pozny start

05.08.05, 18:30
Fascynuja mnie historie zwiazane z osobami, ktore ekstremalnie pozno odwazyly
sie na realizacje jakiegos zyciowego, niespelnionego przedsiewziecia - nie
marzenia o malowaniu, czytaniu, pisaniu wspomnien, podrozach, ktore to zwykle
odklada sie na czas zycia mniej aktywny. Przyklad - ktos pisze interesujaca
ksiazke - swiatowy bestseler, x- latek startuje w maratonie, 60 latek
podejmuje studia i je konczy, ktos inny uruchamia interes, fabryke, dokonuje
odkrycia czegos waznego...itd.
U mnie prawo jazdy lezalo gleboko w szufladzie - od zawsze. Po przekroczeniu
magicznej 50-tki wzielam jazdy, odswiezylam teorie, kupilam pojazd uzywany w
dobrym stanie - taki na 2-3 sezony dla poczatkujacych i jezdze od kilku lat
samodzielnie.
A co u innych, co mniej lub bardziej "szalonego" chodzi Wam po glowie?
    • dr.krisk Motocykl! 05.08.05, 22:19
      Jak bylem mlody to ujedzalem rozne sprzety dwukolowe z silnikiem - lubilem tez
      w nich grzebac, naprawiac, itp. Potem trzeba bylo spowazniec, kupic samochod,
      nie bylo czasu na moje hobby (jest ono wybitnie czasochlonne).
      Ale mam nadzieje, ze jeszcze kupie sobie jakis ciezki motocykl i popedze przed
      siebie!
      Naucze sie plywania na windsurfingu......
      • jadzia1-1 Re: pozny start, 06.08.05, 01:43
        mialam ustabilizowane zycie,profesjonalna prace. Bedac po czterdziestce zaczelam
        zycie w inym kraju. Nie znalam jezyka, nie mialam nic, mysle, ze to bylo
        szalenstwo.Dzis mam ciekawa prace, tu jest moj dom, tu jestem szczesliwa, nic
        nie chce juz zmienic.
      • mr_osjano Re: Motocykl! 07.08.05, 13:38
        Dr.Krisk - gdybyś chcial jeszcze "pobawić" się trajką to mam taka w detalch.
        Sprawa do dogadania
    • bryza102 Re: pozny start 06.08.05, 21:51
      Hmmmm,Moim marzeniem do spelnienia sa studia.Chocby taki Uniwersytet
      IIIwieku...Jak to dziala?Moze ktos sie orientuje w tym temacie?Jakie sa warunki
      wstapienia w poczet sluchaczy,jakie dostepne kierunki..?Mam55l.No wlasnie,i
      moje urodziny w tym roku bede obchodzila na Rysach!
      • terra-magica Re: pozny start 07.08.05, 16:29
        www.infoobywatel.gov.pl/so/1_2/1_2_4/1_2_4_6/1_2_4_6_2/
        przyblizam temat i pozdrawiam
        • bryza102 Re: pozny start 07.08.05, 17:06
          Serdecznie dziekuje za wskazowke!
          • terra-magica Re: hej dr.krisk 07.08.05, 19:06
            A ten ciezki sprzet to ma byc jakas oldi maszyna czy harley czy honda?
            Mielismy w gimnazjum kolege, ktory chyba jako jedyny w miescie mial nowa,
            czerwona lsniaca jave (chyba). Ten mial rwanie. Ale niestety w wakacje
            skonczylo sie tragicznie - brawura przerosla wyobraznie.
            Kiedy ogladam czasem reportaze ze zlotow tych motorowych chlopcow, to dojzali
            panowie prezentuja sie na tych ciezkich maszynach szczegolnie interesujaco.
            • mr_osjano Re: hej dr.krisk 09.08.05, 14:03
              Witam. Owa "TRAJKA", to trojkolowy motocykl podobny do Harleya, tyle, ze
              wykonany ongis przez mojego ziecia. Posiada piekna kolumne kierownicza (tzw
              widelec posiada uresorowanie na zasadzie wahacza), trzy reflektory, podwojny
              bak, tylne kola od przyczepy niskopodwoziowej (takiej do przewozu np czolgow) a
              wiec szerokie. Most napedowy w oparciu o Garbusa. Skrzynie biegow Garbusa,
              silnik tez. Rama motocykla wykonana solidnie specjalnie do tego celu.
              Widzialem kiedys amerylanski film w ktorym ojciec wedrowal po Stanach ze swoim
              malym synkiem na takiej podobnej maszynie. Ziec moj "wyrosl" juz z tych pasji i
              chce sie pozbyc tej zabawki.
              Pozdrawiam
            • dr.krisk Moj wymarzony motocykl... 09.08.05, 19:51
              .. to jakis tzw. "anglik". Ciezki, klasyczny, elegancki. Np. Triumph
              Adventurer, w ostatecznosci Kawasaki W650. Moze Enfield Bullet, ale to
              hinduskie wykonanie....
              Trajka raczej nie - niestabilna na zakretach. Lubie klasyczne konstrukcje
              (takie junakopodobne :).
              KrisK
            • hasanet Re: hej dr.krisk 13.10.05, 15:17
              terra-magica napisał:

              > A ten ciezki sprzet to ma byc jakas oldi maszyna czy harley czy honda?
              Najlepiej sokół.
              > Kiedy ogladam czasem reportaze ze zlotow tych motorowych chlopcow, to dojzali
              > panowie prezentuja sie na tych ciezkich maszynach szczegolnie interesujaco.
              No..
      • krunhol Re: pozny start 10.08.05, 19:03
        Jeżeli bryza102 mieszkasz w Sopocie lub Gdyni to masz szanse na U 3-ego Wieku.W
        Gdyni nazywa się GUTW/Gdyński Uniwersytet Trzeciego Wieku/
        Uczestnicy są zadowoleni,gdyż mają do wyboru wiele ciekawych wykładów z różnych
        dziedzin.W Gdyni aby się zapisać należy być emerytem,mieć zameldowanie w Gdyni
        no i opłacić 20 złotych za semestr.Właśnie dzięki kursowi komputerowemu wiem
        jak posługiwać się komputerem,na spotkaniach z prawnikiem dowiedziałam się o
        testamencie,spadkach,wspólnotach mieszkaniowych .Chodziłam też na arcy ciekawe
        wykłady z kultury sztuki oraz historii.Uważam ,że pomysł na zmuszenie emerytów
        do wyjścia z domów jest dobry,gdyż człowiek nie myśli o chorobach,zupkach i
        żyje własnym życiem.Mam nadzieję ,że w nowym roku akademickim również miastu
        będzie się chciało zorganizować i przeznaczyć trochę grosza
        na "starocie".Zawsze będzie tańszy GUTW niż leczenie depresji.
        Pozdrawiam forumowiczów
        • dama-kanaliowa Re: pozny start 12.10.05, 15:34
          Bym wystartowala ale brak pomyslu. Siedzenie w domu mi nie odpowiada. Wyslalam
          trzy aplikacje ale zwroty z wylewnym podziekowaniem. Dobrze, ze nie musze sie
          utrzymywac. Chcialam kilka godzin w tygodniu i g albo pech.
          • maria73 Re: pozny start 12.10.05, 15:45
            a ja wlaśnie wystartowałam na UTW,zaczęłam uprawiać " taoistyczne tai-chi i
            chodzę na trasy z grupą "Perpedes" - cóż lepiej pózno niż wcale prawda???
            Pozdrawiam wszystkich,szczególnie tych wahajacych sie ;))
            • dama-kanaliowa Re: pozny start 12.10.05, 16:11
              O, Tai-ch na UTW? A ja myslalam, ze to rodzaj sportu? Ktos pokazywal w
              towarzystwie kilka takich gestow-figur-ruchow???? i bylo to naprawde
              fascynujace.
              • maria73 Re: pozny start 12.10.05, 16:30
                UTW to UTW !!
                taoistyczne tai-chi to to co widziałaś , to rodzaj dyscypliny sportopwej i nie
                ma to związku z UTW.
                Fantastyczna rzecz!!!a poza wszystkim nazwy figur - mozna się usmiac przy
                okazji.
                Córka chichotała jak jej mówiłam że opanowałam "łap ptaka na lewo", "łap ptaka
                za ogon na prawo".
                Pogubiłam sie między "grać na harfie" a "grać na skrzypcach".
                ale co taM - NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWALI!!
                Za rok o tej porze to ja już będę 'stara Chinka" ;))
          • margo.pf Re: pozny start 13.10.05, 13:20
            Pozwole sobie zapytac, bo i na innych forach widzialam to zjawisko, czy teraz w
            Polsce aplikacja nazywa sie podanie o zatrudnienie? Zaczynam glupiec , bo nie
            ma zadnych podstaw do stosowania tego slowa w tym znaczeniu.
            W moim pytaniu nie ma cienia zlosliwosci, jest tylko chec poznania mechanizmow
            wprowadzajacych mylne okreslenia.
            • dama-kanaliowa Re: pozny start 13.10.05, 17:54
              Masz z pewnoscia racje, ale chcialam to przekazac czytelnie a wiem, ze takie
              okreslenia, jakie przykladowo podajesz moga byc dla wielu juz archaizmami.
              Kiedys aplikacja, to bylo dla mnie jednoznacznie okreslenie "artystyczno-
              krawieckie".
              • dama-kanaliowa Re: tak na chlopski rozum 13.10.05, 18:05
                Mysle, ze aplikacja w odniesieniu do kompletu dokumentow wyslanych droga
                elektroniczna jest zwrotem/okresleniem prawidlowym. A moze trafi nam sie jakis
                dobry jezykoznawca?
                • framberg Re: tak na chlopski rozum 14.10.05, 23:39
                  Aplikować to przylepiać, dołączać, przymocowywać by stworzyło funkcjonalną
                  całość - rzecz podstawowa z dodatkiem. Gdyby rozumieć zatrudnienie jako
                  dołączenie do zespołu? Albo gdyby to rozumieć jako dołączanie CV, potwierdzeń,
                  zaświadczeń do podania o pracę (lub nowsze określenie - do listu intencyjnego)?
                  Mnie się nie podoba "aplikowanie" ale wydaje mi się lepsze niż na przykład "M
                  jak miłość". Czyli serial o literze M. To, po prostu kalka z tytułu "D jak
                  Dorothy" - tyle, że tam chodziło o kompanię D. Albo inny przykład: jeśli
                  dziennikarze mówią o wyścigach Formuły 1 to nigdy nie użyją słowa samochód. Tam
                  są wyłącznie bolidy. I żaden pewnie nie wie, że bolid to kula pędząca,
                  znajdująca się w szybkim ruchu. Np. meteor. Stąd metafora uwzględniająca
                  szybkość samochodów Formuły 1. Dla dziennikarzy bolid to już nazwa własna tych
                  pojazdów. Nie przeszkadza mi rozwój języka. Przeszkadza mi jedynie utrata jego
                  precyzji.
      • framberg Re: pozny start 14.10.05, 23:28
        Mam studentów w Twoim wieku. Całkiem sporo. Niektórzy studiują bo muszą ze
        względów zawodowych ale są i tacy, którzy traktują to jako aspekt rozwoju.
        Studiują dla samej satysfakcji.
    • ziuta49 Re: pozny start 13.10.05, 20:18
      Od kilku miesięcy jestem na emeryturze, a w związku z tym więcej wolnego czasu
      i różne pomysły na to w jaki sposób go wypełnić. Chyba nie jestem dość szalona
      aby odważyć się na np. skok spadochronowy, ale na początek postawiłam sobie dwa
      cele może niezbyt wygórowane:
      1/nauczyć sie poruszać na nartach. Kupiłam już biegówki i czekam na śnieg.
      Albo będę miała satysfakcję z ruchu na świeżym powietrzu albo połamana przeleżę
      zimę w gipsie.
      2/Wstyd się przyznać ale nie umiem pływać, a w pobliżu jest piękny basen,
      który kusi. Czy nie za późno na naukę pływania? Czy znajdzie się ktoś, kto
      bedzie miał chęci i cierpliwość aby mnie tego nauczyć? Proszę o kilka słów
      otuchy.
      • dama-kanaliowa Re: pozny start 13.10.05, 21:29
        20 lat temu nasza starsza (wowczas), pracowa kolezanka chodzila na nauke
        plywania. I nauczyla sie. A 3 lata temu w czasie wakacji widzialam taka
        mieszana, seniorska grupke, ktora na basenie cwiczyla poczatki. Nigdy nie jest
        zbyt pozno. Plywanie na plecach jest pieknym relaksem dla kregoslupa - polecam.
      • grenka1 Ziuta49 13.10.05, 21:32
        A próbuj wszystkiego na co masz ochotę, bo kto Ci zabroni.
        Ja prawo jazdy zrobiłam w wieku 48 lat, natomiast kurs komputerowy w wieku 53
        lata. Ale pływać nie umiem (próbowałam nieraz się nauczyć, ale mam chyba za
        ciężką pupę), za to "lawirowanie" w życiu codziennym nawet dobrze mi wychodzi,
        jeździć na nartach też nie umiem, bo w mojej okolicy nie ma gór, to po co się
        uczyć?
        Tak że jeszcze wszystko przed Tobą.
        • luszu Re: Ziuta49 13.10.05, 21:41
          Musze sie pochwalić, że prawo jazdy zrobiłam mając 40 lat. Ale moja siostra
          jest lepsza, rozpoczęła studia mając lat 50 a miała 55 lat kiedy obroniła prace
          magisterską.Teraz mając lat 58 pojechała pracować do Włoch. Taka bestia, nie do
          zdarcia.
          • ziuta49 Re: Ziuta49 14.10.05, 22:38
            Dziewczyny, jesteście wspaniałe. Dziękuję
Pełna wersja