kim jestes damo kanaliowa?

20.09.05, 17:13
w innym watku wspomnialas pewien szczegöl z mojego "zyciorysu". zaniepokojona
sprawdzilam: pisalam o tym wylacznie na jednym forum, ukrytym, na ktöre wstep
ma tylko pare osöb. Zadna nie jest (poza mna) powyzej 50-tki. Kim jestes?
    • grenka1 Re: kim jestes damo kanaliowa? 20.09.05, 18:43
      Chyba chodzi ci o tą wspólną działeczkę, co?
      • basia553 Re: kim jestes damo kanaliowa? 20.09.05, 19:03
        Tak. O ile pamietam, tylko tam wspomnialam o tym wspölnym zakupie.
        To zreszta nie jest dzialeczka, tylko ogrödek dzialkowy, ale duzy z domkiem i
        320qm. ale to niewazne. Nigdzie indziej nie znalazlam wzmianki na ten temat.
        O tym Towarzyszu Zycia pisalam röwniez na Polonii2, gdzie on byl znany, a nawet
        wyrzucony za obrazanie mnie i adminki. To dla mnie niesamowite wrazenie, ze
        ktos komu sie zaufalo i wpuscilo na zamkniete forum, wyciaga stamtad wiadomosci.
        To sie tylko raz zdazylo do tej pory. Nie zeby to byla jakas wielka tajemnica,
        predzej czy pözniej zaczelabym o tym i tutaj pisac. Ale rozumiesz o co mi
        chodzi? O naduzycie zaufania. Moze jestem staromodna (w tym wypadku), ale to
        dla mnie duza rzecz.
        • maria73 Re: kim jestes damo kanaliowa? 20.09.05, 19:15
          ojbasiu - ja niedawno jestem a tym forum a też pamiętam ze w którymś z twoich
          postów - przed wyjazdem w dolomity,po wieczorze na tarasie- wspominałaś o
          dzialce i domku!!
          przejrzyj posty ;))
          • dama-kanaliowa Re: kim jestes damo kanaliowa? 20.09.05, 19:29
            Mario jestes rownie spostrzegawcza jak ja, te dane sa na tym forum i nie mam
            pojecia gdzie swoje slady intymne Basia zostawia. Wyglada na to, ze Basia sie
            pogubila w necie albo po podrozy jak pisze jest nie w formie. Zdrowia zycze.
            • dama-kanaliowa Re: kim jestes damo kanaliowa? 20.09.05, 19:38
              Aha, kim jestem. Ekscentryczna damulka, co zna (chyba) zycie, czesto miala pod
              gorke i nie tylko do szkoly. Pozdrowienia
            • basia553 Dame przepraszam, plonac ze wstydu! 20.09.05, 19:40
              Faktycznie, w dniu zakupu, czyli dzien przed wyjazdem na urlop napisalam o tym.
              Jest mi strasznie wstyd, na taka skleroze jestem wyraznie za mloda.
              Nawiasem möwiac takiego pisanie o sobie nie uwazam za zostawianie intymnych
              sladöw:)))))
              Czy zapalimy teraz fajke pokoju?
              Bylam okropnie zdenerwowana.
              • dama-kanaliowa Re: Dame przepraszam, plonac ze wstydu! 20.09.05, 20:00
                OK, dajmy temu poprostu spokoj. (Dla scislosci nie pale, czasem pije i czasem
                uzywam). Milego wieczoru. I jeszcze jedno: zaciekawilas mnie tym forum ukrytym
                (Polonia 2?)o istnieniu takowego nie mialam do dzisiaj pojecia i wlasnie bez
                problemow sobie przerzucilam watki, bez nadzwyczajnego kodu lub lamania kodu,
                jest dostepne.
                • maria73 Księzyc winien... 20.09.05, 21:10
                  • maria73 Re: Księzyc winien... 20.09.05, 21:13
                    wszystkiemu winien księżyc niecnota co tak bezczelnie zaglada do okna i burzy
                    ludziom spokój !!!! ;)))))

                    u mnie piękny księzycowy wieczór - a on patrzy........
                    Ksieżycowych snow i spokoju wszystkim życzę .Dobrej nocki ;)
                • jednapani Re: Dame przepraszam, plonac ze wstydu! 20.09.05, 21:19
                  "... O tym Towarzyszu Zycia pisalam röwniez na Polonii 2, gdzie on byl znany,
                  a nawet wyrzucony za obrazanie mnie i adminki ... "


                  Teraz mnie zaciekawilas! O jakim Towarzyszu Zycia piszesz ??
                  Czy to z nim kupilas na spolke te dzialke z domkiem?
                  • dama-kanaliowa Re: Dame przepraszam, plonac ze wstydu! 20.09.05, 21:29
                    A moze powinnam napisac, ze obecna narzeczona Twojego przyjaciela Basiu to
                    wlasnie ja? Watek zaczyna byc jak u Chmielewskiej. Do tego ksiezyc w fazie
                    pelni i poczatek kryminalu gotowy. Spokojnego wieczoru Seniorom. Dobrej nocy
                    tym, co wczesniej do lozeczek odmaszerowuja.
                    • grenka1 Oooo co ja widzę 20.09.05, 21:35
                      Damo-kanaliowa też jesteś wielbicielką p."Joanny Chmielewskiej", bo ja ją
                      uwielbiam, tylko nie wiem czy zauważyłaś, że jej ostatnie książki już nie są
                      tak ciekawe jak te pierwsze, a może ja za dużo wymagam?
                      • dankarol Re: Oooo co ja widzę 20.09.05, 22:14
                        Grenko też jestem wielbicielką twórczości p.Chmielewskiej a szczególnie
                        pierwszych. Cytaty z jej książek weszły do naszego codziennego domowego języka.
                        Pozdrówka.
    • basia553 Re: kim jestes damo kanaliowa? 21.09.05, 00:23
      z niejaka niesmialoscia zajrzalam tu po kilku godzinach, bojac sie Waszej
      reakcji. ale jestescie naprawde super z super poczuciem humoru:))))))
      a teraz kilka odpowiedzi:
      Polonia 2 nie jest ukryta, ale zamknieta. Tzn. czytac mozna, ale pisac moga
      tylko uczestnicy zarejestrowani. Ukryte jest inne forum, na ktörym nota bene
      jest kilka osöb z P2.
      Ale sie zrobila afera z tym TZ! A bylo to tak, ze poznalismy sie dokladnie rok
      temu, bylo wielkie szczescie, ktöre jednak bardzo szybko sie skonczylo, bo
      jak juz wspomnialam, nie mozemy zyc pod jednym dachem no i to i owo nam wogöle
      nie pasowalo. Po 6 miesiacach wspölnego mieszkania - przy czym on nie
      zrezygnowal, madry chlopak , z wlasnego mieszkania zylismy jak na beczce prochu.
      Aby ratowac co bylo do ratowania, wyprowadzil sie, przy czym w tzw.
      miedzyczasie zamienil swoje mieszkanko na inne, na mojej ulicy. Tylko skwerek
      nas dzieli. I od tego czasu sielanka, jestesmy naprawde zaprzyjaznieni.
      Ale poniewaz nie wszystko nas laczy (np. nie cierpie jego hobby, motocykla i
      roweru, a on nie lubi wedröwek, ktöre ja uwielbiam), szuka sobie panienki.
      I na pewno nie jestes nia Ty Damo, bo zadna z posiadanych nie wlada jezykiem
      polskim:)))))) To jest naprawde dziwna historia, pewnie mamy uczulenie na
      siebie. No bo np. mieszkajac tu stale mi narzekal na koty (mam 2), nadawal na
      nie, wszystko co zle zwalal na nie. Odkad tu tylko dochodzi, jest z kotami
      zaprzyjazniony. Zawsze jak jezdzilam na urlop to sasiadka (za forse) opiekowala
      sie kotami, teraz on dobrowolnie zajal sie kotami, kwiatami na balkonie i
      jeszcze kilku innymi zadaniami domowymi. Zupelnie zwariowana historia, ale tez
      prawde rzeklszy, ja jestem troche zwariowana. Mam nadzieje, ze mimo tego nie
      zniechecicie sie do mnie:)))))
      Pozdrawiam serdecznie i poczytam dalsze watki!
      • maria73 Re: kim jestes damo kanaliowa? 21.09.05, 00:32
        kochana - to sie nadaje do Harlequina !!
        Ale tak serio - ze sobą być nie umiecie a bez siebie nie potraficie żyć !!
        Tak między nami - to Ci zazdroszczę,jesteś szczęściarą!
        Pewnie taka szalona babka jak ty zasługuje na coś takiego.
        Zyjcie dlugo i szczęśliwie!!
        Oby więcej takich - świat bedzie piękniejszy.
      • jednapani Re: kim jestes damo kanaliowa? 21.09.05, 01:14
        Basiu!
        Nazywasz go swoim "znajomym", a teraz okazuje sie ze mieszkalas z nim
        6 miesiecy!
        • basia553 Re: kim jestes damo kanaliowa? 21.09.05, 01:16
          po 6 miesiacach znam go przeciez dobrze:))))) ale powaznie: mam faktycznie
          problem z nazewnictwem. Poniewaz na poczatku nazywalam go na moim "ojczystym"
          forum Towarzyszem zycia, to tam przeszlam na bylego TZ. Ale jak go nazywac na
          nowych forach, na ktöre weszlam jak juz nie byl TZ? Masz pomysl?
          • maria73 Re: kim jestes damo kanaliowa? 21.09.05, 01:24
            nie ma się co krygować - jest nadal Towarzyszem Zycia - co byś tam nie
            powiedziala!
            my swoje wiemy !
            • margo.pf je t'aime, moi non plus.....czyli 21.09.05, 01:52
              kocham cie, ja ciebie tez nie ... Tak nazwalabym relacje pomiedzy basia
              a "nieslubnym znajomym", bo tak nazwalabym tego pana. Wlasnego meza nazywam od
              lat "slubnym znajomym" i coz w tym zlego? Znam wiele par ktore przezyly lata
              obok siebie nic o sobie nie wiedzac, nie znajac sie prawie wcale.
              Baska, tak trzymaj :))
              jak powiedzial w mlodosci pewien znany etyk z KUL-u: zyjmy dlugo i czesto.
              • basia553 Re: je t'aime, moi non plus.....czyli 21.09.05, 08:34
                hehe. ja tez musze powiedziec, jestem troche wredna. nie ukrywam przed nim
                ze bardzo go lubie i np. z urlopu wyslalam mu sms-a "jak bedziesz dymal ta inna
                panienke to mysl w tym momencie intensywnie o tym, jak ja cierpie z tego
                powodu". To bylo ponizej pasa, ale sprawilo mi niejaka przyjemnosc:))))
                nasze wzajemne relacje sa pelne takich "wesolych" momentöw.
                • dama-kanaliowa Re: Chmielewska moja milosc 21.09.05, 11:13
                  No wlasciwie nie ale cos tam kiedys czytalam sie zabawnie nie nudzac. A
                  dowiedzialam sie z jakiejs wiadomostki, ze Chmielewska to pseudo literackie a
                  prawdziwego nazwiska nikt nie zna. A moze wlasnie Ktos zna?
                  • konfirm Re: Chmielewska moja milosc 21.09.05, 11:45
                    Irena Kuhn
                  • grenka1 Re: Chmielewska moja milosc 21.09.05, 14:44
                    Oczywiście, że "Joanna Chmielewska" to jej pseudo literackie, dlatego wzięłam w
                    cudzysłów. Prawdziwe to Irena Kuhn i nawet znam jej datę urodzenia, ale o tym
                    sza.
          • jednapani Jak nazwac? 21.09.05, 12:18
            Dla mnie "znajomy" to okreslenie na kogos, kto nie stoi tak blisko.
            Mam wiele znajomych do ktorych dzwonie kiedy mi sie nudzi czy mam jakies
            pytanie. Sa to raczej sporadyczne kontakty.

            "Bliscy znajomi" to np moje trzy kolezanki, i nazywam je wlasnie KOLEZANKAMI.

            Panowie z ktorymi bylam w swoim dlugim zyciu, to dla mnie "byle sympatie".

            Mieszkalam tylko z moim mezem, wiec nie wiem jak nazwac kogos
            z kim sie spalo pod jednym dachem.
            Slowo "konkuben" jest nie do przyjecia, nie wiem dlaczego, dla mnie ma
            znaczenie wybitnie ujemne.

            W tym wypadku slowo PRZYJACIEL nie byloby tak glupie, choc tez "dwuznaczne"...

            Rzeczywiscie sytuacja jest werbalnie skomplikowana!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja