nie widze wiec zadnego powodu ku temu abysmy czuli sie w tym swiecie
          wyobcowani. Przypomnijcie sobie nasze hulajnogi, nakrecane kluczykiem zabki,
          drewniane samochodziki i drabiniaste wozeczki, i spojrzcie czym bawia sie wasze
          wnuki. I to dzieki komu? Dzieki naszym rowiesnikom!!!


          O tym czy wypada
          W wielu watkach przewija sie pytanie “czy wypada ?” Tak czesto, ze zaczelo to
          mi chodzic po kosmatej glowie i wyszlo mi na to, ze owszem, wypada. Wypada
          wszystko na co macie chec i ochote do chwili gdy nie przekraczacie ogolnie
          przyjetych norm zycia spolecznego oraz podstawowych zasad dobrego wychowania.
          Wychodzac z powyzszych zalozen cale dotychczasowe zycie przezylam wg
          zasady “jesli chcecie mnie zaakceptowac to taka jaka mnie matka natura
          stworzyla albo wcale”. Stwierdzenie na pierwszy rzut oka bardzo bezczelne i nie
          rokujace zadnych nadziei na mozliwosc adaptacji w naszym skatalogowanym
          spoleczenstwie. A wlasnie, ze nie! Wrecz odwrotnie :))
          Ludzie! Wiekszosc z was nie pracuje. Oznacza to, ze juz najwyzszy czas wyjsc
          spod presji srodowiska i takich tam innych. Z drzewa dojrzalosci juz dawno
          spadliscie, wszystkie szczepionki zaliczyliscie, egzaminy pozdawane, dzieci
          odchowane wiec czas juz skonczyc z pytaniami co i jak, i czy innym to sie
          podoba. To niech inni zaczna sobie stawiac pytanie czy wam sie podobaja.
          A my tymczasem, jesli mamy na to chec, jedzmy zupe pomidorowa z miodem, bo taka
          nasza seniorska wola!!!

          I to by bylo na tyle jak mawial slynny professor mniemanologii stosowanej
          J.T.Stanislawski

          PS. Jesli ktos znajduje, ze stawiam przecinki w dziwnych miejscach, to ma
          racje :) Od zawsze stawiam je w dziwnych miejscach i dziwi mnie fakt jak z tym
          kalectwem udalo mi sie przejsc przez “pisana” strone mego zycia :)

          Pozdrawiam
          margo
          • amicula dziękuję margo.pf. (za tłumaczenie) 31.08.05, 15:08
            Dziękuje,...niestety i stety...zgadzam się z treścią tych słów, w podzięce za
            odpowiedź, przesyłam to co mnie urzekło, wręcz przed chwilą, bo czytane w
            książce dla nasto-a może niekoniecznie tylko, nastolatków:

            ...PATRZĘ NA ŁÓDKI TWOICH MŁODYCH POWIEK,
            NA WARGI POCHMURNE JAK OWOCE LEŚNE,
            NA WŁOSY PRZESIANE ZŁOTYM BLASKIEM RANA.

            NIE WIEM DOPRAWDY, CO CIEBIE PRZEJEDNA,
            MOJA ŚLICZNA BIEDNA...
            Stanisław Grochowiak

            PS
            ...i wyobrażam sobie, że otrzymałam to od Men-a, który sprawił mi przykrość
            i przyzwyczajam sie do zapominania o tym, że się to stało...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka