czy jest tu ktoś z Wroclawia ??

25.08.05, 13:12
    • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 13:18
      wrociłam do tego miasta po 38 latach.
      Jest to dla mnie "ziemia nieznana".
      Szukam osób które są w podobnej sytuacji,albo takich którym samotność doskwiera
      i brakuje towarzystwa żeby pogadać,pójść do teatru,kina ,na spacer czy wyjechać
      w nieznane.We Wrocławiu tyle sie dzieje.
      Wprawdzie jeśli chcę gdzieś wyjść czy wyjechać samotność nie jest dla mnie
      przeszkodą,ale w towarzystwie byłoby przyjemniej.
      Przecież człowiek to "stworzenie stadne" czyż nie ?
      • terra-magica Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 13:53
        Jak to jest z tymi powrotami? Wracacie z przyczyn sentymentalnych czy
        rodzinnych koniecznosci? Jak podejmuje sie taka decyzje i jak sie w tym
        odnalezc. To chyba trudne? Nieustanna konfrontacja przeszlosci z
        terazniejszoscia. Widze juz drugi tami motyw na tym forum - Czestochowa i tutaj
        Wroclaw. Ja czesto wirtualnie wracam do miast mojej mlodosci - czy to
        charakterystyczne dla pewnego wieku?
        • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 17:25
          mój powrót do Wrocławia to bardziej skomplikowana sprawa.
          Faktem jest że tu "pobierałam nauki" i zawsze to miasto lubiłam.
          No a wspomnienia młodości na ogół są piękne.
          Faktem również jest że mieszka tu moja córka - ale to nie determinowało mojej
          decyzji.
          Postanowilam sobie że moje "stare lata" będą ciche i spokojne,ze bedę się
          cieszyć zasłużoną emeryturą i zaprzyjazniać z wnukami i ze bedziemy się
          spokojnie starzeć we dwoje.
          Myślałam że wystarczy zmienic miejsce zamieszkania i bedzie jak zaplanowałam .
          Było tak przez dwa miesiące.
          Nie da sie zmienić człowieka w ten prosty sposób,ale zawsze jest jakiś wybór.
          Tak więc wybrałam.
          Jest tak jak chciałam z tym ze jestem sama -ale tak postanowiłam.
          Cóż - w życiu nie mozna mieć wszystkiego .
          Muszę tylko zorganizować sobie czas.
          Nie zamierzam być zgorzkniałą starszą panią a raczej - zwariowana staruszką.
          Chcę cieszyć się życiem!
          Czy mi sie to uda ??????????
          • jednapani czy jest tu ktoś z Wroclawia ?.................... 02.10.05, 17:53
            Czy to oznacza, ze 2 miesiace po przeprowadzce do Wroclawia
            Twoje malzenstwo sie rozlecialo?
            Dla Ciebie byla to proba zaczecia zycia na nowo, dla Twego meza
            byl to "gwozdz do trumny" bo pewnie zle sie czul w nowym miejscu zamieszkania,
            a Ty bylas zajeta nie mezem, tylko corka i wnukami!
            Zgadza sie?
            • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?............... 02.10.05, 23:13
              nie masz racji - to była ostatnia proba ratowania mojego malzeństwa!!
              powinnam była zakończyć je 20 lat temu - ale ciągle mialam nadzieje.
              znosilam wszystkie jego humory i nastroje i praktycznie ten'wozek" ciagnęlam
              sama.
              Myślałam że jezeli oderwie się od swoich znajomych,nawyków,zobaczy że wszystko
              jest ok skończą sie jego humory i nastroje.Zawsze nasz świat kręcil się wokół
              niego!!
              Wszystko ma jednak swoj kres ,.Kiedyś sobie postanowilam ze zrobię wszystko aby
              moja starość była spokojna ! I jest!
    • basia553 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 17:02
      Podaje Ci link do "konkurencji", tam sa panie z Wroclawia.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29055&w=26401106&v=2&s=0
      • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 17:14
        dzięki Basiu 553 - ja też tam jestem,ale jakoś cicho tam .
        Moze to ten ogórkowy sezon.....
        • wrobelka2005 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 19:58
          wlasnie, az trudno uwierzyc, zeby nas tak malo bylo :)
    • jakte Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 20:50
      Ja też z Wrocławia, tam spędziłam młodość / szkoła, uniwerek/ tam urodził się
      mój syn i tam mieszka moja rodzina bliższa i dalsza. A teraz lubię Karkonosze.
      Pozdrawiam.
      • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 25.08.05, 22:39
        też lubie Karkonosze!
        Jeszcze dwa lata temu kazdy letni weekend spędzałam tam z córką.l
        • jednapani Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 00:04
          A teraz corka wyszla zamaz i nie ma czasu dla Ciebie?
          • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 07:18
            dlaczego tak uparcie trzymasz sie swojej wersji ??
            nie byłaś na moim miejscu ,nie znasz mojego męza i mojego zycia.
            dlaczego jesteś niesprawiedliwa??
            Zycie mojej corki nie ma z moim nic wspolnego!Każda z nas ma swoje.
            A tak w kwestii formalnej - corka jest mężatką od 5 lat i to nie z jej powodu
            tu sie przeniosłam!! I przyjmij to za pewnik.
            Twierdzisz ze dla męża był to "gwóżdż do trumny" bo poświęciłam czas córce.Otóż
            jesteś w błędzie .Jeśli wpadaliśmy do córki to zawsze razem i na nie dlużej ja
            2 godziny.Nie jestem matką która ingeruje w życie dorosłych dzieci.Nie żyję ich
            życiem bo nie mam pomysłu na wlasne!
            Szanujemy wzajemnie prawo do wlasnego życia i wiemy że w trudnych sytuacjach
            albo w potrzebie możemy na siebie liczyc.
            Czy doprawdy nigdy nie spotkalaś mężczyzn którzy koniecznie chcą uchodzić za
            100% facetów i uwazają że jedyna droga do tego to krzyk,nieuzasadniona agresja
            i wieczne niezadowolenie??
            Jeśli nie to miałaś wielkie szczęście.
            Czy wiesz co to samotność we dwoje ?
            Jeśli nie to znaczy że nie niewiele wiesz o takim życiu. I dziękuj za to losowi.
            Kochałam swojego męża.To co się stało to moja porażka.Nie zamierzam jednak
            uchodzić za osobe przegrana i posypywać głowę popiołem czy winić się bez końca.
            Zrobilam wszystko co mogłam a nawet więcej.
            Ale ja też mam prawo do spokoju ,do życia bez obaw że znowu coś jest nie tak.
            A relacje z moimi córkami? - zyczę wszystkim matkom żeby takie miały.Ale to
            jest już "inna bajka".
            Zrozum - wina za to że małżeństwo nie przetrwało nie zawsze leży po stronie
            kobiet!!!
            Ja z naszego związku zabrałam ze soba tylko spokoj - którego tam nie było-
            resztę zostawiłam mężowi.Nie zamierzam się rozwodzić,dzielić majatku i
            wplatywać w inne tego typu historie.Chcę tylko spokojnie zyć w świecie gdzie
            nie bedzie tego co mialam do tej pory.Czy za wiele żądam?

            • kendo Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 09:59
              no widze "sasiadki",niedlugo bede miec zlot we Wroclawiu,a sama bede w
              Karkonoszach,
              chetne jestescie do spotkania :maryio 73 i jakte??

              a tu mario mozesz tez zajzec,sa babeczki z Twego miasta.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
              pozdrawiam
              • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 10:59
                ja bardzo,bardzo - daj tylko znać wcześniej,bo poki co na 15/16.10. mzam
                zaplanowany wypad dp Lądka
                ale zawsze to mogę zmienić !!
                pozdrawiam ;))
                • kendo Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 11:08
                  mario 73
                  umawiam sie z dziewczynami na forum "piedziesiatki to my""Zlot Dolnoslaski"
                  i chyba bedzie pierwszy tydzien listopada,
                  co nie znaczy,ze pozniej nie mozemy sie spotkac z "inna zaloga"
                  tz.po 16 listopada,bo wracam do siebie 24 list.oczywiscie,jak tak dlugo
                  wysiedze.
                  • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 11:13
                    ok.padnę wiecvzorkiem na to forum.
                    • kendo Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ??maria 03.10.05, 11:43
                      malpka czeka w skrzyneczce;))
            • jednapani Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 11:58
              Przepraszam ze to odebralas nie w ten sposob co myslalam, ale w ten sposob
              dyskusja sie rozwinela :).
              Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo...

              Jesli zycie z mezem od dawna Ci sie nie ukladalo,
              to moglas zamieszkanie we Wroclawiu traktowac jako start
              do nowego zycia - bez meza.

              Agresja, krzyki i wieczne niezadowolenie nie ustana
              nawet jesli przeprowadzi sie na koniec swiata!

              Co do corki/ w ostatnim wpisie/ to podalas ze wyjezdzalas
              z nia na weekendy jeszcze 2 lata temu.
              Dlatego po prostu myslalam, ze corka wyszla za maz, zalozyla rodzine
              i dlatego przestalyscie wyjezdzac...

              A ile masz corek, moze nie chodzilo o ta ktora,, jest 5 lat po slubie?

              Po wyjezdzie do Wroclawia z pewnoscia dobrze sie czulas,
              bo wrocilas "na wlasne smiecie".
              A mezowi moze brakowalo kolegow, co nie poprawilo jego humoru,
              wprost przeciwnie.
              To mialam na mysli.

              A co sie teraz dzieje z mezem, mieszka we Wroclawiu, czy wrocil do dawnego
              miejsca zamieszkania?

              • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 21:29
                nic się nie stalo,nie ma sprawy!! ;))
                po górach wedrowalam z córką która jest teraz /już drugi rok/ w
                Kanadzie .bardzo mi jej brakuje ,byłyśmy jak połówki pomarańczy.Czasami np.
                kiedy zaczynałyśmy telefoniczna rozmowę nie wiedzialyśmy która za nia zaplaci
                bo dzwoniłyśmy do siebie w tej samej chwili.Druga córka mieszka dwa bloki
                dalej,też na VII piętrze i zagladamy sobie na balkony.Każda jednak ma swoje
                życie i obie to sznujemy,ale wiemy że jesteśmy jak by co....
                Masz rację ze mogłam wystartować sama do Wrocławia- nie umiałam .Taka
                niewolnica Isaura ze mnie czy co?
                Nie chciałam zrobić nic co byloby podstawą do tego że brakowało mi dobrej
                woli.Błąd ?? Naiwna wiara że stanie sie cud ?? Albo po prostu brak odwagi z
                mojej strony.
                Na starych śmieciach zostało kompletnie wyposażone mieszkanie własnosciowe i
                tam teraz mieszka moj mąż.Mieszkanie jest po kapitalnym remoncie z nowymi
                meblami i wszystkim co trzeba .Zabrałam tylko rzeczy osobiste.Ba nawet czynsz
                płacę.
                40 lat temu spedzilam we wroclawiu tylko dwa lata ,ale zawsze lubiłam to
                miasto.
                Mojemu meżowi też zaczęło sie tu podobac i zaczął się czuć "u siebie " i -jak
                stwierdziła córka która tu mieszka -wrocił do starych nawyków.
                No i w ten sposob przekroczył "smugę cienia".Tego sie nie spodziewał chociaż
                wielokrotnie go uprzedzałam ze któregoś dnia powiem "pas".
                Tylko po tylu latach kto wierzy w takie slowa?? On nie - i to był jego błąd.

                Wierz mi jestem nareszcie spokojna a los jest dla mnie łaskawy.
                Jestem przyzwyczjona do aktywności i brak kontaktów z ludżmi mi
                przeszkadzał,ale znalazlam swój sposób na zycie,znalazlam sobie zajecia ktore
                sprawiaja mi przyjemność.{Poznalam ciekawych ludzi,mam zajecia ktore lubię,a
                dzisiaj przy takiej okazji spotkalam kolezankę z ktorą 40 lat temu mieszkalam
                we Wroclawiu w jednym pokoju!!!! No i co ? nie mam szczęścia do ludzi?
                • moherowy-komandos Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 21:37
                  To ty dobra i naiwna samarytanka jestes. Mieszkanie z meblami kawalerowi
                  zostalo i jeszcze nowo malowanie. To Ty albo dobrego kochanka musialas miec i
                  fru albo mezulek byl bogaty do rozwodu dobry. A moze Ty milionerka jestes.
                  Cieplutkie pozdrowionka.
                • kendo Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 21:42
                  mario,
                  dzielna bylas ....
                  tak to zaskakujace,gdy po tylu latach trzeba powiedzi"pass"
                  mezowie mysla sobie czasami,ze wlasnie lata decyduja,ze moga sobie pozwolic na
                  wiecj"slow/dzialani",ze kobieta cierpliwie bedzie znosci wszystko,

                  zycze Ci wszystkiego dobrego "w nowej drodze zycia".
                  • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 03.10.05, 21:47
                    moherowy -komandos !!! ale ty niedoinformowany jesteś!! i typowy chłop(??)
                    Nie mam : rozwodu,kochanka i bogatego męża !!!
                    I wcale nie zamierzam się w to bawić!! Czy to tak trudno pojąć???
                    • moherowy-komandos Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 04.10.05, 20:08
                      A widzialas ten dlugi obraz w tym okraglym muzeum we Wroclawiu. Trzeba stac w
                      kolejce do ogladania? Widzisz jak sie poinformowalem?
                      • kendo Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 04.10.05, 20:38
                        moher,
                        mowisz o Panoramie Raclawickiej??
                        ogladalam ja w tym roku i bylam pod wrazeniem,
                        polecam,jezeli nie widziales.
                        • maria73 Re: czy jest tu ktoś z Wroclawia ?? 04.10.05, 20:55
                          braaawo moherowy -komandos!!!
                          to jednak coś wiesz ;))
Pełna wersja