bryza102 07.08.05, 17:12 Czy ktos z odwiedzajacych to forum nalezy do UIIIW?A moze Wasi znajomi?Prosze o kilka slow.Pozdr. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
krunhol Re: Uniwersytet III Wieku... 10.08.05, 18:39 Tak.I to jest wspaniały pomysł na ruszenie z domów emerytów.Muszą chodzić na wykłady i inne zajęcia ,które wybrali dobrowolnie. Odpowiedz Link
terra-magica Re: Uniwersytet III Wieku... 10.08.05, 18:48 Jak to "musza"? A jesli ktos uzna, ze mu wyklady, wykladowca, tematy i inne zajecia nie pasuja to naprawde nie mozna sie wycofac? A moze slowko o programie tak dla zachety? Odpowiedz Link
krunhol Re: Uniwersytet III Wieku... 10.08.05, 19:07 Można się wycofać,można zmienić dziedzinę,lecz trudno,bo pewne kierunki są bardzo oblegane.Dużo chętnych jest "na prawo",gimnastykę,tańce,poznawanie plaż,naukę języków/różnych z esperanto włącznie/. Odpowiedz Link
krunhol Re: Uniwersytet III Wieku... 10.08.05, 19:09 bryza 102 zobacz jeszcze w "późny start" Odpowiedz Link
magdam33 Re: Uniwersytet III Wieku... 12.08.05, 19:13 refleks mam straszny,ale polecam .Jestem po po I roku UTW UJ.Na poczatku myslalam co ja tutaj robie wsrod tych "dziadkow"/przepraszam mam tez 50+/Po wspanialych w wiekszosci wykladach zobaczylam ile czlowiek jeszcze nie wie i czego jest nieswiadomy.Ruch "zwojami"spowodowal nowe zainteresowania i poznanie w/m dziadkow czesto wspanialych ludzi. Odpowiedz Link
bryza102 Re: Uniwersytet III Wieku... 12.08.05, 23:23 Witam pięćdziesiątaków!trochę czasu się nie odzwałam,ale byłam zajęta.Widzę kilka wpisów;dzięki za zainteresowanie!Mam pytanie do studiującej już forumowiczki;słyszałam,że warunkiem dostania się na UTW,jest bycie rencistą lub emerytką.Pewnie chodzi tu o pobieranie świadczeń ZUS...no i właśnie..jeśli ja pracowałam tylko 5 lat,nie pobieram żadnych świadczeń,tylko wiek mam odpowiedni/55/,czy mam szanse się dostać?Wiecie coś na ten temat?Pozdr. Odpowiedz Link
krunhol Re: Uniwersytet III Wieku... 13.08.05, 07:04 W Gdyni należy mieć określony wiek i zameldowanie .Zadnych zaświadczeń nie trzeba , a zapisy będa pewnie we wrześniu.Pozdrawiam Odpowiedz Link
magdam33 Re: Uniwersytet III Wieku... 13.08.05, 08:49 Prawdopodobnie w roznych UTW inne warunki przyjecia w zaleznosci od ilosci zainteresowanych.U mnie mniej wiecej wiek conajmniej srednie wyksztalcenie ochota i otwartosc na nowe wyzwania.Jak masz mozliwosc gdzies w poblizu sie zalapac to trzeba sprobowac to nic nie kosztuje zawsze mozna zrezygnowac.Podobno na dobra starosc pracuje sie cale zycie.Powodzenia Odpowiedz Link
jaganocka Re: Uniwersytet III Wieku... 29.10.05, 21:55 Nie ma takiego warunku, że musi być emerytura bądź renta trzeba być "wiekowym" emerytem tzn mieć stosowny wiek. Tak przynajmniej jest w Lublinie ale o ile wiem to w innych miadstach też! Spróbuj koniecznie! Odpowiedz Link
bryza102 Re: Uniwersytet III Wieku... 13.08.05, 16:29 Dziękuję wszystkimza podpowiedzi!No,to wydaje mi się,że jestem uratowana,bo jeśli tak jak się doczytałam a-propo wymagań,to znaczy że śmiało mogę złożyć podanie.WrOcę do domu,od razu walę na Uniwerek(jak to ładnie brzmi!)Pozdt. Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 13:27 czy ktoś mi może udzielić informacji o UTW we Wrocławiu?? Odpowiedz Link
terra-magica Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 13:33 www.uni.wroc.pl/ogloszenia/utw.htm nie wiem czy o takie informacje chodzilo - ale to znalazlam w google dajac "haslo" (utw wroclaw), pozdrawiam. Odpowiedz Link
wrobelka2005 Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 14:19 Uniwersytet III Wieku we Wroclawiu działa na ul. Dawida pod auspicjami Uniwersytetu Wroclawskiego. Jest bardzo prezny, a wiedomosci na stronie internetowej podanej przez terra-magica sa adekwatne do tego co sie tam dzieje. Kwalifikacja jest na podstawie podan, jednak ze wzgledu na olbrzymie zainteresowanie wszytkich aktywnych tzw. seniorow zastosowana jest granica wieku od ktorej mozna zostac przyjetym ( zapisac sie). Jest to 60 lat. Zajecia zaczynaja sie od pazdziernika, tak jak na Uniwersytet przystalo. Mysle ze warto tam pojechac i zorientowac sie bez wzgledu na wiek.Pozdrawiam Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 17:10 serdeczne dzięki. Wprawdzie w lutym kończę 60-tkę ale może mi się uda. Odpowiedz Link
kryzar Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 17:38 U nas rygorystami nie są i uczestniczą w zajęciach osoby dużo młodsze/rencistki ok 30-tki/ Odpowiedz Link
wrobelka2005 Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 19:55 hm, okolo trzydziestki? wszak do 35 roku zycia to wlasciwie mlodziez? ale serio, ograniczenie wieku wynika wylacznie z warunkow, jakimi uczelnia dysponuje. Zostalam zaproszona na wyklad, na ktory przyszlo okolo 500 studentow Uniwersytetu III wieku.Wyobrazasz to sobie? Odpowiedz Link
kryzar Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 14:01 W Gdyni organizuje Urząd Miasta,więc tam należy zasięgnąć języka. Odpowiedz Link
jakte Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 22:23 A ja się nie chcę już edukować. Przez całe dotychczasowe życie się uczę,nawet niedawno skończyłam jakieś tam podyplomowe studia a teraz powiedziałam sobie sobie STPOP. Czas zluzować.Bajery rowery zaśmiał się hrabia po francusku. Teraz czas na używanie tylko tego co sprawia mi przyjemność /ale tylko wyjątkową/.Mon dieu. Odpowiedz Link
kryzar Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 22:38 Ale ja traktuję to jak przyjemność.Nie muszę nic zaliczać,lecz słucham mądrzejszych od siebie.Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o Gdyni Gdańsku,Malborku.Nigdy dotąd nie widziałam tylu fotek starego GdaNska jeszcze z 19-ego wieku.No nauczyłam się też obsługiwać moją "piekielną" maszynę/komputer/. Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 25.08.05, 23:24 no właśnie .I o to mi chodzi. Rownież o to aby być wśród ludzi. Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 12.09.05, 14:35 no - podanie złożyłam,klamka zapadła ! Podań jest ok.140 - przyjmują jeszcze dwa dni.-Mejsc ok 40. Teraz weryfikacja podań - wyniki 30-go. Jeśli przez to sito przecisne się jakos to 3-6 .10.05 rozmowa kwalifikacyjna!! Trzymajcie za mnie kciuki.Proszę!! Cóż jak mnie nie przyjmą bedzie mi przykro,ale w przyszłym roku spróbuję znowu. Jeśli i wtedy się nie dostanę uznam żem głąb !! Zawsze zostanie mi wolontariat / już złożylam deklarację/. Czy ja nie mogę starzeć się spokojnie ????? ;)) Odpowiedz Link
wrobelka2005 Re: Uniwersytet III Wieku... 12.09.05, 14:48 Bede Ci kibicowac. A kciuki az mi zbieleja z dlugotrwalego wysilku :).Pewnie bedziesz pytana czego oczekujesz od UTW i co mozesz zaoferowac innym uczestnikow UTW ( ludzie maja rozne przydatne innym umiejetnosci lub wiedze, jedni haftuja,inni byli lekarzami lub nauczycielami). Napisz prosze jak ci poszlo, ok? Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 12.09.05, 21:18 do wrobelki 2005 - w podaniu napisalam co robiłam i co mnie interesuje /grupy seminaryjne,zajecia w sekcjach,warsztaty/. Wiem co chcialabym robic ,może to mi pomoże. Tylko trochę mi brakuje do tych granicznych 60 lat/ale to troszeczkę!!/. Zaklinam los.Moze mi sie uda. Cóż - kto nie ryzykuje ten nie wygrywa!! Odpowiedz Link
kryzar Re: UTW w Sopocie ? nie tu Gdynia 12.09.05, 15:34 A u nas w Gdyni w ubiegłym roku było normalnie, tz bez kolejki przyjmowano chętnych na zajęcia. A dziś ,gdy "dyrekcja" się zmieniła rozpoczęło się szaleństwo zapisów. Chętnych dużo, a zajęć mniej.Upał i ogon po odbiór deklaracji, a potem następny aby wpłacić 20 zł. Można wybrać tylko 3 przedmioty /w ubiegłym roku 5 + fakultety / .W roku szkolnym 2004/2005 można było jeszcze korzystać z dodatkowych wykładów z różnych dziedzin, a teraz jest oszczędniej . Wprowadzono także ograniczenia wiekowe i żaden młokos przed 60/ panie panowie 65/ się nie przeciśnie. Szkoda, bo było miło. Odpowiedz Link
bryza102 Re: Uniwersytet III Wieku... 12.09.05, 22:35 Witanko! Jak się okazało,nie spełniam kryteriów,niestety,nie rencistka,nie emerytka,za młoda.No nic,ale mam inny pomysł.Zawsze chciałam podszkolić swój warsztat malarski,może coś zrobię w tym kierunku... A może orientujecie się,jakie są inne możliwości kształcenia się,wyłączjąc studia zaoczne.Coś takiego ,gdzie nie wymagają spełniania powyższych kryteriów? W zasadzie,mogłam zapytać w sekretariacie U.,ale nie wpadłam na to,gapa ze mnie i tyle! Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 12.09.05, 22:38 "za młoda" - jak to fajnie brzmi !! Wszystko przed Tobą zatem!! ;) Odpowiedz Link
framberg Re: Uniwersytet III Wieku... 21.10.05, 09:33 Przyznam, że nie wiem jak to wygląda na UTW, ale zdażyło mi się uczęszczać na interesujące mnie wykłady na innej uczelni ot poprostu tak. Poszedłem, siadłem, słuchałem i robiłem notatki. To było w 1979 albo 1980, w Lublinie. Słyszałem, że teraz jest większy tłok, ale może? Odpowiedz Link
alapacz Re: Uniwersytet III Wieku... 17.11.05, 14:21 Koniecznie zapytaj w domach kultury w swojej dzielnicy. wiem, ze organizuja takie zajecia :). pozdrawiam, Agnieszka :) Odpowiedz Link
jestem_krabem UTW WROCŁAW 14.04.06, 22:39 Witam! poszukuje słuchaczy UTW we Wrocławiu, jestem studentką socjologii na UWr i w ramach ćwiczeń terenowych muszę zrobić wywiad na temat religijności ze słuchaczem UTW, może ktoś jest chętny????????????????? Odpowiedz Link
jestem_krabem Re: UTW WROCŁAW 14.04.06, 22:41 jeśli jesteś zainteresowany/a to proszę się ze mną skontaktować mailowo:)) jestem_krabem@gazeta.pl Odpowiedz Link
teresa_55 Re: Uniwersytet III Wieku... 13.09.05, 21:36 Też mam w planie poszerzyć krąg słuchaczy tegoż uniwersytetu chociaż moja znajoma,która tam uczęszczała stwierdziła,że najbardziej drażniła ją atmosera tytułomanii powszechnie tam uprawiana.Jej zdaniem było to targowisko próżności na kórym rozmowy rozpoczynano od licytacji zasług własnych i współmałżonków.Rozmowy prowadzono tak głośno żeby osoby przypadkowe wiedziały z kim mają do czynienia.A najwięcej do powiedzenia miały byłe sekretarki. Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 15.09.05, 01:27 cóż kompleksy często uzewnętrzniają się w ten sposób. Odpowiedz Link
margo.pf Re: à propos tytulomanii :) 15.09.05, 05:42 Kilka lat temu, jako tlumacz, mialam (niejeden zreszta raz) obowiazek zajecia sie grupa polskich parlamentarzystow i pracownikow ministerstw. Same szychy, tzn tak im sie wydawalo. Mialam ich na karku trzy dni. Pierwszego dnia rano na zbiorce okazalo sie,z e jest ich 16 sztuk zywizny. Stanelam sobie kurdupelek w srodku koleczka, przedstawilam i zapytalam: a jak panstwu na imie? Cisza. W koncu jeden zaczyna: Jestem szefem gabinetu jakiegos tam ministra itp. Wysluchalam, a jakze i odrzeklam, ze tym kim oni sa, jaki kto ma dyplom i stanowisko zawodowe to oni sami doskonale wiedza i nie musze im o tym przypominac co slowo. Za to fakt znania ich imion bardzo mi sie przyda w nawolywaniu ich do autokaru, do knajpy i do sklepu, bo wlasnie tacy niezalezni i tytulowani maja najwieksze tendencje do rozlazenia sie. Zrobilo sie troche sztywno i poszlismy zwiedzac. Wierzcie mi, wieczorem byli juz zupelnie normalni i naturalni. Spedzilismy bardzo udane trzy dni. Odpowiedz Link
maria73 Re: à propos tytulomanii :) 15.09.05, 07:38 myślę ze w Polsce kiedyś do tego dojdziemy,bedzie to obowiazujący standart. To jeszcze grzechy przeszłości ! Ja obserwowałam np.u lekarzy nst.prawidlowość - profesor rozmawiał z pacjentem normalnie jak z człowiekiem,prowincjonalny lekarz o bardzo przeciętnej marce pokazywał swoją wyzszośc i dowartościowywał się jak umiał. Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: emeryci na uniwerkach 28.09.05, 18:08 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2937016.html moze sie komus z zainteresowanych przyda? Odpowiedz Link
maria73 Re: emeryci na uniwerkach 20.10.05, 23:44 a Wrocławski Uniwersytet IIIWieku obchodzi w tym roku trzydziestolecie!!! Na wykładach ludzi tłumy,wszyscy /no prawie wszyscy/ pilnie notują zadają pytania,polemizują. A wiecie dlaczego należy pić wodę??? Nie po to aby schudnąć wyplókać toksyny czy cos w tym rodzaju. Woda jest nośnikiem tlenu dla mózgu ,który w 90%składa się z wody,a dotleniony mózg to łatwiejsza komunikacja między nim a poszczególnymi narządami. Ile należy pić wody? To wynika z nst.wzoru : waga ciała : 11 = X X to ilość szklanek wody którą należy wypić w ciągu dnia - nie zalicza się do tego soków,kawy czy herbaty.To ma byc czysta niegazowana woda ewent.przegotoqana kranówa. Po wypiciu szklanki kawy należy wypić szklankę ww.wody. We Wrocławiu na Pl.Solnym już podają do kawy wodę!!! ____ % Odpowiedz Link
maria73 Re: emeryci na uniwerkach 20.10.05, 23:46 wybaczcie mi ten ortograficzny błąd ale łyknęłam tabletkę nasenna- zaczyna działać j jestem lekko zakręcona Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: wodny bilans 21.10.05, 11:41 Cos dziwnie malo tej wody Mario. Jezeli ktos wazy ca 60 kg to znaczy, ze wedlug podanego wzoru powinien wypijac 5,5 szklanki. Szklanka to ca 200ml czyli litr wody i troche. To bardzo malo a jesli ktos np regularnie bierze leki to powinno byc jeszcze wiecej, w czasie sportu lub upalow rowniez. Przy chorobach krazeniowych tez inne zapotrzebowanie - troche zmniejszone, zeby nie obciazac . Co do herbatek to slyszalam i czytalam, ze herbatki owocowe i ziolowe, ale nie lecznicze sa brane do bilansu tak jak woda. Ja pije 8 szklanek dziennie - staram sie.(Latwo sie zapomina) W tym 2-3 to herbatki bez teiny, tzn zadna zielona,czerwona,czarna. Takie to juz uzywki. Odpowiedz Link
maria73 Re: wodny bilans 21.10.05, 15:33 damo-kanaliowa - dopytam przy okazji ,odpowiem. Odpowiedz Link
maria73 Re: wodny bilans 26.10.05, 16:56 odpowiadam : ten wzór dotyczy minimalnej ilości wody ktorą winiem dziennie wypic każdy z wyjątkiem osob chorych na nerki - one mniej. Odpowiedz Link
framberg Re: à propos tytulomanii :) 21.10.05, 09:43 Są różne szkoły. tytułować też można z wdziękiem. Kiedyś oglądałem wywiad telewizyjny z byłym premierem Olechowskim i pani zapytała czy ma tytułować go premierem skoro już nim nie jest (jednak taki zwyczaj istnieje). Ten na to, że pochodzi z Galicji wię tytułować premierem do końca życia. Jednocześnie ten facet to niesamowity luzak. W tym co mówi brak jakiejkolwiek pompy, zadęcia. Rozbawił mnie wtedy. Mnie osobiście tytułowanie nie przeszkadza, przeszkadza domaganie się tego. Najbardziej denerwuje mnie (może raczej budzi niesmak) gdy ktoś przedstawiając, po wymienieniu tytulatury kontynuuje "szanowny, drogi, niezastąpiony, spotkał nas niebywały zaszczyt". A wazelina cieknie, wazelina się aż rozlewa. Nudne to i zabiera czas. Odpowiedz Link
jaganocka Re: Uniwersytet III Wieku... 27.10.05, 19:47 bryza102 napisała: > Czy ktos z odwiedzajacych to forum nalezy do UIIIW?A moze Wasi znajomi?Prosze > o kilka slow.Pozdr. Już drugi rok jestem słuchaczka Uniwersytetu III wieku. Po roku oceniam, że moja decyzja była słuszna a nawet bardzo, bardzo słuszna!!Oto ocena sytuacji, a napisałam to do naszego lubelskiego informatora LUTW „Nie mijaj obojętnie otwartych na oścież drzwi” „Nie mijaj obojętnie otwartych na oścież drzwi” - we wrześniu ubiegłego roku wzięłam sobie mocno do serca tę sentencję kiedy przeczytałam informację o zapisach na Lubelski Uniwersytet Trzeciego Wieku. Pokonałam opory wewnętrzne, zdobyłam informacje o terminie i miejscu zapisów, przygotowałam niezbędne pieniądze na wpisowe, fotografię i ... przez kilka dni zastanawiałam się czy warto iść w tłum nieznajomych ludzi pewno tak samo sfrustrowanych własnymi przeżyciami jak ja, zastanawiałam się czy tyle starości w jednym miejscu i jednym czasie może mnie do czegokolwiek pobudzić, zmobilizować i poprawić moje samopoczucie. Zapisałam się bo wstyd mi było przed samą sobą, że okrutnie rozczulam się nad sobą ale czekam, no właśnie na co czekam, że ktoś za mnie zmieni moje życie... Przecież to absurd, moje życie mogę zmienić ja sama i sama sobie muszę dać szansę. Dostałam do ręki informator, który czytałam i czytałam jakbym między wierszami spodziewała się znaleźć odpowiedź na własne pytanie – co wyniknie z mojej decyzji? Z pewnym niepokojem i podnieceniem czekałam na inaugurację nowego roku akademickiego. Miejsce inauguracji - Centrum Kongresowe Akademii Rolniczej - nobilitujące uroczystość i jej uczestników. Przyszłam pół godziny przed określonym czasem, a w holu było pusto, pomyślałam – po co się tak spieszyłam. Wchodzę na salę, a sala pełna ludzi. A więc inni też nie mogli się doczekać... Znalazłam dla siebie miejsce na balkonie i mogłam bez skrępowania przez długi czas przyglądać się uczestnikom tej uroczystości. Szukałam jakiejś znajomej twarzy, bez rezultatu. Ale zgromadzeni nieznajomi (kilkaset osób) zrobili na mnie ogólnie miłe wrażenie. Estetyka bez zarzutu, jakaś dziwna radość w oczach sprawiała, że twarze wydawały się młodsze niż wynikałoby ze statusu obecnych. Zapragnęłam bardzo mocno przeżywać to spotkanie tak jak oni. Bardzo chciałam być jedną z nich. Dzisiaj jako „absolwentka” pierwszego roku wiem, że: - to bardzo dobrze, że nie spotkałam nikogo znajomego, bo zaczęłam budować moje relacje z ludźmi bez obciążeń i oglądania się do tyłu, - starałam się od pierwszego dnia zbliżyć do innych ale i innym pozwalałam zbliżyć się do siebie, - wśród rówieśników zapominałam o własnej metryce urodzenia, a nawet czułam się znów młodą kobietą, bo bez zbędnych konwenansów zaczęłam zwracać się do innych, obcych ludzi po imieniu, a oni rewanżowali się tym samym, - pilnie uczęszczałam na wykłady, bo tematy były interesujące i mobilizowały mnie do wyjścia z domu bez względu na pogodę, - miejsce dla siebie może znaleźć bierny uczestnik Uniwersytetu, ale przede wszystkim ci, którzy ciągle chcą być potrzebni innym, - Uniwersytet daje ogromne możliwości wszystkim - można być animatorem wszelakiej działalności, prezentować własne hobby i poznać hobby innych, pogłębić swoje wiadomości ogólne i w wybranych dziedzinach, - atmosfera Uniwersytetu ułatwia otwarcie się na innych ludzi ale także pozwala zobaczyć jak inni radzą sobie ze swoimi problemami, bo przecież są one obecne w naszym codziennym życiu. Dzisiaj znów niecierpliwie czekam na inaugurację nowego roku akademickiego. Nie będę z niepewnością wypatrywać znajomych bo wiem, że ich spotkam. Nie mogę doczekać się spotkania po przerwie wakacyjnej. Wiem, że razem będziemy kontynuować działania podjęte przed rokiem. Chyba będziemy mieli mnóstwo nowych pomysłów, a ich realizacja da nam wiele radości i satysfakcji. Wiem, że to jakie będzie moje życie zależy ode mnie. Każdy z nas otrzymuje na świecie jakąś cząstkę szczęścia, ale być szczęśliwym – trzeba się nauczyć. Rok temu dałam sobie szansę i ją wykorzystałam. Spróbujcie ... może za rok ktoś po mnie powtórzy te słowa „dałam sobie szansę..” Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 27.10.05, 23:05 myślą przewodnią naszego UTW są słowa Jana Pawła II: "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada lecz przez to,kim jest; nie przez to ,co ma, lecz przez to,czym dzieli sie z innymi". Po przejściu na emeryturę przyjechalam do Wrocławia,nie znalam tu nikogo.Biala plama. Decyzję o zapisaniu się na UTW uważam za absolutnie słuszną.Emocji było sporo bo z uwagi na dużą ilość kandydatów o przyjęciu decydowały rozmowy kwalifikacyjne z Komisją. Wybrałam sobie zajęcia i tematy które mnie interesują.Fantastyczne są warsztaty andragogiczne.Ostatnio rozpoczął się cykl wykładów"Doswiadczenie śmierci" .Temat tabu o którym się na ogół nie mówi.Ciekawe sa wykłady z psychologii.O zajęciach rehabilitacyjnych ,w tym gimnastyce mózgu ,nie wspomnę. Nawiazałam nowe znajomości,bez obciążeń minionych lat.Chodzimy w góry bądż na wycieczki w pobliżu Wrocławia.Nie sposób btrać udział we wszystkich zajęciach.Wychodzę rano wracam po poludniu zmęczona ale zadowolona.Znajduję jeszcze czas na czytaniei internet"odstawiłam TV". Czuję się znacznie lepiej tak fizycznie jak i psychicznie.Polecam każdemu kto ma na to ochotę Odpowiedz Link
anka125 Re: Uniwersytet III Wieku... 28.10.05, 14:29 Witajcie,mam takie pytanie: jakie są kryteria wiekowe i co jest wymagane aby zostać słuchaczem UIII Wieku? Konkretnie chodzi mi o Lublin.Obawiam się,że w tym roku akademickim to już jest za póżno? Odpowiedz Link
jaganocka Re: Uniwersytet III Wieku... 29.10.05, 22:10 Jestem juz po "pierwszym roku studiów" właśnie na Lubelskim Uniwersytecie III wieku.Zapisy na pierwszy rok były we wrześniu ale można było zapisać się jeszcze w paxdzierniku. Spróbuj moze jeszcze będziesz mogla dołączyć do tego grona program dla pierwszoroczniaków jest bardzo, bardzo fajny. sekretariat mieści się na Politologii na Placu Litewskim pozdrawiam! Odpowiedz Link
prosta.tutka Re: Uniwersytet III Wieku... 29.10.05, 22:14 jaganocka, jestes po pierwszym roku ,no i co? Odpowiedz Link
maria73 Re: Uniwersytet III Wieku... 30.10.05, 01:30 podzielam opinię jaganocki - to świetny sposób na życie ,człowiek staje się tu całkiem inny i wiele nauczyć się może ,poprawić kondycję psychiczną i fizyczną! Warto!! Odpowiedz Link
jaganocka Re: Uniwersytet III Wieku... 01.11.05, 10:43 prosta.tutka napisała: > jaganocka, jestes po pierwszym roku ,no i co? uniwersytet zmobilizował mnie do aktywności fizycznej i intelektualnej. Poznałam fajnych ludzi ciepłych serdecznych i samotnych tak jak ja. Razem łatwiej radzimy sobie z tymi problemami. to fantastyczne, że w tym wieku mam szansę na nowe przyjaźnie. A przecież mieć bratnią duszę to coś co w życiu liczy się najbardziej. A poza tym wiem "co w trawie piszczy" - jakie filmy graja, kto koncertuje i niektóre imprezy zaliczam.Napisz do mnie! Odpowiedz Link
jaganocka Re: Uniwersytet III Wieku... 01.11.05, 10:49 anka125 napisała: > Witajcie,mam takie pytanie: jakie są kryteria wiekowe i co jest wymagane aby > zostać słuchaczem UIII Wieku? Konkretnie chodzi mi o Lublin.Obawiam się,że w > tym roku akademickim to już jest za póżno? przeczytaj co napisała jaganocka. w jej poczcie jest cała informacja (chociaz na raty)ona też jest z Lublina. Odpowiedz Link