jowitta17 08.09.05, 20:54 Witam! a ja przez parę dni będę się cieszyć ukochaną wnuczusią,która na codzień musi chodzić do przedszkola,ale sobota- niedziela jest czasami dla nas.Jak jest u Was z wnukami?Pozdrawiam! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
walderka Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 08.09.05, 21:15 Moje dzieci jeszcze mnie nie obdarzyły potomstwem, chociaż wokół same babcie już mam.Z jednej strony chciałabym, ale z drugiej - niech tam jeszcze poczekają. No właśnie, może podyskutujemy, kiedy jest najlepszy czas na bycie babcią w obecnych realiach. O ile pamiętam nasze pokolenie jednak dużo wcześniej obdarzało rodziców wnukami, a teraz różnie to bywa. Odpowiedz Link
maria73 Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 08.09.05, 22:15 kiedyś ,kiedy moja corka była w ciąży z drugim dzieckiem ,a ja uważałam że zbytnio się pospieszyła no bo praca itp.mój współpracownik/sam w wieku 32 lata ale mający już synów 14 i 11 lat/powiedział:w dzisiejszych czasach nigdy nie jest dobry czas na dzieci - więc trzeba je po prostu miec ! Okazuje się ze miał rację.Drugie dziecko urodzilo się - z dzisiejszej perspektywy- w najodpowiedniejszej porze. Fakt córka urodzila dzieci mając 28 i 30 lat,za sobą studia,staż pracy i odebrała mieszkanie. Nie jestem zwolennikiem matek o nieustalonej pozycji zawodowej ktore decydują sie na dzieci i jest to jedyna decyzja jaka podjęly /???/. Moje wnuki są kochane i chciane . I jeszcze jedno wydaje mi się że "czas na dzieci" nie powinien mieć nic wspólnego z "czasem na bycie babcią". Mam znajome którym trudno było pogodzić się z tym że mają dorosłe córki !! Odpowiedz Link
walderka Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 09.09.05, 07:48 Witam Babcie i nie tylko. Mnie się jednak wydaje, że "czas na dzieci" i "czas na bycie babcią" są ze sobą pomimo naszej woli, zespolone.Bo jak można być "młodą" babcią, gdy samemu się zostało dość późno matką. Ja, podobnie jak Twoja córka zostałam matką w wieku 27 i 35 lat, pierwszy był syn (obecnie 31 lat), ale on nawet nie znalazł jeszcze swojej drugie połowy, natomiast córka - 23 lata, też podchodzi bardzo realnie do życia, bo pomimo, że już znalazła swoją "połówkę" to uważa, że jeszcze nie pora, bo jeszcze ostatni rok studiów, może doktorat, pozatym trzeba stworzyć odpowiednie warunki dla dziecka, mimo, że w chwili obecnej nie są wcale złe, jest mieszkanie (małe, ale własne), zięć pracuje (stałe zatrudnienie).A ja się boję tej chłodnej, moim zdaniem, kalkulacji, bo często tak bywa, że kiedy już są warunki i do szczęścia brakuje właśnie tej małej istotki, może się okazać,że mogą być "schody". Tak było w moim przypadku, przez 4lata leczyłam się (całe szczęście że z pozytywnym skutkiem)bo okazało się, że coś jest nie tak. A mój "czas na babcię" jest akurat bardzo dobry - wcześniejsza emerytura, jeszcze jestem w pełni sił, a nie wiem jak to będzie wyglądało za parę lat. Tym bardziej, że przyzwyczajam się do komfortowego życia bez obowiązków, ale z drugiej strony kto powiedział,że babcie muszą wychowywać wnuki? Sumując, całkowicie zgadzam się z Twoim współpracownikiem, że w dzisiejszych czasach nigdy nie jest dobry czas na dzieci - więc trzeba je po prostu miec ! A na babcie? Odpowiedz Link
maria73 Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 09.09.05, 09:14 ja tam babcią chciałam być zawsze !!! Ale o tym kiedy zostałam nie ja decydowałam a moja córka. Chociaż jestem szczęśliwą babcią nie uważam że muszę brać na siebie obowiązki wychowywania wnuków. Zawsze twierdzę że od wychowywania dzieci są rodzice / a babcie od rozpieszczania -rozsądnego/. Nie rozumiem babć które idąc z wnukami na spacer narzekają że nie mają siły,że są zmęczone ,że nie zauważyły ze już są na emeryturze itp. Kiedy przedstawiam im swój pogląd na te sprawy to mi mówią " a bo pani to taka nowoczesna babcia...." i pewnie to nie jest komplement w ich ustach. Odpowiedz Link
maria73 Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 09.09.05, 09:16 no i moja wnusia znowu nie płakała idąc do przedszkola. Pewnie ten okres ma już za sobą. Czyli trwało to tylko 3 dni. Odpowiedz Link
maria73 Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 12.09.05, 22:52 No i od jutra babcia na "wypowiedzeniu". To żart oczywiście - ale już rodzice przejmują obowiązki. Trudny okres /placzu i łez/ za nami ! Będzie mi tego brakowało trochę ! Nie płaczu i łez ale tych małych łapek w moich rękach co rano!! Odpowiedz Link
evwi Re: A ja też ......... 10.09.05, 09:41 mam ukochaną wnusię. Czekaliśmy na to maleństwo 7 lat - i jest, kochana, śliczna, w listopadzie będzie miała 2 latka. Ja zostałam mamą w wieku 19 lat, trochę , a właściwie bardzo wcześnie. Było trudno, dziecko miało dziecko. Ale, gdy Syn podrastał miałam z Nim bardzo fajny kontakt. Gdy był nastolatkiem rozumielismy się bez słów, mogliśmy rozmawiać o wielu sprawach i na różne temety. W końcu "dzieliła nas mała różnica wieku".Teraz mój Syn ma córeczkę, ja kochaną wnusię i nadal z Synem "dzieli nas mała różnica wieku" I łączy nas nie tylko miłóść Matka - Syn, ale jesteśmy świetnymi przyjaciółmi. Jestem jak to określają niektórzy nowoczesną i pracująca babcią. Uważam, że rodzice są od wychowywania, a dziadkowie, a szczególnie babcie od rozpieszczania. Jestem taką bacią, która razem z wnusią nie tylko bawi się kredkami i książeczką, ale także wchodzimy razem pod stół, bo bawimy sie w "a kuku" na ślizgawkę - tylko wybieram te stabilniejsze. A w przyszłym roku planujemy z Synową zafundować wszystkim rolki i wspólnie jeżdzić na rolkach. Babcia się trochę więcej porusza dzięki dzieciom. Miałam jednego Syna, a teraz mam troje dzieci, które sa dla mnie radością i myślę, ze Oni tez tak uważają. Ale największą radością jest to najmniejsze ukochane dziecko - moja wnusia. Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: prezenty,prezenty 25.09.05, 20:59 Czym obdarowujecie swoje wnusieta z przedzialu 1-2 latka? Odpowiedz Link
maria73 Re: prezenty,prezenty 25.09.05, 21:31 jeśli kupuję to rzeczy praktyczne lub soczki czy owoce - zadnych bajerów co pięć minut ! Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: prezenty,prezenty 25.09.05, 22:02 A jakie rzeczy uznac za praktyczne? Odpowiedz Link
evwi Re: prezenty,prezenty 25.09.05, 22:27 był wózek,fotelik do samochodu, "wyprawka" do chrztu,soczki, owoce i jakieś fajne ubranka. Niestety mam problem z dobraniem do wzrostu bo albo za duże , albo gorzejbo za małe ( jakoś nie mogę trafić z rozmiarem). Ale wpadłam na pomysł, jeśli widzę nowe ubranka, które mi się podobają odrazu pytam "ile"? I wtedy mówię , że to jest ode mnie. I obie strony sa zadowolone. Ostatnio sprezentowałam wnusi farbki do malowania palcami - ale była frajda. Narazie kredki na bok, a odchodzi akcja z farbami. Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: prezenty,prezenty 25.09.05, 22:36 Te farbki juz mi sie podobaja. Jakie to dokladnie farby? Odpowiedz Link
evwi Re: prezenty,prezenty 25.09.05, 23:02 są specjalne farbki do malowania palcami. Mają atest,bo jest kontakt ze skórą dziecka, dziecko maluje paluszkami po papierze, lub robi wąsiki dla tatusia,przy okazji wysmaruje się samo , a także bluzeczkę. A wszystko bardzo fajnie się zmywa i spiera ! Naprawdę polecam, można dostać w niektórych sklepach papierniczych. Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: prezenty,prezenty 26.09.05, 08:42 przy okazji sie rozejze, dziekuje za pomysl. Odpowiedz Link
jakte Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 28.09.05, 08:34 wiadomosci.onet.pl/1170410,69,item.html, tak tylko dla przypomnienia. Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 28.09.05, 09:24 Chyba sie cos przeklikalo troche. Nie widze zwiazku z wnusiami. No chyba, ze jestes mama albo tesciowa premiera. Pozdr. o poranku Odpowiedz Link
kendo Re: A ja mam ukochaną wnuczusię......... 28.09.05, 10:33 oj!! chcialo by sie juz cos porozpieszczac od moje dzieciecia, a tu jak na razie na nic sie nie zanosi:-((((((((((( Odpowiedz Link
jakte Re:Dama kanaliowa 28.09.05, 15:01 Masz rację, miało być o facecie, ktory przyprowadził swoje dzieci na komisariat bo nie mógł z nimi wytrzymać, a to diabełek namieszał.Przepraszam, wcisnęłam i nie sprawdziłam, co nagle to po diable to fakt. Odpowiedz Link