Dodaj do ulubionych

recepty na dlugowiecznosc

18.08.05, 15:50
No wiec bardzo lubie takie uniwersalne porady. Troche wierze, troche nie ale
zawsze latwo sie pokrzepiam, ze to przeciez takie proste - zdrowo i dlugo
sobie pozyc. Na szczescie odpukac nic powaznego mnie nie trapi.
A wiec w jakims wakacyjnym magazynie tajemnica - przepis dlugowiecznych
himalajczykow:
- Jedz regularnie, ale tylko tyle, ile potrzebujesz do zaspokojenia glodu.
- Jedz ciemne pieczywo, najlepiej z otrebami.
- Pij duzo niegazowanej wody mineralnej.
- Wprowadz do menu produkty z koziego mleka.
- Wyeliminuj konsumpcje koncentratow, konserw, gotowej zywnosci.
- Nie spiesz sie przy jedzeniu.
- Siadaj do posilku w dobrym humorze.
Nie narzekaj na swoja prace.
- Mysl o dniu dzisiejszym a nie o przyszlosci.
- Czuj sie potrzebny.
Proste. Ale czy latwe do realizowania? To tak troszke jak z postanowieniami
noworocznymi.
A moze inne cenne rady znacie, zeby sie nam lepiej zylo?
Obserwuj wątek
          • grenka1 Re: JA BĘDĘ ŻYŁA 103 LATA 18.08.05, 22:35
            A ruszam się, ruszam, gdy tylko otworzę oczęta, połknę swoje "piguły" ruszam w
            kurs (ja to nazywam, że "idę na lumpy"),łażę tak sobie i łażę, a po 3-4 godz
            wracam w domowe pielesze.
            Cholesterol w normie, stawy nie trzeszczą, samopoczucie zależy od pogody i
            ciśnienia (gdy niskie to spałabym i spała), wyszłam z nadciśnienia, nóżki bez
            żylaków, osteoporozy brak, tylko serducho trochę nawala, ale jestem niepoprawną
            optymistką i mam nadzieję, że i to mi minie.


            Cmokaski Wam wszystkim babeczki.
          • terra-magica Re: JA BĘDĘ ŻYŁA 103 LATA 18.08.05, 22:40
            Slusznie. Mojemu wezowi-mezowi z oslabionym a wlasciwie wzmocninym operacyjnie
            ukladem krazenia wszyscy super specjalisci zalecaja plywanie, fitnes i
            energiczne spacery. A wiec silownia 2 razy tygodniowo - bo to lubi, plywanie
            okazjonalnie -bo nie lubi, ale jak sie zanurzy to potrafi pokazac, ze potrafi,
            na spacery sie grymasi.
            I po tych kardiologicznych przejsciach zyje odpukac bez problemow piaty rok.
      • roines Re: recepty na dlugowiecznosc 20.08.05, 08:27
        To prawda - geny są najważniejsze. Tak naprawdę nie ma pewnych sposobów, aby
        przedłużyć życie. Ale też nieprawda, że nic nie możemy dla siebie zrobić. Można
        przynajmniej wydłużyc czas, kiedy bedziemy samodzielni i nie wymagali opieki.
        Można ograniczyć niektóre ryzyka związane z naszym zdrowiem. Kiedy rok temu
        szedłem na emeryturę zacząłem codzienne ćwiczenia fizyczne oraz jazdę na
        rowerze. Na początku niektóre ćwiczenia wykonywałem z trudem, a dziś z wielką
        łatwością. Po przejechaniu kilku kilometrów na rowerze czułem się zmęczony i
        obolały, dziś z łatwością przejeżdzam 20 km, a zdarzyło się że przejechałem w
        jednym dniu 60 km (mam 66 lat). Trzeba tylko systematyczności! Aby ograniczyć
        niektóre ryzyka trzeba domagać się od lekarza niektórych badań. Przymajmniej
        raz w roku badania krwi, moczu, pozwoli to np. zaobserwowac początki cukrzycy,
        która nie leczona daje fatalne dla ludzi starszych powikłania. Niektórymi
        badaniami można wykryć początki najczęściej występujących nowotworów, dałem
        sobie zrobic badanie PSA oraz rektoskopię.
        Ale też nie można być przeczulonym na punkcie swojego zdrowia. Trzeba znaleźć
        złoty środem pomiędzy lekceważeniem własnego zdrowia a przeczuleniem na tym
        tle.
        • jednapani Brak mi zaparcia! A moze brak partnera? 20.08.05, 10:39
          Ja tez uprawiam pewien rodzaj sportu...

          Ale w miare uplywu lat zabraklo mi zaparcia aby cos zrobic
          z moja postepujaca nadwaga, i jest to dla mnie problemem numer 1.
          Niedawno zrobilam badania, pierwsze od wielu lat,
          i moj stam zdrowia jest idealny....
          Zebym jeszcze mogla sie "idealnie " czuc a tego nie robie,
          bo moja nadwaga bardzo mi ciazy...

          Probowalam zainteresowac kolezanki spacerami, jazda na rowerze
          czy innymi zajeciami wymagajacymi ruchu.
          Niestety, nie znalazlam zadnego oddzwieku, choc im
          (narzekajacym na rozne choroby)
          przydaloby to sie bardziej niz mnie!
    • evwi Re: recepty na dlugowiecznosc 19.08.05, 00:09
      a moja zaprzyjażniona lekarka na wszystkie schorzenia serwuje mi homeopatię, a
      także rano szklankę wody z miodem i jak najczęściej czosnek. Na szczęście jedno
      i drugie lubię tzn. miód i czosnek - nawet razem tj. chebek z masełkiem, miodem
      i drobno pokrojonym czosnkiem. Bardzo smaczne ! Gorzej z homeopatią , bo
      kuracja trwa dłużej, niż np. aplikując konkretny lek np. antybiotyk. Ale i to
      można przeżyć, o ile ma pomóc, to czemu nie eksperymentować , nawet na sobie.
      Ale też uważam, że co komu pisane..........
    • margo.pf Re: recepty na dlugowiecznosc 19.08.05, 12:14
      Pytasz czy latwe? Naturalnie, wystarczy tylko przyzwyczaic sie :)No i chodzic,
      duzo chodzic w wygodnych butach. W Twojej recepcie tylko to kozie mleko mi nie
      pasuje. Reszta odpowiada moim przyzwyczajeniom. Dorzuce tez, ze nalezy skazac
      na banicje smazenie na smalcu i masle (no chyba, ze potrawa naprawde tego
      wymaga)i przerzucic sie na oliwe z oliwek lub olej sojowy lub porzadna
      margaryne. I jesc codziennie conajmniej 2-3 jablka. Mam 52 lata i waze 55 kg.
      Maszeruje, plywam i jezdze od lat na rolkach. Moze zawdzieczam to francuskiej
      kuchni, moze wlasnemu metabolizmowi, w co jednak watpie, bo moja mama i siostra
      na "polskiej diecie" sa szersze niz dluzsze.
      Pozdrawiam :))
      • jednapani Re: dlugowiecznosc/ Przybytek wagi! 19.08.05, 12:47
        Majac 52 lata wazylam 53 kg, biegalam w krotkich spodenkach,
        i do glowy mi nie przyszlo,
        ze "popuszcze sobie" , tak jak popuscilam 10 lat pozniej...

        Zarzekalam sie, ze nigdy nie upodobnie sie do mojej mamy i cioci!!!
        Teraz jestem na dobrej drodze do zlamania mego przyrzeczenia...

        Czy jest w tym moja wina? Na pewno czesciowo, bo mniej sie ruszam,
        a jem tak samo jak zawsze.

        Od kiedy skonczylam pracowac duzo czasu spedzam na siedzaco,
        nie zawsze chce mi sie wyjsc z domu,
        a jak sie siedzi w domu, to i do lodowki sie czesciej zaglada!
        • ciociaklementyna Re: dlugowiecznosc/ Przybytek wagi! 19.08.05, 18:21
          jednapani napisała:
          Weszlam tu pierwszy raz - jakims przypadkiem - i czytam.
          Czytam i dziwie sie. Dziwie sie i zazdroszcze.
          Jak wy to, dziewczyny robicie, ze majac zaledwie po piecdziesiatce macie pelno
          czasu dla siebie, joggujcie, wyjezdzacie, chodzicie po 3-4 godziny dziennie po
          sklepach...?
          Wnosze z tego, ze nie pracujecie, tylko znajdujecie przyjemne sposoby na
          spedzanie czasu.
          Ja bym chetnie przestala pracowac na calym etacie, zeby miec troche czasu na
          odpoczynek, ale po dokladnych kalkulacjach widze, ze nie moge sobie na to
          pozwolic.
          Czy sa wsrod was osoby pracujace, ktore mialyby podobne problemy, jak ja?
          Pozdrawiam.
          • grenka1 CIOCIU KLEMENTYNO !!! 19.08.05, 19:22
            A kto Ci powiedział, że my jesteśmy zaledwie po pięćdziesiątce?
            Ja jestem zaledwie po sześćdziesiątce. Życie zawodowe mam już za sobą.
            3-4 godzin to ja nie "idę na lumpy" po sklepach, bo za bardzo nie mam z czym,
            ale mieszkam w miejscowości otoczonej lasami. Wystarczy wsiąść w jakikolwiek
            autobus, który wyjeżdża za strefę miejską, aby znależć się w lesie lub nad wodą.
            Czy Ty wiesz jaki las jest piękny w wiosną, w lecie, jesienią, w zimie?
            A widziałaś w środku zimy na małej rzeczce przepływającej niedaleko mnie stado
            (18 szt) pięknych, bielusieńkich łabędzi, które okoliczni mieszkańcy dokarmiają?
            I to wszystko mam w zasięgu ręki, bez dużych nakładów finansowych w mieście
            gdzie mieszka ponad 70 000 ludzi.

            Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczek - Grażyna.

        • grenka1 Re: dlugowiecznosc/ Przybytek wagi! 19.08.05, 19:28
          To nie tylko brak ruchu, to także wpływ genów, oraz rodzaju zażywanych leków.
          "A co do lodówki, to radzę opasać ją grubym łańcuchem, zamknąć na kłódkę i
          podłączyć pod 120 Volt."
          A teraz na serio, jeżeli lubisz słodkości (a od nich najszybciej się tyje) to
          zacznij zażywać CHROM, a ochota na coś słodkiego po pewnym czasie odejdzie jak
          ręką odjął.


          Pozdrówka = Grażyna.
          • jednapani Re: dlugowiecznosc/ Przybytek wagi! 19.08.05, 21:57
            Lekow nie zazywam.
            Slodyczy nie lubie, w domu nie ma nigdy ciasta czy cukierkow.

            Jem co mam po reka, moze to byc kromka suchego chleba...

            Nie pamietam jak odczuwa sie glod bo ja go zawsze wyprzedzam!
            Jem, mozna powiedziec, automatycznie, tak jak nalogowy palacz zapala papierosa.

            Kiedy pracowalam, nie zawsze mialam czas zjesc, wiec zoladek sie skurczyl.
            Teraz mam rozepchany zoladek i naprawde potrzebuje pomocy, bo jeszcze troche i
            moja nadwaga pociagnie za soba rozne choroby, ktore jak dotad mnie oszczedzaly.
    • wrobelka2005 Re: recepty na dlugowiecznosc 20.08.05, 13:17
      Zasadnicze pytanie jest nestepujace : czy zyc dlugo, czy zyc dlugo i
      szczesliwie? Pragne przedtawic jedna metode, ktora jest wlasciwa dla osob w
      kazdym wieku, a pozwala zachowac sprawnosc umyslu, ciala, wiare w siebie
      etc.,etc.Podadto jest latwa, prosta w uzyciu, nie wymagaja wytrwalosci,
      cierpliwosci,sprawnisci ani zadnych nakladow finansowych. Coz to takiego? Po
      prostu Gimnastyka Mozgu ( inaczej kinezjologia edukacyjna, metoda Dennisona).
      Stosowana powszechnie na Uniwersyctach III Wieku, w klubach seniora etc. ( i
      oczywiscie dla dzieci trudnych). Podaje 1 link do strony, na ktorej z ktorej
      mozna sciagnac opisy tych prostych cwiczen ( mam nadzieje, ze autor strony mi
      wybaczy), niemniej jednak po wpisaniu hasla do wyszukiwarki (ja uzywam googli)
      sami znajdziecie dziesiatki stron na ten temat. Tak wiec:
      dobrametoda.com/DENNISON/DENNISON%20-%20Kinezjologia%20Edukacyjna.htm
        • grenka1 KRZYŻÓWKI 20.08.05, 15:29
          Na "Kurniku" są takie świetne zabawy jak "Literaki" - gdzie z podanych liter
          trzeba ułożyć słowo pasujące do pozostałych wyrazów (cósik w rodzaju krzyżówki
          we dwoje z innym uczestnikiem gry), oraz "7 liter" - gdzie z podanych 7 liter
          trzeba ułożyć jaknajwięcej słów (to zabawa dla singli).
          POLECAM.
          Zainteresowanym podam link.

          POZDRAWIAM i miłej zabawy.
            • terra-magica Re:Kurnik i okolice 20.08.05, 18:11
              Zarejestrowalam sie w KURNIKU, sprobowalam i stwierdzam, ze mozg mi zardzewial.
              Wprawdzie nigdy nie bylam orlem w takich sprawnosciach ale kiedys pogrywalam w
              makao w warcaby. Krzyzowki w gazetkach tv to nie ten poziom. Popatrze sobie
              spokojnie spokojnie od czasu do czasu. Swietne mozliwosci.
              • grenka1 Kurnik 20.08.05, 18:50
                A może zagramy razem? Na początek proponuję "Domino". Tylko nie płacz gdy
                przegrasz ze mną.
                A jeżeli wolisz grę solo to podaję ci link:
                gra.tlen.pl/
                tylko bardzo trzeba uważać na te "potworki".


                Pozdrówka i życzę sukcesów.
                • margo.pf Re: Kurnik 21.08.05, 14:37
                  Grenko :)))Kurnik za wytrwale siedzenie na grzedzie powinien mi juz wyplacac
                  wysluge lat :)) Chodze tam od prawie 6 lat i zaprzyjaznilam sie z kilkoma
                  kwoczkami i kogucikami. Kiedys bywalam jako margoo i bylam nawet pomaranczowa
                  ale po rocznej nieobecnosci zablokowalo mi stary nick i teraz wystepuje jako
                  margopf i jestem szara myszka i taka postanowilam pozostac, bo gram tylko i
                  wylacznie towarzysko. Bywam w Wilamowie. Moja paczka to: oczko_b, aloes, ewa5,
                  lisica, adieu i kilka innych osob.
                  Pozdrawiam i ide na grzede zobaczyc czy jest ktos z moich :))
                  margo
                  PS. Pozostalych zapraszam, bo to naprawde doskonaly masaz mozgu. I nie
                  zrazajcie sie na poczatku wlasnym stanem "oglupienia" i niemozliwoscia
                  sklecenia 3-literowego slowa :)) ani tym, ze traficie na niegrzecznych , na
                  oszukujacych i innych cudakow.
    • jakte Re: recepty na dlugowiecznosc 21.08.05, 22:52
      Moja recepta na długowieczność. Podobno geny są ważne/nie do końca jestem o tym
      przekonana, czy wszystko o nich wiemy, czas i nauka pokaże/ ale uważam, że duży
      wpływ ma nasze usposobienie i to jak sobie radzimy ze stresem.Ludzie żyjący w
      symbiozie z otoczeniem, pogodni i życzliwi jak zauważyłam żyją dłużej .
    • jakte Re: recepty na dlugowiecznosc 21.08.05, 22:52
      Moja recepta na długowieczność. Podobno geny są ważne/nie do końca jestem o tym
      przekonana, czy wszystko o nich wiemy, czas i nauka pokaże/ ale uważam, że duży
      wpływ ma nasze usposobienie i to jak sobie radzimy ze stresem.Ludzie żyjący w
      symbiozie z otoczeniem, pogodni i życzliwi jak zauważyłam żyją dłużej .
        • jakte Re: recepty na dlugowiecznosc 21.08.05, 23:36
          jednapani napisała:

          > Moj ojciec dozyl do 82 lat. Gdyby nie przezyta w mlodosci, a w srednim wieku
          > odnowiona gruzlica, to zylby jeszcze dluzej /zmarl na niewydolnosc pluc/.
          > A pogodny i zyczliwy nigdy nie byl...
          Czy chcesz powiedzieć, że tylko geny się liczą.
            • jakte Re: recepty na dlugowiecznosc /jakte 21.08.05, 23:52
              Właściwie to chyba nikt nie wie, dajemy tu różne recepty ale czy one się
              uniwersalnie sprawdzają? Za kilka lat być może ktoś powie, że to co my uważamy
              za zdrowy tryb życia/aktualnie właściwe odżywianie i ruch/ to są mało ważne
              sprawy i nie wpływają na ludzką długowieczność.
              • walderka Re: recepty na dlugowiecznosc /jakte 22.08.05, 09:55
                Czy w ogóle na długowieczność jest recepta? Ja myślę, że to jest z "góry"
                ustalone jak się będzie długo żyło. Bo jak mam wytłumaczyć fakt, że moja mama
                typowa ślązaczka nigdy nie dbała o dietę, wręcz przeciwnie wiele produktów
                niezbędnych takie jak mleko i jego przetwory, owoce, surówki nie tknęła.
                Odżywiała się bardzo jednostajnie w dodatku jak twierdzą dietetycy - niezdrowo,
                a więc tłusto, dużo produktów mącznych, ciast i słodyczy,za gimnastykę uważała
                co tygodniowe mycie okien, sprzątanie i pranie bez pralki automatycznej, mimo
                to dożyła 84 lat, natomiast teściowa, dbająca bardzo o właściwe odżywianie (od
                niej nauczyłam się wiele jeśli chodzi o przygotowywanie zdrowych posiłków)a
                jednak zmarła w wieku 65lat.Fakt, że teściowa była kobietą dość szczupłą, a
                mama miała zawsze znaczną nadwagę mimo,że jak twierdziła je bardzo mało (np
                jedno ciastko z kremem i nic więcej):D
                Chyba więc sekret tkwi gdzie indziej.
                No ale jeśli chodzi o mnie to staram się jesć zdrową żywność zgodnie z
                zaleceniami dietetyków, stosuję suplementy, dużo ruchu i na razie się trzymam z
                dala od lekarzy, ale tak naprawdę to trudno mi powiedzieć czyja to zasługa, że
                czuję się dobrze i tylko metryka przypomina, że czas biegnie do przodu i
                niestety ....
    • jakte Re: recepty na dlugowiecznosc 23.08.05, 10:11
      A może codziennie łyżka miodu.Lyżkę miodu wymieszać w przegotowanej i
      ostudzonej wodzie, wypić dopiero po 8-1o godzinach. Tak długi czas jest
      potrzebny do tego ,by mikroelementy znajdujące się wmiodzie stały się łatwo
      przyswajalne przez organizm.Nie należy rozpuszczać miodu w wodzie gorącej,
      ponieważ niektóre mikroelementy zostaną zniszczone. Miód należy pić codziennie.
      Przygotowujemy napój wieczorem, a spożywamy rano na czczo.Po wypiciu litra,
      można zrobić tygodniową przerwę, a następnie kurację powtórzyć.Przeciwskazania
      to nadwrażliwość i nietolerancja ze strony przewodu pokarmowego oraz cukrzyca.
      Osoby c cukrzycą mogą jeść w niewielkich ilościach miód akacjowy.Tak wyczytałam
      w regionalnym tygodniku są to rady specjalisty leczenia produktami pszczelimi.
      A propos czy może ktoś wie co to jest ul inhalacyjny.
      • maria73 Re: recepty na dlugowiecznosc 25.08.05, 13:23
        a ja myślę że geny mają istotny wpływ.
        W rodzinie mojej mamy wszyscy umierają po 77 roku zycia /bez względu na stan
        zdrowia i to w kolejnosci w jakiej sie urodzili / czasem wydaje mi się to
        trochę upiorne - ta kolejność/
          • boryska1 Re: dlugowiecznosc i dobre samopoczucie 29.08.05, 19:28
            chyba cos jest w tych genach w mojej rodzinie i w rodzinie meza wszyscy tak do
            75 lat trzymali sie niezle i odeszli
            czy chcialabym zyc dluga ..nie wiem chyba nie
            pogoda ducha jest bardzo wazna...a u mnie z nia kiepsko
            spacery robie dlugie pogoda czy nie bo zostalam sama z psem
            jem to co w domu jest
            narazie nie jestem puszysta....
            wiec ...sama nie wiem jak bedzie pozdrawiam
            • jakte Re: dlugowiecznosc i dobre samopoczucie 29.08.05, 23:27
              boryska1 napisała:

              > chyba cos jest w tych genach w mojej rodzinie i w rodzinie meza wszyscy tak
              do
              > 75 lat trzymali sie niezle i odeszli
              > czy chcialabym zyc dluga ..nie wiem chyba nie
              > pogoda ducha jest bardzo wazna...a u mnie z nia kiepsko
              Właśnie przeglądam prasę i mam przed sobą zdjęcie Jean-Michel Jarre 57-latek a
              wgląda tak na 35 góra, ale to nie wszystko bo obok jego mama 91-letnia pani a
              na zdjęciu tak na oko to bym jej dała 65, była na koncercie w Gdańsku. Jak ktoś
              oglądał koncert to może porównać Wałęsa 62 , Jean -Michel o 5 lat młodszy a
              wyglądali jak ojciec i syn.Nie mówią nic o ojcu Jarre.Dla mnie to duże
              zaskoczenie.
              • jednapani dobre samopoczucie 30.08.05, 02:30
                Wlasnie z mysla o dobrym samopoczuciu zajrzalam na stronke w Swinoujsciu.
                Chodzilo mi o odnowe biologiczna.
                No i okazuje sie, ze nie w sezonie za 7 dni pobytu, w tym 6 dni zabiegow,
                trzeba zaplacic 2 000 zl!
                Nie musze dodawac, ze chyba raczej zrezygnuje z tej przyjemnosci...
                  • boryska1 Re: dobre samopoczucie 30.08.05, 08:29
                    to chyba nie tak bo ostatnio i Marylka M.odmlodniala aktorzy i spiewacy
                    odmladzaja sie w inny sposob hihihi za szmal jak mowia mlodzi a Walesa hahaha
                    uwaza ze nie potrzeba ani wygladzen ani tynku na twarzy ,jest jak jest i kwita,
                    cena odnowy za 2000 hohoho kazdy by moze korzystal gdyby to na trwale....ale to
                    tylko na troche pozdrawiam
                  • bdx65 Stosujmy dietę życia dr Mai Błaszczyszyn 30.08.05, 19:16
                    właściwie to ona ją rozpowszechniła w Polsce. Jest to inaczej dieta Diamondów,
                    a raczej styl życia.
                    Polecam jej książkę "Dieta życia" wraz ze wspaniałymi przepisami kulinarnymi.
                    Gdybyście nie mogli kupić, służę informacjami na czym polega zmiana, aby być
                    zdrowym, lekkim i duuużo młodszym.
                    Sprawdzone przez 14 lat!
                    • teresa_55 Re: Stosujmy dietę życia dr Mai Błaszczyszyn 30.08.05, 21:22
                      Diety mi nie służą bo wymagają szalonej dyscypliny a ja pracuję i to dużo.
                      Dietę może stosować osoba która ma na to czas. Nie twierdzę,że należy się
                      obżerać ale jedzenie jest również przyjemnością więc należy z niej
                      korzystać.Uwielbiam degustować potrawy i trunki,których jeszcze nie znam.Każdy
                      wyjazd czy włóczęga po świecie zawiera w "programie" ciekawostki kulinarne.
                      Rewelacja. A starzenie się zależy głównie od genów.
                      • bdx65 Re: Stosujmy dietę życia dr Mai Błaszczyszyn 30.08.05, 21:44
                        teresko, to nie jest dieta znanego typu; to model życia, więc jest odpowiedni
                        dla każdego i jeść można wszystko, na co ma się ochotę;
                        tylko z głową;
                        rano soki i owoce do 12.00
                        potem obiad - i tylko jedna uwaga: nie łączyć mięsa z węglowodanami
                        (ziemniakami, kaszą, makaronem, ryżem, chlebem) - za to duża ilość warzyw;
                        potem kolacja i znów to samo zastrzeżenie kanapka chlebka z warzywami, a szynka
                        i kiełbaska... też z warzywami;
                        zasada jest mądra - nie należy przeciążać organizmu rano, on ma energię z
                        poprzedniego dnia, bo przecież to, co się je wieczorem np. o 19.00-20.00
                        (później nie polecam) zamieni się w energię za kilka godzin;
                        zauważ, że po sutym obiedzie, do tego źle skomponowanym, człowiek jest słaby,
                        chętnie by się położył, ponieważ energia zabierana jest na trawienie;
                        po następne, do trawienia białka (gł. mięso) potrzebne są enzymy kwaśne, do
                        trawienia węglowodanów - zasadowe; jak połączy się np. ziemniaki z mięsem są
                        produkowane enzymy te i te i się znoszą wzajemnie (lekcja chemii), czyli
                        trawienie trwa 2 x dłużej i zgaga, i pełność w żołądku, i raphacholin;
                        nie jedzcie owoców po posiłku, tylko przed, bo owoc jest w żołądku 30-50 min.,
                        a obiad dobrze skomponowany ok. 4 h, więc gruszka czy śliwka po mięsku zgnije i
                        zatruwa organizm, nie może zostać strawiona, fermentuje i daje toksyny co
                        najwyżej;
                        ŻYCZĘ PRZYJEMNEGO ŻYCIA I SMACZNEGO1
                        już jesteś lżejsza, prawda? i mam na myśli nie tylko wagę...
                        Pozdrawiam.
            • teresa_55 Re: dlugowiecznosc i dobre samopoczucie 30.08.05, 21:38
              Masz psa. To jest przyjemność wychodzenia na spacery i poznania innych
              miłośników zwierząt. Jeden mi się nawet oświadczał. Musiałam zmienić trasę bo
              byłby mnie zanudził swoją nachalnością. Ale spacery są wspaniałe dla zdrowia i
              odmładzają.A co najważniejsze nic nie kosztują.
              • boryska1 Re: dlugowiecznosc i dobre samopoczucie 31.08.05, 10:10
                teresko...tez mam psa...no i wtedy spacery obowiazkowe
                deszcz, plucha ,wiatr, sniezyca..upal ..czas na spacer
                raz ruch ..raz cera oddycha roznymi porami
                oraz wspaniale widoki..nawet tych samych krajobrazow
                ranek ....latem ,zima ,wiosna, czy deszczowa jesien
                toz te krzaki laczka drzezwo inne
                no i radosc ze ma sie przyjaciela psa pozdrawiam
              • jednapani Re: dlugowiecznosc i pies... 31.08.05, 10:35

                Chcialabym bardzo miec malego pieska do wychodzenia z nim na spacer...
                Wiem tez z obserwacji, ze to jest cudowny sposob na zawieranie znajomosci!

                Ale Basiu, jak mozesz polaczyc dlugie dnie w pracy i wloczegi po swiecie
                z posiadaniem psa?
                Ja tego nie potrafilam i dlatego nigdy nie sprawilam sobie zadnego czworonoga.
                • jednapani To bylo do Tereski55 , nie do Basi.............. 31.08.05, 18:26
                  Chcialabym bardzo miec malego pieska do wychodzenia z nim na spacer...
                  > Wiem tez z obserwacji, ze to jest cudowny sposob na zawieranie znajomosci!
                  >
                  > Ale Teresko, jak mozesz polaczyc dlugie dnie w pracy i wloczegi po swiecie
                  > z posiadaniem psa?
                  > Ja tego nie potrafilam i dlatego nigdy nie sprawilam sobie zadnego czworonoga.
                • teresa_55 Re: dlugowiecznosc i pies... 31.08.05, 21:11
                  Do jednejpani. Witamm i już Ci odpowiadam jak to robię. W psa zostałam
                  wrobiona przez moje dzieci, które "zachorowały na pieska" jak były
                  młodsze.Teraz dzieci już dorosłe częściowo poza domem a piesek ma już 13 lat i
                  jest najważniejszym członkiem rodziny. Obowiązkami dzielimy się. W sytuacjach
                  awaryjnych możemy liczyć na pomoc zaprzyjażnionych osób. Ale uczciwie mówiąc
                  pies to obowiązek i należy o tym pamiętać.
    • userid Długowieczność? 31.08.05, 10:48
      Z życiem jest jak z penisem - sposób (u)życia jest ważniejszy niż długość.
      A jak żyć? Zacytuję:
      "Kiedy urodziłeś się - płakałeś, a wszyscy wokół się cieszyli,
      żyj tak abyś się cieszył gdy będziesz umierał, a wszyscy wokół aby płakali.
      pzdr
      ;)
    • basia553 Re: recepty na dlugowiecznosc 31.08.05, 18:44
      nie do mnie to bylo o piesku, a jednak odpowiem: moja znajoma z Berlina, ktöra
      co roku spotykam w görach, ma psa duzego, przewaznie wilczura, jak mawia.
      Jezdzi z nimm w göry, byla z nim w Irlandii, ma domek 200 km od Berlina i tam
      jezdzi z psem stale. Pies jest wspanialy, gdzies chyba juz pisalam, ze z psem
      jestem baaardzo zaprzyjazniona i nie widze problemu z wyjazdami. Trzeba tylko
      wybierac takie cele, ktöre dla psa sa mile. Moja warszawska siostra nawiasem
      möwiac jezdzila przez wiele lat co roku, co dwa tygodnie nad morze i to ze
      swoim sznaucerem. Jezdzili pociagiem.
    • inka117 Re: Recepty na dlugie życie... 09.03.15, 12:03
      Wg mnie warto żyć tak jak Pan Bóg nakazał i przestrzegać 10 -ciu przykazań.Warto również żyć tak,by nikt przez nas nie płakał.Nie zawsze receptą na długie i szczęśliwe życie jest bycie ciągle młodą i seksowną oraz bajecznie bogatą.Wystarczy być i żyć oraz godnie się zestarzeć.
      Pozdrawiam serdecznie i słonecznie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka