Dodaj do ulubionych

przełomowy 1956!

      • bdx65 Re: przełomowy 1956! 07.10.05, 21:39
        amicula napisała:

        > Witaj, dlaczego przełomowy???bo wyd.Poznań`56, czy Twój, np.
        > jubileusz???Zapraszam do przesdtawienia się. Anka

        Nie mogłam Was znaleźć na forum i dlatego przedstawiam się dzisiaj - po 3 tyg.
        Przełomowy to on jest z wielu powodów - Poznań oczywiście, zelżenie terroru
        stalinowskiego po zjeździe u sowietów, tzw. polska odwilż z Gomułką, wiara
        Polaków i znów przykręcanie śruby...
        Jestem teatrologiem i polonistą (1956 to mój rok ur.), ważne jest dla mnie to,
        że po latach narzuconego socrealizmu wtedy zaczęła pojawiać się polska
        powojenna poezja i proza; filmy "szkoły polskiej", minimalne, ale jednak,
        spojrzenie wygłodniałych sztuki Polaków, na lewą stronę mapy - za Łabę.
        Pozdrawiam wszystkich "SENIORÓW" ( w cudzysłowie, bo jesteśmy młodzi)
        Piszcie o sobie jak najwięcej - co czytacie, oglądacie i gdzie spędzacie "wolne
        chwile" - podobno takich nie ma.
    • basia553 Re: przełomowy 1956! 31.08.05, 22:21
      I tu mam wspomnienie. Bylam akurat w prewentorium, piekna zima, zamek w
      Sudetach (i ani jednej mysli nie poswiecilam wypedzonym wlascicielom zamku).
      No wiec pieknie, a tu Batiuszka Stalin.... Caly czas puszczali nam radio,
      znaczy na okraglo Marsz zalobny. I wiecie co? Ja, z wybitnie
      antykomunistycznego domu,.....plakalam! A jak, wszystkie plakalysmy jak bobry.
      Jakos sie udzielila ta masowa histeria. Dobrze, ze Rodzice tego nie widzieli!
      Wykpiliby mnie niemilosiernie.
      • porcja Re: przełomowy 1956! 31.08.05, 23:57
        basia553 napisała:

        > No wiec pieknie, a tu Batiuszka Stalin.... Caly czas puszczali nam radio,
        > znaczy na okraglo Marsz zalobny.

        W 1956 to raczej Bierut :-) Batiuszka Stalin bodajże w 1953 opuścił
        ten padół pogrążając postępową ludzkość w żałobie :-)
        Śmierć Bieruta ja również pamiętam, miałam 5 lat i jest to jedno z
        pierwszych wydarzeń politycznych, jeśli można tak się wyrazić o smierci,
        które zapamiętałam , oczywiście dzięki radiu i wielkim portretom z kirem
        w witrynach sklepów zapamiętałam, a nie dzięki żałobie w rodzinie :-)
        a.

      • porcja Re: wiecie co najgorsze? 01.09.05, 17:38
        Moim zdaniem płakałaś po Stalinie :-)
        Po nim wielu płakało, nawet jeśli nie bardzo wiedzieli dlaczego płaczą.
        Czasem rozmawiam o tym z ludźmi, którzy wtedy byli dorośli, nie byli
        żadnymi komunistami, ale na wiadomość o jego śmierci przeżyli wstrząs.
        A Ty przeciez byłaś dzieckiem.
        A ci dorośli, którzy płakali ... raczej jeszcze wtedy nie wiedzieli o jego
        zbrodniach, te przeciez wyszły na światło dzienne później.

        Po Bierucie chyba nikt nie płakał, to był już rok '56, odwilż już była.

        Zatem płakałaś po Stalinie. Tak!!! I nie ma się co wypierać ;-)))
        p.
          • porcja Re: wiecie co najgorsze? 01.09.05, 18:10
            W CV mogłabyś trochę oszukać. Przyznać, że owszem w takim to a takim
            roku płakałaś, ale tylko dlatego, że jesteś Basia-płaczka i płaczesz
            z byle powodu :-)
            Pamiętasz z dzieciństwa ten wiersz Brzechwy (chyba ?)

            W pewnym mieście, w pewnym domu
            Mieszka pan Ignacy z żoną
            Z synkiem, dwiema córeczkami
            Oraz z trzema kanarkami.
            Gdy Ignacy wraca z pracy
            Już obiadek jest na tacy.
            Żona krząta się przy stole,
            Uśmiecha się syn Bolek,
            Krysia cieszy się i skacze,
            No a Basia ? Basia płacze.
            Chlipie, płacze, płacze, chlipie.
            - Czemu płaczesz ???
            - Brat mnie szczypie :-((((

            ... i tak dalej :-)
            p.

            PS Basiu, doczytałam się, że jedziesz na urlop. Wszystkiego najlepszego
            urlopowego !!! :-)
            p.
      • amicula do Basi553 02.09.05, 14:36
        ...ja płakałam po Zawadzkim, pamietam było to na pewno w lipcu, byłam na
        wakacjach z bratem u Babci na wsi, ale to były czasy...takie małolaty w szkole
        podstawowej, żeby tak były nastawione...wtedy...
          • amicula Evuniu, 02.09.05, 09:19
            ja także życzę Ci naprawdę wspaniałej pogody na to wspinanie sie po tych górach,
            ostrożności i szampańskich wrażen!!! :-) :-) :-)
            • basia553 Re: Evuniu, 02.09.05, 14:14
              Kochane jestescie Panienki! Tak sie potraficie ze mna cieszyc. To Wam sie
              przyznam do jeszcze jednej wielkiej radosci: wynajelismy dzis ze znajomym na
              spölke piekny ogröd z domkiem murowanym, nie takim do mieszkania, ale do
              przebywania, piekny tarasik z markiza, studnia, oczko, ktöre chcialam zaraz
              jako kiczowate zlikwidowac, az nagle widze, ze w oczku zabka plywa!!!!! wiec
              oczko zostaje. Soelnilo sie moje wielkie marzenie, bede tu pewnie czesto o
              ogrödku opowiadac, A narazie z ciezkim sercem wyjezdzam w göry, bo chcialoby
              sie raczej do ogrödka:)))))) czuje sie naprawde szczesliwa!!!! pozdrawiam Was
              wszystkie po kolei i osobno i ide sie wreszcie pakowac!!!! Ewa
              PS ogrödek ma 320 qm! i jest 10 min rowerem od domu.
    • dankarol Re: przełomowy 1956! 01.09.05, 21:15
      Basiu przestań się już martwić tym stalinem i myśl już tylko o urlopie. Życzę
      Ci słoneczka, dobrego humoru, wesołego towarzystwa, a nam ciekawego wspominania
      po urlopie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka