Dodaj do ulubionych

Czy macie marzenia?

15.08.05, 18:43
Marzycie jeszcze bo ja tak.
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Czy macie marzenia? 15.08.05, 19:40
      Teraz to dopiero marze! Aby moje marzenia zrealizowac, musilabym miec jeszcze
      wiecej czasu. Ale niektöre z nich udaje mi sie urzeczywistnic i bardzo mnie to
      cieszy.
      • takajedna10 Re: Czy macie marzenia? 15.08.05, 19:55
        basia553 napisała:

        > Teraz to dopiero marze! Aby moje marzenia zrealizowac, musilabym miec jeszcze
        > wiecej czasu. Ale niektöre z nich udaje mi sie urzeczywistnic i bardzo mnie
        to
        > cieszy.
        Jakże się cieszę Basiu, że masz jak ja marzenia, ja też chcę być tam gdzue nie
        byłam dotychczas a mój niespokojny duch mnie gonił przez wiele krajów które
        poznałam dość powierzchownie, byłam nad Bajkałem ale się nie zastanawiałam jak
        tem jest pięknie bo rekonomivczne sprawy przesłoniłu mi wszystko może nie ale
        to były takie czasy, uwielbiam wschód byłam w Samarkandzie mi Omsku a także w
        Bucharze i tylko co [pamiętam to że przywiozłam sobie na pamiątkę pierścionek z
        brylantem, wsty swię przyznaqć ale to były takie czasy/ przepraszam jestem
        zmęczona muszę odepocząć /serce mz rozrusznikiem/.Serdecznie pozdrawiam. i
        cieszę sie na bratnią duszę.
    • takajedna10 Re: Czy macie marzenia? 15.08.05, 19:42
      Dodam dla uściślenia, żyję z rozrusznikiem , część mojej rodziny ze strony ojca
      zbyt wcześnie /około 60 tki/ pożegnało się z bliskimi, mnie też to dotknęło ale
      się nie poddaję i wierzę, że mam przed sobą?????
    • basia553 Re: Czy macie marzenia? 15.08.05, 21:02
      co za pytanie? Pcuywiscie, ze wszystko masz przed soba!!! Od czego mamy tak
      rozwinieta medycyne? Pozdrawiam serdecznie.
    • walderka Re: Czy macie marzenia? 16.08.05, 06:53
      Któż ich nie ma, dla mnie świat bez marzeń jest niewyobrażalny. Tyle tylko, że
      marzenia zmieniają się wraz z upływem czasu. Teraz największe marzenie to pełne
      zdrowie, sprawność fizyczna no i trochę więcej pieniążków by nie zaszkodziło by
      dbać o to zdrowie i dobry wygląd.
      Banalne, ale chyba prawdziwe.
    • roines Re: Czy macie marzenia? 16.08.05, 08:14
      Ja bym rozdzielił marzenia i pragnienia. Od dziciństwa miałem dość wybujałe
      marzenia - potrafilem wyobrażać siebie w różnych nieprawdopodobnych rolach i
      okolicznościach, wcale nie pragnąc, by się spełniły. Marzenia takie nawet mnie
      niepokoiły, zdawało mi się, że ograniczają moją aktywność życiową i
      zainteresowanie realnym światem. Obecnie jestem raczej zadowolony, że tego
      rodzaju marzenia pociągają mnie coraz mniej.
      • danurn Re: Czy macie marzenia? 17.08.05, 00:02
        Czy ty nie mylisz marzeń z wyobraźnią?
        • jednapani Re: Czy macie marzenia? 17.08.05, 01:09
          Moje marzenia sa krotkie i przelotne, bo raczej nie bardzo wierze w ich spelnienie!
          Mam krotkie przeblyski marzen, szczegolnie kiedy czytam o podrozach
          lub pregladam pisma dotyczace urzadzenia mieszkania, ale szybko dopada mnie
          refleksja, ze to dla mnie za ciezkie i dlatego niemozliwe do spelnienia...
    • del.wa.57 Re: Czy macie marzenia? 17.08.05, 21:02
      takajedna10 napisała:

      > Marzycie jeszcze bo ja tak.
      Jasne,ze mam marzenia i nie wazne czy sie spelnią czy nie,ale bez marzeń nie
      wyobrazam sobie zycia,jezeli człek czegos bardzo pragnie i marzy i bardzo w to
      wierzy-to spełni się to wczesniej czy pózniej,mnie tam sie nigdzie nie
      spieszy.Ktoś kiedyś pięknie powiedział;nie załuj,że nie spełniły sie Twoje
      marzenia-pozałowania godnym jest ten,kto nigdy nie marzył.
      • basia553 Re: Czy macie marzenia? 17.08.05, 22:36
        Piekie powiedziane!!
        • del.wa.57 Re: Czy macie marzenia? 17.08.05, 22:50
          basia553 napisała:

          > Piekie powiedziane!!Dzi,eki Basiu-taka jest prawda i moja dewiza.
          >
          • natla Re: Czy macie marzenia? 23.08.05, 07:37
            Nie wyobrażam sobie życia bez marzeń. Czy są tacy ludzie?
            Największym marzeniem jest stały dostęp do bezludnej wyspy, skąpanej w słońcu
            z lekkim wiaterkiem i 20-oma st. :))
    • basia553 Re: Czy macie marzenia? 23.08.05, 08:29
      kiedys marzylismy z Mezem, aby sie na emeryturze przeniesc na stale do naszych
      ukochanych Wloch. No wiecie, zycie sie inaczej ulozylo. Ale czytajac na forum
      turystycznym odpowiedni watek zaczelam sie zastanawiac czy jest w tej chwili
      takie miejsce, w ktörym chcialabym teraz na zawsze osiasc. I wiecie do czego
      doszlam? To moje obecnie miejsce z wszystkimi plusami i minusami. Chcialabym
      zawsze möc duzo jezdzic na urlopy, ale tez zawsze wracac do mojego domu.
      Poczulam sie szczesliwa, ze mam takie miejsce.
    • wrobelka2005 Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 12:01
      Moje marzenie to IDEALNY mezczyzna. Tylko prosze nie pisac, ze nie ma idealnych
      ludzi. Ja to wiem. Samej mi duzo brakuje do idealu, ale pomarzyc milo, czyz nie?
      • terra-magica Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 12:06
        A idealne parametry tego wymarzonego, MESKIEGO IDEALU jakie?
        • wrobelka2005 Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 13:18
          Gdybym to ja wiedziala? :) Mysle ze wszystkiego w miare. W miare urodziwy, w
          miare przystojny, w miare szczesliwy, w miare rozumiejacy koniety, w miare
          czuly, troskliwy i opiekunczy, w miare pzryjacielski, nie narzucajacy sie i
          szanujacy cudze pragnienia, nie obrazajacy sie na nikogo,w miare bogaty,w miare
          obecny :} etc, etc..
          • basia553 Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 13:47
            jednym slowem smiertelnie nudny?
            • bgp2001 Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 15:35
              każdy ma swoje marzenia, nie muszą one odpowiadać .... innym. Dla jednej nudny,
              dla drugiej w sam raz! Uważam że nikt z zewnątrz nie powinien sterować naszyi
              marzeniami. I na pewno nie na forum gdzie się zwierzamy z NASZYCH marzeń
            • wrobelka2005 Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 16:10
              Nie, nie nudny. Wrecz przeciwnie, w miare dowcipny, z poczuciem humoru wlasciwym
              do sytuacji. Ale nie mogalam listy " w miare...." ciagnac w nieskonczonosc,
              jako, ze takiego ktosia po prostu nie ma. I nie wazna lista czy to krotsza, czy
              dluzsza. Kazda lista, ktora sporzadzilabym, jest nieprawdziwa, bo nie o cechy w
              tym chodzi,nie o mezczyzne nawet, tylko o marzenie.Pan IDEALNY nie istnieje, bo
              inaczej nie mozna :)Gdyby nie daj boze zaistnial, to musialabym zmienic marzenia.
              • basia553 Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 16:35
                jestem pewna, ze istnieje gdzies Twöj wymarzony. i siedzi byc moze nawet
                niedaleko Ciebie, tylko w zyciu tak cholernie trudno znalezc wlasciwa droge..
                jakbysmy tak "z göry" mogly popatrzec na ziemie, na ludzi, to pewnie bysmy
                widzialy ze jak w filmie, jak w ksiazkach, ludzie ktörzy koniecznie powinni sie
                spotkac - mijaja sie przez przypadek.
                Kiedys widzialam fajny filmik: dziewczyna przez pomylke wykreca zly nr tel. na
                drugim koncu facet, ktöry zaczyna z nia rozmawiac, flirtowac, po jakims czasie
                stwierdzaja wspölne zainteresowania. Po jakims czasie juz nie przez pomylke,
                lecz celowo do siebie dzwonia. Po ilus tam rozmowach postanawiaja sie spotkac.
                Oboje wychodza z domu troche jakby za pözno, wybiegaja na ulice i w pospiechu
                potracaja....sie wzajemnie, nie wiedzac, ze to oni, wlasnie oni sa umöwieni.
                Spogladaja na siebie obojetnie, jedno drugiemu nie wydaje sie w najmniejszym
                stopniu atrakcyjne, biegna dalej i nie spotykaja sie zreszta na umöwionym
                miejscu bo costamcostam. Ale pamietam ten moment: gorace rozmowy przez telefon,
                pelne oczekiwania wyjscie na randke i ta absolutna obojetnosc w spojrzeniu przy
                tym zderzeniu na ulicy. Kto wie, ile razy przebiegamy tak obojetnie kolo
                swojego szczescia????
                • wrobelka2005 Re: Czy macie marzenia? 26.08.05, 12:32
                  1) dziekuje bgp2001 i basi 553 za wpisy na temat Idealnego mezczyzny
                  2) Wcale nie jestem pewna czy chcialabym spotkac Idealnego mezczyzne, "wszak o
                  nie to chodzi by zlapac kroliczka, lecz gonic go"
                  3) znani i nieznani mezczyzni ktorych spotykam nie przechoda przez najgrubsze
                  sito, a poziomow sita jest nieskonczosc :)
                  4) film widzialam i odebralam go jako bardzo smutna historie
    • sto100 Re: marzenia? 24.08.05, 16:58
      marzenia jak ptaki szybują po niebie,
      jak nie pada,
      bo jak pada to nie szybują
      • alapacz Re: marzenia? 24.08.05, 17:25
        Witajcie, cieszę się, że powstało takie fajne forum dla seniorów. Jeśli chodzi
        o marzenia to naprawdę wielu seniorów je ma, tylko czasami nie mają odwagi ich
        realizować. Żeby to udowodnić w zeszłym roku zaprezentowaliśmy w Warszawie
        Międzynarodową Wystawę Aktywnych Seniorów "Złote Marzenia", na której
        przedstawione były osoby z m.in. Polski, Finlandii, USA, UK, Japonii, Wloch, i
        Francji wraz ze swoimi pasjami. W tym roku w maju wystawa miała otwarcie w
        Lublinie. Mogę tylko powiedzieć, że jest to coś wspaniałego jak wiele osób
        chciałoby się jeszcze pokazać i jak wiele starszych osób coś ciekawego robi :)!
        Warto wspomnieć, że mieliśmy silną reprezentację z Polski! Mam nadzieję, że za
        jakiś czas znowu uda nam się znowu pokazać wystawę w Warszawie (a może w innym
        mieście).

        Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów i już zapraszam na kolejne odsłony "Złotych
        Marzeń"!

        Agnieszka
        • basia553 Re: marzenia? 24.08.05, 17:32
          hej, Agnieszka! To Ty kiedys do mnie napisalas a propos wspinaczki w görach? Ty
          z Siostra organizujesz te wystawy? Mialam nadzieje, ze sie zglosisz i podasz
          Warszawiakom adres, gdzie odbywaja sie Wasze spotkania. Pozdrawiam serdecznie z
          Mannheim!
          • terra-magica Re: wystawy 24.08.05, 21:06
            A mozna w necie znalezc slady tych wystaw? Albo moze opowiesz nam troche blizej
            o tych z pewnoscia ciekawych i niecodziennych pasjach uczestnikow spotkan.
            Szukam nieustannie inspiracji.
            • alapacz Re: wystawy 25.08.05, 10:35
              Strona będzie już niedługo :). Marzenia naszych uczestników są naprawdę
              zróżnicowane, jest jedna osoba, która marzyła zawsze o tym, żeby malować - i
              już tworzy takie prace, że zapierają dech w piersiach. Jest kilka osób, które
              chciałyby nawiązywać kontakty osobami z różnych krajów, napisać książkę,
              nauczyć się nowych języków obcych, nagrać kolejną płytę (jedna już jest!!),
              ciężko mi tutaj przywoływać więcej przykładów bo uczestników jest naprawdę
              wielu. Część osób na razie robi plany co by chciała robić, ale część już je
              realizuje np. jedna pani prowadzi zajęcia gimnastyczne dla kobiet - nasi
              uczestnicy są naprawdę wspaniali! i często nie zależy to od zasobności
              portfela, tylko od znalezienia sposobu na realizowanie własnej pasji.

              pozdrawiam serdecznie,

              Agnieszka :)
          • alapacz Re: marzenia? 25.08.05, 10:27
            Witaj Basiu!!

            tak to ja :), i oczywiście pamiętam Ciebie. Niedługo będzie dostępna strona
            internetowa, jak tylko ją zawiesimy, prześlę adres www.

            pozdrawiam serdecznie!!

            Agnieszka



            alapacz@yahoo.com
    • jakte Re: Czy macie marzenia? 24.08.05, 23:40
      Po dzisiejszym dniu zaczęłam marzyć o 100%/może nawet 200/podwyżce emerytury,
      kurna chata. Na małe marzonka sobie dopracowuję. Podobno wielkie marzenia się
      spełniają, więc poczekam.
      • grenka1 JAKTE 24.08.05, 23:49
        dołączam się do Twoich marzeń, bo ja też cierpię na chroniczny brak pieniędzy.
        A może zorganizujemy jakiś hapenning w Warszawie wzorem górników?
        Oni mogli i skorzystali, to co my nie możemy?

        Z emeryckim pozdrowieniem - dobranoc.

        • jakte Re: JAKTE 26.08.05, 14:05
          w mlodości byłam buntowniczką ale czas stępił szpony jak wielu. Chmmm
          przestałam wierzyć w cuda i zaBRAŁAM SIĘ DO PRACY NA WŁASNY RACHUNEK.
          • maria73 Re: JAKTE 26.08.05, 14:51
            w młodości byłam poukładana - to nie wypada,tamtego nie mogę,
            a to muszę bo to mój obowiazek ,no i co ludzie powiedzą - czyli pewnie w sumie
            nudna .
            Teraz się zbuntowałam - co nie znaczy ze przestałam być nudna pewnie- wszystko
            mi jedno co ludzie powiedzą,chcę cieszyć się życiem.
            Całe szczęście że zawsze miałam marzenia .
            Takie przyziemne - o spokojnym zyciu i zachowaniu pogody ducha.
            I te całkiem szalone o dalekich podróżach,poznawaniu ludzi,obcych
            kultur,kolorowego swiata.
            Wiele z tego udało mi się zrealizować,a nawet zaraziłam tym koleżanki z pracy.
            Miałam swoje podróże życia !Teraz kiedy jest mi szaro czasami , mam gdzie
            wracać.
            No i dalej marzę.To uzależnia.To jest jak choroba.Ale ją lubię ;)
    • evwi maarzenia, ach marzenia 28.08.05, 11:14
      Pomarzyć dobra rzecz! Lubię pomarzyć. I wiem, ze marzenia czasami się spełniają.
      Podobało mi się to co pisała alapacz. Ciekawe, czy organizujesz takie spotkania
      w innych miastach?
      • maria73 Re: maarzenia, ach marzenia 28.08.05, 19:35
        ".....marzenia dobra rzecz
        ach życie życie złudne
        pomarzyć bardzo dobrze jest
        w niedzielne popołudnie...!!!"

        Tak, a może coś koło tego o ilw dobrze pamiętam!
        • jowitta17 Re: maarzenia, ach marzenia 28.08.05, 21:34
          Kiedy nie bylam singlem to marzyłam ,i nagle onkolodzy zweryfikowali moje
          marzenia i zostałam singlem. Teraz już nie marzę tylko cieszę się każdym dniem.
          • maria73 Re: maarzenia, ach marzenia 28.08.05, 21:58
            Wybacz!!
            Mogłabym powiedzieć że cierpienie wzbogaca,ale pewnie uznałabyś to za
            niestosowny frazes.
            Zyczę Ci wielu jeszcze - mimo wszystko i na przekór wszystkiemu - pogodnych i
            dobrych dni.
            • basia553 Re: maarzenia, ach marzenia 29.08.05, 00:24
              jowito, chyba spotkal nas ten sam los:(((((
              • imka00 Re: maarzenia, ach marzenia 30.08.05, 15:20
                Niestety mnie też !!! I wszystkie marzenia prysły jak bańka mydlana.
                Najważniejsze jest ,żeby się chciało chcieć - niestety , o to mi najtrudniej...
        • arkta Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 02:18
          W mlodosci marzylam o dalekich podrozach,potem moim marzeniem bylo,by dziecku
          kupic kolejke taka,jak mieli jego koledzy.Minely lata.Teraz,niedawno przyszedl
          czas na spelnienie marzen o zamorskich podrozach.A elektryczna kolejke kupilam
          synowi na jego 39 urodziny.Ucieszyl sie,bo on tez zawsze o niej marzyl. Bawi
          sie nia teraz ze swoimi synami,a moimi wnukami.A ja teraz mam nastepne
          marzenie:Chcialabym spotkac czlowieka,do ktorego pragnelabym sie przytulic.
          • maria73 Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 07:52
            a ja mężczyznę którego mogłabym szanować i przy którym chciałabym się zestarzeć!
            • teresa_55 Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 20:24
              Drogie Panie. A mnie życie nauczyło,że trzeba się umieć cieszyć z różnych nawet
              drobnych rzeczy. Mam w sobie wrodzny optymizm. To nie znaczy,że nie przeżyłam
              chwil przykrych,traumatycznych. Oj były i takie, ale posiadam zdolność
              szybkiego stawania na nogi nawet w sytuacjach w których inni zbieraliby się
              latami. Potrafię stracić wiele dla tak zwanego świętego spokoju. Głupcom
              schodzę z drogi.A marzenia mam często dla samej ich przyjemności bo nie
              wszystkie mogą się spełnić.
              • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 20:49
                Marzenia zawsze miałam i zawsze będę miała, pomimo tego, że życie od
                dzieciństwa co jakiś czas wdeptuje mnie w matkę ziemię. Myślę, że bez tych
                marzeń (często całkowicie nierealnych) ciężko by było w szarym codziennym
                życiu. Jeśli się tak zastanowić, to moje marzenia są mi potrzebne do ubarwienia
                życia, a jeśli jakiś choćby niewielki procent się spełni, to jest święto
      • gunnera Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 22:52
        Najpiękniejsze są niespełnione marzenia...
        Można marzyć o wyspach z palmami nad ciepłymi morzami (rym niezamierzony) a na
        tych wyspach tak naprawdę, to jest gorąco nie do zniesienia, jest cała masa
        dokuczliwych owadów, w cieplutkim oceanie mnóstwo parzących meduz, jeżowców i
        innych takich, a egzotyczne owoce trzeba kąpać we wrzątku, żeby jakiegoś
        choróbska nie złapać.
        Osobiście mam takie dwa marzenia - pojechać do Australii i uścisnąć łapę
        kangurowi i rezerwowe - obejrzeć z bliska i dotknąć prawdziwą rafę koralową
        (nie umiem pływać!).
        Inne marzenia jednak staram się przycinać na miarę rzeczywistości, żeby nie
        zapeszyć. I dziwne - jeśli się bardzo boję, że coś mi nie wypali, to akurat się
        spełnia, a jeśli jestem pewna, że wszystko pójdzie po mojej myśli, to wyłazi
        nie wiadomo skąd takie małe kosmate i złośliwe i wszystko psuje z dzikim
        chichotem
        .
        • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:20
          Bo to małe kosmate mieszka w nas, a na tego kangura uważaj bo może kopnąć :)))
          Jednym z moich marzeń też była rafa koralowa chociaż pływam jak kamień.
          • gunnera Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:27
            W marzeniach kangury są niekopliwe :)
            • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:29
              I machają na pożegnanie łapką
              • gunnera Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:34
                Wcale nie chcę się z tymi wymarzonymi żegnać! Pokicałabym sobie z nimi razem...
                • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:37
                  Tylko uważaj na dingo i krokodyle, chociaż w marzeniach krokodyle też są
                  milutkie
                  • gunnera Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:39
                    No właśnie... ale Ty zbaczasz ku rzeczywistości, a miało byc o marzeniach, w
                    których wszystko jest piękne
                    • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:42
                      Ale to tylko dlatego, że lubię dingo i krokodyle. O a moją ulubioną rybką jest
                      murena, będąc na rafie chciałabym ją podrapać po pysiu
                      • gunnera Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:45
                        Nie będę nikogo drapać!! Nawet rybulców!
                        Ale marzy mi się, żeby ktoś podrapał mnie po pleckach, tak delikatnie... myziu-
                        myziu...
                        Ale to też chyba z kategorii tych niespełnionych...
                        • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:50
                          O właśnie spadłam z fotela. Mój futrzak mnie zepchnął i teraz muszę od nowa
                          zacząć marzyć na razie o kawałku miejsca na fotelu. (Futrzak wynocha na swoje
                          miejsce. wrrr)
                          • gunnera Re: maarzenia, ach marzenia 13.09.05, 23:55
                            Bo się wiercisz!! skaczesz z wątku nawątek, a ja za Tobą biegam !!
                            Zadyszki już dostałam !!
        • arkta Re: maarzenia, ach marzenia 14.09.05, 10:56
          Te zamorskie podroze,to wyprawy do Australii i wiele podrozy po Australii. To
          niezwykle egzotyczny kraj.I uscisnelam wiele kangurzych lap.I to nie w zoo,ale
          zyjacych na wolnosci.One nie maja zadnych naturalnych wrogow i bardzo ufnie
          podchodza i do ludzi.
        • margo.pf Re: maarzenia, ach marzenia 15.09.05, 05:55
          Co do wysp to masz calkowita racje. O wyspach marzylam no i jestem. Jadowitych
          bestii tu nie ma wcale, za to upierdliwych wiele. Jaszczurki robiace kupy z
          sufitu (codziennie o 17 je robia), latajace karaluchy, mrowki wszelkiej masci,
          rachityczne w stosunku do europejskich komary..... to da sie przezyc. Wystarczy
          spac pod moskitiera (nie na komary, na te kupy) i nakrywac wszystko plastikowa
          folia. Wyglada to bardzo schludnie :))
          Gorzej zniesc to, ze pranie schnie w temp. 29°C przez trzy dni. Taka jest
          wilgotnosc powietrza gdy pada. Od tygodnia kleje sie, lepie i wyschnac nie
          moge. Wszedzie wszyscy kaszla, bo bronchit to choroba tropikow. Wysepki polecam
          ale tak na 2-3 tygodnie, nie dluzej:))
          Gunnera !!! koralowca nie glaszcz, nie dotykaj, gap sie z daleka. Przemile to
          zwierzatko zostawi w twojej skorze wlasne tkanki ktore zaczna sie rozwijac do
          tego stopnia, ze moze dojsc do amputacji. Najlepszy znany do tej pory srodek,
          to wylanie na miejsce kontaktu z koralem soku z cytryny. Zeby sobie padl w
          srodowisku kwasnym.
          • maria73 Re: maarzenia, ach marzenia 15.09.05, 07:43
            byłam kiedyś na Mauritiusie i byłam oburzona że "szwedzki stół" nakryty był
            cienką folią /wprawdzie był to hotel***/ - może z tego właśnie powodu ???
            • margo.pf Re: maarzenia, ach marzenia 16.09.05, 08:40
              jaszczurki i muchy, roje much ktore na kilometr wyczuja owoce morza :)) I wierz
              mi, wybralas bardzo porzadny hotel, mimo ze tylko *** :))))))))
          • walderka Re: maarzenia, ach marzenia 15.09.05, 09:39
            Też mi się marzy Australia od lat, ale Gunnera i Margo.pf skutecznie
            sprowadziły mnie na ziemię, bardziej niż moje realia (karaluchy, mrówki,
            jaszczurki...okropność)To już mi wystarczy surfowanie po Australianlink
            Pozdrawiam
            • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 15.09.05, 11:32
              Bo w marzeniach wszędzie jest wspaniale, ale w rzeczywistym świecie najlepiej
              czujemy się pośród tego co znamy.
              • imka00 Re: maarzenia, ach marzenia 15.09.05, 17:43
                A ja kiedyś też marzyłam, np. o bliskim spotkaniu z dzikimi delfinami na
                zachodnim wybrzeżu Australii... Niestety , przestałam marzyć... Ale wiecie co ?
                Teraz, dzięki Wam, znów mi się przypomniało! :0)
                Ciekawe jest tylko, że wszystkie wybrałyśmy ten san kierunek...marzeń...
                • dankarol Re: maarzenia, ach marzenia 15.09.05, 23:03
                  Ja w marzeniach mogę podróżować po całym świecie, no może oprócz miejsc, gdzie
                  jest zimno. Może to być Amazonia, safari w Afryce,(o tam są bardzo miłe i
                  wesołe hieny)
                  • margo.pf Re: maarzenia, ach marzenia 16.09.05, 08:43
                    A mi sie marza ogorki kiszone, sos chrzanowy, maslanka i inne takie.
                    Pogryzlabym tez pestki slonecznika i poplula sobie dookola.
                    i pierogi z miesem
                    koncze bo slinotoku dostaje :))
                    • jakte Re: maarzenia, ach marzenia 16.09.05, 14:11
                      Te marzenia - życzenia są całkiem realne, zakasz rękawy i już są pierogi z
                      mięsem a co do reszty to sprowadż pocztą.
                      • margo.pf Re: maarzenia, ach marzenia 17.09.05, 08:50
                        Jakte, chrzanu do kiszenia ogorkow nie moge, bo mnie zamkna. Nawet koperek
                        balam sie przemycic. Pierogi moge zrobic sama, ale to juz nie to. Nie te same
                        skladniki, te woly z nowej zelandii takie jakies slodkawe, sloninki nie ma.
                        Sahara gastronomiczna.
                        • jakte Re: maarzenia, ach marzenia 17.09.05, 10:01
                          Teraz rozumiem dlaczego nazywasz to marzeniami.Ach te zapachy i smaki
                          polskie.Pozdrawiam i życzę spełnienia marzeń.
                          • dama-kanaliowa Re: margo.pf - co z tym chrzanem? 17.09.05, 19:16
                            Czy ma sensacyjne wlasciwosci ktorych nie znamy, ze mogliby Cie zamknac przy
                            probie nielegalnego importu? A legalnie nie mozna? Wiec co z tym chrzanem?
                            • grenka1 MARGO 17.09.05, 20:55
                              Mogę Ci przesłać trochę chrzanu, albo może jakieś nasionka ????
                              Koperku też.
                              Może Cię nie zamkną, nawet ze względu na wiek?
                              Albo powiesz, że to lekarstwo?
                              No cósik tam wymyślisz, podobno "Polak potrafi", a co dopiero Polka.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka